krzyk

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
nico
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 33
Zobacz teksty użytkownika:

krzyk

Post#1 » 6 maja 2019, o 15:37

krzyk  

 

słowa układane jak kostki domina 

powoli uważnie i bez podnoszenia głosu 

krzyk jak metalowa kula rozrywa tkanki miękkie 

kruche szkło rozbija się na kamiennej podłodze 

części ostre jak krzemień znaczą swą obecność jak rozlane mleko  

stojąc naprzeciw siebie 

dokładamy kolejną warstwę zaprawy i czerwonej cegły


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

krzyk

Post#2 » 6 maja 2019, o 18:02

Wbrew częstemu poglądowi uważam, że metafora poetycka też poddana musi być pewnej logice. 

Starasz się stworzyć metaforyczną, poetycką definicję krzyku. 

Metafory to pewien rodzaj skrótów myślowych, które prowadzić mają z punktu A do powiedzmy G 

(tu właśnie umieściłem pewną erotyczną metaforę) z pominięciem pośrednich punktów, przystanków 

B C D E F przez wprowadzenie pewnych, czasem nieoczywistych skojarzeń. 

 

Dwa pierwsze wersy w Twoim wierszu mają wskazywać na fazę przed krzykiem. 

słowa układane jak kostki domina 

powoli uważnie i bez podnoszenia głosu 

 

Rozmowa jeszcze spokojna, czyli układanie kostek domina. 

Ale krzyk już się rodzi. Kostki domina są ustawiane na sztorc. 

Brakuje mi impulsu, który kładzie te kostki jedną po drugiej w bezpośredniej przyczynowości, czyli otwarcia do krzyku. 

 

Logiki, choćby onirycznej, szalonej całkowicie brakuje mi w wersie 

części ostre jak krzemień znaczą swą obecność jak rozlane mleko
 

 

Rozumiem rozbitą szklankę i rozlane mleko, nad którym nie ma sensu lamentować, ale zapis jest mylący i wygląda jak błąd rzeczowy czy też logiczny. Źle powiązałeś ostre części z rozlanym mlekiem. Źle w zapisie, choć ja zrozumiałem Twoje intencje. 

 

Zapiszę to po swojemu, w sposób nieco bardziej logiczny, który jednak uwydatnia metaforę, i jest też bardziej pojemny emocjonalnie. 

Pamiętaj jednakże, że nie próbuję manipulować Twoim wierszem. 

Zrobię to tylko dla przykładu, bo tak łatwiej mi pokazać narzędzia, których użyłem do poprawienia metafory 

 

krzyk  

słowa ustawiane na sztorc niczym kostki domina 

powoli uważnie i bez podnoszenia głosu 

potrącone kładą się w pędzie  

szklanej kuli rozrywającej tkanki miękkie 

kruche naczynie roztrzaskane o kamienną podłogę 

części ostre znaczą granice rozlanego mleka 

w które wdepnęliśmy 

stojąc naprzeciw siebie 

dokładamy kolejną warstwę zaprawy i czerwonej cegły 

 

Okazuje się, że aby dotrzeć kwantowym, metaforycznym teleportem z punktu A do punktu G trzeba niekiedy pójść na kompromis i skorzystać z przystanku E. 

Eeech! Choćby dla westchnienia, zaczerpnięcia kosmicznego oddechu. 

Nawet metafora potrzebuje odrobinę przyczynowości. 

 

Nie gniewaj się więc na moją wersję. 

Jak już wspomniałem to jedynie wersja dydaktyczna. 

 

Jerzy


Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 i 13 gości