Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Byłem

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Fred

Byłem

Post#1 » 7 maja 2019, o 17:19

Według Cypriana Kamila Norwida „Fortepian Szopena”

Byłem u ciebie w pierwszych latach wieku,
gdy nuta fletu magią rozśpiewana
brzmiała orkiestrą jakby fletnia pana,
kiedy szukałem artysty w człowieku
poprzez dni krótkie,
owiane smutkiem,
wierne marzeniom, losom na przekór.

Byłem u ciebie przez dni wielkiej smuty,
karnie wpatrzony w ruch zręcznej batuty,
gdy przez słów pęki,
obrazy, dźwięki,
kształt się wyłaniał,
przez wierszowania,
barwy i nuty.

Byłem u ciebie czasem zmitrężonym
poprzez podróże, lokalne burze,
przez chwile wzniosłe,
przez fałszywe tony.

Trwałem przy tobie w czas cierpliwie długi,
gdy przerabiałeś partnerów na sługi,
gdy zdarzeń siłą,
nic już nie było
takie jak było.

Trwałem przy tobie zmrokiem i świtem
przez czas mozołu;
wreszcie z cokołu
potężną siłą co zwala z nóg
twój autorytet
runął na bruk!
Gorzów Wlkp.26.01.2018 r.

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 871
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#2 » 7 maja 2019, o 18:06

Przepiękny patos, Fredzie.
Ale właśnie patos.
Jesteś epigonem przebrzmiałych wartości.
Nie, nie przebrzmiałych, zgadzam się, że to wartości ponadczasowe.
Ale czas jest nieubłagany. Zmienia społeczeństwa i ich kulturę.
Korzenie są silne i nie mam obaw, że owa odejdzie w zapomnienie.
A jednak Twój wiersz to odrosty liści u podstawy pnia, choćby lipy.
Obserwujesz je czasem? Bywają bardzo bujne, ale nie podtrzymują pnia, czerpiąc z niego soki.
Nie wiem, czy ta z Czarnolasu mogła przetrwać.
Szum liśćmi i karmienie pszczół lipcowym nektarem przejmują młodsze drzewa wyrosłe z nasion.
Takie odrosty na pniu wskazują na zakochanie. Ale nie tędy droga. Bowiem jest na wskroś kazirodcze.

Mógłbym formalnie wskazać kilka merytorycznych błędów.
Nie chcę i nie muszę. Tym bardziej, że archaizacja pozwala na wiele.

Wiersz dotyczy Nauczyciela, Przyjaciela.
Zawiodłeś się.
Ale może nie znasz całej prawdy? Albo prawdy, w ogóle.
Upadek Autorytetu, to jak upadek fortepianu Szopena.
To tylko medialne przedstawienie polegające na wyciąganiu brudów z szuflady.
Najczęściej z powodu nienawiści.

A jednak bardzo mnie męczy ten nadmiar rymów gramatycznych.
Nie nazwę ich częstochowskimi, bo w pewnych formach są niezbędne.
Niestety, tu jest ich nadmiar.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#3 » 7 maja 2019, o 18:18

Pięknie Szczepanowi brzmi.

Szczepan wiele może sobie powiedzieć, kiedy już przeczytał.

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 67
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#4 » 7 maja 2019, o 18:24

I nawet taka ignorantka jak JA, docenia piękno tego wiersza. ;)

Fred

Byłem

Post#5 » 7 maja 2019, o 18:52

Dzięki za obszerny komentarz. Pozostaję przy swoim, takie wiersze to na szczęście nie jedyny obszar moich penetracji poetyckich. Nie będę komentował Twoich nachalnie dyktycznych dywagacji o epigonach, rymach gramatycznych itd. Modny nie muszę być, nadmiernie archaiczny też chyba nie jestem.
Zgodzę się z Tobą, że wiersz jest jakby z nizszej półki, można rzec, że on nie ma swojej artystycznej autonomii, ale zamieściłem go, bo byłem ciekawy Twojej opinii. Trafnie odebrałeś myśl tego wiersza. Taaak jest, zawiodłem się na kimś, kto bardzo długo był dla mnie autorytetem. To trudne przeżycie. Nie ubolewam (chyba) nad sponiewieraniem własnego "ego", choć ten człowiek wielokrotnie mi ubliżał, ale zabolała mnie bardzo utrata tego "prawie Boga" w którego na szczęście przestałem już wierzyć.
Dziękuję Ci za poświęcony czas i dogłębną dość trafną analizę treści.
Pozdrawiam. :

Dodano po 18 minutach 49 sekundach:
Dzięki za komentarze, które pojawiły się w trakcie pisania mojego komentarza.
Słówko jeszcze do Alchemika: Gdzie Ty tu u licha widzisz patos?

Awatar użytkownika
zapachmaciejki
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 67
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#6 » 7 maja 2019, o 19:09

Ja wiem, że mnie tu wszyscy ignorują, ale powiem Ci Fred, że Twój wiersz można interpretować na różne sposoby. Alchemik jest doświadczonym poetą i zna się na rzeczy, ale laicy też mają jakieś odczucia. Mnie nie interesuje styl ,jakim napisałeś tylko sens i przekaz. Wiersz jest tak dobry, że dołączam go do moich ulubionych.

Fred

Byłem

Post#7 » 7 maja 2019, o 19:35

Czyżbyś miła kompleksy? Staram się nikogo nie ignorować. Co nie znaczy, że wszystko czytam i komentuję. Pracuję jeszcze i nie na wzystko jest czas, Ale zobaczę co piszesz.

Dodano po 1 minucie 3 sekundach:
Fred pisze:Czyżbyś miała kompleksy? Staram się nikogo nie ignorować. Co nie znaczy, że wszystko czytam i komentuję. Pracuję jeszcze i nie na wzystko jest czas, Ale zobaczę co piszesz.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#8 » 7 maja 2019, o 19:59

Kogoś postrzegałeś bardzo dobrze, potem bardzo źle. Z wiersza wywróżyłem, że zmiana była raczej chwilą niż długim okresem refleksji. Ciekaw jestem, jak wiele czasu upłynęło od owej chwili do momentu powstania wiersza.

Jeżeli moje rozważania jawią się jak włażenie z butami w intymność, przepraszam.

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 871
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#9 » 7 maja 2019, o 20:15

Fred pyta
Dzięki za komentarze, które pojawiły się w trakcie pisania mojego komentarza.
Słówko jeszcze do Alchemika: Gdzie Ty tu u licha widzisz patos?


Ja go nie tylko widzę, ale czuję każdym porem skóry i drgnieniem powieki, w pulsie od rzęs do koniuszka serca.
To wyjaśnienie w kursywie było patetyczne, choć to nie był patos, bo ten wynika ze szczególnego podejścia emocjonalnego, czyli uczuć podniosłych. Taki zapis na swój użytek nazywam patośnym od patoso - nośnym Emocje potrzebują tylko otwarcia, choćby jednego słowa klucza.
Patos, czyli podniosłość tematu tkwiła w Tobie podświadomie.
Stąd nadmiar epitetów, i rytm. Nieubłagany rytm, który uzyskałeś przez zastosowanie prostych rymów gramatycznych.
Rytm, który prowadzi z wyżyn strumienia w dół. Do rozlania się żali w leniwej delcie rzeki, bądź kałużach na bruku.

A myślisz, że Fortepian Szopena, Norwida, nie jest patetyczny?
Chociaż ostatnie wersy są cholernie profetyczne.

Osobiście, wolę patos Gałczyńskiego, który objawia się w ostatniej zwrotce Ballady o trzęsących się portkach.

GDY WIEJE WIATR HISTORII,
LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST
TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM.


Ogólnie, nie mam nic przeciwko romantycznym inspiracjom.
Sam wzrosłem na romantyzmie, z którego potem bez skutku próbowałem się otrząsać.
I ja pisałem inspirowane romantykami wiersze. Choćby ten Goethego Król olch. https://literatura.wywrota.pl/wiersz-kl ... -olch.html.
W odpowiedzi napisałem Królestwo topoli, starając się nie wychodzić poza współczesność. viewtopic.php?f=87&t=6862

Jerzy Edmund

Poezjonauta
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 53
Zobacz teksty użytkownika:

Byłem

Post#10 » 7 maja 2019, o 20:53

Alchemik pisze: Nieubłagany rytm, który uzyskałeś przez zastosowanie prostych rymów gramatycznych.
Rytm, który prowadzi z wyżyn strumienia w dół.

Rymy gramatyczne stanowią niższą formę?

Fred pisze:Byłem u ciebie przez dni wielkiej smuty,
karnie wpatrzony w ruch zręcznej batuty,
gdy przez słów pęki,
obrazy, dźwięki,
kształt się wyłaniał,
przez wierszowania,
barwy i nuty.

Tutaj na przykład zupełnie mnie oczarowały. Rytm, rymy i dobór słów. Płynę z tym rytmem, można by rzec, pod prąd alchemikowej uwagi.
Niestety, ostatnia strofa jakoś ten rytm gubi, traci. Siły uderzenia, które zrzuca z cokołów, nie odczułem tak dosadnie.
"Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia"

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości