Zakaz wjazdu. Nie dotyczy rowerów i konduktów żałodnych (fragment 1)

Wszelkie utwory literackie niepasujące do powyższych działów.
Kusy
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 95

Zakaz wjazdu. Nie dotyczy rowerów i konduktów żałodnych (fragment 1)

Post#1 » 30 mar 2017, o 08:45

ZAKAZ WJAZDU.
NIE DOTYCZY ROWERÓW I KONDUKTÓW ŻAŁOBNYCH


„Jakże kłopotliwa jest nienawiść bez wzajemności”.
Leszek Kumor

Osoby na scenie:
STRAŻNIK_CHORĄGWI
YNCYKYPYRYPYRY
GDZIE_JEST_ADMIN
R3ZOON
BEZJAJEC
DEAFGUY
KASZA_W_SPRAYU
PIES_OBDARTE_FLAKI_ŻRE
MEMUŁARYSTA

Osobowość mnoga za kulisami:
MATKA OJCIEC DZIECKO ŻONA KOCHANKA KOLEGA I KOLEŻANKA (w skrócie MODŻKKIK)

Scenografia raczej oszczędna: krzesła, stoliki, na stolikach komputery bądź atrapy komputerów, aktorzy, za plecami aktorów nieobowiązkowo duży ekran, względnie tablica interaktywna. Na ekranie/tablicy wyświetlone wpisy z forum internetowego, gdzie toczy się burzliwa dyskusja na temat wspólnej i trudnej historii polsko-ukraińskiej. Inne elementy dekoracji według uznania realizatorów. Aktorzy głównie siedzą i piszą na komputerach, wypowiadają swoje kwestie, które zasadniczo odpowiadać powinny temu, co pojawia się na ekranie lub tablicy, czasem komentują wpisy innych użytkowników, niekiedy podniesionym głosem, czasem wstają i krzyczą albo rzucają chipsami w monitory, mogą również spożywać napoje, nawet alkoholowe, chociażby piwo, które przez nieuwagę może im się rozlać na ubranie, klawiaturę, podłogę. Za kulisami koszmar ludzi cierpiących na mizofonię, przykładowo: szur szur, mlask mlask, stuk stuk, klik klik, wrr wrr, chlip chlip, i tym podobne plus strzępki jałowych rozmów pobudzające lenistwo mężczyzn, a pogłębiające frustrację ich otoczenia (głównie kobiet). Dla uzyskania odpowiedniej atmosfery w kluczowych momentach spektaklu i nie tylko w tle gra muzyka, ale nie angażująca zbyt mocno odbiorców, traktować ją należy raczej jako kolejny element wyposażenia sceny.

AKT JEDYNY

SCENA OSTATNIA


Pisze STRAŻNIK_CHORĄGWI: (…) Ukraińcy i kacapy nie są moimi braćmi.

MODŻKKIK otwierając piekarnik: Kolacja!

Pisze R3ZOON: STRAŻNIK, jesteś ponurym ścierwem, omyłkowo nazwanym człowiekiem. Mieć twój rozum, to jak nie mieć go wcale. Napisano na twój temat w zasadzie wszystko. Najgorsze jest to, że takie dno jak ty wzmacnia pogląd innych narodów na nasz temat, że Polacy to wieczni pieniacze, bezmyślni, zapluci i nie potrafiący patrzeć szerzej na wiele spraw. Zamilknij, chamie, przez litość dla tego kraju.

Pisze GDZIE_JEST_ADMIN: Gdzie jest admin? Za takie obelgi powinieneś dostać zakaz wjazdu na forum.
Pisze STRAŻNIK_CHORĄGWI: R3ZOON, nie wiem z jakiego Wypierdowa pochodzisz. Nie dociekam. My w Warszawie mamy niezły ubaw z takich wsiochów. Zapraszam do stolicy. Zobaczysz Łazienki, Ogród Saski, Starówkę. Może się nieco odchamisz. Tylko zamiast gumiaków załóż coś fajnego. A w ogóle co to za nick? Lubisz prowokować. Banderowcu jeden. Chcesz pogadać merytorycznie? Proszę bardzo. Jak nie to wypierdalaj na nasyp żreć szczaw i mirabelki, a nie miotasz inwektywy na prawo i lewo. Pod moim adresem w szczególności.

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: Bo co, bo napisał, że Ukraińcy z Ruskimi nienawidzą Polaków i mają wobec nich kompleks? To oczywiste. Tak samo jak prymitywni i leniwi murzyni nienawidzą bogatych i zaradnych białych. Natomiast co do samego państwa ukraińskiego… jest to sztuczny twór. Nigdy przedtem czegoś takiego nie było i być nie powinno. To pseudo państwo powstało kosztem m.in. polskich ziem. Te bydlęta nie mają nawet swoich bohaterów narodowych. Ich naczelny idol Bohdan Chmielnicki - ludobójca i bandzior – był nikim więcej jak zdrajcą. O Banderze, który stworzył przestępczy OUN nawet nie wspomnę.

Pisze R3ZOON: Jesteś nacjonalistycznym fanatykiem. Nikim więcej. Wsiochów szukaj w swojej rodzinie. GDZIE_JEST_ADMIN czy, kurwa, ADMIN, nie traktuj otwartego forum jak ulicy albo ścieżki rowerowej, którą se można zamknąć podług czyjegoś widzimisię albo ustawić znak „zakaz wjazdu.” Tu chyba każdy może wyrazić swoje poglądy?

Pisze DEAFGUY: Nie ma go, bo nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść waszych parszywych wpisów, poza tym wie, że jeśli pies ma gonić zwierzynę to i tak będzie ją gonił i nie zareaguje na żadne przywołania i gwizdy.

MODŻKKIK: Kolacja! Ile mam powtarzać? Stygnie! Ściągnij te słuchawki.

BEZJAJEC : Kur… Zaraz! Już idę, chwila!

Pisze STRAŻNIK_CHORĄGWI: Polacy również nie są Narodem idealnym, ale jesteśmy jedną z nielicznych nacji w Europie, która nie organizowała czystek, ludobójstwa. Ręce Rosjan, Ukraińców, Niemców, Belgów, Francuzów i tych świrów na Bałkanach, żeby już nie sięgać daleko w przeszłość, są umazane krwią. Historia była jaka była, a mimo to Polacy potrafią do Ukraińców wyciągnąć rękę, co potwierdził Majdan i pomarańczowa rewolucja. A co my dostaliśmy od tych rzeźników w podzięce? Oficjalnie oddają kult Banderze i reszcie morderców z UPA, a nasi jeszcze tam jeżdżą i skandują: „Ukrainie Sława”!

Pisze GDZIE JEST ADMIN: Może właśnie dlatego…

Pisze MEMUŁARYSTA: Jazda rowerem jest ok, ale Ty chyba wsiadłeś do TIR-a, a to niestety zbyt wąska ścieżka, żebyś zmieścił się ze swoją obraźliwą retoryką.

Pisze R3ZOON: Dla ciebie trybunał dla ludożerców byłby, omyłkowym dodajmy, potwierdzeniem twojego człowieczeństwa. Nie rozumiesz, że to, co dla jednych jest czarne, dla drugich może być białe. Ty pojmujesz świat w układzie zero - jedynkowym. Dla Ukraińców UPA to bohaterska armia, która walczyła o ich wolność, tak jak dla nas AK, która z kolei przez Litwinów jest postrzegana jako organizacja bandycka i zbrodnicza.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Ale wystarczająco szeroka, żeby wyjechał stąd karawanem, a za nim kondukt żałobny. Stul japę, banderowski kmiocie.

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: Podaj przykłady działań AK względem Litwinów, które są tożsame z działaniami UPA względem Polaków. Tylko nie pisz o Dubinkach. Bo skala, przebieg i okoliczności mają się nijak do tego, co banderowcy wyczyniali na Wołyniu.

Pisze GDZIE JEST ADMIN: Uważajcie, jesteście naprawdę blisko. Te groźby podpadają pod artykuł z kk.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Napinaczu, wyjebałeś się o własne nogi.

Pisze R3ZOON: Archiwum z Kościoła Bernardynów i listy proskrypcyjne z adnotacjami "szczególnie niebezpieczny" oraz sposób załatwienia tychże wskazuje na to, że AK planowała szeroką akcję czystek etnicznych przeciwko ludności, w pierwszej kolejności litewskiej, w drugiej ogólnie niepolskiej. Po co sporządza się listy proskrypcyjne z dokładnymi danymi osobowymi, miejscem zamieszkania? Jak się domyślam, jesteś również przeciwnikiem tezy, że AK współpracowało niemal do rozpoczęcia "Ostrej Bramy" z Niemcami? Poprosiłeś o przykłady DZIAŁANIA TOŻSAMEGO z tym, co się działo na Wołyniu. TOŻSAMOŚĆ czynu nie odnosi się do skali, mądralo. A współpraca AK z Niemcami na Wileńszczyźnie jest dobrze udokumentowana, nawet Mackiewicz pisał jak dowództwo okręgu wileńskiego AK zawarło cichy pakt z Niemcami na dostawy broni do walki z Sowietami. Archiwum Bernardynów to potwierdza. STRAŻNIK, na Twoją padlinę, szujo, nawet pies by się nie połasił. Ewentualnie tylko wylał.

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: Tak, zgodnie z tym co piszesz AK planowała rzekomą czystkę etniczną na podstawie list proskrypcyjnych. Pytanie, czemu jej nie przeprowadziła? Skoro miała odpowiednie siły i środki przynajmniej do tego, by zlikwidować osoby "szczególnie niebezpieczne". Zresztą czystka etniczna, jak sama nazwa wskazuje, polega na likwidacji danej narodowości bez względu na stopień jej "niebezpieczeństwa". Wracając do list proskrypcyjnych to akurat na Litwie znalazły one swoje skuteczne zastosowanie, z tym że znajdowali się wtedy na nich Polacy. Najpierw komuniści i część Żydów wydawała na śmierć Polaków NKWD, a po Barbarossie Litwini wydawali Polaków Gestapo i SS. Litewscy patrioci zapewne srodze się namęczyli przy zasypywaniu masowych grobów. Oni wcielali słowa w czyny, mordując własnoręcznie lub z hitlerowskimi sojusznikami kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Że o mordach na Żydach, Romach, Rosjanach i innych nie wspomnę. Nazwa Ponary coś ci mówi? Może zaraz się dowiem, że leżą tam litewskie ofiary Polaków? Współpraca AK z III Rzeszą. Z uwagi na nieporównywalną w zasadzie skalę, strukturę oraz rodzaj kontaktów pominę to milczeniem. Dodam tylko, że kontakty w sferze taktycznej, delikatnie mówiąc, różnią się od kolaboracyjnego działania w strukturach państwa nazistowskiego. P.S. Nadal nie podałeś żadnego przykładu działań wykonanych przez AK na szeroko rozumianej Litwie, które można zestawić z bestialstwem UPA i ukraińskiej swołoczy na Wołyniu, w Galicji i Małopolsce.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Ukraińcy mord mają we krwi, już we wczesnym średniowieczu ich kniaziowie zabrali się za ludność słowiańską, każąc swoim wojom wypędzić za Bug albo wymordować ich plemiona. Kazimierz Wielki uspokoił trochę sytuację, bijąc niepokornych sąsiadów. Później były powstania kozackie i brutalne mordy na polskiej szlachcie w XVII w. W roku 1768 doszło do tzw. rzezi humańskiej. To był taki mniejszy Wołyń, ale nie mniej brutalny. Nie zapominaj też jak ludność ukraińska bestialsko obchodziła się z polskimi żołnierzami w czasach I wojny światowej i tuż po. Wyłapywano Polaków wracających z frontu i torturowano przy pomocy wideł, siekier i innego badziewia. Na koniec przyszły lata 1943-47 oprócz Wołynia, Polesia, Podola masz Małopolskę Wschodnią i Bieszczady. Jeśli ktoś twierdzi że te wszystkie mordy mają jakiekolwiek uzasadnienie w polityce Rzeczpospolitej, to chyba nie do końca zrozumiał ten trudny temat.

Pisze BEZJAJEC: Gościu, chcesz zestawiać incydentalne i na ogół zupełnie przypadkowo wyrządzone przez AK krzywdy z nabijaniem dzieci na sztachety, przecinaniem ludzi piłą, odrąbywaniem rąk i nóg, miażdżeniem ludzi w trybach kieratów, rozpruwaniem brzuchów ciężarnych kobiet itd? Chyba cię gnie. Wiesz, straszny był Katyń i tysiące podobnych miejsc, straszne były sowieckie wywózki, deportacje na Sybir, ale szczęśliwi, którzy jedynie Sybiru doświadczyli, uchodząc spod siekier i pił. Tam, na Wołyniu, ludzie się modlili, żeby od kuli, a nie od piły zginąć.

DEAFGUY: To ukraiński śmieć.

Pisze R3ZOON: Słynne rajdy Łupaszki w wyniku których żywot zakończyło co najmniej kilkadziesiąt osób na terenie Wileńszczyzny. Mówi Ci to coś?

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Dobra, szkoda czasu na ciebie, pajacu jeden. Klasyczna wybiórczość, doszukiwanie się drzazg w oczach Polaków, żeby ulżyć sumieniom ukraińskich rzeźników, którzy dokonali najokrutniejszej zbrodni II wojny światowej i jak widać w ogóle nie mają wyrzutów sumienia. Nie wiem, czy tak powinna wyglądać ukraińska droga do cywilizacji i do zgody z Polakami, ale wiem na pewno, że to jest powtórne mordowanie ofiar rzezi wołyńskiej. Jak widać dla ciebie wrzucanie dzieci do studni i ognia, obdzieranie ich ze skóry i wszelkie przemyślne tortury to nie jest ludobójstwo i jeszcze bezczelnie przywołujesz rajdy Łupaszki nie mające ani tej skali, ani nawet tego zamiaru co rzezie UPA. Wyszukiwanie polskich zbrodni w obronie rzezi wołyńskiej jest zwyczajnie podłe i żenujące. Macie wyjątkowe szczęście albo Polacy mają wyjątkowo głupich polityków, że polski Sejm nieznaczną liczbą głosów stworzył takie kuriozum jak "czystki etniczne o znamionach ludobójstwa", ale wymyślono to z powodów politycznych i wbrew prawdzie. Rzeź wołyńska była ludobójstwem i nie ma o czym dyskutować, a ty zamiast bronić oprawców, lepiej byś zrobił nakłaniając Ukraińców do skruchy, przeprosin i potępienia OUN i UPA, bo ja ci mówię, że wy z tą butą, arogancją i kłamstwami nie zajedziecie daleko. Już zresztą doprowadziliście do wojny na Ukrainie, bo najważniejsze pomniki Bandery. I właśnie przez takich jak ty na Ukrainie znów wracają demony nacjonalizmu, rośnie też wrogość do Polaków, bo znów uprawia się propagandowe kłamstwa o "polskich panach" i rzekomym prześladowaniu Ukraińców. Ukraina już raz zginęła przez Banderę. Jak widać niczego was to nie nauczyło, a życie z piętnem narodu morderców jest dla was chlubą, więc nadal jesteście zagrożeniem dla Polaków i świata.

MODŻKKIK: Tatusiu, nastaw mi Minecrafta!

YNCYKYPYRYPYRY: Nie pamiętasz, co mówił okulista? Możesz grać i oglądać telewizję tylko godzinę dziennie. Lekcje odrobione? Potem zagramy w makao, kładź się.

MODŻKKIK z płaczem: Ale ja chcę…

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: YNCYKYPYRYPYRY, co za pierdolety piszesz. "Ponieważ podobnie jak Rosjanie mają na punkcie Polaków kompleks." Tak, z pewnością Rosjanie mają kompleks wobec Polski, szczególnie kiedy codziennie nad nią przelatują korzystając ze swojej kosmicznej technologii. Choćby na tym polu wkład Rosji w rozwój cywilizacji jest ogromny, a co wniosła Polska? Jakiś konkret? Hmm..? Nie bardzo, co? No więc właśnie. Mam jednak wrażenie, że wiem skąd się biorą takie komentarze. Otóż polski kompleks niższości wobec zachodu powoduje, że taki typek chce poczuć się lepiej wobec tych co na wschodzie, bo w jego ograniczonym umyśle wszystkim rządzi taka prosta reguła geograficzna okraszona różnymi mitami, historyjkami o palmie pierwszeństwa wśród narodów słowiańskich wyssanymi z palca.

BEZJAJEC: „Wiecznie zły menelich pragnie bić po twarzy mnie.”

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: Może wnieśliśmy Kopernika? Może Curie -Skłodowską? Faktycznie, technologia jest miernikiem wyższości narodu. Ponadto do Europy Polska wniosła w 15, 16, 17 i 18 wieku ustrój republikański promujący wolność i tolerancję, podczas gdy na wschodzie panowało tępe samodzierżawie, a obywatele Rosji nie mieli wpływu na politykę swojego kraju. Po polsku mówili Litwini, Białorusini i mieszkańcy Ukrainy. Ponadto w Międzywojniu, kiedy Polska budowała GOP i Gdynię, Ruscy okradali swoich obywateli zabierając im żywność. Złodziejstwo opanowali do perfekcji. Tam, gdzie się pojawili nie zostawał kamień na kamieniu, a ich największym towarem eksportowym był zbrodniczy ustrój. Osobiście nie mam, jak niektórzy Polacy, kompleksu murzyna Europy. Czego mam zazdrościć Niemcom? Obozów koncentracyjnych? Holocaustu? Masowych zbrodni? Nazizmu? Absolutyzmu? Obrzydliwych dowcipów? Miliona muzułmanów? A Francuzom? Może tchórzostwa i skrajnego lewactwa? Nie mam kompleksów. Po prostu jestem dumny, że jestem Polakiem. Kocham swój kraj.

Pisze DEAFGUY: A ja Niemcom bardzo zazdroszczę. Mercedesa im zazdroszczę!

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Polska wniosła do Europy w XV - XVIII myśl republikańską... Ty się naprawdę dobrze czujesz? 8% populacji ma prawa polityczne, a 80 jest quazi - niewolnikami. I to jest myśl republikańska? Kiedy od XVII wieku w Europie umacniana jest władza królewska aż do jej skrajnej postaci jakim był absolutyzm. To pozwoliło na konsolidację państwa, prowadzenie protekcjonistycznej polityki gospodarczej, kształtowanie się nowoczesnych narodów, gotowych na nową formację ustrojową zarówno w polityce jak i w ekonomii. A co w RON? Jeden wielki chuj. Reformy zaczęli od dupy strony. I to wtedy, kiedy od 20 lat (1764) byliśmy już de facto rosyjskim protektoratem. W dodatku rozgrywanym przez resztę Europy. Tolerancja w XVII I XVIII wieku. Taaaaaaaaa... Arian to wyrzucili przez roztargnienie? I tylko nie pisz, że Arianie zdradzili. Zrobili dokładnie to samo, co szlachta na początku Potopu. DOKŁADNIE TO SAMO. A później byli idealnym kozłem ofiarnym. Tolerancja w XVIII wieku... To już nie jest śmieszne. To jest straszne. Rosjanie nie postrzegają Polski jako kraju samodzielnego. Najpierw zależna od ZSRR, teraz od USA. Polska polityka nie jest tam postrzegana jako samodzielna. Nie będą rozstrzygał, czy to prawda czy też nie. Mówię jakie są fakty. Jak widzą nas Rosjanie.

Pisze MEMUŁARYSTA: Po śmierci Piłsudskiego władza odeszła od nurtu sarmackiego ku „nowoczesnemu", czyli nacjonalistycznemu. Zaowocowało to między innymi akcją polonizacyjno - rewindykacyjną, wymierzoną w prawosławie na Ukrainie (burzenie cerkwi, represje wobec duchowieństwa). Polityka ta, stosowana wobec Ukrainy, dała tragiczne rezultaty. Polaków i Ukraińców wciąż dzieli ocena rzezi wołyńskiej. Strona polska trzyma się zdania, że jest to jednostronny akt barbarzyństwa i ludobójstwa i pokajanie ma być dokonane bez żadnej relatywizacji. Strona Ukraińska nie godzi się na tak jednoznaczne potępienie i taką ocenę. Oczywiste jest, że profanacja cerkwi i prześladowanie popów to nie to samo, co wymordowanie tysięcy niewinnych osób. Tyle że w rozgrzanej atmosferze nacjonalistycznej takie zdarzenia działają jak spirala ekscesów: jeden niewinny gest powoduje radykalną odpowiedź, ta z kolei zbrodnie. Aż do ludobójstwa. Tak działa logika darwinizmu społecznego, której wówczas ulegano, która zakładała, że narody toczą ze sobą walkę na śmierć i życie i że albo zginiesz, albo sam zabijesz. Poza tym dochodzą do tego uczucia religijne, które się spajają i wzmacniają z uczuciami narodowymi. Przypomnijmy sobie dzieje rewolucji grodziskiej. Zakłócono tam chłopom uroczystość religijną, w efekcie zatłukli kijami dwóch policjantów i chcieli dokonać pogromu całej komendy. Polacy zburzyli ponad sto cerkwi przed wojną. Gdyby rządzili ludzie pokroju Piłsudskiego, gdyby żywa była kultura sarmacka, wszystko mogłoby się potoczyć inaczej. Trzeba to potraktować jako lekcję.

Pisze R3ZOON: Jeśli chodzi o zbrodnie akowców wymienię tylko kilka, bo nie chce mi się już strzępić języka, dyskusja z tak tępym i krótkowzrocznym elementem mija się z celem po prostu, a zatem: Bukowina, Sahryń, Chlebowice Świrskie, Dubinka. No i oczywiście przełęcz Werecka, gdzie nasi dzielni wojacy wyrżnęli prawie 500 osób, w tym kobiety i dzieci, a także Żukotyn, gdzie w odwecie za śmierć dwóch KOP-istów Polacy najpierw spacyfikowali wieś, następnie obcięli języki, potem wydłubali oczy i piekli nad ogniem dwóch Ukraińców – rzekomych sprawców. Zdaje się, że informację o dwóch ostatnich wydarzeniach można odnaleźć w rzeszowskim oddziale IPN, ale nie jestem pewien. Na wszelki wypadek podaję link z wieloma innymi nie mniej ciekawymi informacjami: http://forum.ioh.pl/viewtopic.php?p=241518.

MODŻKKIK: Synu, co Ty tam robisz? Bułki wystygły. Nie będę się drzeć.

BEZJAJEC: Już kończę! Ja pierdolę (do siebie).

Pisze BEZJAJEC: Ręce, kurwa, opadają. To nie jest indolencja, to co robisz jest przemyślaną akcją dezinformacyjną. Wszystkie akcje, które wymieniłeś, były odwetem za wcześniejsze napaści ukraińskich band na Polskie wsie i miasteczka! Chlebowice to odwet za mordy w Tucznej, gdzie ksiądz grekokatolicki z ambony wołał: "Ukraińcy nie mogą przyjść na święcone, jeżeli nie zlikwidują Lachów!" Wymordowano tam wszystkie polskie rodziny i mieszane też. O Dubinkach, zdaje się, była już mowa. W Żukotynie oprócz wymienionych przez ciebie sprawców nikt nie zginął. Mieszkańców wygnano, a wieś co prawda spalono, ale powtarzam, nie ucierpiał żaden niewinny cywil. Sahryń? No cóż, na Zamojszczyznę i Chełmszczyznę od 1943 napływała fala, jak byśmy ich dzisiaj nazwali, uchodźców z Wołynia, dowództwo AK na tych terenach miało wiedzę o tragicznych wydarzeniach na Kresach, poza tym wywiad obwodu hrubieszowskiego dowiedział się o planowanym w połowie marca 1944 roku ataku UPA, zresztą już od stycznia atakowali majątki ziemskie na Chełmszczyźnie i koncentrowali siły w okolicach Hrubieszowa. Mieli czekać aż przyjdą i ich wyrżną?

Pisze R3ZOON: A Ty rozumiesz, że zbrodnia to zbrodnia i nie ma znaczenia skala, a nawet okrucieństwo? Fakty są takie, że AK i inne organizacje podziemne mordowały ludność cywilną na całych Kresach. Od Litwy po Ukrainę. Nawet po wojnie, vide rajd Rajsa ps. „Bury” i masakra w Zaleszanach. To jest podstawowa wiedza, proszę, oto link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Zaleszanach. Co zabawne, tutaj mamy do czynienia z kolaboracją z komunistami, którzy prowadzili akcję repatriacyjną ludności białoruskiej Podlasia do Białoruskiej SRR. AK i NZW w tym pomagały! Ba, wysyłało listy z pogróżkami do prawosławnych mieszkańców, że ich powyżynają, jeśli nie wyjadą, a w Drochlinie zmuszono mieszkańców do zmiany wyznania na katolickie! Tak! To wszystko robota bohaterskiej Armii Krajowej i bohaterskich Żołnierzy Wyklętych! Poczytaj sobie.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Ostatni raz odzywam się do dyletanta, licząc w swojej być może naiwnej wierze na to, że stać go jeszcze na obiektywną "stronniczość" w obronie ofiar rzezi wołyńskiej, której nie da się niczym, kompletnie niczym usprawiedliwić. Podstawy, które zachwieją dobrym samopoczuciem takich neobanderowców jak ty, którzy wzbudzanie w narodzie ukraińskim nienawiści do Polaków poprzez wzbudzanie w nim poczucia pokrzywdzenia uznali za swoją misję to (poza lekturą np. Motyki, Siemaszki, Kulińskiej, Mohorta itd.) "Gorzka Prawda" Wiktora Poliszczuka. Mógłbym wymieniać wiele podobnych tytułów, ale ty pewnie wolisz czytać te banderowskie bzdury w rodzaju "Za to, że jesteś Ukraińcem" albo "Bunkier". I prawdy w stylu, że "Polacy zasłużyli na to, żeby ich zarzynać jak świnie". Ostatni raz piszę cierpliwie, potem pojadę po Tobie tak, jak na to zasługujesz i jak zasługują inni podli ludzie uważający, że relatywizm jest dobry na wszystko. P.S. MEMUŁARYSTA, ciekawy wywód, ale nie do końca potrafię się zgodzić z twierdzeniem, że burzenie cerkwi i uczucia religijne mogły zaważyć na podjęciu decyzji o przeprowadzeniu czystki etnicznej na Wołyniu. Co innego darwinizm społeczny, owszem, Ukraińcy chcieli mieć swoje państwo, państwo jednolite etnicznie, bez Polaków, Żydów, Ruskich i innych mniejszości, ale religii raczej bym w to nie mieszał. Dlatego zdecydowali się na kolaborację z Niemcami, ochoczo wstępowali do SS i innych formacji, bo uważali, że Niemcy za pomoc w eksterminacji najpierw Żydów, a potem Polaków i innych mniejszości i po pokonaniu Stalina zachowają się wspaniałomyślnie i pozwolą im na między innymi wschodnich rubieżach II RP stworzyć swoje wymarzone państwo.

Pisze KASZA W SPRAYU: Ukraina to jedna wielka UPA. Szkoda mi tego narodu. Nigdy nie będą mogli być dumni ze swojej historii tak jak my.

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Ja bym jeszcze dorzucił Pawłokomę, gdzie AK-owcy oraz członkowie lokalnej samoobrony zamordowali według różnych szacunków od 80 do 500 osób w odwecie za porwanie i zabicie przez UPA dwóch polskich partyzantów… Takich przypadków było więcej, ale jako że prawda i słuszność historyczna muszą być zawsze po naszej stronie, to się o tym nie mówi i nie pisze…

Pisze DEAFGUY: Ha ha! Właśnie jest zupełnie odwrotnie. To Ukraińcy są dumni ze swojej historii. Mimo czynów jakich się dopuszczali. Chodzi mi również, a może przede wszystkim o postawę rządu i mainstreamowe media. W Polsce rząd stosuje relatywizm historyczny, byle tylko nie urazić papierowych sojuszników (którzy przy pierwszej lepszej okazji na pewno spróbują odebrać nam "swoje" ziemie). Nic się nie mówi o zabitych Polakach przez Ukraińców. Niewiele się mówi o zbrodniach Niemców. Za to bardzo dużo o zbrodniach Rosjan. Dlaczego zbrodnie ocenia się poprzez narodowość zbrodniarzy? Kompletnie nie patrząc na skalę i okrucieństwo tych zbrodni? Wniosek? Polski rząd to kpina. Daje dupy wszystkim naokoło. Akurat Niemcy mogą zapłacić cieplutkimi posadkami? Czemu nie? Przecież i tak Polacy gówno im zrobią. Jeszcze debile na nich głosują. Niech wybuchnie w końcu ta wojna, może płomienie i śmierć wyczyszczą ten kraj z robactwa? Chyba tylko to jest szansą dla Polaków na odzyskanie niesprzedajnego państwa.

Pisze MEMUŁARYSTA: Tak, tylko zapomniałeś dodać, że wcześniej UPA zamordowała dwóch księży z Tarnawki i Borownicy, napadła na kilka wsi, gdzie zginęło kilkudziesięciu Polaków i właśnie wskutek tego powstała polska samoobrona, która siłą rzeczy współpracować musiała z partyzantami.

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Co nie zmienia faktu, że był to brutalny akt przemocy i zbrodnia po prostu, tylko że w polskim wykonaniu. Odwet nie odwet – zginęli niewinni ludzie mordowani metodą katyńską, jednemu mężczyźnie wycięto krzyż na piersi, innych tłuczono cepami, okręcano drutem kolczastym i tym podobne. Trochę obiektywizmu nie zaszkodzi.

Pisze R3ZOON: Jesteście paranoikami… Jaka wojna, jakie wyczyszczenie z robactwa? Aczkolwiek jedno zdanie z Twojej wypowiedzi jest bardzo trafne –„ Dlaczego zbrodnie ocenia się poprzez narodowość zbrodniarzy?” Też zachodzę w głowę, jak to jest, że tyle się mówi o zbrodniach Ukraińców, Rosjan etc, a o naszym własnym brudzie za paznokciami cicho sza.

MODŻKKIK: Kocie…, chodź do łóżka. Zimno mi. Ogrzej mi stopy.

STRAŻNIK CHORĄGWI z być może wyciągniętym językiem gotowym na przyjęcie garści uprażonej kukurydzy: A będzie tyranko?

Pisze DEAFGUY: Do budy jebany banderowcu!

MODŻKKIK: Jestem śpiąca… Jutro. Jak Karolinka zostanie u dziadków. No chodź. W ogóle ze mną nie obcujesz. Jesteś dostępny i miły jak chcesz się pieprzyć. Poza tym nic. Całymi nocami siedzisz na komputerze.

Pisze DEAFGUY: R3ZOON, tutaj mała lista metod jakimi twoi pobratymcy mordowali Polaków na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej: http://viralka.pl/oto-jak-ukrainska-upa ... aca-lista/.

MODŻKKIK: Tato, zagramy? Przyniosłam karty! Tato!

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: Bardzo dobrze, że mówisz Wołyń i Małopolska Wschodnia, bo choć najstraszniejsze i najliczniejsze zbrodnie były na Kresach, to polityka ukraińskich czystek rozlała się aż po Kraków. Łączne szacunki zamordowanych oscylują w granicach nawet 200 tys., choć badanie skali tego ludobójstwa jest niezwykle trudne, bo ukraińskie władze praktycznie nie chcą współpracować.
To miała być Wielka Ukraina z całą Galicją w jej granicach.

Pisze MEMUŁARYSTA: Są dwie Ukrainy. Którą popieramy? Ukrainę Banderowców, czyli spadkobierców ukraińskich nacjonalistów, nieludzkich rzeźników i zbrodniarzy, czy Ukrainę ich ofiar, też Ukraińców, życzliwych Polakom, bo w większości to nasi bliscy, którym jesteśmy winni wdzięczność za ocalenie wielu naszych ... rozwiń całośćprzodków z Kresów przed czekającą ich rzezią. Jednych promujemy, tych drugich nie. Może nie chcemy nawet, bo najprościej wrzucić wszystkich do jednego wora. W sumie za pomoc udzielaną Polakom zamordowano ich kilka - kilkanaście tysięcy. Dokładnej liczby nigdy nie poznamy. Każda pomoc Polakowi była wielkim i heroicznym czynem. Za każdy gest przyjazny wobec naszego rodaka karano śmiercią. Dzisiaj żyją już praktycznie wyłącznie spadkobiercy "wczorajszych" Ukraińców, podobnie jak żyją prawie wyłącznie spadkobiercy ofiar rzezi. Mamy więc spadkobierców bandytów spod znaku Tryzuba, Swastyki i czarno czerwonej flagi, ale również spadkobierców ich ofiar, którzy za swe bohaterstwo zasługują na najwyższy szacunek i pamięć. Dzisiaj w Polsce dzieją się rzeczy dziwne. Nasza władza kierując się, niebezinteresownie zapewne, obsesyjną wrogością do Rosji, popiera materialnie a nawet zbrojnie siły ukraińskich nacjonalistów. To dla naszego kraju, naszych tradycji wolnościowych i czysto ludzkich wartości hańba i kompromitacja. Poparcie dla nazizmu położy się plamą na naszym narodzie. Na całe pokolenia. Na Ukrainie nie ma pomników przyzwoitych Ukraińców. Wobec tego spróbujmy postawić taki pomnik w Polsce. Dla przyjaźni i pojednania Polaków z Ukraińcami. Tymi Sprawiedliwymi. Taki obiekt jest potrzebny, bo może pomóc obalić pewne szkodliwe stereotypy. Wśród uczciwych obywateli Ukrainy mamy z pewnością wielu przyjaciół.

Pisze BEZJAJEC: Idea budowy pomnika dla życzliwych nam Ukraińców jest jak najbardziej na miejscu i na czasie. Jest jeden problem: Jeśli banderowscy bandyci są bohaterami dzisiejszej Ukrainy, jeśli im stawiane są pomniki, wydawane o nich książki a nawet elementarz dla dzieci z banderowskimi hasłami, to "... rozwiń całośćsprawiedliwi" Ukraińcy są z pewnością uważani za element niepożądany i wrogi.

MODŻKKIK: Tato! Tato, chodź! Już rozdałam, słyszysz?

YNCYKYPYRYPYRY chwytając się za pierś: Chwila.

Pisze R3ZOON: Nie ma takiej opcji. Dopóki przeważa głos ograniczonego motłochu.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Kurwa, nie mogę już czytać twoich wypocin. Sam jesteś ograniczonym tępakiem. Nic do ciebie nie trafia. Spierdalaj na ukraińskie fora uprawiać swoją zbrodniczą propagandę! Rozumiesz? Wypierdalaj stąd! W podskokach.

MODŻKKIK: Kocie… Dobra, załącz chociaż alarm, jak się będziesz kładł.

Pisze KASZA W SPRAYU: Na początku lipca 1943 r. do polskich władz podziemnych doszły sygnały ostrzegawcze o tym, że banderowcy szykują kolejne mordy, tym razem na niespotykaną dotychczas skalę. Chcąc powstrzymać planowane zbrodnie, Kazimierz Banach, pełnomocnik Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, wysłał do dowództwa UPA ... rozwiń całośćparlamentariuszy w osobie oficerów Zygmunta Rumla i Krzysztofa Markiewicza. Towarzyszył im woźnica Witold Dobrowolski, też związany z polską konspiracją. Misja była niesłychanie trudna, bo okrucieństwo banderowców już wtedy przechodziło wszelkie ludzkie granice. Niestety, także i w tym wypadku Ukraińcy, łamiąc cywilizowane normy, uwięzili wysłanników, a następnie w bestialski sposób ich skatowali. 10 lipca, w przeddzień „Krwawej Niedzieli”, która rozpoczęła ludobójstwo na Wołyniu, dowódcy banderowców postanowili barbarzyńskim widowiskiem dodać animuszu "mołojcom" szykującym się do rzezi, a zarazem przyzwyczaić ich do rozlewu krwi i okrucieństwa. Zmasakrowanych, ale wciąż żywych polskich oficerów rozkrzyżowano więc na majdanie we wsi Kustycze, a następnie rozerwano na strzępy końmi. Dzień później sotnie UPA, wspierane przez "siekierników", czyli uzbrojonych w siekiery i widły chłopów ukraińskich, uderzyły w czasie niedzielnych nabożeństw, odprawianych w rzymskokatolickich kościołach i kaplicach, na 99 polskich wiosek w kilku wołyńskich powiatach.

Pisze R3ZOON: STRAŻNIK, bawisz mnie. Wylewasz tyle żółci, że zaraz się w niej utopisz. Szkoda mi cię nawet. Nie będę się powtarzał, kurwiu jeden, co o tobie sądzę. KASZA, cóż, sami sobie tego nawarzyliśmy. Setki lat grabienia, mordowania, wykorzystywania ludzi na Kresach i w końcu nienawiść znalazła ujście.

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Obaj solidnie pracujecie na bana… Nie mniej jednak trudno nie zgodzić się z R3ZOON. Mordowaliśmy ich przez setki lat.

Pisze GDZIE JEST ADMIN: MEMUŁARYSTA, Święta racja. Brakuje w Polsce jakiegokolwiek upamiętnienia bohaterstwa zwykłych Ukraińców pomagających polskim sąsiadom w tych mrocznych dniach. Ludzi, którzy w tych dniach próby zachowywali się przyzwoicie, jak ludzie, a nie jak bestie z UPA. Moja rodzina przeżyła dzięki takiemu sąsiadowi, Ukraińcowi. Przyszedł w nocy i ostrzegł przed najściem bandy sotnika Moroza. Ryzykował życiem, nie znamy dalszych jego losów, od tamtego roku w każdą wigilię na naszym stole jest pusty talerz dla gościa, to dla Niego. Pamiętamy. Idea takiego ... rozwiń całośćpomnika jest wspaniała, bo to są zapomniani bohaterowie.

Sygnał komórki u R3ZOONA.

MODŻKKIK: Siema, wyskoczysz na browca? Siedzimy na winklu. Są dwa sześciopaczki.

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: A w sumie co w tym dziwnego, że na Ukrainie chcą stawiać pomniki zbrodniarzom z UPA, jeśli w Polsce teraz chcą stawiać pomniki takim bandytom jak Bury, który mordował ludność litewską za to, że byli Litwinami, białoruską za to, że byli Białorusinami i dotyczyło to także kobiet i dzieci.

R3ZOON: Sorry, nie mogę, muszę skończyć wypracowanie na jutro. Innym razem! Do zobaczenia w budzie.
Rozłącza się.

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: R3ZOON, ty bandersynu, skończ już. I zabierz ze sobą PSA.

Pisze R3ZOON: Po twoim trupie, twardogłowy cepie.

MODŻKKIK jakby do towarzyszy: Nie wbije, lamus jeden.

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Warto wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy. Mało popularnej. Na Wołyniu UPA rżnęła Polaków od lutego 1943. W odpowiedzi kresowe środowiska niepodległościowe postulowały zintensyfikowanie walki z Ukraińcami. Jest na to szereg dokumentów i świadectw. Niestety, wierchuszka AK miała inne priorytety. Dowództwo AK nie tyle olało sprawę, co realizowało swoją wielką strategię – gromadziło siły i środki na Wielki Zryw. Tak więc Polacy wykłócali się o metody, wyzywali się od zdrajców i warchołów, grozili sobie nawzajem wyrokami śmierci, a tymczasem Wołyń i Małopolska Wschodnia płonęły. Na Wołyniu AK zdecydowała się powołać oddziały partyzanckie do walki z UPA dopiero latem 1943, kiedy rozmiary rzezi sięgnęły już apogeum. Utworzono ich bodaj 9, razem coś koło 1 tys. ludzi. Była to kropla w morzu potrzeb. Porównajcie to sobie z ogromnym wysiłkiem AK włożonym kilka miesięcy później w Akcję „Burza”. Wołyńska „Burza” też miała swoją specyfikę. Warto wiedzieć, że część konspiratorów zbojkotowała rozkaz o mobilizacji, bo oznaczał on ogołocenie polskich osiedli z obrońców i tym samym wystawienie ich na ataki UPA. Gdzieś tam zdarzyło się np., że dowódca tamtejszej samoobrony, a zarazem lokalny komendant AK był trzymany w areszcie domowym przez swoich podwładnych, aby nie mógł wykonać rozkazu o przystąpieniu do „Burzy”. Uwalniano go tylko na czas ataku UPA, wtedy obejmował dowództwo (gość był niesamowicie skuteczny). Wypada dodać gwoli ścisłości i uczciwości, że w obronie Polaków przed UPA często uczestniczyli partyzanci sowieccy, Niemcy i Węgrzy. Z powyższym wiąże się fenomen wołyńskich oddziałów partyzantki sowieckiej oraz niemieckich formacji policyjnych składających się z Polaków. Otóż kilka tysięcy polskich Wołyniaków przyjęło broń od wroga. Zrobili tak, bo AK swoją broń w ogromnej większości trzymała w magazynach, czekając na ten swój Wielki Zryw. Rzecz jasna, akces wzmiankowanych Wołyniaków do oddziałów Stalina i Hitlera to nie była żadna kolaboracja ideowa, a jedynie próba obrony swoich bliskich, obojętnie jak oceniają to dzisiejsi wirtualni spece od „niezłomności”.

MODŻKKIK: Rafał, do jasnej cholery, co ty tam robisz? Wszystko wystygło! Złaź, ale już!

BEZJAJEC przymierzając się do wyjścia: Dobra, dobra. Idę.

Pisze R3ZOON: Powtarzam, sami sobie na to zapracowaliśmy. Przez całe stulecia dymaliśmy Kozaków i inne mniejszości na wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej Obojga Narodów, dotyczy to również chociażby Litwinów. Jeszcze w XIX wieku obowiązywał uchwalony w wieku XVI tzw. Statut litewski, który pozwalał traktować chłopów jak bydło, dotyczyło to również, a może zwłaszcza, chłopstwa na Ukrainie, bo oni w dodatku byli prawosławni i uważano ich za schizmatyków. I ten stan trwał praktycznie do rewolucji bolszewickiej. Mordy, chłosta za nieposłuszeństwo, pańszczyzna, haremy w majątkach ziemiańskich, gdzie „służyły” najurodziwsze spośród chłopek (najczęściej były tu Ukraiński), więc ta nienawiść nie wzięła się znikąd. Dlaczego podczas II Wojny Światowej skumali się z Niemcami? Bo w dwudziestoleciu zachowaliśmy się podle organizując bunt Żeligowskiego, którego efektem było zajęcie Wilna. Dlatego, podobnie jak Ukraińcy na Wołyniu, zdecydowali się na kolaborację. Uważali, że tylko w ten sposób mają szansę wyzwolić się spod sowieckiej okupacji z lat 1939-1941 i spod buta polskiego Pana oraz zapewnić sobie suwerenne państwo ze stolicą w historycznie litewskim Wilnie. Polacy traktowali mniejszości jak zniewolone bydło, jak rzeczy, aż do wybuchu wojny w 1939 r. w gospodarstwach wprawdzie spauperyzowanej, ale mimo wszystko, szlachty na Kresach panowały stosunki feudalne. Całkiem nieźle pokazuje to serial „Boża Podszewka” o rodzinie, a właściwie szlacheckim rodzie Jurewiczów z Wileńszczyzny.

Pisze DEAFGUY: Jebnij się w dekiel. Jak mieli to zrobić po niemieckich i sowieckich wywózkach? Około 43’ roku populacja Polaków na tych terenach wynosiła mniej więcej 10%. Ciekawe ilu było zdolnych do noszenia broni? Natomiast ciekawą i zarazem najbardziej paradoksalną z punktu widzenia ukraińskiego nacjonalizmu kwestią jest to, komu cała ta zbrodnia przysporzyła najwięcej korzyści. I wychodzi, że Stalinowi, który chciał mieć etniczny porządek w rejonach, które miały stanowić przyszłe pogranicze sowieckie, więc nie sądzę, żeby pomoc ze strony partyzantki sowieckiej była tak szeroka, jak to opisujesz. Ze strony niemieckiej również. Jaki biznes by mieli w powstrzymywaniu banderowców od mordowania Polaków, skoro uważali ich za untermenschów? UPA wykonała czarną robotę za Sowietów i hitlerowców, oszczędziła im zwyczajnie kosztów ogromnej operacji przesiedleńczej i eksterminacyjnej.

Pisze KASZA W SPRAYU: Kozacy nie byli Ukraińcami (choć Ci drudzy się z nimi dziś utożsamiają), ignorancie. Nie byli jednolitą grupą etniczną (byli to głównie Rusini, ale i Polacy, Litwini, Wołosi czy Ormianie) ani klasą społeczną (byli to zbiegli na Dzikie Pola zbuntowani chłopi, wyjęci spod prawa bandyci, a nawet szlachta). Słowem - wiele narodowości i klas społecznych, które łączyła niechęć do kresowych magnatów Rzeczpospolitej, bandytyzm i wyprawy łupieżcze (na Krym lub nawet przedmieścia Stambułu!). Dla Rzeczpospolitej mogli być użyteczni (jak w 1621 pod Chocimiem wojska hetmana Sahajdacznego - to powinien być bohater Ukraińców, a nie morderca Bandera), ale byli zbyt nieobliczalni i powodowali kosztowne zatargi z Chanatem Krymskim i Imperium Osmańskim.

MODŻKKIK: Boże, ale miałam sen…

Pisze KASZA W SPRAYU: No tak, Ukraińcy mogą po prostu powiedzieć: likwidowaliśmy polonizatorów, wojskowych osadników, KOP-istów, konfidentów oraz wrogów samoistnej Ukrainy. Usprawiedliwiasz mord, którego nic nie usprawiedliwia. Niszczenie cerkwi nie usprawiedliwia, polonizacja Wołynia nie usprawiedliwia, a nawet podtrzymywanie feudalizmu też nie usprawiedliwia rozcinania ciężarnym kobietom brzuchów, obcinania kończyn, wbijania na pal, przybijania niemowląt gwoźdźmi do stodoły i wielu innych niepojętych dla normalnego człowieka okrucieństw, jakie zgotowali Ukraińcy swoim Polskim sąsiadom na Kresach.
Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Co tu dużo gadać, AK słuchała Londynu, Londyn lizał rowa sojusznikom, a dla sojuszników największą zbrodnią była współpraca z Niemcami. To żenada, że ruskie i germańce musieli bronić polskiej ludności przed UPA.

MEMUŁARYSTA: Co takiego?

Pisze DEAFGUY: Ukraiński śmieciu, nigdy nie było państwa Ukraina i nigdy nie powinno być, to swołocz i dzicz, która powinna być pod czyimś butem. Potrzebny nam kolejny Jeremi Wiśniowiecki, żeby zaprowadzić z nimi porządek. Nawet na oficjalnej fladze Ukrainy jest trójząb, symbol UPA i symbol upamiętniający pogrom i rzeź Polaków na Wołyniu.

MODŻKKIK: Że chodziłeś pod rękę z Ilonką. I to dziwne, bo spacerowaliście sobie po łące u Twoich dziadków na wsi. W każdym razie ona potem przyszła do nas kompletnie pijana i krzyczała, że jesteś jej winien 10 zł i że się do niej dobierałeś…

Pisze R3ZOON: Dlaczego nazywasz mnie Ukraińskim śmieciem, ruski bandyto?

MEMUŁARYSTA: To dobre… My już nawet nie śpimy w jednym łóżku, Żabciu.

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: Nad ukraińskimi zbrodniami na Wołyniu i Podolu nie było sądu ani trybunału. Był trybunał nad Niemcami w Norymberdze, był sąd w Rwandzie, w byłej Jugosławii, były różne sądy i trybunały – a ta zagłada ponad 3 tysięcy wsi, ta straszna, nie dająca się opowiedzieć rzeź ponad 120 tysięcy Polaków nie została nawet symbolicznie osądzona. I nawet nie zażądaliśmy tego sądu, ciągnąc do Unii Ukrainę. Chorwaci musieli się rozliczyć, wydać generała Gotowinę, Serbowie, choć daleka jeszcze droga, musieli wydać Mladica i Miloszewica – a na Ukrainie Banderze i Szuchewyczowi stawia się pomniki. Co tam na Ukrainie, skoro w Polsce, na liście przebojów, bryluje grupa „Enej”, nazwana tak od imienia jednego z najkrwawszych oprawców UPA. Kiedyś prawda o Wołyniu nie odpowiadała komunistom, potem znów nie pasowała do koncepcji Ukrainy. Dziś Sejm Rzeczypospolitej spiera się, czy to było ludobójstwo. Heh.

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Nie 120, a 50 tys.

MODŻKKIK: A kto Cię tam wie. Dalej mieszkacie razem. Dlaczego nie wyniesiesz się do hotelu? Ja rozumiem, że nie chcesz albo nie możesz powiedzieć jej o nas, bo to skomplikowałoby rozwód, ale ja już nie mogę wytrzymać, chcę być z Tobą, Misiu, kiedy to się wszystko skończy? Wyjedźmy stąd, błagam! Kiedy mnie stąd zabierzesz, tak jak obiecałeś?
Wraca BEZJAJEC.

Pisze R3ZOON: A czy kiedykolwiek doczekamy się sądu albo trybunału, który osądzi zbrodnie podziemia niepodległościowego? Czy wy myślicie, że to była jedyna masakra w historii? Że jest wyjątkowa, bo akurat została popełniona na Polakach? Takich masakr było w historii wiele - ostatnia we wspomnianej już byłej Jugosławii i Ruandzie. Przypomnę, że sami Polacy mają też osiągnięcia w tej dziedzinie: "Rabacja galicyjska" w 1846 roku, kiedy polscy chłopi podpuszczeni przez Austriaków mordowali swoich polskich dziedziców szykujących się do powstania za pomocą siekier, pił, kos i wideł. Jak mówił Pan Młody z "Wesela" Wyspiańskiego: "myśmy wszystko zapomnieli, mego dziadka piłą rżnęli". Czy zostali osądzeni ci, którzy odpowiadają za wybuch Powstania Warszawskiego? 20 tysięcy zabitych żołnierzy AK, 200 tysięcy ludności cywilnej, reszta wygnana, a miasto zrównane z ziemią. Czy to nie była zbrodnia ludobójstwa?

MEMUŁARYSTA: Wiesz dobrze, że muszę to załatwić ugodowo. Odbierze mi dzieci, jak się dowie, że chcę odejść, bo mam romans.
Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Masz rację! To polaczki z AK i NSZ mordowali żydów w polskich obozach, a dobrzy Ukraińcy wyzwolili Polskę z faszyzmu!

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: STRAŻNIK, weź już nie pierdol. Do ciebie nic nie trafia, nic nie rozumiesz. Na takie zero jak ty szkoda zarówno języka jak i śliny, nie warto nawet na ciebie splunąć.

MODŻKKIK: Ile jeszcze? To jest upokarzające, słyszysz? Co oni wszyscy sobie o mnie myślą? Ci Twoi znajomi. Nie jestem lafiryndą. To ona jest lafiryndą, ta kurwa Ilonka Twoja cała.

Pisze GDZIE JEST ADMIN: 70 tys. według Snydera…

MEMUŁARYSTA: Nie dramatyzuj, załatwię to najszybciej, jak się da. Chodź do mnie, przytul się.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Kolejna ukraińska szmata. A zdychajcie w tym swoim śmiesznym quasi-państewku. Oby ruscy wybili was do nogi! Wasz prezydent gloryfikuje UPA, dopłaca do renty zwyrodnialcom i nazywa ich bohaterami. Dopóki wy nas nie przeprosicie i po stopach całować nie będziecie za to, co UPA zrobiła, nie mamy o czym rozmawiać!

Pisze R3ZOON: Wypierdalaj trollu.

MODŻKKIK: Mam to w dupie. Masz czas do końca roku, kapujesz? Inaczej Ilonka wszystkiego się dowie. Albo może od razu do niej zadzwonić, napisać jej smsa? Nie mam zamiaru dłużej tolerować tego, że za dnia jesteś u mnie, a na noc wracasz jak gdyby nigdy nic do domu albo zostajesz tylko wtedy, gdy ona jest w delegacji. Tak jak dzisiaj. Myślisz, że nie wiem, że sypiacie ze sobą? Nie pierdol mi tu, że Ty śpisz na kanapie. W nocy liżesz jej cipę, a potem przychodzisz do mnie i całujesz mnie w usta.

Pisze YNCYKYPYPYRY: R3ZOON, mam dla ciebie takie oto przesłanie od syna Lwowiaka: Mam nadzieję, że ty i cała twoja rodzina zdechniecie. Jesteś bandersyn, największa kurwa na tym forum. Jak ci Polska nie odpowiada, wypierdalaj do siebie. Na banderowskie zadupie pod Łuckiem czy innym chujstwem, tak, chujstwem! Bo wy nic nie potraficie zrobić, niczego nie uszanujecie, wszystko tylko rozpierdolić. Jak cmentarz Orląt. Czytałem kiedyś, że w grobowcach powstańców styczniowych, które tworzą jakby oddzielnie mauzoleum na cmentarzu Łyczakowskim lewacka swołocz urządziła sobie squot. A prezydent Ukrainy popierdala z banderowskim kotylionem po Oświęcimiu i potem odbiera Order Orła Białego. Totalna schizofrenia.

MEMUŁARYSTA: W zasadzie jest odwrotnie…

Pisze R3ZOON: Wybacz…, ale nie ty będziesz decydował o moim miejscu zamieszkania.

MODŻKKIK: Chuj mnie to obchodzi. Swoje powiedziałam. Załatw to albo ja się tym zajmę. Idę spać. Dobranoc.

MEMUŁARYSTA ciężko wzdycha.

Pisze GDZIE JEST ADMIN: Panowie, o kulturę proszę. Temat delikatny, owszem, dlatego należy podejść do niego z powagą, rozsądkiem i szacunkiem dla adwersarzy.

Pisze YNCYKYPYRYPYRY: GDZIE JEST ADMIN, weź się odpierdol albo napisz coś na temat.

Pisze DEAFGUY: Cicho, to zakamuflowany moderator;). A swoją drogą mnie los Ukrainy nie obchodzi. To banderowskie bydło nie chce nas przeprosić, więc niech Putin ją sobie bierze.

Pisze BEZJAJEC: R3ZOON i PIES, za pierdolenie jakie uskuteczniacie na tym forum szykują dla was osobny kocioł w piekle. Macie pojęcie jaką traumę przeszli ludzie tam na Wołyniu? Trzech braci mojej babci zostało zadźganych widłami w miejscowości Stawczany, obecnie dzielnica Lwowa. Mieli 5,7 i 9 lat. Zamordował ich sąsiad, rodowity Ukrainiec, który mieszkał dwa domy dalej. Moja rodzina nigdy tego nie przebaczy.

Pisze R3ZOON: Rozumiem, że niektórym ciężko jest pojąć pewne w gruncie rzeczy proste mechanizmy polityczne, ok, ale abstrahując od tego i przyznając rację tylko jednej ze stron, konkretnie Polskiej stronie, chciałem zapytać czy ktokolwiek z was, ludożercy, słyszał o czymś takim jak przebaczenie? Proszę bardzo. Chrześcijanie…

Pisze DEAFGUY: Czy można wybaczyć mordercy, który wymordował w okrutny, bestialski, nieludzki sposób twoją rodzinę? Niemowlęta zabijane o kant chaty, nabijane na sztachety, kobiety z obciętymi piersiami, z rozprutymi brzuchami, to wszystko dokonywane było na żywca. Przybijane gwoździami do drzwi stodoły, obcinanie na żywca członków - genitalia, ręce, nogi. Wbijanie gwoździ pod paznokcie, rozdzieranie końmi. Czy to można wybaczyć? Myślę, że nie. Kilka miesięcy temu ukraiński parlament uznał UPA za "organizację niepodległościową", znaczna część banderowskiej i niebanderowskiej sceny politycznej określa początek rzezi Polaków na Wołyniu mianem "rewolucji narodowej". W Kijowie regularnie odbywają się marsze pamięci ku czci "żołnierzy" z ukraińskiej 16 dywizji grenadierów SS Galizien! Dzieci w ukraińskich szkołach urządzają banderowskie izby pamięci! Czy oni maja nas za idiotów? Czy do szczętu postradali zmysły?

Pisze KASZA W SPRAYU: O świcie (godzina 3:00 nad ranem) 11 lipca 1943 oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim pod hasłem Śmierć Lachom. Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić mieszkańcom ucieczkę, dochodziło do rzezi i zniszczeń. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi. Wsie po wymordowaniu mieszkańców były palone, by uniemożliwić ponowne osiedlenie. Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana. Na przykład akcję w powiecie włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich (na zachód od Porycka), w rejonie Marysin Dolinka, Lachów oraz w rejonie Zdżary, Litowież, Grzybowica. Na cztery dni przed rozpoczęciem akcji we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków. Rzeź rozpoczęła się od wsi Gurów, obejmując swoim zasięgiem: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce, Sądową, Nowiny, Zagaję, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Swojczów, Gucin i inne. We wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu…

MODŻKKIK: Fajne masz tu płyty. Sama klasyka niemalże.

Pisze STRAŻNIK CHORĄGWI: Przebaczymy. Jak cała ta banderowska mierzwa zostanie wbita na pal. Wtedy wybaczymy.

KASZA W SPRAYU: Co?

Pisze PIES OBDARTE FLAKI ŻRE: Najpierw rozliczenie, później wybaczenie! Wybaczenie bez rozliczenia (bo naprawić zbrodni się nie da) to zgoda na to, co się stało i dalsze otaczanie czcią zbrodniarzy - jak ma to miejsce obecnie na Ukrainie! To był akt zwyrodnialstwa i ludobójstwo, o których pamięć nie może zginąć, a walczyć należy za wszelką cenę z wszelkimi przejawami pozytywnej pamięci o ich sprawcach! Póki oni uważają Banderę (i wielu innych) za swojego bohatera narodowego my nie mamy z nimi absolutnie o czym gadać! A sytuacja Ukrainy gówno nas interesuje! Interesuje nas wyłącznie o tyle, o ile może mieć wpływ na RP!

MODŻKKIK: Jezu, słuchasz mnie? Kurwa, przyszłam do Ciebie, myślałam, że miło spędzimy wieczór, a Ty, widzę, jakieś bzdury na jakimś forum historycznym, zdaje się, czytasz. I co, myślisz, że rzucisz hasło: ściągnij spodenki, a ja pokornie wykonam rozkaz, rozłożę nogi, wychędożysz mnie w dupsko, a potem wrócisz do swoich rzeczy? Z całej mojej osoby interesuje Cię wyłącznie moja cipa. I to tylko wtedy, gdy jest mokra, bo mam owulację albo jestem nakręcona sama z siebie, bo dla Ciebie ostatnio nie istnieje coś takiego jak gra wstępna. Nie, kurwa, tak nie będzie, kochany.

Pisze DEAFGUY: Tak jest. W końcu piszesz z sensem.

KASZA W SPRAYU nie odrywając wzroku od monitora: Skarbie, co Ty wygadujesz?

CDN...

Kusy
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 95

Post#2 » 30 mar 2017, o 08:55

Literówka w tytuł mi się wkradła...

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1742

Zakaz wjazdu. Nie dotyczy rowerów i konduktów żałodnych (fragment 1)

Post#3 » 30 mar 2017, o 10:29

To ją popraw, możesz sam to zrobić przy pomocy opcji edytuj w prawym górnym rogu posta.
Dodaj, na końcu treści, odnośnik do kolejnej części (button), którą już zamieściłeś na forum.
Otaguj swój utwór.
W razie problemów napisz do mnie pw.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość