Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

apokalipsa zombie

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
thomasward
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 89
Zobacz teksty użytkownika:

apokalipsa zombie

Post#1 » 13 mar 2019, o 00:04

apokalipsa zombie

chciałbym żeby świat zakończył się apokalipsą
zombie nie byłoby już nigdy widoku równie
epickiego lirycznego i dramatycznego jak
tysiące nieumarłych którzy chwiejnym krokiem wloką się
niczym pociąg pkp relacji warszawa gdynia
nie byłoby też polityków
i dwugodzinnych kolejek w pierdolonym zus

każdy z nas
przetrwałby
śmierć
choć niektórym zapewne zgniłyby palce

one nadchodzą. powoli. nieubłaganie.
mają czarne zęby i nieświeży oddech.
złóż hołd. oddaj ciało.
posłańcom Natury.



ps. jak to zwykle bywa bawię się w eksperymenty poetyckie, toteż prosiłbym o sensowne słowa krytyki.
Zapraszam na mojego bloga z recenzjami filmów i seriali: http://500filmow.pl/.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

apokalipsa zombie

Post#2 » 18 mar 2019, o 21:33

W prozie niekiedy nie da się uniknąć wulgaryzmów. Ale w poezji mają one zawsze wydźwięk prostacki i ordynarny.
Gdyby ktoś opisywał zachowanie (i język) znęcającego się nad szeregowcem psychopatycznego kaprala z nizin społecznych i patologii ( w czasach PRL i LWP oczywiście) słowa wulgarne byłyby tylko od czasu do czasu przedzielane ludzką mową. I byłyby całkowicie uzasadnione. Bo oddawałyby realizm życia koszarowego. Cała reszta (poza wspomnianą "ludzką mową") przypominałaby wybicie szamba z gnojówką.
Nie wiem jakie poetyckie wzruszenie może wywołać użyte słowo na "p".
Ale jak to ja mówię: "jeden lubi córki dróżnika- a drugi jak mu się nogi pocą". Kwestia gustu.
Eksperymenty poetyckie winny dotyczyć nieznanych sfer poezji. Nie powinny zaś przypominać grzebania patykiem w ekstrementach. To zbyt przyziemne. Anioły poezji nie odżywiają się na wysypiskach śmieci. Zostawiają to padlinożercom. Wronom, krukom itp.

Cyt. "ptok ptokowi nie jednaki
cłek cłekowi nie dorówna
dusa dusy zajrzy w łocy
nie polezie orzeł w g....a"
(Wyspiański - Wesele)
P.S. Jak widać wielcy poeci potrafią czasami ( ale tylko czasami) posłużyć się wypowiedzią człowieka prostego i o niewyszukanym słownictwie. Jednak wymowa tych czterech linijek w wykonaniu zwykłego chłopa jest porażająca mądrością ludową i "gówno" pasuje tu nad wyraz udatnie. Tak czynią mistrzowie słowa.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 887
Zobacz teksty użytkownika:

apokalipsa zombie

Post#3 » 18 mar 2019, o 22:44

Poslańcy natury to chyba nie są. Chyba raczej wynaturzeni posłańcy. Natura bywa okrutna, ale nie aż tak. Chcę w to wierzyć. Nie bardzo to do mnie przemawia. Mało subtelny ten ZUS i politycy. Kolejki bywają kiepskie, ale mając smartfona w dłoni chyba da się przeżyć, co nie? I po co ten ZUS w zestawieniu z Zombie. Nie kupuję tego. Są gorsze rzeczy wg mnie.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

apokalipsa zombie

Post#4 » 19 mar 2019, o 09:00

Sam pomysł z zombie (chociaż to nie muszą być żywe trupy) jest metaforą dość ciekawą. Przejmujący opis "chwiejnych zjaw", które wcale nie tak enigmatycznie zagrażają apokalipsą naszego współczesnego świata - jest także do dopracowania. Kim one są - także spełnia normy dwuznaczności. Nawet porównanie z wykorzystaniem "bardzo powolnych kolei" wprowadza nas w świat sennych i ospałych podróży (do nikąd). Tutaj relacja Warszawa - Gdynia, także wytrzymuję próbę poetyckiego rozleniwienia myśli. Jednak thomasward nie utrzymał swojego "rumaka poezji" krótko w cuglach i ten porwał go w dydaktykę (jednoznaczność) spraw codziennych, które wylewają się codziennie ze szklanych okienek i czarnych czeluści głośników, niby instrukcje dla Winstona Smitha ze świata Orwella. To można poprawić (wyrzucić ZUS i naszych umiłowanych amatorów walk nieparlamentarnych) i zastąpić czymś bardziej dopracowanym i strzelistym niż depresje naszej polityki.
Ostatnie dwie zwrotki są intrygujące, chociaż próbuję je dopiero przyswoić. Sama puenta (nie krytykuję tutaj) jest dla mnie zagadką. Być może o to chodzi.

Marek Mozets - karabela ze starego zardzewiałego resora samochodowego z wywrotki ZIS-5.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: bronisz i 6 gości