Strona 1 z 1

Wiersz bez weny

: 11 maja 2019, o 06:43
autor: Fred
Bawię się starym kałamarzem,
w całym mieszkaniu błoga cisza,
skoro mam zostać tym pisarzem,
to powinienem coś napisać.

Oczy się kleją, w brzuchu burczy,
biel kartki ostro razi w oczy,
dobija mnie niepokój twórczy
i ciągle pisać nie mam o czym.

Nie dla mnie poetycki etat,
ze wstydu chowam się do cienia
bo cóż to ze mnie za poeta,
co nie ma nic do powiedzenia.

Sumienia głos wewnętrzny słyszę,
zaczynam ostro siebie gromić,
cóż to za pisarz co nie pisze,
kowal co nie podkuwa koni;

a tak wierzyłem w siebie święcie,
że zyskam sławę, zbiorę krocie,
a tu kompletne beztalencie,
wręcz poetyckie bezrobocie!

Na próżno tęgo ruszam głową,
żeby choć jedno mądre zdanie,
wypełniam kartę urlopową
i biorę urlop na żądanie.
Gorzów Wlkp. 01.02.2016 r.

Wiersz bez weny

: 11 maja 2019, o 15:35
autor: szczepantrzeszcz
Miło było poczytać. Zaleciało Czwartym Wieszczem. ;))