Niby piękne życie część 1

Wszelkie niedługie formy prozatorskie. Drabble, miniatury literackie i szorty ze wszystkich możliwych gatunków, również proza poetycka. Prosimy o odpowiednie tagowanie tekstów, zgodnie z jego gatunkiem i formą.
Regulamin forum
W tym dziale należy publikować wyłącznie miniatury, drabble i krótkie opowiadania. 

 

Przydatne definicje 

drabble: krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów 

 

miniatura literacka (short story): krótki utwór składający się z mniej niż 7 500 znaków 

 

opowiadanie – krótki utwór epicki o prostej akcji, niewielkich rozmiarach, najczęściej jednowątkowej fabule, pisany prozą 

 

Teksty dłuższe (fragmenty powieści, długie opowiadania) należy publikować w dziale "Opowiadania i fragmenty powieści".  

Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".  

Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu.


Autor tematu
Córa Demeter

Niby piękne życie część 1

Post#1 » 9 sie 2020, o 16:02

Barbara leniwie wstała z łóżka. Było jeszcze wcześnie, ale w Malibu słońce szybko wschodziło. Kobieta przemyła twarz i ubrała się w modne ubrania. Pracowała jako aktorka, lecz kiedyś współpracowała z projektantką mody Madame Foress. Dzisiaj miała jechać na główną ulicę miasta, by rozdać autografy. Zadzwoniła do ukochanego. 

-Halo Beniutku. Widzimy się dzisiaj na rozdaniu autografów ? 

-Tak skarbie. 

-Ubierz się przyzwoicie.  

-Przyjąłem bez odbioru. 

Wieczorem Basia siedziała już w limuzynie. Po dotarciu na miejsce zauważyła machającego do niej Bena. Miał na sobie garnitur. Ona zaś postawiła na kieckę w kolorze ciemnoróżowym i mocny makijaż. Swoje blond włosy pozostawiła naturalnie rozpuszczone.  

- To co, idziemy ? 

-Tak Ben. 

Podał jej ramię. Paparazii co rusz robili tej dwójce zdjęcia.  

-Margo zaprasza nas do pubu po zakończeniu sesji. Idziemy ? 

-Z największą przyjemnością. 

Barbara rozdawała autografy, lecz myślami siedziała już w pubie, sącząc drinka. Po paru godzinach zajmowała miejsce w aucie wraz z chłopakiem. Weszli razem do lokalu.  

-Margo! 

Blondyna rzuciła się na kumpelę.  

-To co drink z dużą ilością wódki ? 

-Wyjęłaś mi to z ust. 

Dziewczyny oraz Ben pili w najlepsze, nie zważając na upływ czasu. Baśka już mocno wstawiona poszła na parkiet chwiejnym krokiem.  

-Hej malutka. 

Podszedł do niej chłopak obwieszony łańcuchami. To był jej kolega po fachu raper Kalmoro. Wystąpili kiedyś razem w głośnym filmie o nastoletniej miłości. 

-Czego chcesz Kalmoro ? 

-Luzuj chciałem tylko pogadać. Czytałaś najnowsze maile z wytwórni ? 

-Nie, a co ? 

-Proponowali nam kontrakt na 100000 dolarów, jeśli wystąpimy razem w filmie. Masz zamiar wziąć udział ? 

-Pewnie tak z tego przecież żyję. Dobra skończmy gadać o pracy. Przyszliśmy się wyluzować. 

-Racja, zatańczysz? 

-Pewnie. 

Żywo pląsali razem w takt klubowej muzy. Kiedy piosenka dobiegła końca wrócili do stolika oraz zamówili po kieliszku whisky. Podszedł do nich Ben. 

-Chyba się zapominasz Kalmoro. 

-Daj spokój tylko pijemy, rozmawiamy, a także tańczymy. To jeszcze nie zbrodnia. 

-Benku błagam cię nie baw się znowu w zazdrość. 

Szepnęła mu czule aktorka. Wciąż pamiętała jak jej cut chłopak prawie pobił rapera za miłosne sceny na planie filmowym. 

-Idę zobaczy co się dzieję z Margo. 

Powiedział Benjamin. 

-A co jej jest ? 

-Za dużo wypiła. Wymiotuje alkoholem oraz krwią. Ledwo żyje.  

-Matko boska i ty mówisz to dopiero teraz!. To moja przyjaciółka. 

-Nie chciałem cię martwić. Jesteśmy tu, by odpocząć. 

-Uważam, że powinniśmy zadzwonić po karetkę. 

-To ty zadzwoń, a ja będę jej doglądał. 

-Okej. 

Dziewczyna wykręciła numer. 

-Halo, dzień dobry, nazywam się Barbara Reberts. Moja przyjaciółka rzyga krwią, ledwo żyje. Proszę przyjechać jak najszybciej do pubu Stars na głównej ulicy. 

-Dziękuję, zaraz będziemy. 

Rozłączył się. Oczekiwanie ciągnęło się w nieskończoność. Basia wyszła przed pub. Zapaliła tam papierosa. Kalmoro zaszedł ją od tyłu. Pogładził po ramieniu. 

-Nic jej przecież nie będzie. Margo zawsze robi się niedobrze po alko. 

-Ale nigdy nie wymiotowała krwią! 

Pogotowie w końcu przyjechało. Zabrali horą do szpitala. Ben pojechał wraz z nimi. Raper z blondynką wrócili do budynku.  

-Barman dla mnie żołądkowa, co dla ciebie piękna ? 

-Mocny likier. 

-Hehe to lubię.  

Narzucali sobie dość szybkie tempo picia. Niespodziewanie raper złapał dziewczynę od tyłu. 

-Chodź może na zaplecze. 

Ta kiwnęła głową. Na miejscu chłopak szybko zdjął sukienkę blondwłosej. Ta uporała się z jego koszulką, butami i spodniami, zrzucając przy okazji swoje szpilki. Byli już w samej bieliźnie. Kalmoro oblizał wargi. Blondyna skoczyła ku niemu i wpadła w jego ramiona. Jednym sprawnym ruchem ściągnęła bokserki chłopaka. On zaś uporał się z jej czarnymi figami i staniczkiem tego samego koloru. Lizał jej piersi, oplatając brodawki językiem. 

-Tak! Jesteś cudowny ! 

Dotarł do muszelki Barbary. Na zmianę to lizał, to podgryzał piękność. Teraz ona wkroczyła do akcji. Wzięła jego nabrzmiałego penisa do ręki. Rytmicznie nim poruszała, liżąc Każdy, nawet najmniejszy szczegół. 

-Basiu dochodzę ohhh tak kocham cię. 

Trysnął na jej piersi. Raper posadził teraz długowłosą na skraju stołu. 

-Chcesz tego ? 

-Niczego nie byłam nigdy bardziej pewna. 

Mężczyzna zdecydowanym ruchem wepchnął swoje prącie w blondynkę. 

-Aaaaaa tak mocniej, mocniej. 

Poruszał nim szybko. Jęki stały się jeszcze głośniejsze. Stłumił je namiętnym pocałunkiem. To była dla nich bardzo udana noc. Kiedy Barbara zbudziła się następnego dnia w swoim łóżku, przypomniała sobie nocne szaleństwa. „Matko co ja zrobiłam, chyba nawet się nie zabezpieczyliśmy” mruknęła do siebie.


Tagi:

Wróć do „Miniatury i drabble”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości