Burek pies stróżujący

Wszelkie utwory literackie niepasujące do powyższych działów.
Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 138

Burek pies stróżujący

Post#1 » 5 gru 2018, o 15:09

Święta niedaleko - więc humoreska wigilijna nie zaszkodzi.
*****************************************************************************
Burek pies stróżujący - gmina Konkolewo Dolne

Gospodarz zakupił Burkowi budę dokładnie w Wigilię Bożego Narodzenia. Postawił ją w zacisznym miejscu koło stodoły i przywołał Burka. Burek był dwuletnim, dużym, bardzo rasowym kundlem. O burym umaszczeniu sierści, obwisłych uszach i niezbyt inteligentnym pysku. Burek obszedł budę dookoła i sprawdził poziomicą posadowienie ruchomości. Łapą pokazał gospodarzowi odchyłkę o pół działki na poziomicy w osi budy (wejście a ściana tylna) jako uwagę do odbioru technicznego. Do usunięcia. W osi okien było OK. Gospodarz kupił Burkowi budę zgodną z najnowszymi, surowymi wymaganiami ustawowymi. Kosztowała tyle co małolitrażowy samochód po rocznym przebiegu. Wejście główne było przeszklone i wahadłowe. Widać więc było całe podwórko. A skrzydło wejścia dokładnie chroniło od wiatru i chłodu nieduży co prawda ale przytulny wiatrołap - przedpokój. Następne drzwi, również wahadłowe prowadziły do części wypoczynkowej - psiego salonu, z dwoma oknami po bokach i wizjerem (judaszem o kącie widzenia 120 stopni, w ścianie tylnej). By Burek miał oko również na ogród z tyłu budy. Bez wychodzenia „na dwór” (w Kongresówce) a „na pole” (w Galicji). Okna były trzyszybowe zgodne z wytycznymi TPZ, jak i całe wyposażenie budy: norma Nr 12345/UE/PRL-bis/2018/piescimordelizał. Buda była ocieplona styropianem o podwyższonym współczynniku odporności pożarowej i bardzo niskim współczynniku przenikania ciepła. Gwarantowało to Burkowi temperaturę stałą w pomieszczeniu, w granicach 20 do 22 stopni Celsjusza. Zapewniał to grzejnik z automatyczną regulacją temperatury. Wyposażenie było skromne. Tapczan z materacem o wysokości 22 cm na sprężynach kieszeniowych multipocket, z wypełnieniem anty-pchłowym, oświetlenie LED górne, lampka nocna na szafce przytapczanowej, stolik ze zgrzebłami i szczotkami do czesania futra i środkami do walki z pchłami i kleszczami. Z racji gęstego futra Burek zrezygnował z puchowej kołdry. Zachował tylko lekki, luksusowy pled z wielbłądziej wełny. Odrzucił również propozycje gospodarza o zainstalowaniu w oknach firanek i zasłon. Twierdząc, że nie ma nic do ukrycia poza kośćmi ( giczami wołowymi i wieprzowymi) zakitranymi starannie w skrzyni tapczanu. Przymiarem firmy Stanley sprawdził długość łańcucha przy budzie. Był zgodny z ustawą unijną. Nie było w zasadzie do czego się czepić. Więc sprawdził tylko czy woda w misce w przedpokoju jest czysta (nie gazowana i nisko-sodowa, z Muszyny k.Zakopanego) i przycisk alarmowania gospodarza o konieczności jej uzupełnienia. Wszystko działało w najlepszym porządku. Przejrzał jeszcze jadłospis na cały tydzień i poprawił w spisie jedną pozycję. Kiełbasę podlaską - na wiejską. (Lubił dużo czosnku). Gospodarz natychmiast zanotował tę uwagę - do bezwzględnego stosowania i przekazał żonie . Kucharce kuchni wspólnej. Ponieważ była wigilia, Burek wykorzystał ten moment i ludzko-psim głosem powiedział gospodarzowi co o nim myśli …
Uwagi te nie nadają się do publikacji.
Gospodarz jednak obiecał solennie, że się poprawi. Nie będzie mówił, że Burek ma pysk, łeb - tylko twarz i głowę, nie łapy - a kończyny przednie i tylne. Burek z wahaniem zrezygnował z określeń ręce i nogi. Ma uwłosienie - a nie sierść i jak skończy psi żywot, to nie należy mówić, że zdechł, tylko że zmarł. Trudności były z odpowiednikiem ogona Burkowego, dość wydatnego, jak miotła brzozowa. Tutaj Burek zacukał się i zmartwił. Podwinął ogon pod siebie. Ale gospodarz wybawił go z zakłopotania w imię dobrej współpracy pracodawcy z pracownikiem. Powiedział, że jego sąsiad Józwa, z racji olbrzymiego temperamentu seksualnego nazywany jest „ogoniarzem". Burka to zadowoliło. Popatrzył natomiast złym okiem na gospodarza, gdy ten przyniósł mu kolację wigilijną na porcelanowym talerzu ( ze zdobycznego, po wojnie, rodowego serwisu księcia Lubomirskiego) i położył obok niego sztućce. Srebrne. Ponieważ barszcz był wg Burka za gorący - psim sposobem, łapą (tfu - kończyną przednią) wylał zawartość z talerza na ziemię i zeżarł (jasny gwint - skonsumował) razem z piaskiem i ziemią. Nie skorzystał z toalety przenośnej jaką zakupił mu gospodarz a starym, psim zwyczajem obsikał róg budy i poszedł spać. Nie kazał się budzić aż do Bożonarodzeniowego poranka. Gdyby pojawił się jakiś intruz, lub złodziej, gospodarz ma zadzwonić po policję. Burek nie będzie szczekał na mrozie, bo ma wrażliwą krtań i może dostać chrypki. Ostrzegł gospodarza, że w razie złego traktowania, ma zanotowany na komórce numer do TPZ, KOD i policji weterynaryjnej . Również do samego Timermansa. Przyjął jednak życzenia świąteczne z kolorowym opłatkiem dla zwierząt, nawet przejechał gospodarza jęzorem po ludzkim pysku. Nie omieszkał potem splunąć z obrzydzeniem. I udał się na zasłużony odpoczynek. Przed snem obejrzał jeszcze swój ulubiony film: „Zakochany kundel", na odtwarzaczu video firmy „SHARP”, zamontowanym na ścianie budy. Poczochrał się łapą, przegonił pchły z okolicy łba w stronę ogona. I zasnął.

© Marek Mozets

Poland, Psia Wólka koło Konkolewa Dolnego
Adres: Trzecia chałupa - za chatą sołtysa w prawo
Grudzień 2018

Tagi:

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1065

Burek pies stróżujący

Post#2 » 5 gru 2018, o 15:51

Przeczytałem z przyjemnością.
Obrazek

Awatar użytkownika
Marian
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 526

Burek pies stróżujący

Post#3 » 5 gru 2018, o 16:35

Bardzo ładny kawałek, bardzo. :-D
Małe uwagi: "trzy-szybowe" -> "trzyszybowe", "LED-owe" -> "ledowe", "przy-tapczanowej" -> przytapczanowej", "Bożo- Narodzeniowego" -> "bożonarodzeniowego" .
"Muszyny k.Zakopanego" -> Gdyby to przeczytał ktoś z Muszyny, to chroń Cię Bóg. :mord:
Pozdrawiam.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2002

Burek pies stróżujący

Post#4 » 5 gru 2018, o 18:12

Dobre.
Mrożek napisał coś podobnego, tyle że tam pies wyładował na ludziach swój instynkt opiekuńczy.

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 138

Burek pies stróżujący

Post#5 » 5 gru 2018, o 20:30

Czytałem trochę Mrożka , ( sztandarowe pozycje) a tego o psiupsiulkach nie. Jakbym mógl prosić Szczepana o namiary. Byłbym wdzięczny. Nawiasem lubię zwierzęta a psy szczególnie. Nie przepadam za małymi, agresywnymi , niezrównoważonymi kundlami. Ratlerki nie są moją ulubioną rasą. Może jestem rasistą??? Koty są też fajne ale jakoś trudno mi zapałać do nich zaufaniem.
Uwagi Mariana przyjąłem do wykonania. Muszę jednak poczytać najnowszy duży słownik j.polskiego. Mam braki. Bo pojawia się nowa nowomowa ( bełkot) , i zaczyna mi się we łbie mieszać. Zamieszczę pozycję pt. "Cywilizacja e-jąkałów". Niebawem.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2002

Burek pies stróżujący

Post#6 » 5 gru 2018, o 21:18

Mozets pisze:Jakbym mógl prosić Szczepana o namiary.
Opko nosi tytuł "Wierny stróż" i pochodzi ze zbioru opowiadań "Deszcz"... 1962 rok... chyba.

Mozets pisze:Nie przepadam za małymi, agresywnymi , niezrównoważonymi kundlami. Ratlerki nie są moją ulubioną rasą. Może jestem rasistą???
Kundle są z reguły mądrymi psami, a ratlerki... czasem zastanawiam się, czy to aby na pewno jest pies.

Mozets pisze:Koty są też fajne ale jakoś trudno mi zapałać do nich zaufaniem.
Normalne zjawisko. Kot również nie będzie wymagał od Ciebie zaufania.

Mozets pisze:Mam braki.
Jeżeli chodzi o styl - takie jak każdy. Jeżeli chodzi o interpunkcję... jakby to powiedzieć... spacje, które w tekstach wstawiasz dość przypadkowo, nie ułatwiają czytania, a te przed przecinkami i po nawiasach otwierających przyprawiają o depresję ;))

Mozets pisze:Bo pojawia się nowa nowomowa ( bełkot) , i zaczyna mi się we łbie mieszać.
Nie mogę odgonić wrażenia, że w każdym pokoleniu jest grupa, narzekająca na nowomowę i na zły język, którym się młodzież posługuje. Najbardziej spektakularne narzekania wyartykułował swego czasu Kajetan Koźmian. Obiektem ataku był pewien gówniarz, który podobno ani pisać, ani mówić nie potrafił. Nazywał się Joachim Lelewel.

Kawka
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 553

Burek pies stróżujący

Post#7 » 8 gru 2018, o 20:59

Mozets, wszystko jest cacy, tylko nie rób spacji między nawiasami: powinno być (bełkot), (Srebrne), itd.

Mozets
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 138

Burek pies stróżujący

Post#8 » 8 gru 2018, o 21:59

Przyjąłem do zapamiętania. Myślniki to moja kula u nogi. Czas wziąć brzeszczot i odciąć ten balast.
Może mi się uda.

Dodano po 46 minutach 16 sekundach:
szczepantrzeszcz pisze:
Opko nosi tytuł "Wierny stróż" i pochodzi ze zbioru opowiadań "Deszcz"... 1962 rok... chyba.
***********************************************************************
Poczytałem. Dobre. Mrożek był niezwykłym satyrykiem.
Córka chciała kupić owczarka podhalańskiego. Bo ma słabość do gór. Ale jej odradziłem. Zmieniła na labradora. Waniliowego. Córka nie lubi jeść trawy.
[/i]cytat z blogu "Owczarek Podhalański" hau.[/i]
///Krucafuks! Piknyk dzieł pona Mrożka było telo, ze straśnie trudno jest wymienić choćby ik maluśki procent. No to… niekze zboce jesce ino jedno jego opowiadanie. Mo ono tytuł: Wierny stróż. Narrator jest tamok zarozem głównym bohaterem, ftóry sprawił se piknego owcarkowego sceniaka. Piesek rozwijoł sie piknie, wyrósł na duzego silnego psa, ale… był cosi dziwnie smutny. Cegosi mu brakowało. Cego? Tego pon narrator długo nie mógł odgadnąć. Straśnie sie turbowoł stanem swojego pupila. Fcioł jakosi bidnej zywinie pomóc, ale nie wiedzioł jak. Jaze pewnego dnia… owcarek zagonił go do ogrodu i przewrócił tak, ze ten podł na cworaki. A potem – kazoł mu jeść trowe. I wte nagle syćko stało sie jasne. Przecie to był pies pasterski! A więc najbardziej scynśliwy cuł sie wte, kie mógł kogosi paść. Niewątpliwie najchętniej posłby owiecke, ba w miastowyk warunkak, ka o owiecke racej trudno, cłowiek tyz sie do pasienia nadawoł. I tak owcarek piknie odzyskoł radość zycia. Odtąd codziennie wyprowadzoł swego właściciela na wypas i był coroz bardziej zakwycony. A kie jesce pon narrator sprawił se dzwonek i zawiesił se go pod syjom – owcarek cuł sie wniebowzięty! Roz zauwazył ino, ze pon narrator wcale trowy nie je, tylko udoje. Ba wte siumny pies od rozu go zmusił, coby jodł jom naprowde.///
k.cyt.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2002

Burek pies stróżujący

Post#9 » 9 gru 2018, o 14:23

Realizm podhalański pośród innych realizmów równego sobie nie ma.

Dobrze, że kupiła labradora. Owczarki podhalańskie należą do psów najbardziej inteligentnych i najbardziej agresywnych. Obie te cechy stosunkowo rzadko idą w parze stąd wyjątkowość rasy. Ciekawe jest to, że w skomplikowanym procsie wypasania stada, owczarki nie służą do rozszarpywania basiorów (chociaż całkiem nieźle się do tego nadają), ale do kierowania grupą mniejszych i głupszych psów tak, aby w ogólnym rozrachunku wilcy nie okazali się sprytniejsi.

Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość