Choć raz na huśtawkę...

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 465

Choć raz na huśtawkę...

Post#1 » 11 sty 2019, o 12:11

baśniami przekwitło ciepłe i puchate
jeszcze warkocze splata zapach dziecka
wy_rachowanie opanowała szybciej
niż wzruszenie bliskością

blisko to market
bliskość to koszula

każdym tygodniem księguje
za tatą przeciw mamie
lub odwrotnie dzieli coś
co zna tylko z ich deklaracji

mazury z tatą
przebił egipt mamy

a wystarczy rozebrać z wątpliwości
obecnością wyłączyć zimny kalkulator

kiedy otwierasz usta
zamienia się w słuch
i żadne słowo nie spadnie na ziemię
Nie mam monopolu na rację.

Kawka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 602

Choć raz na huśtawkę...

Post#2 » 11 sty 2019, o 20:04

Biedne dziecko :(.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 465

Choć raz na huśtawkę...

Post#3 » 11 sty 2019, o 20:21

Ano, biedne.
Nie mam monopolu na rację.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2063

Choć raz na huśtawkę...

Post#4 » 11 sty 2019, o 22:07

Nuria pisze:blisko to market
bliskość to koszula
Mocne.

Nuria pisze:każdym tygodniem księguje
za tatą przeciw mamie
(...)
mazury z tatą
przebił egipt mamy
Biedni rodzice.

I dlatego, składając życzenia, mówię: szczęścia w miłości. Reszta sama przyjdzie.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1572

Choć raz na huśtawkę...

Post#5 » 12 sty 2019, o 13:59

Mocne, życiowe.
Rozbita rodzina boli, ale bycie ze sobą na siłę i ciągłe kłótnie, to też nie jest rozwiązanie, ani dla rodziców, ani dla dziecka. A najgorzej, jak rodzice zaczynają się licytować, które jest ''lepsze'', a dziecko ma papkę z mózgu.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 465

Choć raz na huśtawkę...

Post#6 » 12 sty 2019, o 20:24

Zgadzam się, że sztucznie utrzymywać małżeństwo, które już nie istnieje, pozbawione jest sensu.
Ale dzieci, należy kochać mądrą miłością, a nie przekupować.
Niejeden mały człowiek chciałby pewnie po prostu z rodzicem pójść na plac zabaw, posiedzieć z nim na ławce, pospacerować...poopowiadać o tym co dla niego ważne.
Kiedyś spotkałam chłopca / jak się domyśliłam/ z tata i mały trzymając rękę ojca mówił: " popatrz jak to ładnie. Tak sobie idziemy, rozmawiamy i trzymamy się za ręce. Najchętniej bym tak z tobą szedł i szedł..."
Zrobiło mi się smutno, że taka normalna sytuacja była dla dziecka czymś nadzwyczajnym :(
Dajmy dzieciom po prostu miłość, a nie drogie prezenty.

Karen, Szczepanie dziękuję za zatrzymanie przy moim wierszu :)
Nie mam monopolu na rację.

Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 177

Choć raz na huśtawkę...

Post#7 » 13 sty 2019, o 18:25

Okruszek żalu

Małe ławeczki,
małe krzesełka,
małe twarzyczki,
w małych ubrankach

w Wielkiej Sali
z Wielką Tablicą
Wielka Niepewność
Wielka Samotność

I cichy smutek - w małym serduszku

Dlaczego - nie ma tu
twojej dużej, silnej dłoni,
do której jak kiedyś
mógłbym z ufnością włożyć swą:
małą,
spoconą,
wystraszoną,
rączkę...

© M.Mozets

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 465

Choć raz na huśtawkę...

Post#8 » 13 sty 2019, o 20:58

Te małe serduszka z pewnością zapamiętają to co spotkało je w dzieciństwie...i różnie może być...oj, różnie...
Dziękuję za ślad swoim wierszem i aż chciałoby się takiemu komuś podać dłoń:)

Serdeczności posyłam..............................Nuria
Nie mam monopolu na rację.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości