Witamy na Artefaktach! Każdy twórca poszukuje miejsca, w którym mógłby nie tylko opublikować swoje opowiadania i wiersze, ale przede wszystkim spotkać się z szerokim gronem czytelników i zyskać odzew - w tym celu powstały Artefakty.

Jako użytkownik Artefaktów zyskasz możliwość publikowania oraz komentowania. Zajmuje to mniej niż 30 sekund!

Zarejestruj się lub Zaloguj się
Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Fryce na Capawice ( Epistolarne historie)

Wszelkie utwory literackie niepasujące do powyższych działów.
Troxx

Fryce na Capawice ( Epistolarne historie)

Post#1 » 22 wrz 2018, o 00:27

Tekst usunięty za zgodą administracj

Tagi:

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5366
Zobacz teksty użytkownika:

Fryce na Capawice ( Epistolarne historie)

Post#2 » 22 wrz 2018, o 20:04

Zacznę od błędów.

29 Sieprnia, 1940 roku

Pierwsza linijka i już błąd ;)

Licho wie co te fryce wymyśliły.

Przecinek po "wie".

Co tam ja, czy Zośka.

Zbędny przecinek.

Wie dobrze co się święci.

Przecinek po "dobrze".

Sporo w tej dziurze matulku się działo.

"matulku" (a właściwie "matulko") powinno być oddzielone z obu stron przecinkami.

Aż głowa mnie rozbolała kiedy sięgnę pamięcią.

"kiedy sięgam" lub "kiedy sięgnąłem".

Tam gdzie studnia, do której młody Koreczko z flakonem swojuchy wpadł, teraz zebrania się gromadzą.

Przecinek po "tam".

Jeden tylko Chowecki i pluje na to wszystko.

Usunęłabym "i".

W Capawicach nic się nie zmieniło.

To mi się troszkę gryzie z informacją wyżej, że we wsi dużo się dzieje, ludzie się zbroją, organizowane są zebrania. Logicznie to może mieć sens, ale zmieniłabym.

Oj synku synku,

"Oj, synku, synku"

Mówiłam, byś odłożył tą truciznę w końcu na bok.

"tę truciznę".

Marnujesz się synku na tej wsi ponurej.

Przecinek przed i po "synku".

Porzuć tą haniebną walkę z wiatrakami własnego obłędu. Taka moja rada.

"tę walkę".

Niedługo do aktu twórczego przybędzie na moje włości.

Tego zdania nie zrozumiałam. Powinno być "dojdzie".

Zaciekawiona obserwuje bujne życie na Rue Minge.

Monge.

Zachęć należy do poświęcenia dla Sztuk Wyższych.

Zachęć? Niezrozumiałe.

Jak na formę epistolarną, dziwnie, że nie piszesz zaimków dużą literą.

Ogólnie ciekawe, nietypowe, ale widać, że niedopracowane. Ta stylizacja w liście Staśka miejscami w granicach niezgrabności, zwłaszcza jeżeli chodzi o szyk; na pewno ogładziłabym to na twoim miejscu, bo jedno to mieć tekst stylizowany, a drugie - niezgrabny.

To, co mnie zastanawia, to jak matce udało się wyjechać i zamieszkać w Paryżu. Niewiele wiemy o niej i samym Staśku, więc tutaj jest leży twój błąd, że w pewnym sensie każesz czytelnikom się domyślać, bo kto wie, co sobie dopowiedzą. Na podstawie pierwszego listu, wychodzi obraz niewykształconej, nieobytej osoby mieszkającej w głębokiej wsi, gdzie ptaki zawracają etc., a tu nagle okazuje się, że matce tej samej osoby udało się wyrwać do Paryża, raczej nie biedując, tylko delektując się całą kulturalną (i nie tylko) otoczką miasta, a w dodatku umilając sobie czas romansem z młodą dziewczyną. Tu mnie rozbroiły wstawki z francuskiego, a dokładniej to sposób, w jaki je skomponowałeś w tekst. Przed sprawdzeniem, podejrzewałam, że będą to terminy związane z malarstwem lub sztuką czy cokolwiek podobnie "wzniosłego", a teraz naprawdę bawi mnie to skojarzenie. Podoba mi to, że przechytrzyłeś w ten sposób mnie jako czytelnika i moje skojarzenia. Plus bawi mnie myśl, że właściwie dla Staszka musiałoby to odebrać podobnie, a gdyby tylko wiedział, co naprawdę w liście stoi, pewnie zwątpiłby.
Nie wiem, czy znasz francuski, czy jak ja posłużyłeś się translatorem, więc nie wiem, na ile jest to poprawnie użyte słownictwo i gramatyka etc., ale sam pomysł przedni.
Miałam jeszcze jakieś uwagi, ale zostałam rozłożona na łopatki tymi "lécher une chatte douce" i nic nie przychodzi mi do głowy.

Zasadniczo to każdy kolejny powinien znaleźć się w osobnym wątku - tak odnośnie twojego wstępu autorskiego - ale rozważamy zniesienie działu na wieloczęściówki, więc może rzeczywiście publikuj resztę tutaj. Na przyszłość jednak dawaj takie uwagi odautorskie kursywą, by było widać, że to nie jest część tekstu.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Troxx

Fryce na Capawice ( Epistolarne historie)

Post#3 » 22 wrz 2018, o 20:14

Owszem, należy dopracować to jeszcze ( napisałem to na początku) Mało wiemy. Planuje to rozwinąć w innych listach i pamiętnikach ( np. jak ta Alicja zdobyła bogactwo itp.) ten tekst to "zachęta" :D
Zaimki z dużej litery? Te francuskie słowa to nie odnośnie malarstwa.... No przepaść jest niezła. Styl też trzeba dopiąć, dopracować. Doskonale wiem o tym.

Zachęcić tam powinno być. :)

Uwagi autorskie kursywą? ok Zapamiętam :) Dzięki za komentarz. Ogólnie to wątek wsi polsko/rosyjsko/ukraińskiej chce rozwinąć ;)

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5366
Zobacz teksty użytkownika:

Fryce na Capawice ( Epistolarne historie)

Post#4 » 22 wrz 2018, o 20:17

Te francuskie słowa to nie odnośnie malarstwa.... No przepaść jest niezła.

No, przepaść między tym, czego się spodziewałam, a co naprawdę to znaczyło, jest więcej niż niezła :D I to w sumie bawi.
Może pomyśl o jakiejś informacji dla czytelników, by zerknęli w translator, bo może ktoś tego nie zrobi i straci sporo kontekstu? Szkoda by było, by komuś umknęło, czym naprawdę Alicja zajmuje się w Paryżu.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Troxx

Fryce na Capawice ( Epistolarne historie)

Post#5 » 22 wrz 2018, o 20:24

Lepiej nie tłumaczyć tego z francuskiego. To taka cenzura jakby i tajemnica :p I Rue Monge ulica, a nie Minge. Ta opowieść ma trochę bawić, trochę przerażać :D Błędy główne poprawione.

Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości