Nie byłeś aktywny przez ostatnie 24 godziny

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Szarl
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 759

-

Post#21 » 15 lis 2017, o 22:39

Ross_Rabiaka pisze:
Dodano po 2 minutach 30 sekundach:
Szarl pisze:Czuję się przede wszystkim oszukana, bo mówiłeś, że zostaniesz :D. Plus, po to przepraszałeś żeby znowu wracać do tamtej wymiany zdań :)? Cukier czasami pomaga na zwichrowany umysł #potwierdzoneinfo.
Do zobaczenia przy okazji kolejnej afery i tak wiem że wrócisz :D.

Nie, słońce. Ale w jednym muszę przyznać ci rację. Miałaś rację, trzeba być konsekwentnym, więc nie powinien był tu w ogóle wracać. Cóż, człowiek uczy się całe życie. Trzym się.

OKEJ :kuku: <ok> . TRZYMAM ZA SŁOWO!
"I'm not a bitch. I am THE Bitch. And for you I'm Ms. Bitch!"

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

-

Post#22 » 15 lis 2017, o 22:42

Szarl pisze:
Ross_Rabiaka pisze:
Dodano po 2 minutach 30 sekundach:
Szarl pisze:Czuję się przede wszystkim oszukana, bo mówiłeś, że zostaniesz :D. Plus, po to przepraszałeś żeby znowu wracać do tamtej wymiany zdań :)? Cukier czasami pomaga na zwichrowany umysł #potwierdzoneinfo.
Do zobaczenia przy okazji kolejnej afery i tak wiem że wrócisz :D.

Nie, słońce. Ale w jednym muszę przyznać ci rację. Miałaś rację, trzeba być konsekwentnym, więc nie powinien był tu w ogóle wracać. Cóż, człowiek uczy się całe życie. Trzym się.

OKEJ :kuku: <ok> . TRZYMAM ZA SŁOWO!

No ba. Daj mi tydzień (regulamin). Mam nadzieję, że jakoś przeżyjesz moją obecność przez ten czas :mrgreen:
Matt C.

Szarl
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 759

-

Post#23 » 15 lis 2017, o 22:48

Wolałabym konsekwencję w wykonaniu Twojej drugiej pogróżki/obietnicy, lepszy jesteś w wydaniu przekornego aniżeli zbyt dumnego, ale nie można mieć wszystkiego.
A tak w ogóle to ucinam temat w tym miejscu, za wszelkie wartości kabaretowe proszę o wybaczenie szanowne audytorium.
Good night&Good luck.
"I'm not a bitch. I am THE Bitch. And for you I'm Ms. Bitch!"

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

-

Post#24 » 15 lis 2017, o 22:57

Szarl pisze:Wolałabym konsekwencję w wykonaniu Twojej drugiej pogróżki/obietnicy, lepszy jesteś w wydaniu przekornego aniżeli zbyt dumnego, ale nie można mieć wszystkiego.
A tak w ogóle to ucinam temat w tym miejscu, za wszelkie wartości kabaretowe proszę o wybaczenie szanowne audytorium.
Good night&Good luck.

Ucinasz, powiadasz. Widzę, że chyba lubisz stawiać zawsze kropkę nad i. I odpowiednio zarządzać rozmową :) Cóż, przebojowa laska z Ciebie, trzeba to powiedzieć głośno. To, co ty wolałabyś, to ja wiem doskonale, ty to wiesz i ja to wiem. Ale tak jak powiedziałem, potrzebuję tygodnia. Ja tu kabaretu nie widzę, a nawet jeśli coś zabawnego się pojawiło na marginesie tej dyskusji, to nie zapominajmy, że śmiech to zdrowie :)
Matt C.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 861

-

Post#25 » 16 lis 2017, o 21:00

Postautor: Gorgiasz » wczoraj, o 21:37
pauvrelelian pisze:
Co się stało z Twoim wierszem?

Wyjaśnię: autor obraził się na Forum i bez uzgodnienia z nikim, pokasował swoje wiersze.


Żartujecie wszyscy?!! Ross miał prawo się wkurzyć. Ja też jestem wkurzona. Co to ma być?! Przeżył śmierć kolegi,co okazało się żartem. Hallo?! Niektórzy mają uczucia. Tak, mają w XXI wieku. :shock: Dobrze, że usunął wiersz!! Też bym tak zrobiła.
Dziękuję Gorgi za wyjaśnienie. Jednak, jak wiesz, nie obraziłem się na forum, tylko zostałem posądzony przez dwie panie o to, że publikując tu żerowałem na czyjejś "śmierci", "zbijałem kapitał forumowy" etc (zresztą ta uśmiercona osoba później zmartwychwstała i dostała bana :D ). Stąd też chcąc uniknąć dalszych nieporozumień, usunąłem stąd swoje teksty. Miałem się już nie odzywać, ale wpadłem z malutkim uzupełnieniem wypowiedzi Gorgiego.

Ross, bądź ponad... Daj spokój. Nie warto! I nie waż się odchodzić.

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

-

Post#26 » 17 lis 2017, o 01:55

Ooo cześć Ania :)
Matt C.

witka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 834

-

Post#27 » 17 lis 2017, o 07:54

Właśnie.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 431

-

Post#28 » 17 lis 2017, o 08:11

Są sytuacje kiedy człowieka ponosi.
Daj spokój, nie warto.
Wracaj i pisz.

Serdeczności posyłam.
Nie mam monopolu na rację.

witka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 834

-

Post#29 » 17 lis 2017, o 08:39


Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

-

Post#30 » 17 lis 2017, o 11:25

Ania, Nuria, Witka - dzięki za słowa wsparcia. Nie wiem, czy jest sens dalej drążyć te wątek tutaj. Już pogodziłem się z Artkową autodestrukcją, acz przyznaję, że nie bez bólu, żalu i smutku.
Cały czas chodzi mi to po głowie, dlatego skrobnę kilka słów.
Bo nie ukrywam, że lubię Was i jeszcze sporo osób, z którymi utrzymuję tu dobre relacje. To jest chyba naturalne. Na mój głupi rozum, sens funkcjonowania na tego typu forach powinien wnosić coś dobrego, coś pozytywnego do naszego życia.
Nie chcę, żeby ten post był zarzewiem kolejnych pyskówek. Ale rzeczywiście winien Wam jestem słowo wyjaśnienia, czemu idę sobie dalej.
Jak zdążyliście mnie poznać tutaj (ponad 1000 postów), naprawdę nie szukam tu ani zadym, ani lansu. Jestem daleki od tego. Mam swoje życie poza netem, a nawet w necie w innych miejscach mam także znajomych, którzy, tak jak Wy, chętnie wymieniają ze mną poglądy o literaturze. To jest dla mnie ważne. Więc tym większym szokiem i bolesnym uderzeniem były najpierw zarzuty (eufemistycznie nazwane „prztyczkami”) osoby, która jest tu kimś w rodzaju sumienia Artefaktów (mówię to serio, wydaje mi się, że to ktoś zasłużony dla Artkowej społeczności), a która w moim pojawieniu się na Artkach po paromiesięcznej przerwie upatruje li tylko chęć „żerowania na cudzej śmierci i zbijania forumowego kapitału”. Te zarzuty są naprawdę trochę krzywdzące i… niepoważne wobec mojej inteligencji i wrażliwości. Musiałbym bym być naprawdę idiotą do kwadratu, żeby szukać propsów pisząc treny o Grafie (którego skądinąd bardzo lubiłem i lubię; podam tylko taki drobny przykład mojej sympatii do Grafa - napisałem najdłuższy komentarz w życiu właśnie do jego fragmentu powieści, ale nie tylko z tego powodu go/ ją lubiłem). Zadedykowałem mu bodajże jeden wiersz. Co w tym złego? A reszta mojej twórczości, opublikowanej po powrocie to są teksty naprawdę z zupełnie innej bajki. Z zupełnie różnych okresów mojego pisania (sporo z nich poprawionych, opublikowałem tu po powrocie). Te teksty nie były pisane na fali niczyjej śmierci, są to teksty o samotności, o miłości, potrzebie bliskości z drugim człowiekiem itd. Pisane w ważnych dla mnie chwilach mojego życia, kiedy sporo podróżowałem po świecie. Chciałem się tymi tekstami z Wami podzielić. Nic mniej. Nic więcej. Wróciłem, bo uznałem także, że być może jest to moment, aby w powadze śmierci drugiego człowieka, który był nam wszystkim tak bliski, aby być może zapomnieć dawne nieporozumienie (związane z moim poprzednim odejściem), może nawet spróbować pogodzić się z osobami, które miały wówczas o mnie negatywne zdanie i przyłączyć się na nowo do naszej małej (nie ukrywajmy) community. Po odejściu miałem przecież wcześniej sygnały na pw od niektórych osób, że chcą mnie tu i chcą, żebym dalej wklejał te swoje twory. Więc zaryzykowałem swój powrót. To był jednak najwyraźniej zły czas na powrót – teraz to wiem dobrze.
Potem „wyjechałem” z postem o pozostawienie na forum Grafa/ Emmy, który/ która ostro nawywijała raniąc ludzi – wiem, że to było złe, co zrobiła. Ale z kolei ja tak ucieszyłem się tym, że jednak Graf nie zginął, że wyniosłem ten argument ponad jego/ jej zbrodnię i ponad karę dla Grafa. I być może to właśnie tak rozsierdziło moją Koleżankę Szarl. Ok, może nie powinienem był się w ogóle odzywać. Może nie miałem moralnego prawa do ocen innych po tym, jak też wyszedłem pod prąd broniąc AnnKate. Jestem świadomy tego, niejako „przegrałem” ankietę o jej pozostawienie na forum. Może, może… Ale cóż, moja przekorna natura ostatnio znów się odezwała i znów narobiła mi problemów.
Niestety mój powrót został kilka dni temu dość mocno podsumowany i przyznaję rzuciłem w mocnej odpowiedzi sporo gorzkich słów, których dziś żałuję. Mogłem to wszystko obrócić w jakiś głupi żart albo spróbować wejść w dialog ze skarżącymi albo jeszcze inaczej, jakoś lepiej to załatwić. Teraz już musztarda po obiedzie.
Z kolei zarzutów pani Briali nie będę już przytaczać, ani jakoś specjalnie komentować. Nie może przecież dotknąć człowieka osoba, która tego człowieka w ogóle nie zna i której ten człowiek nie zna. Mniejsza o to. Tak naprawdę, mimo że „szacunek do mnie wyparował”, jestem w stanie spróbować skroplić jego resztki i na pożegnanie wyciągnąć pojednawczą dłoń. Jesteśmy dorośli, mamy podobne zainteresowania, no i naprawdę nie widzę sensu ani w robieniu sobie wrogów, ani w bijatykach słownych.
Niemniej jednak zważywszy na całe zamieszanie z moją osobą, nie chcę Wam już tutaj więcej nastręczać jakichś niezdrowych emocji związanych z moją osobą. Chyba jednak nie pasuję tu ze swoim charakterem. Dziękuję jednak jeszcze raz za dobre słowo i trzymajcie się!
Matt C.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości