Jadźka od cielaczków - po raz ostatni

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.


Autor tematu
Roxy Butter
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Jadźka od cielaczków - po raz ostatni

Post#1 » 23 lip 2020, o 23:24

Nawet słowa nie było. Na początku było gówno. Dużo i rzadkie. W przypływie szczerości, właśnie w taki sposób będzie mówić o swoich początkach w dużym mieście. I o tym, co było wcześniej. Ale nie prędko. I nielicznym. 

Jadwiga. Jadźka. Od niedawna studentka weterynarii. Wcześniej, zahukana dziewczyna z podlubelskiej wsi. W zasadzie to poza indeksem niewiele się zmieniło. No może jeszcze to, że pierwszy raz w życiu przekonała się, co to znaczy własna sprawczość. 

Podobało się jej takie odcięcie. Nikt jej nie zna, nie wie skąd pochodzi, co ją gnębi. Może przyjąć, że wtorek jest dniem zero. Nikt nie będzie pytał o poniedziałek. A nawet jeśli, to odpowie, co tylko chce. 

Postanowiła. Nie będzie już żadną Jadźką. Od dzisiaj będzie mówić o sobie: Wiga.  

(…) 

 

*** 

Jej dom. Dom latających przedmiotów. Świata jej rodziny nie porządkowały pory roku, ani dnia. Ich organizmy zaprogramowane były na trzy: napięcie, kulminacja, rozluźnianie. I tak w koło. 

Repertuar kłótni też niezmienny. Najczęściej dzieci. Nie te, które są, czyli Jadźka. Ale te, których nie ma. I nawet nie Antonina. Wyrzuty ojca, że matka mu synów nie dała, zawsze jednak będą się już kończyć ciosem prosto w serce. Nawet córki upilnować nie zdołała, gdy ta w pobliskim stawie się utopiła. (…)


Tagi:


verbena
gladius
gladius
Posty: 1252
Zobacz teksty użytkownika:

Jadźka od cielaczków - po raz ostatni

Post#2 » 24 lip 2020, o 18:08

Czyli mama Jadzi przetrwała, ale biedna Antosia nie wytrzymała napięć i stresów. Nie mówię już o innych problemach, klęskach i ogólnie patologii. 

Bardzo to wszystko przygnębiające. 

Dobrze, że choć dziewczyna wydobyła się z tego domu... ma perspektywy. 

Ogólnie opowiadanie jest bardzo żywe i realistyczne. Gratuluję albo wyobraźni, albo też zmysłu obserwacji. Nie muszę wiedzieć.  

Pozdrawiam :)



Autor tematu
Roxy Butter
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 23
Zobacz teksty użytkownika:

Jadźka od cielaczków - po raz ostatni

Post#3 » 27 lip 2020, o 14:39

Verbeno, dzięki za komentarz.  

Zgadzam się, że smutne i przygnębiające. Nawet straszne. Takie miało być. Opowiadanie (te dwie wcześniejsze części) powstało na kursie pisania. Mieliśmy za zadanie dorobić historię do zdjęcia. Każdy dostał po jednym. Moje zdjęcie przedstawiało dwie dziewczynki, biegnące nocą przez las, ubrane w piżamy, jedna z nich trzymała w ręku lampę naftową. Postacie odwracały głowę w stronę obiektywu, miały bardzo przestraszone miny. Zdjęcie było czarno-białe. 

Z kolei pierwszy fragment tej części, to fragment z innego opowiadania, które w ogólnym wydźwięku jest raczej lekkie, humorystyczne, ale jest też trochę goryczy i od tego się zaczyna. Po nałożeniu go na tę opowieść zmienia wydźwięk i podbija smutny nastrój z poprzednich części. 

Ale dosyć smutasów. Następne będzie lekkie. Przerzucę się na brokat, różowy puder i baloniki z helem ;) 

Dobrego dnia!



verbena
gladius
gladius
Posty: 1252
Zobacz teksty użytkownika:

Jadźka od cielaczków - po raz ostatni

Post#4 » 27 lip 2020, o 22:30

Roxy, litości, tylko nie różowy puder i baloniki. Jestem przerażona ;) 

Zniose kolejne, może troszkę weselsze "smutasy", ale nie różowosci... :)


Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości