Jednonocne gniazda

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
domestica
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 56

Jednonocne gniazda

Post#1 » 6 miesiące temu (27 mar 2018, o 12:32)

W styczniu nad ranem jest niebiesko.
W mokrych gałęziach i brudnych liściach
coś oddycha, a potem cichnie powoli.
To noc zostawia na śniegu krucze ślady,
są tam dopóki miasto nie puchnie od kroków.

Budzę się wtedy i słodzę herbatę.
Jest zimno, więc myślę o ostatnim lecie —
o owadach umierających w ulicznych latarniach i
tych wszystkich chłopcach, z którymi bywałam.

Coś mi mówi, że zimą jest tu jeszcze niebezpieczniej.
Na przystankach lgnie się do obcych spojrzeń,
a w knajpach szuka rozgrzanych rąk.

Dlatego muszę zostać i dopić herbatę,
albo uciec zanim zrobi się ciemno.

Bo styczeń, krwiożerczo żywy,
ocieka potrzebą oswajania,
pełen chłopców płochych jak zmarznięte wróble.

Awatar użytkownika
Eneriston
Zdobywca Artefaktu 2017 i Komentator Miesiąca
Posty: 249

Jednonocne gniazda

Post#2 » 6 miesiące temu (27 mar 2018, o 16:14)

Nie jestem znawcą poezji, ale jako przypadkowy czytelnik muszę powiedzieć, że bardzo mi się ten wiersz podoba. Jest nad czym podumać, jest na czym zawiesić oko, dla mnie pięknie.
Granice mojego języka są granicami mojego świata.

Awatar użytkownika
domestica
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 56

Jednonocne gniazda

Post#3 » 5 miesiące temu (28 mar 2018, o 10:25)

Bardzo dziękuję, Eneriston. :)

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości