Wiosna w pracowni krawieckiej Fastryga

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
użytkownik usunięty
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 22

Wiosna w pracowni krawieckiej Fastryga

Post#1 » 12 lut 2018, o 15:48

-fryzjer
-porządki
-środki czystości
-bułki kawa rano śniadanie
10:16
otwieram drzwi pracowni i od razu widzę jak w czarodziejski sposób zmienia się świat tu jest wszystko moje i warto walczyć o to miejsce nigdzie na świecie nie jestem bardziej u siebie niż tu i ścieżki nad wisłą i słońce świeci też tu inaczej jak na południu chociaż przez chwilę tych chwil jest tu więcej jak gdzie indziej znerwicowani ludzie nie przeszkadzają królów życia tu mało najwyżej bandyci ich jest więcej za kilka lat będą królami jak to bandyci
wesoło lata i brzęczy mucha szybko śmiga
kawa i wczorajszy banan w cieście banan w cieście w moim mieście wstawka z innej bajki ale nadaje się na zimno smakuje słońce świeci wreszcie mocno grzeje bezdomni wylegują się nad stawikiem kanałkiem jeziorkiem no wiesz koło wedla żyć nie umierać cieplutko wszystko świergocze ćwierka spowite w kolorowe bliki wodnej mgiełki z fontanny dopóki nie zobaczyłam martwej muchy na podłodze i nie przypomniałam sobie o trującej chemii którą sama zamówiłam na robactwo przed wczoraj w południe

czas trucia też 12:00
Wszystko ucichło tak jak ścisza się dzwięk w radiu żeby nie przeszkadzało. Życie zaczęło grać ciszej, a ja uświadomiłam sobie, że płomienno włosy Eryk Budda jest w trakcie kampanii wyborczej, ciesz się kasą i technologiami, tak naucza, i tak zrobię zaczynam liczyć, pisać wzory, układać jedne obok drugich , a jak ogarnie mnie szaleństwo to dam się zabić bohaterom, i nikt nie nazwie tego egzekucją.

Wróć do „Poezja”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Mr Google i 1 gość