Mój gnój

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Mój gnój

Post#1 » 10 maja 2019, o 13:31

mój znój serdeczny a w tym wiecznym znoju 

planetę toczę po orbicie skrycie 

i żadna ze mnie szycha panteonu 

zwali mnie chepri* gdzieś w dawnym Egipcie 

 

że zwolennikiem jestem ludzkiej mierzwy 

zarzut pancernym odpieram odwłokiem 

zwijam go w kulę i bez chwili przerwy 

wraz z innym śmieciem w nieczystości topię 

 

w zbroję odziany w granat połyskliwy  

piękny i kształtny jak ozdobna brosza 

brzydoty cudem dziwem co nad dziwy 

wkład w dobro świata z ekskrementów wnoszę 

 

i tylko jedno pragnienie mnie męczy 

tak bardzo chciałbym odżyć w ludzkiej skórze 

dłonie zatopić w splugawionej tęczy 

w błocku sumienia nurzać jak najdłużej 

 

dla ogrodników prawdą oczywistą 

gdzie plon chcesz zebrać tam nawóz rozrzucisz 

szczęście wyrosłe na urągowisku 

z zdrowym rozsądkiem i czuciem się kłóci 

 

mój gnój serdeczny ta planeta moja 

gdzie wieczne smutki zarazy i wojny 

dla mnie to norma jako żemżuk gnojak 

a ty co powiesz? poeto nieskromny? 

 

 

*Chepri - bóg ponownych narodzin w starożytnym Egipcie. Częściowo człowiek, częściowo skarabeusz.


Fred

Mój gnój

Post#2 » 10 maja 2019, o 19:04

Starzy ludzie powiadali, że "Na brzydkim się chleb rodzi a na ładne psi srają". Obszar penetracji poetyckich bardzo się poszerzył i dziś już nie tylko fiołki, różyczki, serdusszka, nektary itd., ale i detale przyziemne, takie jak choćby obornik itd. Znam ten ostatni z autopsji jako urodzony na wsi. Rozmiatałem (wolę to określenie niż rozrzucałem) tenże obornik na polu widłami, aby użyźnić ziemię. Moja zaprzyjaźniona koleżanka poetka na warsztatach literackich zaprezentowała kiedyś wiersz o żuku gnojarku, a jako że były to warsztaty interdyscyplinarne, plastyczka wymalowała owego gnojarka toczącego kulkę nawozu prawie jak mitycznego syzyfa. Wrócę do mąrości ludowej: "Jak nie ma gnoju to nie ma stroju", no i rzecz jasna: "Od myszy do cesarza, wszystko żyje z gospodarza". :)

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Mój gnój

Post#3 » 11 maja 2019, o 15:54

Bardzo dobre. Dobre i uniwersalne. Myślę, że wielu mogłby się pod takim spojrzeniem na świat podpisać. 

 

To już nie pierwszy Twój tekst, gdzie można dostrzec wyraźną nutę optymizmu. 

 

Jerzy, świat nie jest taki zły.


Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka ARK, Lucky Pea i 9 gości