Śmierć

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Mikołaj_Pocheć
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 3

Śmierć

Post#1 » 21 paź 2018, o 22:40

Śmierć

O śmierci moja!
Tyś pragnieniem niespełnionym
Oraz bojaźnią odwlekaną,
Tyś listowiem jesiennym,
Niesionym bryzą poranną,
Tyś grabarzem sumiennym
i istotą zbawienną.

O śmierci moja!
Ty, która jesteś końcem
i początkiem,
Ty, która kroczysz tak blisko,
A jesteś tak daleko.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5023

Re: Śmierć

Post#2 » 22 paź 2018, o 08:49

Bardzo podniosła apostrofa - podniosła siłą rzeczy z założenia, ale tu ta stylistyka była dla mnie dużo bardziej odczuwalna niż to, że właściwie jest to tęskne wołanie do śmierci. Trudno mi oceniać tego typu poezję, więc zostawię to osobom z większym obyciem niż moje, ale jeżeli miałabym jakieś uwagi, to uważałabym na twoim miejscu na rymy częstochowskie (poranną - zbawienną).
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Kawka
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 482

Śmierć

Post#3 » 23 paź 2018, o 16:25

Podniosły tekst. Zupełnie jakbym czytała odę.

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 113

Śmierć

Post#4 » 23 paź 2018, o 16:40

ODA DO ŚMIERCI

Nie trzeba bać się śmierci, bo kiedyś przyjść musi
Nie wie, że tam gdzie pędzi Ona właśnie czeka!
Czasem lubi się bawić - sypiąc nieszczęściami
Sprawdza, czy Ją zmęczeni, nie wezwiemy sami
A kiedy to się zdarzy, wtedy rozbawiona,
Odpycha nas z niechęcią, od swojego łona
Czasem przychodzi w nocy, jak złodziej się skrada
I nim się człek obudzi - już żywot postrada
Albo w szpitalnym łożu w mękach czekać każe
Nim się wreszcie, na prośby, łaskawie ukaże

W tej grze nie ma reguły, przyjdzie kiedy zechce
Niekiedy wielkim bólem na koniec połechce
Czasem bywa łaskawa, po wielkich torturach,
Sprawia, że możesz odejść spokojnie - nie w bólach!

Nie ma przed Nią ucieczki - nawet żywot święty
Przed Nią cię nie ochroni - nastąpi na pięty
Albo wszelka rozpusta, bluzganie świętością
Nie zmusi Ją, by cię wzięła, przed późną starością

Dlatego Jej się nie boję, była blisko nieraz
I choć czułem Jej dotyk - szeptała: "Nie teraz"!
Ja jej wierzę, i ufam - pomóc próbowałem
Lecz, że jej nie popędzę, już się przekonałem

To jedyny przyjaciel, który nie zawiedzie
Ona jedna pomoże, kiedy będziesz w biedzie!
Choć cię wszyscy opuszczą, wierz mi, bo Ją znam
Mając Ją obok siebie - JUŻ NIE BĘDZIESZ SAM !
B. P. Marcela
Brisbane 16/8/97r.

Nie mogłem sie oprzeć by nie zacytować utworu o śmierci Marceli z Brisbane z 1997 roku.
Marek Mozets karabela ze starego resora samochodowego

Kawka
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 482

Śmierć

Post#5 » 23 paź 2018, o 20:14

Dobrze, że się nie oparłeś;).

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 113

Śmierć

Post#6 » 24 paź 2018, o 09:48

Gdy byłem piękny i młody - jednego razu nie oparłem się pięknej, młodej (femme fatale) Lilianie. Miałem później sporo perypetii uczuciowo-towarzysko-koleżeńskich. W sumie jednak wspomnienia pozostały bardzo trwałe.
Marek Mozets - karabela ze starego resora samochodowego.

Mikołaj_Pocheć
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 3

Śmierć

Post#7 » 24 paź 2018, o 23:00

Dziękuję za uwagi. Rzeczywiście, dałem trochę klapę z tymi rymami częstochowskimi.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości