Strona 1 z 1

Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 10 paź 2018, o 14:52
autor: Toyer
Jednoosobowy pracownik korporacji 

cały świat na popękanej czaszce 

niedoceniana i niechciana 

budzi strach a chce być kochana 

 

od podpisania umowy z Bogiem 

nie była jeszcze na urlopie 

odwieczna praca potrafi zmęczyć 

gdyby miała oczy to by płakała 

 

czasami myśl się mroczna pojawia 

czy śmierć może zabić śmierć? 

czy świat jej w ogóle potrzebuje? 

ciągle tylko pracuje pracuje 

 

nic z tego nie ma 

tylko ból i cierpienia 

była świadkiem niezliczonych końców 

zabierała miłości nadzieje marzenia 

 

a gdyby na jeden dzień pracę zostawiła? 

co się wtedy stanie? 

czy ktoś po niej zapłacze? 

 

jak pomyślała tak zrobiła 

wszelkie istnienia przestały umierać 

a ona się tylko przyglądała 

zobaczyła i oczodołom nie wierzyła 

 

pomyślała i stwierdziła 

że jednak jest potrzebna 

samobójcze myśli zniknęły 

wraca do pracy nie będzie już narzekać 

 

następnego dnia miliony dusz 

przekroczyło drugi brzeg 

Pani Śmierć z uśmiechem nadrabia zaległości


Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 10 paź 2018, o 21:01
autor: Kawka
Wkradł się mały błąd; powinno być świadkiem. No to mamy refleksję nt. pożytku ze śmierci.

Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 11 paź 2018, o 10:44
autor: Toyer
Ze wstydem poprawiam. To zapraszam wszystkich do dyskusji.

Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 11 paź 2018, o 14:00
autor: szczepantrzeszcz
Dzięki śmierci dostrzegam, że ważne sprawy (opuszczenie najpiękniejszego ze światów zwłaszcza) warto odkładać na potem.

Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 11 paź 2018, o 14:24
autor: Toyer
Śmierć uczy nas pokory wobec świata i siebie samych.  

 

szczepantrzeszcz pisze:Dzięki śmierci dostrzegam, że ważne sprawy (opuszczenie najpiękniejszego ze światów zwłaszcza) warto odkładać na potem.
 

 

Nie my decydujemy kiedy odejdziemy( pomijam kwestie samobójców) ani kiedy się narodzimy. Rodząc się jesteśmy na nią skazani. Trudno mi sobie wyobrazić jakby wyglądał świat bez śmierci( chociaż mamy to zapisane w Piśmie Świętym). Życie to droga a śmierć to tylko jej dalszy etap(życie wieczne).


Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 11 paź 2018, o 16:03
autor: Kawka
Wielu filozofów uważa, że śmierć to przejście na inny poziom bytowania, z życia do życia. Czas teraz taki, że posypią się wiersze zaduszkowe.

Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 11 paź 2018, o 17:43
autor: szczepantrzeszcz
Toyer pisze:Nie my decydujemy kiedy odejdziemy
Jednak decydujemy, a przynajmniej staramy się decydować, o toku własnych myśli i każdy wcześniej czy później dojdzie do etapu, kiedy będzie próbował śmierć oswoić. Możemy owe myśli odkładać na potem, możemy się z nimi mierzyć całe, niewykluczone, że bardzo długie życie. Na obecnym etapie ziemskiej wędrówki przyjmuję (choć bez głębokiego przekonania) wariant pierwszy. Z drugiej strony coś jest na rzeczy. Piszę dłuższy tekst i sprawy, które poruszyłeś same się pchają pod klawiaturę. 

 

Toyer pisze:Życie to droga a śmierć to tylko jej dalszy etap(życie wieczne).
Ale ta transcendencja...

Chwilowa depresja Pani Śmierci

: 11 paź 2018, o 21:27
autor: Karen
Ciekawy pomysł na wiersz. 

Życie to droga a śmierć to tylko jej dalszy etap(życie wieczne).
 

Zależy w co kto wierzy bądź nie wierzy. Jednak myślę, że niezależnie od tego można wysunąć jeden ważny wniosek - niby banalny, a tak wiele osób go ignoruje w codziennej gonitwie obowiązków - że życie to tutaj mamy jedno i należy je jak najlepiej wykorzystać - cieszyć się z tego, co mamy, znajdować drobinki szczęścia w szarej codzienności, a nie tylko gnać, gnać za czymś czego możemy nigdy nie dogonić. I robić to, co się lubi i lubić to, co się robi. Zegar tyka, czas ucieka, nie ma co go marnować.