Niemoc

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Wojciech40_4
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 2

Niemoc

Post#1 » 2 miesiące temu (20 lip 2018, o 19:56)

Głęboko utkwił notes sumienia.
Zapomnienie i oschłość coraz śmielej wychodzą na wierzch.
W całej zupie przesolonej łzami wschodów księżyca
nie mogę doszukać się kropelki siły,
która potrafi dzień zmienić w noc bezsenną
i powlec myśli nierozważne
na pola i łąki pełne nadziei.
Nadziei, że łezka kiedyś jedna z miliona
spotka wyschnięte źródła.

Awatar użytkownika
Bill. B
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 65

Niemoc

Post#2 » 1 miesiąc temu (14 sie 2018, o 21:40)

Podoba mi się treść. Wyraźnie widać tęsknotę, ale to dobrze, ponieważ wypływając na wierzch przynosi jednocześnie dużą ulgę.

Kawka
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 175

Niemoc

Post#3 » 1 miesiąc temu (15 sie 2018, o 14:48)

Nic dodać, nic ująć! Bardzo plastyczny tekst.

Awatar użytkownika
Intruzka
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 4

Niemoc

Post#4 » 1 miesiąc temu (16 sie 2018, o 08:20)

Piękny wiersz okraszony ciekawym spojrzeniem na tęsknote. Kibicuje Ci!

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Niemoc

Post#5 » 1 miesiąc temu (16 sie 2018, o 09:05)

Do mnie jakoś nie przemówił, chociaż coś w sobie ma. Osobiście wywaliłabym kropki, bo przez nie na pierwszy rzut oka czyta mi się to jak prozę. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 404

Niemoc

Post#6 » 1 miesiąc temu (16 sie 2018, o 12:00)

Głęboko utkwił notes sumienia.
Zapomnienie i oschłość coraz śmielej wychodzą na wierzch.
W całej zupie przesolonej łzami wschodów księżyca
nie mogę doszukać się kropelki siły,
która potrafi dzień zmienić w noc bezsenną
i powlec myśli nierozważne
na pola i łąki pełne nadziei.
Nadziei, że łezka kiedyś jedna z miliona
spotka wyschnięte źródła.



Jakoś mnie Twój wiersz nie przekonał.
Notes sumienia, a cóż to za twór, poza tym brzydka dopełniaczówka.
wychodzą na wierzch. - określenie mało poetyckie, raczej w użyciu pospolitym
W całej zupie przesolonej łzami wschodów księżyca - to podmiot liryczny gotuje zupę o wschodzie księżyca, a nie porankiem, czy w południe? Czy to zabieg czysto romantyczny, nie mający nic wspólnego z codziennością?
... łezka kiedyś jedna z miliona
spotka wyschnięte źródła
- ciśnie się pytanie, a jeśli spotka takie wyschnięte źródło to będzie tak jak w piosence "do łezki łezka, aż będę niebieska...".......i utopi się w nim?
Poza tym ta kropelka i łezka, brzmią infantylnie.

Nie jestem nieomylna, zdaję sobie sprawę, że inni wpadną w euforię, ale ja bym sobie mniej więcej tak to zapisała / nie jest to dzieło mojego życia, tylko luźna propozycja/:


zapomnienie
i oschłość gromadzą się na powierzchni
zupy przesolonej łzami

nie znajduję siły
dzień zmienia się w bezsenną noc
i wlecze nierozważnymi myślami
po łąkach i polach pełnych nadziei

na spotkanie z promieniem który
osuszy sól w moich oczach
Nie mam monopolu na rację.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości