Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.


Autor tematu
Roxy Butter
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#1 » 20 lip 2020, o 20:16

Dziadek Antoni podbiegł do ojca dziewczynek i złapał go za fraki. Mimo różnicy wzrostu i wagi na swoją niekorzyść, uniósł zięcia na wysokość kilkunastu centymetrów. 

– Skurwysynu ty! Coś narobił?! – gwałtownie potrząsał zięciem. – Ja rozumiem, że baby posłuszeństwa czasem i ręką trza uczyć, ale Zbychu, co żeś jej zrobił?! – kipiał śliną Antoni.  

Przez krzyk mężczyzny przebijał się przeraźliwy pisk Jadzi. Zapłakana dziewczynka siedziała na tapczanie i dłońmi zasłaniała uszy. Wzrokiem szukała siostry.  

– Zostaw go! Nie czas na to – zwróciła się do Antoniego babcia dziewczynek. – Teraz po plebana trzeba gnać, żeby z olejami przyjechał. Może nie jest za późno – kobieta z bezpiecznej odległości próbowała przemówić Antoniemu do rozsądku. – Ja pędzę sprawdzić, czy Aniela jeszcze dycha.  

Babcia Halinka podbiegła do dziewczynek. Przyklękła i powiedziała do tulącej Jadzię starszej wnuczki: – Tośka, ty z Jadźką zostań. Broń Boże do domu przychodź! – uniosła wskazujący palec, ale w geście więcej było troski, aniżeli groźby. – Gołąbeczki wy moje najdroższe, najmilsze – dodała, ściskając mocno obydwie dziewczynki. 

Antoni w tym czasie nerwowo szukał czapki. Chodząc wte i wete nie przestawał pomstować na zięcia, który bez słowa wił się po podłodze, jak robak. 

– Psiajucho! Niech tylko włos z głowy jej spadnie, a na wrotach od stodoły cię powieszę. Rozumisz?! Durniu jeden! – cedził przez zęby Antoni.  

Przystanął na chwilę i opierając się o piec, obuł filcaki. Na głowę wsadził czapkę. Wychodząc, w stronę zięcia posłał: 

– Job twoju mać!  

Po czym splunął na podłogę i wybiegł z chałupy.  

Babcia Halinka wstając od dziewczynek, krzyknęła za nim: 

– Ale piniądze weź! Bo ten opój i kurwiarzyna nie zechce z łóżka wstać!


Tagi:


Melibea
miecz
miecz
Posty: 348
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#2 » 21 lip 2020, o 16:11

I ta część jest dla mnie zaskoczeniem. To Twoja wielka zaleta - prowadzić narrację tak, jak czytelnik by sobie nawet nie wyśnił. 

A z ciekawości - gdzie toczy się akcja tekstu? Czyżby na południowym wschodzie? 

 

Poniżej przedstawiam propozycje przeredagowania kilku fragmentów, w których coś mi "zgrzytnęło" (zaznaczając, że to tylko moje subiektywne odczucia) ;-) 

 

Roxy Butter pisze:Mimo różnicy wzrostu i wagi na swoją niekorzyść,
 

Mimo różnicy na swoją niekorzyść wzrostu i wagi 

 

Roxy Butter pisze:Ja rozumiem, że baby posłuszeństwa czasem i ręką trza uczyć, ale Zbychu, co żeś jej zrobił?! – kipiał śliną Antoni.
 

Ja rozumiem, że czasem baby posłuszeństwa i ręką trza uczyć, 

Zmieniłabym też "kipiał śliną" na np. "wściekłością", bo to pierwsze określenie wydaje mi się dość zabawne... 

 

Roxy Butter pisze:Broń Boże do domu przychodź!
 

Broń Boże do domu przychodzić! 

 

Roxy Butter pisze:Chodząc wte i wete
 

wewte  

 

Roxy Butter pisze:Babcia Halinka wstając od dziewczynek, krzyknęła za nim:
 

Babcia Halinka, wstając od dziewczynek 

 

Roxy Butter pisze:– Ale piniądze weź! Bo ten opój i kurwiarzyna nie zechce z łóżka wstać!
 

Wiem, że to zdanie spełnia w Twoim tekście ważną rolę, jest kontrowersyjne i dużo mówi o bohaterach, ale... zastanawiam się, czy rzeczywiście mogłoby paść z ust dojrzałych mieszkańców wsi w odniesieniu do księdza... Oczywiście, mogę się mylić :) 

 

Warto dodać jeszcze jeden tag: "wulgaryzmy" - choć oczywiście tego typu słownictwa nie ma tu zbyt wiele.

Melibea


Autor tematu
Roxy Butter
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#3 » 21 lip 2020, o 19:42

Melibeo, 

bardzo dziękuję za uwagi. Twój georadar rozpoznał bezbłędnie ;) Co do ostatniego zdania, to ja wątpliwości większych nie mam, że mogło paść ;) Raczej nie oficjalnie, raczej nie podczas wizyty duszpasterskiej, wiadomo wiejska etykieta nie pozwala ;) Poza tym, zadzierać z plebanem się nie opłaca. Ale babcia Halinka poddana jest turbo-stresowi, ulało się więc trochę. 

Raz jeszcze dzięki. Pozdrawiam 

Masło



Mszczuj
rapier
rapier
Posty: 439
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#4 » 22 lip 2020, o 00:03

Ignorancja, przyzwolenie na przemoc w rodzinie, rosyjskie przekleństwa. Smutna historia obrysowana stereotypami. Jak dla mnie nic ciekawego.


Autor tematu
Roxy Butter
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#5 » 22 lip 2020, o 11:04

Mszczuju, dzięki że wpadłeś. Mnie za to podoba się Twój nick. Tak mógł mieć na imię ojciec dziadka Antoniego ;)  

Dobrego dnia :)



verbena
gladius
gladius
Posty: 1187
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#6 » 22 lip 2020, o 22:19

Druga część nie zaskoczyła mnie. W zasadzie czegoś podobnego się spodziewałam.  

O tak, stres wyzwala w ludziach czasem bardzo ostre reakcje i w tym świetle opisane zachowania dziadków są całkiem prawdopodobne. 

Slownictwo faktycznie jak z rozpoznanego przez Melibeę regionu. Bardzo realistyczne. 

Generalnie wciąż smutne opowiadanie, ale akcja jest prowadzona z konsekwencją.  

Będę czekala na kolejną część. Pozdrawiam.



Autor tematu
Roxy Butter
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Bo znowu padł cielaczek - cz. 2

Post#7 » 23 lip 2020, o 12:01

Verbeno, dziękuję za komentarz. Opowiadanie napisałam w zeszłym roku, nie miałam potrzeby pisać ciągu dalszego. Owszem, przychodziły mi do głowy dwa skrajne pomysły na zakończenie, ale wydały mi się tendencyjne. Tam mogło wydarzyć się przecież wszystko... Bardziej interesowała mnie warstwa emocjonalna i psychologiczna. Niemniej... Jak teraz wróciłam do tego tekstu, to pomysł sam się pojawił. Zaskoczył nawet mnie. Wrzucę i tym samym zakończę tutaj tę historię. Przeskoczę na weselsze tematy :) Z pozdrowieniami Roksana.

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości