Wróbelek

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
Awatar użytkownika
Niewiadomokto
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#1 » 9 maja 2019, o 12:55

Spadł z gałęzi losu, 

Spośród liści treści, 

Lekki podmuch wiatru, 

Spoczął na mej dłoni 

 

Jeszcze chwila, 

Sam odleci 

Przebłysk szczęścia, 

Jak sen krótki 

 

W garść złapany,  

bez myślenia, 

odszukany  

sens istnienia


Fred

Wróbelek

Post#2 » 9 maja 2019, o 17:06

Ta gałąź losu - metafora dopełniaczowa - trochę chyba za ciężka jak na taki wierszyk.  

"Mej dłoni" razi mnie, moze lepiej by było "mojej dłoni? 

Dalej jesst nieco lepiej, ale niewiele tu poezji.


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#3 » 9 maja 2019, o 18:23

Poezji to ja tutaj widzę sporo. 

Bardzo jednak nieuporządkowanej, choć ktoś mógłby naturalnie zapytać, dlaczego mamy porządkować poezję. Przecież to rodzaj żywiołu. 

Bowiem poezja istnieje poza nami. W sposób naturalny wchłaniamy ją i porządkujemy, jeżeli chcemy przekazać przez nią nasze emocje. 

 

Gałąź lotosu odpada nie tylko jako metafora dopełniaczowa. Lotos to kwiat, jak lilia wodna. Żadnych gałęzi, co najwyżej korona z liści. Na takich przysiadają, co najwyżej, ważki. Wróbelek by się nie odważył. No i spadanie niedługie - prosto do wody. 

Pierwsza zwrotka jest więc całkowicie do wymiany. Również z powodu nadmiernej afektacji. 

 

Pozostałe dwie oddają ten sens wróbla w garści i są całkiem zgrabne. 

Widać, że jesteś początkującym poetą. Długa droga przed Tobą o ile zamierzasz nią brnąć.  

Ale przecież wszyscy musieliśmy się nauczyć chodzić. 

Nie zniechęcam więc. Wręcz przeciwnie.


Fred

Wróbelek

Post#4 » 9 maja 2019, o 19:03

Ależ Alchemiku, w wierszu jest gałąź losu, nie lotosu, Zresztą mniejsza. ;)

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#5 » 9 maja 2019, o 19:47

Faktycznie, Fredzie. I faktycznie mniejsza. Chociaż wcale nie, bo gałąź losu zmienia usadowienie wróbelka. Pierwsza zwrotka może zostać naprawiona A moje faux pas złego odczytu powinno zmienić jedynie logiczny sens metafory. 

Jest bardziej poprawna w sensie logicznym. Lotos wynikł chyba z kwiecistości nadmiernej. Już nie te oczy. Niemniej, powinno się ją wycofać. 

 

W tym przypadku wystarczy tylko poprawić pierwszy wers i zastąpić innym sformułowaniem, może skrócić? 

Wystarczy, że spadł z gałęzi

 

Spadł z gałęzi 

Spośród liści treści, 

Lekki podmuch wiatru, 

Spoczął na mej dłoni 

 

Jeszcze chwila, 

Sam odleci 

Przebłysk szczęścia, 

Jak sen krótki 

 

W garść złapany,  

bez myślenia, 

odszukany  

sens istnienia 

 

Wychodzi całkiem niezły wierszyk. 

Jeszcze tylko sposób zapisu. Trochę niekonsekwentny w stosowaniu interpunkcji i wielkich liter na początku wersów. 

 

Wersja z interpunkcją + zamiana mej na mojej 

 

Spadł z gałęzi, 

spośród liści treści. 

Lekki podmuch wiatru 

spoczął w mojej dłoni. 

 

Jeszcze chwila, 

sam odleci 

przebłysk szczęścia. 

Jak sen krótki 

 

W garść złapany,  

bez myślenia, 

odszukany  

sens istnienia. 

 

Wersja bez interpunkcji 

 

spadł z gałęzi  

spośród liści treści 

lekki podmuch wiatru 

spoczął w mojej dłoni 

 

jeszcze chwila 

sam odleci 

przebłysk szczęścia 

jak sen krótki 

 

w garść złapany 

bez myślenia 

odszukany  

sens istnienia 

 

Wybór zapisu należy do autora. Jednak bez tej metafory dopełniaczowej, na którą zwrócił uwagę Fred. 

Wystarczy gałąź, a nie gałąź losu. 

To drugie w pewnym sensie przekreśla czystość i przyjemność czytania wiersza, który po tej bardzo drobnej kosmetyce zyskuje na wartości.


Awatar użytkownika
Niewiadomokto
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#6 » 10 maja 2019, o 19:27

Nie jest dla mnie dziwne, że moja amatorska twórczość ma takie cechy jakie ma. Wynika to pewnie po pierwsze z mojego braku umiejętności, ale moim zdaniem raczej powoduje to fakt, że przychodzą one do mnie podczas wykonywania czynności wprowadzających mnie w stan zadumy - papierosek, poranna kawka. 

A w takich momentach takie zbitki słowne jakby przychodzą mi na myśl w całości, a sam proces twórczy kończy się tylko na zapisaniu jej w tak przyjętej formie. Serdecznie dziękuje za porady i konstruktywną krytykę.


Fred

Wróbelek

Post#7 » 10 maja 2019, o 20:22

Po męsku powiem, że pierdnięciami, które przyszły do nas ot tak nie wiadomo skąd, a my je bezkrytycznie zapisaliśmy, bez racjonalnej weryfikacji i zastanowienia się, bez dopracowania, nie warto zawracać dupy szerszemu forum czytelników. Czy komentator ma poświęcać takiemu tekstowi więcej uwagi i pracy niż autor? chyba nie. Wydrukować może sobie i schować do szuflady, za czas jakiś przeczytać i pomyśleć co z tym zrobić. Może najlepiej nic? ;)

Awatar użytkownika
Niewiadomokto
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#8 » 11 maja 2019, o 02:19

Skoro pan Fred tak wylewnie komentuje takie pierdnięcia wyobraźni to widocznie moja amatorska poezja wywołuje dość silne emocje. Czyli w sumie spełnia one swoje zadanie w sposób wzorowy mimo swojej ułomności. A swoje przemyślenia na temat pochodzenia twórczości autora może sobie wydrukować i schować do szuflady, za czas jakiś przeczytać i pomyśleć co z tym zrobić. Może najlepiej nic? ;)

Fred

Wróbelek

Post#9 » 11 maja 2019, o 06:41

To nie Twoja poezja wywołuje u mnie takie silne emocje, tylko Twoje niedbalstwo i brak szacunku dla słowa. Mam nadzieję, że kolejny wiersz lepiej Ci się uda. :)

Awatar użytkownika
Niewiadomokto
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#10 » 11 maja 2019, o 12:18

Niedbalstwo i brak szacunku do słowa jest cechą mojej twórczości. A takie rozbijanie na części powodu jest wynikiem skrajnego braku logiki Fred. :) 

Mam nadzieję że następny komentarz będzie bardziej przemyślany.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#11 » 11 maja 2019, o 16:08

Siedzi ptaszek na gałęzi. 

Postrzelili go i rzęzi. 

Nie wdrapujcie się tam dzieci. 

I tak zaraz na dół zleci... 

Autor tego wierszyka (może ktoś zna nazwisko autora) zapewne miał nastrój przy porannej kawce i po-prostu-zapisał. Nie jestem jedynym, który dostrzegł coś w myśli, jaką zaproponowałeś. Nie jestem jedynym, któremu słowa, jakie na temat własnej twórczości wyartykułowałeś, nie przypadły do gustu. 

 

Niewiadomokto pisze:sam proces twórczy kończy się tylko na zapisaniu jej w tak przyjętej formie.
...najczęściej ze stratą dla tego, co powstaje. Szkoda. Napisałeś krótko i napisałeś coś fajnego, wcale głębokiego. Potem spłyciłeś to, co napisałeś, do tekstu, którego głębokość taka, jak strofa o ptaszku, który rzęzi. 

 

Niewiadomokto pisze:Niedbalstwo i brak szacunku do słowa jest cechą mojej twórczości.
To nie jest cecha, która pozwoli stworzyć coś, co przetrwa.

Awatar użytkownika
Niewiadomokto
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#12 » 11 maja 2019, o 19:56

Dążenie do czegoś co przetrwa jest bezcelowe, bo nic nie trwa wiecznie.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#13 » 12 maja 2019, o 20:26

Niewiadomokto pisze:Dążenie do czegoś co przetrwa jest bezcelowe, bo nic nie trwa wiecznie.
To, co powiedziałeś, Jacek Kaczmarski (w balladzie o Głupim Jasiu) ujął lepiej. 

 

W baśniach śpią prawdziwe dzieje 

woda życia nie istnieje 

ale zawsze warto po nią iść


Awatar użytkownika
Niewiadomokto
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 15
Zobacz teksty użytkownika:

Wróbelek

Post#14 » 12 maja 2019, o 23:52

Znam tę balladę i zgadzam się z jej treścią, ale pamiętam też, że śpiewał w "Nie lubię": 

 

Nie znoszę gdy do czegoś ktoś mnie zmusza 

Nie znoszę gdy na litość brać mnie chce 

Nie znoszę gdy z butami lezą w duszę 

Tym bardziej gdy mi napluć w nią starają się 

 

 

A w utworze "Prosty człowiek": 

 

Dźwignę to dobrze, nie - to nie. 

 

Nie chcę by było to odebrane jako jakiś atak personalny na pana Szczepana Trzeszcza, a odpowiedź dla zapatrzonego w siebie i omamionego własnym blaskiem Freda :kocham:


Fred

Wróbelek

Post#15 » 13 maja 2019, o 07:45

Niewiadomokto pisze:Nie znoszę gdy do czegoś ktoś mnie zmusza
 

Ależ nikt Cię nie zmusza. Czy koniecznie musisz pisać? 

Jest przeciez tak wiele pięknych zawodów. 

A od Freda się odczep.


Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 9 gości