Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Schwerin 1968 i 2018

Inny punkt widzenia. Felietony, eseje, recenzje, reportaże, wywiady i pokrewne formy.
Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#1 » 9 sie 2018, o 14:30

...

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#2 » 9 sie 2018, o 18:06

O'rany! I Ty wszystko wklepałeś, używając komórki?

Nie myślałeś czasem, aby to, co powyżej, przerobić na prawdziwy felieton.

Chętnie bym przeczytał raz jeszcze. Korci mnie, by pojechać do Skwierzyny.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1199
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#3 » 9 sie 2018, o 20:19

Bardzo dobrze czyta się takie teksty. Dla niektórych wspomnienia, dla innych historyczno – dydaktyczny wykład, który powinien być lekturą obowiązkową; nie wolno zapominać o przeszłości, ani jej lekceważyć. Porównania epok (to chyba właściwe określenie) i pozbawione bezkrytycznej akceptacji spojrzena na współczesność – również interesujące. Oby więcej takich opowieści!

Ale czasem trochę przesadzasz:
Wtedy władza poprzez donosicieli ( było ich przeciętnie 1 donosiciel na 1 obywatela)

Aż tak – to nie (w Sowietach i Enerdowie, może i tak było),

Ponieważ w społeczeństwie, od wojny, wybito prawie całą inteligencję

Jednak sporo zostało i jeśli nie odzywali się w polityce, to jakoś żyli i pracowali.

Książeczka Orwella „Rok 1984” była zakazana i tylko urząd cenzury na Mysiej wiedział co w niej jest.

Nie tylko. Tzw „drugi obieg” był dość prężny i sporo czytałem takiej literatury (łącznie z Orwellem).

A żebractwo było tolerowane tylko pod kościołem lub cmentarzem.

W moi mieście na głównej ulicy też się zdarzało.

Piło się dużo i często, wódka była tania

Z tym się nie zgodzę. CCK kosztowała 80 zet + 3 za butelkę. To było dużo.

Awatar użytkownika
Marian
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 615
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#4 » 12 sie 2018, o 10:35

Podobnie można by opisać losy wielu miejscowości na tamtych terenach, bo są podobne.

Z początku myślałem, że to będzie o niemieckim Schwerinie.
Skwierzyna nazywała się bowiem "Schwerin an der Warthe".

Jak zwał, tak zwał, tekst bardzo ciekawy.
Pozdrawiam.

Krzytawy
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 160
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#5 » 26 paź 2018, o 14:45

Dla mnie tekst ten jest szczególnie interesujący.
W Skwierzynie nauczałem w latach 1982- 1986.
Z wieloma byłymi uczniami do dzisiaj jestem w serdecznym kontakcie.
Burmistrzam Skwierzyny jest kolega ze studiów, z którym nawet razem trenowałem
na siłowni (on dyskobol, ja dziesięcioboista).
W Skwierzynie też miałem moje pierwsze spotkanie autorskie ("Łzy życia") i tam chyba
najwięcej egzemplarzy mojej powieści zostało sprzedanych.
Z wódką to różnie bywało.
W latach bodajże 1982- 1983 korzystało się głównie z melin. Później małżonka moja
z sąsiadem własnym sumptem pędzili bimber. Śmierdział, ale dobrze wchodził (był to alkohol dobrze ponadpięćdziesięcioprocentowy).
Za moich tam czasów Skwierzyna nie była zbyt atrakcyjna.
Z autobusami było zgodnie z opisem autora.
Wsiąść do autobusu do Gorzowa była nie lada sztuką.
Kiedyś przepuściłem przd sobą trzy starsze panie... po czym kierowca chciał mi zamknąć drzwi przed nosem. Doprowadziło to do wymiany zdań (czyt. ciosów) między mną, a kierowcą.
Dzisiaj Skwierzyna jest ładnym miasteczkiem jak najbardziej godnym odwiedzenia.
Polecam atrakcyjny hotel po drugiej stronie (patrząc od miasta) Warty i bezpośrednio do niej przylegający.

Kawka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 714
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#6 » 26 paź 2018, o 18:23

Tekst dobrze się czytało. Jak na mój gust za często powtarza się "było".

Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 36
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#7 » 27 paź 2018, o 04:40

Ktoś gdzieś napisał, że kiedyś mleko się nie psuło. Było słodkie albo kwaśne, ale się nie psuło. I właśnie to mi się przypomniało podczas lektury. Fajny tekst.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Schwerin 1968 i 2018

Post#8 » 27 paź 2018, o 21:08

Tych braków warsztatowych jest więcej. Publikacja "papierowa" oczywiście wymagałaby fachowej korekty. Ja sobie często żartuję sam z siebie, że oprócz j/w robię notorycznie za duże kropki i przecinki. Ale cóż ja.
Ja szara gęś - gę gę
ja szara mysz - pi, pi
ja szara eminencja...

Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość