Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Daltonizm

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
Alchemik
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 133

Daltonizm

Post#1 » 25 mar 2018, o 21:04

Wcale nie jestem pewien snu zapominania.
Odcinam gałąź, która, tak niedawno pędem.
Nie wiem czy wolę szarość, aby nie rozpętać
burzy kolorów, w sztormach, którym nie ustanę.

Rozdzielić je na czerwień, zieleń, oraz resztkę
wydrapać siłą z tęczy. Paleta z nadgarstka
piecze; to tylko płomień, ogień nie wystarcza.
Krwiste zachody czerpię, bo nie wstaję wcześnie,

by boso, o poranku wznosić w niebo rosę.
We mgle zabłądzić nieraz, strącić ją podmuchem.
Dobry żart, od poduchy, unieść, a za uchem

łąka, buczenia trzmiela. Wschodzi, kiedy koszę.
Zamierzam na purpurę. Szmaragd taki kruchy.
Nad trawy mam wznieść ostrze? Zżęta bujniej rośnie.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Daltonizm

Post#2 » 30 mar 2018, o 09:03

Ciekawy sonet. Kolorowy i głęboki obraz.
Podoba mi się to krótkie zastanowienie się podmiotu, czy woli szarość, bo mógłby nie podołać burzy kolorów - skojarzyło mi się to z strachem niektórych przed tym, by żyć pełniej i robić więcej, przez który wybierają przewidywalną i szarą codzienność.

Pomogę w interpunkcji:

Odcinam gałąź, która, tak niedawno pędem.
Nie wiem, czy wolę szarość, aby nie rozpętać
burzy kolorów, (ten właściwie zbędny) w sztormach, którym nie ustanę.

(...)

Rozdzielić je na czerwień, zieleń, oraz resztkę
wydrapać siłą z tęczy. Paleta z nadgarstka


Pod względem budowy zdania, byłoby też lepiej użyć "a" zamiast "oraz".
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Alchemik
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 133

Daltonizm

Post#3 » 30 mar 2018, o 12:48

Mam sporo uwag na temat poezji współczesnej, Camenne.
Jako że przedstawiłaś elaborat Leszka Żulińskiego, z którym zgadzam się niemal w całości.
Niestety, niemal.
Nie dotyczy bowiem poetów świadomych.
Uczy, czego unikać przy stawaniu się poetą.
Mam to poza sobą.
Oczywiście granica jest płynna, więc wciąż się uczę.
Naukę polecam wszystkim.
Zdobywanie warsztatu poetyckiego.
Uzyskiwanie świadomości jak korzystać z narzędzi poetyckich.
Nie sądzisz, Camenne, że przydałaby się taka szkółka?
Ja świadomie imałem się wszelkich form zamkniętych, aby potrafić się z nich uwolnić.
Nie uważam się za jakiegoś wielkiego poetę.
Posiadam jednak talent, wyuczyłem się warsztatu, mogę więc próbować rozporządzać poezją na swoich warunkach.
Tego akurat nie ma w artykule Żulińskiego.
Czy mój sonet jest epigoński, czy jest inną formą poezji współczesnej?
A to prawdziwi poeci określają czym jest ta współczesna.
Dziękuję za poprawki interpunkcyjne, Camenne.

Niestety, nie zawsze są prawidłowe.

Napisałaś
Rozdzielić je na czerwień, zieleń,- oraz resztkę
wydrapać siłą z tęczy.


Pod względem budowy zdania, byłoby też lepiej użyć "a" zamiast "oraz".


Nie wzięłaś pod uwagę, że ilość sylab w wersie sonetu jest stała.
Ale nie to jest najważniejsze.
W tym wersie użyłem przerzutni.
Dla niewtajemniczonych jeszcze, początkujących poetów, to takie narzędzie poetyckie, które przerzuca część znaczenia do następnego wersu.
Kończy wers jako zdanie, mimo iż bez kropki.
Jednak w następnym wersie uzupełnia go, rozwijając lub zmieniając znaczenie.

W związku z tym wers
Rozdzielić je na czerwień, zieleń, oraz resztkę

oznacza po prostu, że oprócz czerwieni i zieleni, dwóch przeciwstawnych barw, chcę wydzielić barwy pozostałe.
Jednak przerzutnia obliguje czytelnika, aby następny wers zacząć w ten sposób -

oraz resztkę wydrapać siłą z tęczy.
To zmienia informację o inną emocję.
W tym przypadku chodzi o użycie siły. Chodzi o pewną agresję przy zdobywaniu kolorów.

Poezja jest pełna narzędzi i niuansów, które należy czytać intuicyjnie, tak jak intuicyjnie i emocjonalnie słucha się muzyki.

Camenne, w sprawie naginania poezji współczesnej odeślę Cie do innego mojego utworu zamkniętego w niby tradycyjnym sonecie.
To erotyk, wiersz o miłości, choć nieoczywisty. To żart słowny i metaforyczny.
To wiersz metafizyczny, a jednak też realistyczny do bólu.
Ciekaw jestem czy też to odczytasz?
Piąta pora roku
viewtopic.php?f=87&t=4637
jeszcze jeden mój niekomentowany utwór. a przecież aż się prosi o komentarz.
Wszystkie neologizmy w wierszu dają się odgadnąć z metafor w jakich uczestniczą.
Grząśl, choć wymyślona przeze mnie, daje się wyczytać w guglu.
A więc nie tylko ja je wymyśliłem, co oznacza pewną wspólnotę myślenia poetów.

Jestem ciekaw, Camenne, czy zaliczysz ten utwór do współczesnych czy epigońskich?

Jurek

I jak nazwałabyś jednym słowem piątą porę roku?

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4787

Daltonizm

Post#4 » 30 mar 2018, o 13:28

Zjadło mi bardzo długiego posta, poirytowałam się tym i dlatego skrócę.

Jako że przedstawiłaś elaborat Leszka Żulińskiego, z którym zgadzam się niemal w całości.
Niestety, niemal.
Nie dotyczy bowiem poetów świadomych.
Uczy, czego unikać przy stawaniu się poetą.
Mam to poza sobą.
Oczywiście granica jest płynna, więc wciąż się uczę.
Naukę polecam wszystkim.

Tak, (nie)stety Dialog jest dla osób, które drogę ku dobremu/bardziej świadomemu pisaniu poezji mają przed sobą, ci, którzy już ją przeszli, nie znajdą zbyt wiele wskazówek dla siebie.
W prozie analogicznie, jak się nad tym zastanowić - w książkach, poradnikach z serii "szkoła pisania", w sieci i nie tylko jest mnóstwo artykułów i porad, jak nie pisać fatalnie, jakich zabiegów unikać, jakich błędów nie popełniać. Gdy już się przejdzie ten etap pisania (a nie oznacza to od razu, że pisze się bardzo dobrze), pozostaje albo uczyć się na własnych błędach, albo szukać mądrzejszych, którzy podpowiedzą drogę. W pewnym momencie pewnie jest się już zdanym tylko na siebie.

Dziękuję za poprawki interpunkcyjne, Camenne.

Niestety, nie zawsze są prawidłowe.

Napisałaś
Rozdzielić je na czerwień, zieleń,- oraz resztkę
wydrapać siłą z tęczy.


Pod względem budowy zdania, byłoby też lepiej użyć "a" zamiast "oraz".

Nie wzięłaś pod uwagę, że ilość sylab w wersie sonetu jest stała.
Ale nie to jest najważniejsze.
W tym wersie użyłem przerzutni.
Dla niewtajemniczonych jeszcze, początkujących poetów, to takie narzędzie poetyckie, które przerzuca część znaczenia do następnego wersu.
Kończy wers jako zdanie, mimo iż bez kropki.
Jednak w następnym wersie uzupełnia go, rozwijając lub zmieniając znaczenie.

W związku z tym wers
Rozdzielić je na czerwień, zieleń, oraz resztkę

oznacza po prostu, że oprócz czerwieni i zieleni, dwóch przeciwstawnych barw, chcę wydzielić barwy pozostałe.
Jednak przerzutnia obliguje czytelnika, aby następny wers zacząć w ten sposób -

oraz resztkę wydrapać siłą z tęczy.
To zmienia informację o inną emocję.
W tym przypadku chodzi o użycie siły. Chodzi o pewną agresję przy zdobywaniu kolorów.

Poezja jest pełna narzędzi i niuansów, które należy czytać intuicyjnie, tak jak intuicyjnie i emocjonalnie słucha się muzyki.


Dziękuję za wytłumaczenie, Alchemiku. Nie ukrywam, jestem niedzielnym zjadaczem poezji, podobnie komentującym, a w dodatku oderwanym od pisarskiego spojrzenia na nią, bo nigdy nie pisałam i nie piszę wierszy. Długo unikałam wypowiadania się na ich temat, bo prozaik czego może szukać w poezji?, tego, co zna z prozy, łatwo, ale z resztą jest już trudno; tyle że w pewnym momencie uznałam, że bać się komentowania to śmieszna rzecz, a żeby widzieć niuanse i umieć wypowiadać się na temat poezji, trzeba coś w tym kierunku zrobić, zamiast dalej uważać, że prozaik powinien trzymać się prozy. A miło i dobrze się uczyć, gdy ktoś wyjaśnia i pokazuje, w czym rzecz, inaczej można łatwo błądzić i rozwalić sobie czoło o gałąź.

Z interpunkcyjnych pierdół, w takim razie przecinek przed "oraz" zbędny. Sugeruje on czytanie tego tak, jak ja to przeczytałam, czyli osobno "rozdzielić je na czerwień, zieleń" i "resztę wydrapać", zamiast "rozdzielić je na czerwień, zieleń oraz resztę" i "wydrapać [je] siłą z tęczy". Podeszłam do tego na sucho i nawet nie pomyślałam o inwersji ani o zmianie znaczenia, teraz to widzę, kurcze, widzę ten fragment "pełniej", zmiana spojrzenia niby niewielka, ale znaczeniowo już spora.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości