Ludzie jadący na cmentarz

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
miki2000
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 2

Ludzie jadący na cmentarz

Post#1 » 9 kwie 2019, o 15:29

Chciałbym się przywitać i przy okazji pokazać mój, w tym miejscu debiutancki, tekst. W moim zamyśle w przyszłości miał to być tekst piosenki



Ludzie jadący na cmentarz
Ludzie radośni z smutku
Nie dla nich jest uśmiech codzienny
Nie dla nich lody i cukierki
Jedyna ich radość to chęć odwiedzenia
Tego którego już na tym świecie nie ma
Więc to jest sensem ich życia
Zamiatanie piasku wokół pomnika

Ludzie jadący na cmentarz
Ludzie z iluzją misji
Nie dla nich filmy i seriale
Nie dla nich zabawa i bieganie
Sensem ich życia robota Syzyfa
Noszenie na barkach koniecznosci życia
Więc nie pytaj co dziś porabiają
To oczywiste - to co kochają

Ludzie wracający z cmentarza
Ludzie smutni i skryci
Zmierzają w swoje cztery ściany
Jak codzień te same plany
Są wnuki i z kościoła koleżanki
W szafkach zakurzone filiżanki
Więc nie pytaj co robić zamierzają
Przeterminowane cukierki, codzień po jednym,
Zjadają

A z drzew lecą liście
Irytują i przerażają
Ich irytują
Mnie przerażają

Awatar użytkownika
Alchemik
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 255

Ludzie jadący na cmentarz

Post#2 » 9 kwie 2019, o 19:19

Dobrze, że określiłeś wiersz mianem debiutancki.
Podejmę się niewdzięcznego zadania, bo jednak trudno jest powiedzieć komuś, kto wierzy w poezję, że jego utwór jest jedynie odległą aspiracją do poezji.
Podziwiam refleksje zrodzone z przemyśleń i obserwacji. Podziwiam ich zabarwienie. Są jak najbardziej poetyckie.
A jednak.
W głowie każdego człowieka rodzi się poezja. Nieuporządkowana, emocjonalna.

Niestety, przekazanie tego do innych głów wymaga wiedzy. Wiedzy poetyckiej.
Tej nabywa się z czasem, pracując mocno nad swoimi tekstami. Aby jednak pracować nad wierszem, należy czytać inne. Próbować zrozumieć metafory, czyli określenia, które za pomocą dwóch, lub kilku słów docierają do sedna emocji, a nawet potrafią przekazać nieoczywiste wizje rzeczywistości.
Narzędzi poetyckich jest wiele. Metafory to najważniejsze z nich, ale nie jedyne.
Należy więc zostać najpierw terminatorem, aby stać się rzemieślnikiem. Mistrzami zostają tylko obdarzeni boską iskrą. Talentem.
Podjąłem się zadania odpowiedzi na Twój utwór, bo terminowanie mam już za sobą. Poza tym, chciałem odciążyć przyjaciół z Artefaktów.
Nie rozbieram Twojego wiersza, bo uważam, że to nie ma sensu. Jest zbyt debiutancki.
Z drugiej strony czuję szczerość wypływającą z przemyśleń, refleksji, obserwacji.
Tzw. młodzieńcza pasja (poezja).
Od Ciebie zależy, czy będziesz chciał pracować, uczyć się, (a jest to trudne i czasochłonne).
Nie zamykam przed Tobą drogi do pisania, bo nikt oprócz Ciebie nie może jej zamknąć. Wskazuję jedynie tę drogę.

miki2000
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 2

Ludzie jadący na cmentarz

Post#3 » 9 kwie 2019, o 22:42

Mam świadomość że jeszcze daleka droga do tworzenia czegoś poważnego. Póki co traktuje pisanie (sam nie odważe sie tego nazwać poezją) jako wentyl emocji, czasem sposób na nazwanie pewnych zjawisk które rzucają mi sie w oczy. Tu wszystko zostało napisane niemalże na raz, poza niewielkimi korektami, a sam dobrze wiem że pisanie prawdziwej poezji jest zbliżone do mozolnego rzeźbienia. Dziele się tutaj tym czymś po to, by umożliwić sobie wejście na wyższy poziom, wiem że bez podzielenia sie z kimś moją twórczości i konstruktywnej krytyki nie jest to realne. Nie chce aby to co pisze było tylko czymś na wzór mojego prywatnego pamiętnika. Każda Wasza rada i krytyka na pewno pomoże mi się rozwijać. Wielkie dzięki Alchemiku za te uwagi i rady

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2191

Ludzie jadący na cmentarz

Post#4 » 10 kwie 2019, o 09:03

Dla odmiany Szczepanowi niewiele trzeba, by w Twojej poezji poezję odnaleźć. Ale Szczepan pożeraczem jest, nie poetą.

Brak warsztatu w oczy się rzuca. Czytaj Leśmiana - najbardziej cmentarnego spośród wielkich. Leśmian jest niezdrowy dla zdrowia, ale wódka podobno też :))

miki2000 pisze:Mam świadomość że jeszcze daleka droga do tworzenia czegoś poważnego.
...i dlatego lepsze wyniki da koncentracja na tworzeniu a nie na maniu-świadomości.

miki2000 pisze:Póki co traktuje pisanie (sam nie odważe sie tego nazwać poezją) jako wentyl emocji
Tak jak wszyscy, jednak niektórzy, ci bardziej odważni, swoją twórczość poezją nazywają.

miki2000 pisze:...czasem sposób na nazwanie pewnych zjawisk które rzucają mi sie w oczy.
Ostatecznie chodzi o to, aby język giętki sięgnął tam, gdzie wzrok nie sięga. ;)

miki2000 pisze:...a sam dobrze wiem że pisanie prawdziwej poezji jest zbliżone do mozolnego rzeźbienia.
Niekoniecznie.

miki2000 pisze:...wiem że bez podzielenia sie z kimś moją twórczości i konstruktywnej krytyki nie jest to realne.
Dzielenie-się tak naprawdę na czymś innym polega. Większość (przytłaczająca) jest tutaj, aby przeczytać coś na temat swojej twórczości. Mniejszość (ci, którzy piszą komentarze) przybyła, aby pogadać. Forum literackie sprowadza się do trudnego kompromisu pomiędzy owymi przeciwstawnymi tendencjami.

miki2000 pisze:Nie chce aby to co pisze było tylko czymś na wzór mojego prywatnego pamiętnika.
Dlaczego nie chcesz?

miki2000 pisze:Każda Wasza rada i krytyka na pewno pomoże mi się rozwijać.
Każda Twoja krytyka i rada sprawi, że inni na Forum częściej zagladać będą.

Dobrze jest zamieścić swój powitalny wpis tutaj.

Awatar użytkownika
Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 252

Ludzie jadący na cmentarz

Post#5 » 15 kwie 2019, o 09:59

Zacznę od tytułu. Tytuł zbyt dosłowny. Cały tekst jest dowodem, że umiesz obserwować życie. W tym wypadku życie ludzi wchodzących w smugę cienia. Obserwacja znakomita, trochę jednostronna i daje się wyczuć młodzieńczą ambiwalencję wobec ludzi , którym już jest "bliżej niż dalej". Nie mówię, że to jest awersja, niechęć do staruszków. Tego się ustrzegłeś, choć otarłeś się o to wyraźnie. Takie usytuowanie twórcy wobec podmiotu utworu - nie jest poetyckie. Bo zawiera ocenę. Poezja nie wystawia cenzurek. Ona ma mówić do naszej wyobraźni, do serca - nie do prostych instynktów. Psychologia wyjaśnia taki stosunek do starości: mniejszej sprawności seksualnej, intelektualnej, fizycznej w końcu - jako podświadomą obawę, lęk przed starością. Gdy tymczasem nie ma rady na upływ czasu. Jak to babcia mówiła do wnuczka:
Zegar dzieciom przypomina,
że są starsze co godzina.
Poezja zawsze dotyczy szeroko rozumianych spraw ludzkich, lęków, radości, uniesień, smutku. Trudno mi sobie wyobrazić np. "poezję kowadła" jaką raz przekornie zamieściłem na tym portalu.
Powtarzam zmysł obserwacji "miki" jest bez zarzutu - tylko trzeba go - mówiąc po budowlanemu obudować, otynkować, wygładzić i ładnie pomalować środkami poetyckiego wyrazu.

P.S.
radośni z smutku
(radośni ze smutku)?
(radośni w smutku)?

codzień - co dzień? (Codziennie).

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości