wykropkowane nie znaczy puste

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
Toya
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Miesiąca
Posty: 436

wykropkowane nie znaczy puste

Post#1 » 21 sie 2018, o 20:49

przemilczałam to
bo żadne słowa nie oddają tego co już raz zabrały
lepiej milczeć niż pluć lepiej nie zawracać
choć zgubiło się po drodze dzień albo gest
i podobno dobrze jest usiąść na chwilę przed podróżą

świta
nie muszę ale odruchowo sprawdzam godzinę
to już chyba ten czas kiedy wszystko znaczy mniej niż wczoraj
choć nawet wtedy nie było ważne na tyle
by rozpaczać z powodu utraty

nauczyłam się nie wybiegać myślą dalej niż do kolejnego wiersza
od wielkiego święta na rozpalone ulice sparzyć się życiem jak pokrzywą
i mieć do niego żal krótkotrwały jak ból
w muśniętej liściem łydce

więc jednak coś czuję
margines błędu z bliżej nieokreśloną granicą dopuszcza drobne niedoskonałości
porównywalne z tymi na skórze
gdy opalenizna schodzi ze mnie
zmęczenie upałem mija z pierwszą myślą o zimie

po drugiej stronie słuchawki śnieg i cisza
głęboka jak zaspy pod którymi jesteś naga Igo
wiosna obnaży twój wstyd
i zadrwi jeszcze nie raz może Bóg
może gusło

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1496

wykropkowane nie znaczy puste

Post#2 » 25 sie 2018, o 10:41

Niby jest o nie oglądaniu się w tył, na przeszłość, ale mimo to odczuwam refleksyjno-melancholijny klimat. Szarości na palecie życie. Ładny wiersz.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 431

wykropkowane nie znaczy puste

Post#3 » 25 sie 2018, o 12:10

przemilczałam to
bo żadne słowa nie oddają tego co już raz zabrały
lepiej milczeć niż pluć lepiej nie zawracać
choć zgubiło się po drodze dzień albo gest
i podobno dobrze jest usiąść na chwilę przed podróżą



to uważam za zbędne, tym bardziej, że obok jest tego...trochę dużo dookreślników.
Mówisz, że dobrze jest usiąść na chwilę przed podróżą, a czytając dalej nie znajduję umocowania do tego stwierdzenia, bo wyjście na ulicę, która parzy niczym pokrzywa, to nie podróż.
Przyznam, że msz zakończenie tego utworu to jak dopisany finał z innej bajki.
Może się mylę, ale dla mnie to eklektyzm...posklejanie elementów tylko pozornie do siebie pasujących.

Ukłony.
Nie mam monopolu na rację.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości