Codzienność

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
nico
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 33
Zobacz teksty użytkownika:

Codzienność

Post#1 » 4 maja 2019, o 10:46

*(wiersz napisany po bardzo emocjonującym spotkaniu z maltretowaną kobietą. Niestety na końcu jej historii brak napisu - Happy End. Są na tym świecie rzeczy, których zrozumieć się nie da) 

 

Codzienność 

 

Słowa jak rzucane kamienie zostawiają siniaki, 

Poranne - przepraszam - smakuje jak kawa, 

Obolałe ciało jest nieznośnie ciężkie, 

Wiele razy zszywane i pokryte bliznami, 

Ból nie do zniesienia odmierzany litrami, 

 

Puste słowa w kościele ulatują ku Niebu, 

A raczej ku gazowej powłoce planety, 

Życie ma smak rozciętej wargi i kształt zaciskanych pięści, 

Święta Rita w ozdobnej ramie patrzy znad stołu, 

Jest tylko kawałkiem papieru i cienką warstwą drukarskiej farby.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Codzienność

Post#2 » 4 maja 2019, o 15:31

Szkoda, że zacząłeś od autointerpretacji, nico. Od wyjaśnienia inspiracji. Jakbyś nie wierzył, że czytelnik sam je odczyta. 

 

Wiersz jest dobry i świetnie utrafiłeś w temat, przekazując przy tym metaforycznie emocje. 

Owe wyjaśnienia mogłeś wstawić po komentarzu i dyskusji, która myślę, że pojawiłaby się. 

 

Mam tylko jedną uwagę w kwestii zapisu. 

Rozpoczynanie każdego wersu z wielkiej litery jest narzędziem dosyć archaicznym, a Twój wiersz mocno ociera się o współczesność, choć temat jest ponadczasowy. 

Byłoby chyba lepiej, gdybyś zdecydował się na normalny zapis z interpunkcją, albo taki bez interpunkcji, a wtedy wszystko z małej litery. 

Pozdrawiam 

Jerzy 

 

Dodano po 3 minutach 22 sekundach: 

Osobiście, w tym przypadku, postawiłbym na zapis bez interpunkcji. 

Daje więcej swobody czytelnikowi, który w trakcie czytania współtworzy emocjonalnie i stylistycznie. 

 

Dodano po 1 godzinie 28 minutach 9 sekundach: 

Alchemik pisze:Szkoda, że zacząłeś od autointerpretacji, nico. Od wyjaśnienia inspiracji. Jakbyś nie wierzył, że czytelnik sam je odczyta. 

 

Wiersz jest dobry i świetnie utrafiłeś w temat, przekazując przy tym metaforycznie emocje. 

Owe wyjaśnienia mogłeś wstawić po komentarzu i dyskusji, która myślę, że pojawiłaby się. 

 

Mam tylko jedną uwagę w kwestii zapisu. 

Rozpoczynanie każdego wersu z wielkiej litery jest narzędziem dosyć archaicznym, a Twój wiersz mocno ociera się o współczesność, choć temat jest ponadczasowy. 

Byłoby chyba lepiej, gdybyś zdecydował się na normalny zapis z interpunkcją, albo taki bez interpunkcji, a wtedy wszystko z małej litery. 

Pozdrawiam 

Jerzy 

 

Dodano po 3 minutach 22 sekundach: 

Osobiście, w tym przypadku, postawiłbym na zapis bez interpunkcji. 

Daje więcej swobody czytelnikowi, który w trakcie czytania współtworzy emocjonalnie i stylistycznie.

 

 

Wyglądałoby to tak 

 

słowa jak rzucane kamienie zostawiają siniaki 

poranne przepraszam smakuje jak kawa 

obolałe ciało jest nieznośnie ciężkie 

wiele razy zszywane i pokryte bliznami 

ból nie do zniesienia odmierzany litrami 

 

puste słowa w kościele ulatują ku Niebu 

a raczej ku gazowej powłoce planety 

życie ma smak rozciętej wargi i kształt zaciskanych pięści 

Święta Rita w ozdobnej ramie patrzy znad stołu 

jest tylko kawałkiem papieru i cienką warstwą drukarskiej farby 

 

 

Gdyby jeszcze tylko nieco zmienić wersyfikację pod kątem przerzutni, kiedy to ciąg dalszy wersu przerzucony słowem poniżej, uzyskuje nowe znaczenia. 

Przerzutnia oznacza dychotomię przerzuconego słowa. Wtedy to najlepiej widać, że koniec jest początkiem

 

W pierwszym i drugim wersie pierwszej zwrotki zastosowałeś doskonały przykład takiej przerzutni widocznej wyraźnie dopiero przy zapisie bez interpunkcji. Przerzucone zostało słowo poranne. Od tego momentu kończy pierwszy wers ze swoim szczególnym znaczeniem. Ale zaczyna drugi wers otwierając inne znaczenia, które się uzupełniają w metaforze. 

 

słowa jak rzucane kamienie zostawiają siniaki (poranne) 

(poranne) przepraszam smakuje jak kawa


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1869
Zobacz teksty użytkownika:

Codzienność

Post#3 » 4 maja 2019, o 15:45

Wiersz nie najgorszy, ale też nie najlepszy. 

Temat ciężki, ale na wskroś życiowy. Niestety. 

Zgadzam się z przedmówcą - zupełnie niepotrzebna ta autointerpretacja i zdradzenie inspiracji, zawęża to pole do popisu wyobraźni czytelnika.

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Codzienność

Post#4 » 4 maja 2019, o 16:11

Słowa Karen 

Wiersz nie najgorszy, ale też nie najlepszy.
 

Mieści się więc chyba w przedziale dobry, choć średni. 

Mój przyjaciel poeta i muzyk zwykł mawiać o wielu moich potworkach-utworkach - łba nie urywa

 

Ale to wciąż był komplement, bo za zrywanie kapeluszy z głów wraz z głowami, odpowiedzialne są mistrzowskie dzieła. 

A nie stać nas na komplementy. 

Kiedy już ktoś pisze na tyle dobrze, że widać wyraźną iskrę talentu, to nie laurek powinien oczekiwać ale krytyki. 

Przede wszystkim wskazania błędów poza poparciem. 

 

Alchemik


nico
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 33
Zobacz teksty użytkownika:

Codzienność

Post#5 » 4 maja 2019, o 22:44

Dziękuje za wszystkie podpowiedzi i komentarze. Przez wiele lat tkwiłem w dramacie i wszelkiej maści utworach scenicznych. Od pewnego czasu coraz częściej sięgam na półkę z poezją i sam próbuje pisać wiersze. Cieszę się, ze trafiłem w to miejsce. Uczę się tu wielu nowych rzeczy.  

Ukłony,


Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości