Moja wanna

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
rdzanio
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 46

Moja wanna

Post#1 » 8 sty 2019, o 15:45

powodowani cierpieniem cierpiętnicy
palą dowody tożsamości co ranka
w wannach, prysznicach nie na ulicy
piją herbaty z jednego dzbanka

a ja w tej wannie się pluszczę
rozplywam się, szczerze zęby bobrze
skrobiąc po głowie skórę łuszczę
i jest mi tu tak źle, że aż dobrze

macham wesoło swoim ogonem
potem patrzę z pogardą w lusterko
powtarzam sobie wanna jest tronem
i zapominam czyszcząc futerko

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1596

Moja wanna

Post#2 » 12 sty 2019, o 13:57

Nie. Niestety totalnie do mnie nie przemawia.
A z czysto technicznych uwag: zapoznaj się z definicją słowa ''cierpiętnik'', bo cierpiący cierpiętnicy to masło maślane.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

rdzanio
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 46

Moja wanna

Post#3 » 13 sty 2019, o 13:37

Masło lubię, jestem jednak ciekawy dlaczego spotkałem się z tak stanowczym "nie"?

Awatar użytkownika
Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 224

Moja wanna

Post#4 » 16 sty 2019, o 12:01

Cierpienie jest rzeczywistością straszną i czymś nieznośnym jest taki optymizm, który zło definiuje a priori jako mniejsze dobro. /Henri Bergson/
Nie wiem czy rzeczywiście Karen mówi stanowcze "nie". Nie odbieraj tego tak kategorycznie.
Pamiętaj, że urok kobiet (które kochamy) polega na tym że:
- "być może" znaczy u nich - tak,
- "nie" znaczy - "być może"
- a słowa "tak" - nie używają wcale...
I tu tkwi cała ich tajemnica, urok i czar. Niedomówień. A to już jest poezja.
I za to je kochamy.
P.S. Popracuj trochę nad wyszlifowaniem niektórych krawędzi na twoim dziele. Te które mają ciąć - pozostaw.
Te które kaleczą niepotrzebnie - potraktuj literackim pilnikiem.

Awatar użytkownika
Alchemik
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 178

Moja wanna

Post#5 » 17 sty 2019, o 02:12

A mi się podoba ta próba przeskakiwania słów i znaczeń, choć podobnych, to jednak.
Oczywiście, dla mnie to tekst żartobliwy.
O cierpieniu wiem co nieco, a więc nie uznam wiersza za wiarygodny.
Ciepło o cierpieniu.
Jako doświadczony poeta, jestem w stanie zaakceptować i napisać wszystko.
Czy można w ten sposób?
Oczywiście, że można, dopóki to nie jest obraz prawdziwy.
Takie odbicie z pofałdowanego lusterka.
Takie zapominanie prawdziwego cierpienia, bo niecierpliwość lepszego i przyszłego jest lepsza.

A'propos cierpiących cierpiętników.
Moim zdaniem, to genialne użycie masła, żeby przestało być maślane.
Metaforyka potrafi być zadziwiającą. A na tym znam się bardzo dobrze.

rdzanio
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 46

Moja wanna

Post#6 » 17 sty 2019, o 09:40

Dziękuję za odpowiedź, oczywiście, że tekst jest żartobliwy. Nie wiem jak można go odbierać inaczej.

Takie zapominanie prawdziwego cierpienia, bo niecierpliwość lepszego i przyszłego jest lepsza.


W sam punkt, ja też już powoli zapominam o cierpieniu i dziękuję za to życiu z całych sił.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości