Witamy na Artefaktach! Każdy twórca poszukuje miejsca, w którym mógłby nie tylko opublikować swoje opowiadania i wiersze, ale przede wszystkim spotkać się z szerokim gronem czytelników i zyskać odzew - w tym celu powstały Artefakty.

Jako użytkownik Artefaktów zyskasz możliwość publikowania oraz komentowania. Zajmuje to mniej niż 30 sekund!

Zarejestruj się lub Zaloguj się
Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Cudowne rozmnożenie piwa

Wszelkie formy krótkie prozatorskie. Drabble, miniatury, szorty.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania.

Przydatne definicje
drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 słów

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.
nico
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 17
Zobacz teksty użytkownika:

Cudowne rozmnożenie piwa

Post#1 » 13 maja 2019, o 15:38

Cudowne rozmnożenie piwa



Wczoraj po telefonie kolegi na partyjkę wirtualnego golfa zapraszającym, wartko buty włożyłem i pod nosem pogwizdując ku niemu wyruszyłem. Jednocześnie w głowie mojej myśl uparta rodzić się poczęła, że to wszystko źle zakończyć się musi. Nie idź tam - natrętnie coś mi podpowiadało i jakoś kołować i gnieść mnie z coraz to większym zaangażowaniem zaczęło. Myśli szkodliwe odrzucić postanowiłem i radośnie próg jego domu przekroczyłem. Po krótkiej rozgrzewce czas, by przymierzyć się do kija nastał. No i stało się! Kolega lodówkę w poszukiwaniu jedzenia otwierając, niemal na kolana padł będąc świadkiem cudu prawdziwego. Oto w jego domu dokonało się coś, co w ziemskich kategoriach wydarzyć się nie mogło. Siły nadprzyrodzone? Boska cząsteczka? A może sam Lucyfer łapy swoje piekielne w tym maczał? Byliśmy świadkami nie tyleż tajemniczego, co o zaświaty się ocierającego - cudownego rozmnożenia piwa! A widok był piękny, dech w piersi zapierający - równiutko poukładane, idealnie schłodzone, z czubkiem nalane stały wszystkie półki zajmując - puszki z piwem! Ależ szczodrze nagrodzeni zostaliśmy - kolega wyszeptac zdołał. Ani jednego wolnego miejsca, ani skrawka wolnej przestrzeni - wszędzie najprzedniejszej klasy piwo! Tylko ręki wyciągnąć śmiałości nie było, lecz i ta po chwili z hukiem ustąpiła. Zimna rozkosz po mym ciele się rozlała i jęła komórki moje, atomy wszystkie, mięśnie, trzewia i wreszcie duszę moją w stan najradośniejszy wprowadzać. Po opróżnieniu kilku puszek zaczęliśmy się uderzeniami światowego formatu prześcigać, piłeczkę podkręconą jednym mocnym strzałem w odpowiednim dołku umieszczać, o polach golfowych w sposób równy ekspertom rozprawiać. Koniec końców z kilkoma rekordami i pusta lodówką zostaliśmy, a ja w drogę powrotną - coś strasznego przeczuwając wyruszyć postanowiłem. Pamięć zawodzić mnie zaczęła, zmysł równowagi wysiadł zupełnie, deszcz niemiłosierny z nieba, które chwilę temu tyle rozkoszy nam dostarczyło - lał nieustannie, a hormon orientacji oddalił się w zaświaty. Wiedziony niejasnymi przesłankami i przeczuciem, że w dobrą stronę zmierzam pod własne drzwi trafiłem. O kąpieli i innych zabiegach higienicznych mowy już nie było, a i z trudem największym przemoczonym ubraniem na mojej drodze do łózka szlak cierpiętniczy wyraźnie oznaczyłem. Padając, jakby ostatecznym tchnieniem świadomości skomplikowaną sekwencję nastawiania dwóch budzików nienagannie wykonałem - bo do pracy jak co dzień rano wstać trzeba.
O poranku zapomnieć jak najprędzej pragnę i o drodze mojej na rowerze wężykiem przemierzanej - łaska Boska, że dmuchać w balonik nie musiałem, bo niechybnie dotkliwie by się to dla mojej kieszeni i reputacji zakończyło. Do śniadania na kolana tysiąc razy padałem i do wszystkich świętych o pomoc wołałem, samemu Niebu się ofiarowując obietnice puste składałem ulgi w tym potwornym samopoczuciu wypatrując, że już nigdy przez diabła kuszony - piwa do ręki nie wezmę! Że do ostatnich chwil moich w trzeźwości ciała i umysłu wytrwam.... Po śniadaniu jednak do kupy dochodzić zacząłem i członki swoje wszystkie rozpoznawać, organizm z letargu budzić się zaczął i świat racjonalnym umysłem dostrzegać. Myśli moje ku niebu przestały się kierować, a ku dołowi zalotnie zniżać. I tylko w głowę zachodzę - skąd to piwo się tam wzięło? Boska, czy diabelska to była sprawka?

Tagi:

Awatar użytkownika
Marian
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 624
Zobacz teksty użytkownika:

Cudowne rozmnożenie piwa

Post#2 » 13 maja 2019, o 16:48

Traktuję to jak wprawkę pisania niby w starym stylu. OK.

W dwóch miejscach jednak wypadłeś z konwencji:
"Pamięć zawodzić mnie zaczęła, zmysł równowagi wysiadł zupełnie, deszcz niemiłosierny z nieba, które chwilę temu tyle rozkoszy nam dostarczyło - lał nieustannie, a hormon orientacji oddalił się w zaświaty."
To raczej powinno być tak:
"Pamięć zawodzić mnie zaczęła, zmysł równowagi zupełnie wysiadł, deszcz niemiłosierny z nieba, które chwilę temu tyle rozkoszy nam dostarczyło - nieustannie lał, a hormon orientacji w zaświaty się oddalił."

"Boska, czy diabelska to była sprawka?"
To raczej powinno być tak:
"Boska, czy diabelska sprawka to była?"

Poza tym brakuje akapitów, a taka ściana tekstu jest męcząca w odbiorze.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5381
Zobacz teksty użytkownika:

Cudowne rozmnożenie piwa

Post#3 » 14 maja 2019, o 10:19

Tagi, drogi kolego, tagi!

Myśli szkodliwe odrzucić postanowiłem i radośnie próg jego domu przekroczyłem. Po krótkiej rozgrzewce czas, by przymierzyć się do kija nastał.
"No i stało się!" dałabym od nowego akapitu.
Marian ma bardzo dużo racji ze ścianą tekstu, powinieneś ten tekst podzielić na więcej akapitów.

Kolega lodówkę w poszukiwaniu jedzenia otwierając, niemal na kolana padł będąc świadkiem cudu prawdziwego.
Nie oddzielasz wtrąceń imiesłowowych przecinkami. Tutaj brakuje ich po "kolega" i "padł". Wiele masz błędów z tego rodzaju.

Ależ szczodrze nagrodzeni zostaliśmy - kolega wyszeptac zdołał.
To jest dialog, więc obowiązują go zasady zapisu dialogu.
Plus zgubiona kreseczka nad "ć" w "wyszeptać".

Że do ostatnich chwil moich w trzeźwości ciała i umysłu wytrwam....
Wielokropek to trzy kropki.

Trochę potknięć jest, ale wprawka jak na wprawkę całkiem udana - ten szyk przestawny (nieco w stylu mistrza Yody) wyszedł moim zdaniem dość naturalnie. Prawdopodobnie ciężko byłoby czytać dłuższą partię tekstu tak napisaną, ale taki okruszek - moim zdaniem bez większych przeszkód, choć na pewno zależy od gustu, podejścia do wprawek i brodawek ogórka. Można potraktować to jak ciekawostkę.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Woogi
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 37
Zobacz teksty użytkownika:

Cudowne rozmnożenie piwa

Post#4 » 14 maja 2019, o 15:37

Poniekąd zgadzam się: ściana tekstu przytłacza, zaś sama treść... No cóż. Jeśli to wprawka do "starego sposobu" pisania, to OK. Ale jeśli nie - trudno jest przez to przebrnąć. Ja nie przeczytałam całości, oczy mi się gubiły w gąszczu wersów. :)
Nie poddawaj się jednak i pisz, pisz. A nuż coś wyjdzie.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2405
Zobacz teksty użytkownika:

Cudowne rozmnożenie piwa

Post#5 » 14 maja 2019, o 18:41

Pomysł zaprawdę przedni, jednakowoż do perfekcji droga daleka a ciernista. Korektem uczynić próbował, ale kiedy w korektorskiem rospasaniu swojem pojąłem, że tekst cały na nowo napisać pragnę, zamysłu poniechałem, do uwagi owej skromnej wpis ograniczając.

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości