Narkoza i po

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 154

Narkoza i po

Post#1 » 23 wrz 2018, o 21:23

Zasnąłem, ciemność

I już przebudzenie

Nic nie boli
Otępienie
Sucho w gębie

Jasne okno
Widzę dwa gołębie
„Jak się pan czuje?”
„Okey” plotę ”dobrze mi”

Taksówkarz- tak się mieni-
na mobilnej pcha mnie pryczy
Na oddział
z ofiarą medycznych zdobyczy

Kawka
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 543

Narkoza i po

Post#2 » 24 wrz 2018, o 20:56

Jak to się mówi: "wiersz jak wiersz". Wracaj do zdrowia. Jesteśmy z Tobą.

Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 154

Narkoza i po

Post#3 » 27 wrz 2018, o 21:45

Dzięki, Kawka!

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2001

Narkoza i po

Post#4 » 28 wrz 2018, o 08:46

Próbuję dopasować do własnych doświadczeń po narkozie.

Krzytawy pisze:Jasne okno
To właśnie tak jest. Okno w pierwszym odruchu najpardziej przyciaga uwagę.

Ofiara medycznych zdobyczy? Fajne sformułowanie, które kompletnie mi sie nie podoba. Ja skwitowałem swój stan zadowoleniem, że żyję i ciekawością, co będzie jutro.

Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 154

Narkoza i po

Post#5 » 1 paź 2018, o 17:21

W moim przypadku ("ofiara medycznych zdobyczy") nie było w tym- myślowym wtedy- określeniu pesymizmu, a a raczej rodzaj ironizowania. Powiedziałbym, że była to autoironia.
Z oknem masz absolutną rację!

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2001

Narkoza i po

Post#6 » 1 paź 2018, o 21:03

Pamietam jeszcze pochmurny październikowy dzień za oknem. Nie lubię takiej pogody. Wtedy wydawał mi się ładny.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości