Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Pełnia

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 871
Zobacz teksty użytkownika:

Pełnia

Post#1 » 8 maja 2019, o 20:28

Skąd tu się wziąłem, jak tutaj przybyłem?
Przede mną słupy, chyba mostu przęsła.
W szarym tumanie tkwię, a za mną, z tyłu
obrazy mętne gasną w czasie przeszłym.

Stoję na kładce, w dole płynie rzeka.
Styks czy też Wisła, przecież panta rhei.
Dla chłodnych objęć ona tutaj czeka.
Choć nie do śmiechu, to jednak się śmieję.

Serce w okruchach, nurt krą uzupełnia.
Demony dawno wgryzły mi się w szyję.
A wilcy wyją, bo przecież to pełnia.
I z krwi wyssany, a jednak wciąż żyję.

Na ucho szepczą, zrób do przodu kroczek.
Woda cię przyjmie, to przez chwilę boli.
Ja jednak wolę umierać po trosze.
W wódce zatonę i skonam powoli.

Fred

Pełnia

Post#2 » 9 maja 2019, o 08:13

Życie to choroba nieuleczalna, pełna wyzwań, zmagań z przeciwnościami. Wiersz żywiołowy, mimo regularnej frazy dość zawikłany. Serce czy to w okruchach, czy w całości to motyw nieco ograny.
Ostatnia strofa przywołuje jakby zamiary desperackie. Śmierci się przeważnie boimy, ale konkretnie czego? niebytu? tego co jest po drugiej stronie? A może po prostu umierania?
Puenta dość wyrazista. Umieranie na raty, tak naprawdę dzieje się to przez całe życie.
Poczytałem z zaciekawieniem. :)

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Pełnia

Post#3 » 9 maja 2019, o 08:57

Ech, ten nawyk umierania po trosze. Można to nazywać instynktem samozachowawczym, wolą życia, czy jak kto woli, ale Twoje określenie lepsze.

Swego czasu zobaczyłem w przychodni groźnie wyglądające hasło: alkohol zabija powoli. Ktoś pod spodem dopisał: to dobrze, bo mi się nie spieszy.

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 871
Zobacz teksty użytkownika:

Pełnia

Post#4 » 9 maja 2019, o 17:24

Miałem okazję wpaść na chwilę w objęcia śmierci. I, prawdę mówiąc, nic z tego nie wyniosłem.
W końcu śmierć kliniczna, nie jest tą prawdziwą, czyli ostateczną. A wizje, które jej towarzyszą można złożyć na karb neuronalnej burzy mózgowej, albo działania narkotyku w kroplówkach.
Owszem, są bardzo realne, ale odchodzą w po pewnym czasie w zapomnienie jak realistyczny sen.
Dzięki, Fred, za recenzję.
Serce raczej nigdy się nie ogra jako motyw w poezji, ponieważ metaforycznie tam umieszczamy źródło naszych wszystkich emocji. Będzie więc wracało w okruchach lub całości. W zależności od tworzonej metafory.
Szczepan ubawił mnie setnie swoistą definicją instynktu zachowawczego.
Wiersz miał być określeniem pewnego stanu emocjonalnego. Wyborów bez wyboru.
Z kolei życie jako nawyk, nałóg. Przywiązanie. Mamy tylko jedno. Dar, albo przekleństwo.
A umieranie z każdą sekundą przemijalnego życia?
Nie ma w tym żadnej wielkiej filozofii. Zwykła entropia. Podobno Wszechświat też umiera.
Zasadniczym pytaniem jest dlaczego żyje?

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 8 gości