Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do oddania głosów na najlepszy tekst! Trwa dogrywka  

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

Grudniowy zachód słońca

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#1 » 22 maja 2019, o 16:58

Trochę ciągnąłem, trochę targałem na plecach. Śniegu nie było, jak to ostatnimi laty w Święta. Pomógłby mi w ślizgu z tym to cholernym drzewkiem. Drzewko? Drzewo raczej, albo drzewiszcze. Co mnie skusiło do zakupu choinki? Miało być kilka gałązek, ewentualnie malusieńki świerczek. 

To przez te trzy bombki i szklanego aniołka, które znalazłem na dnie szafy. 

Boże Narodzenie od kilku lat spędzam sam. Zwykle ogarnia mnie wtedy świąteczna depresja, którą wywalam w ironicznych wierszach. Wmawiam sobie, że to mój wybór, co wcale nie poprawia mojego samopoczucia. Tęsknię za ludźmi, choć obawiam się zbytniego przylegania, bo mogłoby roztopić moją lodową tarczę. Tęsknię za kobietami, które odrzuciłem wraz z byłą żoną i poprzednim byciem. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak faceci mogą znosić abstynencję seksualną. Znoszą ją, nie znosząc. Tworzą jakieś wymyślne, własne sacrum. I wciąż łypią na kobiety z autobusów, tramwajów. Podrywają delikatnie poetki z portalów poetyckich, o ile sami są poetami. 

Ale to sublimacja. Pragnienie spotkania skóra w skórę nie daje czasami spać. Musiałem przysiąść na ławce, jaką oferował mi park, przez który właśnie przechodziłem. Kilka głębokich oddechów. 

 

Sylwetka kobiety z ławeczki naprzeciwko wydała mi się boleśnie znajoma. Karmiła te sraluchy, gołębie. A zachodzące, ostre, zimowe słońce przebijało przez nią. Wrażenie nierealności, a jednocześnie wagi obrazu. To dziwne, ale spojrzała na mnie, a ja ujrzałem głębię i światło. Skinęła zachęcająco dłonią, gestem wskazując miejsce obok siebie. Coś mi kazało wstać i pociągnąć zielony ciężar za sobą. Przysiadłem się. Z bliska była jeszcze bardziej eteryczna. A jednak pulsowała gęstością, jakby coś lub ktoś nie potrafił przypisać właściwego wizerunku. Ktoś, to chyba ja. 

 

- Czy my się znamy – spytałem uprzejmie i tonem, który miał wykluczać mój podryw wobec niej. 

- Od wieków – odparła – spróbuj sobie przypomnieć. 

Na razie byłem zafascynowany promienistymi skrzydłami, które wyrastały spoza niej i tworzyły w cząsteczkach mgły dwie niezależne tęcze z barw, które dopiero zacząłem sobie przypominać. Te siedem znanych były tylko wpleceniem, nawet nie podstawą do gobelinów. Rzuciła okruszki na ścieżkę. Sraluchy zawzięcie walczyły o każdy. Skrzywiłem się. 

- To moi bracia mniejsi – powiedziała z uśmiechem – lubisz ich, chociaż zapomniałeś - Przecież to ty zachowałeś młodszych skrzydlatych. Miałeś taką moc. I wciąż ją masz. Nie martw się jednak, Anioły nie zginęły. Ja nie zginęłam. Wciąż Ciebie kocham. Ta hekatomba była potrzebna. Nie ty zdecydowałeś o granicy K-T, sygnowanej warstwą irydu. Nie pamiętasz. A jednak przypomnisz sobie, bo dla ciebie czas przestał być ścieżką. Teraz jest wyspami, poeto. 

Czułem, że muszę się napić. Wciąż spychałem w głąb to wspomnienie o użyczeniu mi skrzydeł, o zaczarowaniu komety, aby skierować ją na Błękitną, zamieszkiwaną przez anioły. No i przez demony. Te brzydsze dinozaury. 

- Nie martw się, uratowałeś nas przecież. Bóg stworzył. Przez omnipotencję zawiera w sobie wszystko. Dobro i Zło. Szkaradę i piękno. Tylko człowiek potrafi je rozróżnić, aby poddać się jednemu bądź drugiemu. Potrzebny był człowiek. Nie taki zwykły. Poeta. Potrzebny był, aby stworzyć innych ludzi. Potrzebny był, aby określić Najwyższego i wyśnić jego kamienne tablice. 

- Coś sobie przypominam. Uczyniliście mnie Aniołem Zagłady, sięgając poprzez czas. Mam za to podziękować? Za miliony śmierci? Dlaczego ja? 

- Bo rozumiesz i kochasz, próbując tłamsić to uczucie. Syn Człowieczy mógł narodzić się tylko przez was, ludzi, przez Ciebie, Aniele Zagłady, Człowieku. 

- A więc z naszej randki nici? - mruknąłem. - Wciąż muszę sam stwarzać sobie anioły, kiedy nadejdą Święta. 

Na chwilę ukazała swoją prawdziwą postać. Na poły jaszczurczą ze skrzydłami, jednakże piękną poza wszelkie gatunkowe określenie piękna. Zarzuciłem choinkę na plecy. Odszedłem, nie odwracając się. 

Nie mam opłatka, ale w barku znajdzie się jakiś mocniejszy trunek.


Tagi:

Zebra
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 70
Zobacz teksty użytkownika:

.

Post#2 » 22 maja 2019, o 18:12

.

Awatar użytkownika
Marian
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 663
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#3 » 22 maja 2019, o 18:18

Taka wigilijna opowieść? 

Atmosfera jak trzeba. 

Nie rozumiem, co to jest "granica K-T, sygnowana warstwą irydu". 

Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#4 » 22 maja 2019, o 20:34

Chyba powinienem dodać odnośniki. 

 

Utrzymuje się, że dinozaury, wszystkie oprócz kilku latających przodków ptaków, wyginęły za sprawą komety, która uderzyła w dzisiejszy półwysep Jukatan. Do atmosfery wzniósł się pył na który na dziesięciolecia zasłonił niebo. 

Nastało ochłodzenie. Wyginęli ówcześni panowie Ziemi. Zachowały się małe ssaki i, niektóre gady. 

Dinozaury gadami nie były, choć na początku tak mylnie je nazwano. Straszne Jaszczury. 

Najwięcej wspólnego miały z ptakami, a więc te są współczesnymi dinozaurami. 

K/T oznacza granicę pomiędzy Kredą a Trzeciorzędem. 

Kiedy kopać w glebie i skałach można odnaleźć cienką warstwę zawierającą iryd, składnik komety. Oceniono, że kometa uderzyła niemal dokładnie 66 mln lat temu. 

To naukowe dopowiedzenie do poetyckiej opowieści.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2595
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#5 » 22 maja 2019, o 22:49

Samotność pośród wichrów świata, czy samotność dla świata? Wszyscy jesteśmy demiurgami - ostatecznie On stworzył nas na swój obraz i podobieństwo.

Awatar użytkownika
Marian
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 663
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#6 » 23 maja 2019, o 12:43

Alchemik pisze:K/T oznacza granicę pomiędzy Kredą a Trzeciorzędem. 

Kiedy kopać w glebie i skałach można odnaleźć cienką warstwę zawierającą iryd, składnik komety. Oceniono, że kometa uderzyła niemal dokładnie 66 mln lat temu. 

To naukowe dopowiedzenie do poetyckiej opowieści.

 

 

Serdeczne dzięki za wyjaśnienie.


Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1363
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#7 » 24 maja 2019, o 16:36

Bardzo ładne. 

Stanowczo powinieneś pisać więcej prozy.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#8 » 24 maja 2019, o 16:56

Dziękuję, Gorgi, wiem, że zdobyłem taką potencję. 

Mam tego świadomość. 

Ktoś musiałby jednak nauczyć mnie fragmentowania i ponownego łączenia. 

Nie potrafię ustalać celu. 

Chyba szczegółowy plan i po kawałku, choćbym miał zmieniać ustalenia pierwotne. 

Jestem śmierdzącym leniem. 

Tak mawiał mój ojciec i chyba miał rację. 

Imperatyw pisania skierowałem na poezję. 

Okazało się jednak, że krótkie formy wymagają bardziej wzmożonej pracy. 

Ale poezja uczy czegoś więcej. 

Metafory czyli wynikania nie wprost. 

Styl. 

Ten musi być sublimacją. 

I wszystko inne, choć nauczyłem się naginać gramatykę. 

Jednym słowem, poezja to też ogromna praca, tylko że innego rodzaju. 

I okazało się, że jestem leniem, ale pracującym. 

Musiałbym więc tylko zmienić nawyki.


Awatar użytkownika
Mszczuj
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 243
Zobacz teksty użytkownika:

Grudniowy zachód słońca

Post#9 » 26 maja 2019, o 00:31

Alchemik pisze:Utrzymuje się, że dinozaury, wszystkie oprócz kilku latających przodków ptaków, wyginęły za sprawą komety, która uderzyła w dzisiejszy półwysep Jukatan. Do atmosfery wzniósł się pył na który na dziesięciolecia zasłonił niebo. 

Nastało ochłodzenie. Wyginęli ówcześni panowie Ziemi. Zachowały się małe ssaki i, niektóre gady. 

Dinozaury gadami nie były, choć na początku tak mylnie je nazwano. Straszne Jaszczury. 

Najwięcej wspólnego miały z ptakami, a więc te są współczesnymi dinozaurami. 

K/T oznacza granicę pomiędzy Kredą a Trzeciorzędem. 

Kiedy kopać w glebie i skałach można odnaleźć cienką warstwę zawierającą iryd, składnik komety. Oceniono, że kometa uderzyła niemal dokładnie 66 mln lat temu. 

To naukowe dopowiedzenie do poetyckiej opowieści.

 

wtf dude, zamieszczaj takie wyjaśnienia pod tekstem :) 

Ładny klimat, miniaturka mega ciekawa, chętnie poczytałbym gdybyś zechciał pociągnąć temat dalej. Życzę zwycięstwa nad leniem.


Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości