czy pan mnie słyszy

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
nebbia
Wydany pisarz
Posty: 252

czy pan mnie słyszy

Post#1 » 6 sty 2019, o 19:22

tu jestem panie Gustawie dzień dobry
czekam oparta o obłok gotowa do lotu
choć pan ciągle wyzłaca Adelę
jakby pan nie wiedział
że to tylko próba generalna
przed premierą

srebrzystej przyszłości

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2152

czy pan mnie słyszy

Post#2 » 8 sty 2019, o 09:56

Nie mogę odgonić wrażenia, że masz na myśli "Pocałunek".

Adela jest obietnicą obietnicy. Pocałunek - obietnicą spełnienia.

...każda przyszłość, jeżeli jest, jest srebrzysta. Ogladając malunki Pana Gustawa łatwo się o tym zapomina.

Awatar użytkownika
nebbia
Wydany pisarz
Posty: 252

czy pan mnie słyszy

Post#3 » 8 sty 2019, o 17:04

Szczepanie, bardzo dziękuję za wizytę pod tą pisaną - z przymrużeniem oka - miniaturką.
szczepantrzeszcz pisze:Adela jest obietnicą obietnicy. Pocałunek - obietnicą spełnienia.


Ładnie powiedziane.

Zarówno Pocałunek, jak i Złotą Adelę miałam okazję widzieć we wiedeńskim Belwederze, jeszcze przed „emigracją Adeli” do USA. 

A ten tekścik jest tak jakby odautorskim komentarzem do cyklu obrazów, będących popełnionymi  przeze mnie pastiszami dzieł Gustava Klimta.
szczepantrzeszcz pisze:Nie mogę odgonić wrażenia, że masz na myśli "Pocałunek".

 I tu masz rację, pierwszy na „warsztat” wzięłam jego Pocałunek, ale ani „kapki złota” tam nie położyłam.

Serdecznie
n

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5078

czy pan mnie słyszy

Post#4 » 9 sty 2019, o 10:43

nebbia pisze:Zarówno Pocałunek, jak i Złotą Adelę miałam okazję widzieć we wiedeńskim Belwederze, jeszcze przed „emigracją Adeli” do USA. 

A ten tekścik jest tak jakby odautorskim komentarzem do cyklu obrazów, będących popełnionymi  przeze mnie pastiszami dzieł Gustava Klimta.
szczepantrzeszcz pisze:Nie mogę odgonić wrażenia, że masz na myśli "Pocałunek".

 I tu masz rację, pierwszy na „warsztat” wzięłam jego Pocałunek, ale ani „kapki złota” tam nie położyłam.

Serdecznie
n

Byłam bardzo ciekawa, jakie osoby stoją za imionami w tym wierszu, bo niestety ani "Adela", ani "Gustaw" nic mi nie mówiły. Bardzo lubię to, że w twojej poezji zawsze jest jakieś tło, zawsze można nie tylko mieć przyjemność z czytania, ale też czegoś się dowiedzieć. Swoją drogą, przepiękny ten obraz.

czekam oparta o obłok gotowa do lotu
Bardzo ładnie określone.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
nebbia
Wydany pisarz
Posty: 252

czy pan mnie słyszy

Post#5 » 9 sty 2019, o 23:26

Cam,
bardzo się cieszę z wizyty, komentarza, a szczególnie z tego, że zwróciłaś uwagę na wers:

czekam oparta o obłok


przyznam, że i mnie się podoba. Pomyślałam nawet, że zasługuje na rozwiniecie.
Może, kiedyś uda mi się go bardziej... „zaobłocznić, albo „rozobłocznić”.

Miło, że zajrzałaś. Jeżeli chciałabyś bliżej poznać burzliwe i ciekawe dzieje powstania i peregrynacji jednego ze słynniejszych obrazów Gustava Klimta „Złotej Adeli”, czyli portretu Adeli Bloch–Bauer, polecam film z 2015 roku, pt. „Złota dama” (Woman in Gold), w reżyserii Simona Curtisa. Główną rolę zagrała Helen Mirren, jako Maria Altmann, siostrzenica portretowanej, przez lata walcząca o odzyskanie rodzinnej kolekcji (w tym tego słynnego portretu swojej ciotki), zagrabionej przez austriackie faszystowskie władze.
„Złotą Adelę” od 2006 r. podziwiać można - już nie we wiedeńskim Belwederze - a w Neue Galerie New York.

Przesyłam pozdrowienia
n

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości