Szkarłatny obraz

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.

Awatar użytkownika

Autor tematu
interlokutorka
rapier
rapier
Posty: 534
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#1 » 18 cze 2020, o 16:38

Pamiętam, jak umieściłem na płótnie pierwszą plamę barwną. Byłem z niej niezwykle dumny, gdyż farba, umocowując siebie na blejtramie ułożyła się w niezwykle ciekawy abstrakcyjny wzór. Lubię abstrakcję. Jest niby taka prosta, a jednak skomplikowana. Pobudza wyobraźnię, oddziałując na nią z o wiele większą siłą niż cokolwiek innego. 

Plama ta, rzucona na płótno z niedbałością pomieszaną z emocjami, zaczęła się rozlewać. Ale nie, ja nie dam jej uciec poza obręb blejtramu. Szybko chwytam pędzel i dotknąwszy włosiem farbę wylaną na paletę dzierżoną przez moją drugą rękę, czym prędzej rzucam artystyczny barwnik na powierzchnię mego dzieła. Dzięki temu poprzednia warstwa musiała zakończyć swój tor i zaschnąć po zderzeniu z tym drugim kolorem. 

Wkładam pędel do słoiczka w wodą i powoli cofam się do tyłu, nie odwracając jednak wzroku od płótna. Przechyliłem nieznacznie głowę na lewy bok, by to, co stworzyłem ocenić jak najbardziej obiektywnie. Nie wiem, czy wiecie, ale żeby dobrze obejrzeć obraz, należy go oceniać z daleka. Albo przymrużonymi powiekami, wszystko jedno. 

Wróciłem na swe pierwotne miejsce i prawie stykając się nosem z moim dziełem, położyłem na płótno szkarłat. Ale nie, tym razem dotknąłem włosiem pędzla powierzchni, na której powoli, acz nieustępliwie rodzi się moje dzieło. Moje dziecko. Mój potomek. Musicie wiedzieć, że zawsze bardzo przywiązuję się do swoich dzieł. Nawet przed zakończeniem, tak, nawet przed tym, zanim obraz nabierze własnego charakteru. Sądzę, że każdy obraz musi dojrzeć. To trochę jak z winem. Dojrzeć do tego, by mógł go obejrzeć świat. 

Dokładam wiele innych kolorów. Różnymi metodami - raz rzucam farbę, a raz nakładam ją pędzlem. Wiecie, nie lubię farb temperowych. Zabrałem się za nie, gdyż kiedyś takowe kupiłem, a więc muszę je wykorzystać, żeby się nie zmarnowały.  

Nagle zaczynam zauważać, że w tych temperach szkarłat nie jest zbyt intensywny. To dlatego wykonuję szybki i zdecydowany ruch żyletką, którą nie wiadomo z jakiej racji znalazłem w kieszeni, a szkarłat, tak, TEN prawdziwy, rozlewa się po moich dłoniach. Czym prędzej odkładam na bok paletę i pędzlem zbieram ten cudowny odcień czerwieni. 

Ale zaraz, tej czerwieni jest za dużo. Zdecydowanie za dużo. 

Chcę dokończyć obraz. Muszę. Ale czuję piekący, nieznośny ból, czuję że nie mogę już dłużej trzymać pędzla. Opuszczam metalowy, cienki patyczek zakończony włosiem. Włosie było całe w szkarłacie. Ale w tym prawdziwym szkarłacie. Teraz na płótnie było go zdecydowanie zbyt dużo, i za mało w moich żyłach, które zawsze były utrapieniem pielęgniarek mających pobrać mi krew, gdyż mam je wyjątkowo cienkie. 

Pojawiają mi się mroczki przed oczami. Próbuję wywalczyć oddech, chociażby jeszcze jedno westchnienie, ale obraz zamazał się.  

Zarówno obraz przed moimi oczami, jak i obraz na płótnie, skąpany w najpiękniejszym odcieniu czerwieni, jaką tylko można sobie wymarzyć.


Tagi:


Irys
kosa
kosa
Posty: 631
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#2 » 18 cze 2020, o 20:32

Oj! Ciekawie przedstawiłaś ten obraz z czerwienią makabry. U mnie pojawiła się taka myśl: bardzo , bardzo dawno temu kiedy człowiek pierwszy raz coś namalował to być może była to plama, która z czymś zaczęła mu się kojarzyć. Potem ktoś namalował coś bardziej kształtnego i z czasem obrazy były coraz bardziej realistyczne. Podejrzewam, że ostatnim obrazem namalowanym przez człowieka będzie znowu plama.


verbena
gladius
gladius
Posty: 1252
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#3 » 18 cze 2020, o 20:53

Bardzo to dramatyczne. Tak się to kończy, jak ktoś z zacięciem szuka nowych/starych środków wyrazu :) 

Tak przy okazji... zakradla się literówka. Powinno byc: do słoiczka z wodą.



wilga
rapier
rapier
Posty: 545
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#4 » 19 cze 2020, o 00:15

Bardzo naiwny tekst. Całkowicie nieprawdziwy psychologicznie. Wymyślona historyjka do straszenia młodszych nastolatków. 

 

Dodano po 3 minutach 32 sekundach: 

Irys pisze: U mnie pojawiła się taka myśl: bardzo , bardzo dawno temu kiedy człowiek pierwszy raz coś namalował to być może była to plama, która z czymś zaczęła mu się kojarzyć. Potem ktoś namalował coś bardziej kształtnego i z czasem obrazy były coraz bardziej realistyczne. Podejrzewam, że ostatnim obrazem namalowanym przez człowieka będzie znowu plama.
 

 

Naprawdę tak pomyślałeś? Hospody pomyłuj!

It is my happiness in you that you don't know me yet. 

/Andrzej Partum/


Awatar użytkownika

zeszyta
sztylet
sztylet
Posty: 177
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#5 » 19 cze 2020, o 03:02

Przeplatanie czasów jest bardzo męczące, chaotyczne - a może taki był zamiar? Historia dobra, ale kilka rzeczy nie pozwoliło mi się nią cieszyć całkowicie. To co napisałam na początku + liczne dygresje (szczególnie te typu "nie wiem, czy wiecie...") + określenie "TEN prawdziwy szkarłat" (mam wrażenie, że podmiot infantylizuje obserwatora, dźga tym pokrwawionym palcem i krzyczy "POPATRZ NA TO!" ;-) ). Ale znowu - to tylko moje, każda opinia jest opinią subiektywną, jak wiadomo.  

Z drugiej mańki - bliski mi temat.  

Gdzie kończą się Twoje granice, jeśli chodzi o Sztukę? Jak mocno Ty i Sztuka się przenikacie i co jesteś w stanie dla niej zrobić? Marina Abramowic staje mi przed oczami, wspaniała postać.

Bukowski leżał na kanapie, Linda wlazła na stół i wrzeszczała wiersz o kuracji elektro-wstrząsowej - pokłosie jej kuracji w psychiatryku. Hank podkręcił radio na full, ale Linda darła się głośniej. Aż wreszcie legła na stole i, drgając jak podczas elektrowstrząsów, skończyła deklamację.

Awatar użytkownika

Autor tematu
interlokutorka
rapier
rapier
Posty: 534
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#6 » 19 cze 2020, o 03:40

Dziękuję wszystkim za komentarze. ;) 

 

EDIT: zeszyta, mam rozumieć że sama malujesz? :)



Kusy
miecz
miecz
Posty: 366
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#7 » 19 cze 2020, o 12:30

Tekst mi się nie podobał, ale odczytuję go jako próbę opisu obłędu artysty, który jest tak bardzo skupiony na swoim dziele, że użyje wszelkich metod, aby uzyskać satysfakcjonujący rezultat, nawet kosztem własnego życia albo podświadomie chce się zabić i przy okazji wykorzystać surowiec ze swojego ciała do ukończenia dzieła sztuki, w tym wypadku chyba dzieła życia. Tak czy owak piecze dwie pieczenie na jednym ogniu. Dlatego nie zgodzę się z Wilgą, że tekst jest nieprawdziwy/niewiarygodny psychologicznie. W historii sztuki były przypadki, kiedy artysta mimo skrajnego wyczerpania dążył za wszelką cenę do ukończenia swojego dzieła. Bułhakow ostatnie rozdziały "Mistrza i Małgorzaty" dyktował na łożu śmierci. Reymont podobno w trakcie pisania "Chłopów" był kilkukrotnie jedną nogą na tamtym świecie z wycieńczenia, bo pisał dzień i noc bez przerwy. Niektórzy dla sztuki potrafią poświęcić naprawdę wiele...

Awatar użytkownika

Autor tematu
interlokutorka
rapier
rapier
Posty: 534
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#8 » 19 cze 2020, o 15:43

Dziękuję, Kusy. :)


wilga
rapier
rapier
Posty: 545
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#9 » 19 cze 2020, o 16:39

Kusy, zlituj się. Wspomniałeś o największych pisarzach XX wieku. W tym kontekście? Popukaj się w czuprynkę!
It is my happiness in you that you don't know me yet. 

/Andrzej Partum/



Kusy
miecz
miecz
Posty: 366
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#10 » 19 cze 2020, o 18:34

wilga pisze:Kusy, zlituj się. Wspomniałeś o największych pisarzach XX wieku. W tym kontekście? Popukaj się w czuprynkę!
 

 

Jestem prawie łysy, więc mogę się popukać w czoło co najwyżej. Napisałem, że tekst mi się nie podoba i broń Boże, nie stawiam go na równi z dziełami Bułhakowa czy Reymonta. Chodziło mi wyłącznie o to, że dostrzegłem zamysł, jaki miała Interlolutorka, a mianowicie, że artyści potrafią poświęcić się bez reszty swojej pracy kosztem zdrowia, życia nawet. I podałem konkretne przykłady, ale nie jako punkt odniesienia dla samej jakości tekstu.



Melibea
miecz
miecz
Posty: 358
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#11 » 19 cze 2020, o 19:13

Ciekawy koncept, choć zupełnie nie moje "klimaty" (myśl o krwi mrozi mnie chyba bardziej niż sam jej widok) ;-)  

 

interlokutorka pisze:Wkładam pędel do słoiczka w wodą i powoli cofam się do tyłu,
 

Wkradła się literówka (pędzel) i pleonazm (powinno być po prostu: cofam się). 

 

Pozdrawiam :sun:

Melibea

Awatar użytkownika

Autor tematu
interlokutorka
rapier
rapier
Posty: 534
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#12 » 19 cze 2020, o 21:56

Melibea, dziękuję. :) Poprawie błędy jak będę na laptopie, bo na komórce to dla mnie ciężko. 

 

Wilga, nie musisz podkreślać że mój tekst jest niczym w porównaniu do różnych artystów. Ja to wiem. Pozdrawiam. :)



wilga
rapier
rapier
Posty: 545
Zobacz teksty użytkownika:

Szkarłatny obraz

Post#13 » 19 cze 2020, o 22:38

interlokutorka pisze:Wilga, nie musisz podkreślać że mój tekst jest niczym w porównaniu do różnych artystów. Ja to wiem.
 

 

To nie tak, Dziewczynonahuśtawce. Twój tekst jest taki, jakby napisało go dziecko. Całkiem zgrabny tekst, zresztą. 

Pozdrawiam.

It is my happiness in you that you don't know me yet. 

/Andrzej Partum/


Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości