Tęczowa Rewolucja

Wasz punkt widzenia. Wszelkie felietony, eseje, reportaże, wywiady i inne. Zachęcamy do publikacji wszelkich form publicystycznych, również recenzji książek!
Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#16 » 10 cze 2019, o 17:33

Witka, a weź Ty się trochę opamiętaj. 

Nie masz pojęcia ile goryczy tkwi we mnie. 

Ale to nie znaczy, że muszę zapaskudzać dziegciem każdą odrobinę miodu wokół. 

Wolę kontrolę. Samokontrolę. 

Tu nie ma żadnej cenzury. 

Najwyżej pewne przepisy, na które każdy z nas się godził, rejestrując się po przeczytaniu regulaminu. 

Mogę dodawać odrobinki swojej goryczy, jako musztardę do grillowanego dania ze spożywanych wspólnie kiełbasek, lub szaszłyków. 

Żółć zostawiam sobie dla lepszego trawienia. 

 

Lubię Twoje wiersze. Może trochę niechlujne, bo ciągle improwizujesz.  

Jesteś w tym niezły. 

Ale znać niewątpliwy talent.


Jan Łabędz
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 49
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#17 » 10 cze 2019, o 17:35

Waldemarze 

Ta optymistyczna nadzieja ,o której wyżej pisałem, spełnia się na naszych oczach. 

Ale jesteśmy zobowiązani w pewnym sensie do " pracy u podstaw" jak nasi wielcy Pozytywiści. 

A chcę też wspomnieć , że postać Justyny jest bliska memu sercu.


Waldemar Kubas
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 321
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#18 » 10 cze 2019, o 18:28

Camenne,  

 

Powiem wprost. Oburzasz się na coś, co Cię nie powinno w ogóle obchodzić. To sprawa administracji Ósmego Piętra, która ewentualnie (jeśli mnie wpuści na forum i uzna moją winę) wyciągnie konsekwencje odnośnie mojego niestosownego zachowania. Ponadto, jeśli nie miał nic przeciwko temu sam godny najwyższego szacunku Szczepan i wspaniałomyślnie podjął się misji, to jakim prawem Ty się oburzasz za niego?! Jednocześnie ganisz mnie za to, że nie takiego wybrałem pośrednika, jakiego, wedle Twoich wyobrażeń, powinienem, i podejrzewasz i węszysz w moim postępowaniu jakiś podstęp. 

 

Nie podoba mi się to ustawiczne ingerowanie w moje teksty i stosowanie cezury rodem z minionej epoki. A niby jesteś uosobieniem wolności i tolerancji. Więc skąd to przyzwyczajenie? Kiedy wspomniałem o tym, że ostatnio cały tekst jednego z użytkowników został skasowany w ramach poprawności politycznej, to odnośny akapit z mojego tekstu też został wycięty. Jeśli wstydzisz się tego, co robisz, to po co to robisz?!  

 

Nie miałaś podstaw do zabrania mojego tekstu z działu Miniatury i drabble i przeniesienia go do Publicystyki. Po pierwsze, mój tekst to miniatura, a po drugie, w dziale tym jest przynajmniej jeszcze jeden tekst publicystyczny, mianowicie Zlot dobrych ludzi, tekst autorstwa Mariana. Nie mam nic przeciwko Marianowi i nie przeszkadza mi, że jego tekst publicystyczny znajduje się w Miniaturach i drabblach. Ale dlaczego Tobie nie przeszkadza? Skoro przeszkadzał mój? Bo stosujesz podwójne standardy? I chcesz mi pokazać, kto tu rządzi?  

 

Wysłałbym na Twoją farmę, gdzie hodujesz pawie, gołębia pocztowego z pozdrowieniami, ale nie znam adresu.  

 

PS.  

 

Witka, 

 

Dziękuję za pozostawienie śladu pod moim tekstem, 

i pozdrawiam serdecznie.  

 

Janie, 

 

W pełni się z Tobą zgadzam, nadzieja nadzieją, ale „praca u podstaw” czy też „praca organiczna” jest niezbędna dla osiągnięcia prawdziwego sukcesu. 

 

A co do tego, że postać Justyny jest też bliska Twojemu sercu, wcale nie wątpię. Bo i mojemu też. Ale tutaj nie musimy być o siebie zazdrośni.


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#19 » 10 cze 2019, o 18:41

Powiem wprost. Oburzasz się na coś, co Cię nie powinno w ogóle obchodzić. To sprawa administracji Ósmego Piętra, która ewentualnie (jeśli mnie wpuści na forum i uzna moją winę) wyciągnie konsekwencje odnośnie mojego niestosownego zachowania. Ponadto, jeśli nie miał nic przeciwko temu sam godny najwyższego szacunku Szczepan i wspaniałomyślnie podjął się misji, to jakim prawem Ty się oburzasz za niego?! Jednocześnie ganisz mnie za to, że nie takiego wybrałem pośrednika, jakiego, wedle Twoich wyobrażeń, powinienem, i podejrzewasz i węszysz w moim postępowaniu jakiś podstęp. 

(...) 

 

Nie miałaś podstaw do zabrania mojego tekstu z działu Miniatury i drabble i przeniesienia go do Publicystyki. Po pierwsze, mój tekst to miniatura, a po drugie, w dziale tym jest przynajmniej jeszcze jeden tekst publicystyczny, mianowicie Zlot dobrych ludzi, tekst autorstwa Mariana. Nie mam nic przeciwko Marianowi i nie przeszkadza mi, że jego tekst publicystyczny znajduje się w Miniaturach i drabblach. Ale dlaczego Tobie nie przeszkadza? Skoro przeszkadzał mój? Bo stosujesz podwójne standardy? I chcesz mi pokazać, kto tu rządzi?  

 

 

Co najmniej niekulturalnym jest mówić gospodarzowi, na co ma prawo oburzać się we własnym domu. Jeżeli jesteś w czyimś domu i ktoś prosi cię, byś nie wykładał nóg na stół, siedząc przy nim, również mówisz mu, że to nie jego sprawa? Może nie powinno mnie to dziwić.  

Jestem założycielem tego miejsca, jego gospodynią i tak, ja tu rządzę. Niekoniecznie wałkiem i patelnią, bo nie jestem fanką stosowania kija. Traktuję Artefakty jak salonik, w którym każdy jest mile widziany, jeżeli tylko potrafi zachować się kulturalnie i z szacunkiem do każdego innego uczestnika czy samego miejsca. Nie wydaje mi się, by były to nieracjonalne i wygórowane zasady. Jeżeli ktoś odkłada książkę nie na to miejsce, w jakim powinna być, mam prawo ją przełożyć. Jeżeli ktoś krzyczy i awanturuje się, mam prawo uciszyć. Jeżeli ktoś nie szanuje innych, czy to naszych użytkowników, czy osoby z innego portalu, mam prawo upomnieć, mam prawo usuwać takie treści z forum. Jeżeli ktoś wykorzystuje nas do swoich prywatnych potyczek i odwetów, mam prawo temu zaniechać. A jeżeli ktoś mimo wszystko nie potrafi uszanować zasad, mam prawo go wyprosić.  

Na szczęście rzadko jest to konieczne i miałabym nadzieję, że tym razem nie będzie, ale nie oszukujmy się, Waldemarze, nie jest to pierwszy raz, gdy trzeba ci przypominać o netykiecie. Byłeś już nawet czasowo zbanowany za obrażanie użytkowników. Tym razem upominam i daję szansę ostatni raz, bo ileż można na przestrzeni lat przerabiać ten sam problem. Można przymykać oko dziesięć razy i bagatelizować, że "Ach, znów poniosły go nerwy, zaraz mu przejdzie", ale jedenasty raz to o jeden raz za dużo.  

 

Na tym skończę. Żal, że trzeba takie podstawy wykładać jak kawa na ławę.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 3048
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#20 » 10 cze 2019, o 20:33

Pokój, pokój, Panie i Panowie. Za naprawę świata się brać próbujemy, a już na samym początku miast dyskutować nad tym jakie i komu miejsce pod tęczą (jaką i czyją) się należy, próbujemy wzorem elektronów swobodnych orbity jądru najbliższe chwytać, zajmując lepszą pozycję nie względem problemu, a względem rozmówcy swojego. 

 

Wątków, które niejako przy okazji poruszono jest wiele. Moją uwagę najbardziej przyciągnął, prawie pominięty wątek, ten, o który Witka zahaczył. 

 

witka pisze:Ale jak to wyłazi na ulicę, obraża ludzi, robi zakusy na rodzinę - to * na rekolekcje do Rosji - tam by ich Specnaz, organizacje paramilitarne na butach rozniosły.
 

 

Odsetek osób kochających był, jest i będzie mniej więcej taki sam. Ludzie ci mają nieco odmienna wrażliwość i biorąc pod uwagę przeludnienie planety są (lub mogą być, jeżeli zechcą) w takim samym stopniu pożyteczni, jak osoby hetero. Nie jest dziwne, że drzewiej, kiedy problemem bylo przetrwanie, wszyscy hetero byli na indeksie, mieli ciężko i to było dobre. Po co karmić kogoś, kto się przetrwaniu nie przysłuży? Dzisiaj ten argument odpada i problem najczęściej sprowadza się do dyskusji, bardzo powierzchownej, kto lepszy, a kto gorszy.  

 

Ponieważ temat jest zbyt szeroki (przed meczem nie zdążę się wypisać), poruszę wybiórczo hasło, którym jedni szermują i na które inni się oburzają.  

 

Zboczenie, czyli odstępstwo od normy. 

 

Można wyrażać niezadowolenie, że związki homo nazywane są małżeństwami (Szczepan przy okazji takie niezadowolenie wyraża), ale nie można mówić: jestem lepszy, bo jestem hetero. A'kurat Szczepanowi nie przeszkadza , kiedy migdalą się do siebie dwie panienki, jednak na widok dwóch facetów w analogicznej sytuacji, mówiąc kolokwialnie, chce mu się rzygać. Zdaję sobie sprawę że znaczna część kobiet na widok pornola (niezależnie od tego kto z kim) zareaguje podobnie. Zdaję sobie sprawę, że kochający inaczej (oni są w mniejszości, to też warto powiedzieć) będzie miało podobne odczucia, oglądając parkę mieszaną.  

 

Co innego w sposób zorganizowany domagać się swoich praw, a co innego wychodzić z dupą... opss przepraszam, miało być bez wulgaryzmów, co innego wychodzić z seksem na ulicę. Co innego w sposób zorganizowany wyrażać swoje niezadowolenie, a co innego tłuc bliźniego za to, że coś mu się podoba, a coś nie. Odnoszę wrażenie, że żadna ze stron nie bierze tego drobiazgu pod uwagę, że wszystkie strony konfliktu (jest ich więcej niż dwie) mylą orgazm z organizacją. 

 

Kto jest zboczony? Czy tylko homo? Raczej nie. Ci hetero też mają swoje upodobania, można gęsiej skórki dostać, słysząc, jak bardzo ciekawe. Oni też są zboczeni. Szczepan też jest zboczony, bo na jedne elementy urody kobiecej zwraca wielką uwagę, a na inne małą. Dużo prościej by było nie unosić się gniewem i nie szukać "sprawiedliwości", kiedy ktoś kogoś nazwie zboczeńcem. To słowo określa odmienność, nie miejsce w rankingu czy w hierarchii. 

 

Marzenie ściętej głowy, ale pomarzyć wolno. 

 

Bawcie się dobrze i niegrzecznie. Idę mecz oglądać. Zwycięstwa sobie i innym życzę, a przede wszystkim ładniejszej gry naszej reprezentacji, bo ostatnio z tym kiepsko.


witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1343
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#21 » 12 cze 2019, o 20:01

To nie jest tęczowa rewolucja. To już homobolszewia.

Waldemar Kubas
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 321
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#22 » 13 cze 2019, o 10:19

Witka,  

 

jak nazwiemy samo zjawisko, może nie jest najważniejsze. Zresztą tytuł mojego tekstu nie jest oryginalny, jest zapożyczeniem, gdyż chyba od jakiegoś już czasu określenie „tęczowa rewolucja” funkcjonuje w publicystyce.  

 

Natomiast Twoje określenie „homobolszewia” może być mylące. W moim pojęciu jest nieadekwatne. W Rosji Putina, jak doskonale wiesz, jest nie do pomyślenia dyktat środowisk LGBT, jaki ma już dawno miejsce na Zachodzie Europy, a główni ideolodzy Rewolucji obyczajowej, z George`em Sorosem na czele, chcieliby przeszczepić to dobro na grunt Polski.  

 

Mamy tu też do czynienia z pewnym paradoksem. Komuniści, którzy w czasach powojennych (aż do transformacji ustrojowej) rządzili naszym krajem, choć walczyli z Kościołem katolickim, to jednak nigdy nie pozwolili sobie na akty podobnego barbarzyństwa w stosunku do symboli religijnych, przedmiotów kultu czy też samej liturgii, jakich bez skrupułów dopuszczają się dzisiaj przedstawiciele środowisk LGBT.  

 

Sprawy idą w złym kierunku, zwłaszcza że większa część tzw. elit jest za głupia, żeby dostrzegać problem. W tym odłamie społeczeństwa przodują artyści, którzy na ogół nie grzeszą inteligencją. Na scenie operują cudzym tekstem, ale gdy publicznie powiedzą coś od siebie, to żałość bierze. Nawiązując do haseł dziewiętnastowiecznych pozytywistów, słusznie napisał Jan Łabędź wyżej, że ludzie rozumni powinni podjąć „pracę u podstaw” czy też „pracę organiczną”. Z tym że w dzisiejszej dobie praca ta nie byłaby nakierowana na najniższe warstwy społeczne, lecz należałoby edukować tzw. inteligencję, a w szczególności celebrytów. Oni to bowiem, w przeciwieństwie do tzw. ludzi prostych, niewiele rozumieją z tego, co się dzieje we współczesnym świecie.  

 

Na tym portalu edukację podjął Mozets, jednak przy aplauzie co poniektórych, jego tekst został biegiem zdjęty z forum, jako ten niepoprawny politycznie. Wyżej, Camenne oburzała się na mnie, że godzę w dobre imię administracji portalu Ósme Piętro. Powiem więc teraz coś dobrego o porządkach tam panujących. Otóż na Ósmym Piętrze nie zdejmuje się z forum choćby najbardziej skrajnego poglądu czy wypowiedzi, lecz pozwala się na to, by spierać się na argumenty.  

 

Witka, cieszę się, że walczymy po tej samej stronie barykady. Czuj, czuj, czuwaj!!!


witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1343
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#23 » 13 cze 2019, o 10:36

To jest ten sam sposób ekspansji, nie liczący się innym punktem widzenia. 

A już autosamicyzm jest porażający w odbiorze.


Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6492
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#24 » 13 cze 2019, o 15:33

 

 

Na tym portalu edukację podjął Mozets, jednak przy aplauzie co poniektórych, jego tekst został biegiem zdjęty z forum, jako ten niepoprawny politycznie. Wyżej, Camenne oburzała się na mnie, że godzę w dobre imię administracji portalu Ósme Piętro. Powiem więc teraz coś dobrego o porządkach tam panujących. Otóż na Ósmym Piętrze nie zdejmuje się z forum choćby najbardziej skrajnego poglądu czy wypowiedzi, lecz pozwala się na to, by spierać się na argumenty.

 

Nie wypowiadam się na tematy polityczne, wielokrotnie o tym na forum wspominałam; zrobiłam wyjątek przy okazji felietonu kresowej, bo uważam, że temat niesłusznie jest upolityczniany, ale tutaj z pewnością nie. 

Jednak żeby było jasne: 

 

Artefakty to forum literackie, w takim celu i formie powstało. Nie forum ogólnotematyczne, nie forum polityczne, tylko literackie. Zawsze było tu mało dyskusji politycznych, bo to nie jest nasz temat, ale z racji form literackich, czasem polityka wkrada się tu razem z publicystyką. Tyle że to nie oznacza otwartych drzwi. Nie chcę, by ktokolwiek odebrał to jako zamykanie mu ust, ale też nie chciałabym, by te drzwi były wyważane dalszymi sugestiami i aluzjami, że usuwamy teksty niewygodne, bo uwierają nasze poglądy, oraz oczekiwaniami, że zmienimy charakter forum. To drugie jest równie sensowne co wymaganie od właściciela kawiarni, by zmienił ją w jadłodajnię, bo jeden klient ma ochotę na schabowego. Tak się nie robi z oczywistych względów i tutaj nie jest inaczej. 

 

Jeżeli ktoś lubi dyskutować o polityce, ma do wyboru setki miejsc specjalnie do tego stworzonych. Może też założyć własne. Ale, jak wyżej, jesteśmy kawiarnią i nie zmienimy się w jadłodajnię.  

 

Żeby też było oczywiste - moim zdaniem przesada w każdą stronę jest szkodliwa i toksyczna, czy prawicową, czy lewicową. I nie ma tu dla niej miejsca, bo jedną z ważniejszych zasad regulaminu jest ta, że każdy post ma nie prowokować i nie ma powodować niejasności, które prowadziłby do kłótni. Szacunek jest tu kluczowy. Gdyby ktoś wrzucił tekst gloryfikujący lekceważenie symboli religijnych na marszach i wyszydzający cudzą wiarę czy obrażający wiernych, też zostałby zdjęty.


Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 52
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#25 » 13 cze 2019, o 16:58

Istotnie - polityki coraz więcej. Wszędzie.

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1343
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#26 » 13 cze 2019, o 18:59

To akurat nie jest polityka. 

To wojna cywilizacji.


Poezjonauta
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 56
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#27 » 14 cze 2019, o 16:53

Czasami ciężko jest uwierzyć świadectwu oczu. W kwestii literatury trzeba jednak wzrokowi zaufać, nawet jeśli tekst jawi się obrazem zgoła koszmarnym, pejoratywnym, wręcz wulgarnym. Nie mam tu na myśli autorskich poglądów, bynajmniej, bo te niekoniecznie z literaturą związane mógłby zatrzymać dla siebie. Jak wielokrotnie podkreślała Camenne, Artefakty to forum literackie, a nie polityczne kółko dyskusyjne. "Tęczowa rewolucja" ma wybitnie polityczny charakter, co więc taki "komentarz" robi w tym miejscu? Nie ratuje go ani treść, ani sposób jej wyrazu. Szczerze mówiąc, ta osobliwa recenzja ocieka fatalną argumentacją i rażącą erystyką. 

 

Poruszany temat jest kontrowersyjnym punktem zapalnym zbyt wielu niemerytorycznych dyskusji. Tu również próżno doszukiwać się jakiejkolwiek racjonalnie udowodnionej tezy, nie wspominając o takich podstawach, jak kultura wypowiedzi. Dominantą jest generalizowanie, któremu towarzyszy spłycanie problemu.  

Odsetek ten w całości stanowi tęczowa koalicja razem ze swoimi przywódcami oraz elektoratem. Nie brak Zygmusiów i na tym portalu. Zresztą niebawem, jeden po drugim, wyjdą na plac boju. Tendencyjny w ich opinii tekst Autorki im się nie spodoba. Oni są awangardą społeczeństwa, rzecznikami postępu i tolerancji, gdy tymczasem Autorka reprezentuje ciemnogród i zaścianek. Odgrzewa stare sentymenty, funta kłaków warte, przemyca patriotyzm, który tak naprawdę jest nacjonalizmem, a nawet faszyzmem.
 

Tekst Gloinnen, podobnie jak Twój, może nie podobać się z wielu różnych powodów, ale oczywiście o wiele wygodniej jest uznać, że to kwestia wyłącznie konfliktu poglądów. Masz czelność wkładać swoje własne, niepoparte żadnym dowodem słowa w usta każdej osoby, która ośmieli się skrytykować Twoją wypowiedź. Budujesz w ten sposób zasłonę, chochoła, próbując sprowadzić jakikolwiek sprzeciw wobec twoich tez do atakowania dumy narodowej i patriotyzmu. Przejaskrawiasz i wyolbrzymiasz, bezwstydnie wrzucając przedstawicieli "drugiej strony barykady" do worka skrajnie antypolskich ugrupowań. Nie widzisz przy tym, że sam popadasz w skrajność, może nawet fanatyzm, zorientowane po drugiej stronie osi poglądów. Ponadto, patriotyzm, postęp i tolerancja nie stoją ze sobą w sprzeczności, ale do tego wrócę na samym końcu. 

 

Nie oszukujmy się. Dziś nam potrzebny jest nowy człowiek. Tak zdają się głosić wyznawcy tęczowej koalicji. Człowiek wyzwolony z opresyjnej religii i zabobonu, człowiek ze spojrzeniem skierowanym w przyszłość i gardzący cierpiętniczą historią swojej popapranej ojczyzny.
 

Potrzeba wyzwolenia z opresji nie jest niczym nowym. Nie gra tu większej roli element uciskający, może być nim dowolny aspekt życia codziennego. Może, ale nie musi być to religia, społeczna dyskryminacja, reżim, skrajne ideologie.  

 

I tylko taki człowiek jest zdolny zmienić polski zaścianek, by nie powiedzieć ciemnogród, w nowoczesne państwo, gdzie wszelkie dewiacje i wynaturzenia będą promowane, a ich przedstawiciele cieszyć się będą należnymi przywilejami. W państwie przyszłości deprawacja najmłodszych (dzieci i młodzieży) odbywać się będzie w majestacie prawa.
 

Ad hominem. Znów podjudzasz, manipulujesz i wyolbrzymiasz postawy strony opozycyjnej, jednocześnie godząc w patriotyzm. Twierdzisz, że tzw. "tęczowa koalicja" swojego kraju nie szanuje, uznaje go za zacofany, pełen ideologicznych ograniczeń i ciemnoty. Patrzysz przy tym tylko i wyłącznie na najbardziej skrajną część poglądów grup, z którymi się nie zgadzasz. Oczywiście to zrozumiałe, w końcu przejaskrawione słowa łatwiej podważać, szczególnie jeśli argumentów na poparcie takich absurdów nie można znaleźć. Bezczelnie przy tym obrażasz i urągasz osobom o innym niż Twoje zdaniu. Wolę nie dociekać, jakim prawem i na jakiej podstawie wydajesz osądy, dotyczące cudzej orientacji czy preferencji, nie tylko w doborze partnera, ale w każdej poruszanej przez Ciebie w tym tekście kwestii. Zainteresowanie środowisk LGBT+ Twoją opinią na ten temat jest porównywalne do zainteresowania pilota boeinga opinią pasażerów, na którym pasie powinien wylądować, lub na jakiej wysokości lecieć. Innymi słowy, absolutnie żaden racjonalnie myślący człowiek nie weźmie pod uwagę wypowiedzi o takim charakterze, popartej zerowym dowodem logicznym, czy choćby odwołaniem do jakiejś pracy badawczej z dziedziny seksuologii. 

 

"Deprawacja najmłodszych" to kolejny powielany przez Ciebie stereotyp nieznajdujący odniesienia w rzeczywistości. Wystarczy umieć i chcieć przeczytać, co przeczytać trzeba, chociażby "Standardy edukacji seksualnej w Europie" Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA (https://www.bzga-whocc.de/fileadmin/use ... lnisch.pdf). Pojawiają się tam takie stwierdzenia jak: "edukacja seksualna musi być dostosowana do wieku", "edukacja seksualna jako przedmiot wielodyscyplinarny", oraz cała osobna część poświęcona "racjonalnemu uzasadnieniu potrzeby prowadzenia edukacji seksualnej w szkołach". Racjonalnemu, w przeciwieństwie do rozumowania autora, przedstawionego w "Tęczowej rewolucji". Widać tu kompletną ignorancję, brak znajomości podstawowych pojęć, zamykanie się w moralnym matriksie. Umknęło mu, że stosując tak pokrętną logikę tylko potwierdza rzekome słowa "tęczowej koalicji". Właśnie takie postawy, jak ta, przyczyniają się do powstawania niepochlebnych opinii o stanie intelektualnym Polaków.  

 

Ale żeby zbudować takie nowoczesne państwo, trzeba najpierw ukręcić łeb hydrze, w którą wciela się Kościół katolicki. Hydra z definicji jest potworem wielogłowym, a na domiar złego, gdy się ją pozbawi jednej głowy, to w jej miejsce wyrasta nowa. W związku z tym cały frontalny atak skierowany jest na hydrę, siedlisko rozpusty i wszelakiego zła. Wszystkie metody walki są dozwolone, więc hydrę, ową babilońską ladacznicę oskarża się, że jest prawdziwą wylęgarnią pedofilów. Różni dewianci, by nie powiedzieć podręcznikowi zboczeńcy ze środowiska tęczowej koalicji, raptem przeistaczają się w emisariuszy pracujących na rzecz moralności i popadają w święte oburzenie na karygodne czyny, jakich, wedle ich propagandy, dopuszczają się masowo pedofile w koloratkach.
 

To co tu uprawiasz ma w erystyce swoją specjalną nazwę - argumentum ad misericordiam, czyli argument uderzający w litość strony opozycyjnej. Przedstawiasz Kościół jako ofiarę nagonki i nienawistnej dyskryminacji ze strony środowisk LGBT+, mającą na celu jego zniesławienie. Trudno o większy absurd. W swej niezmąconej wojowniczej obronie pozostajesz zaślepiony bardziej niż instytucja, która sama przecież dostrzega powagę sytuacji i skalę problemu pedofilii. Próby upolityczniania tego zjawiska są zwyczajnie niemoralne, a dopuszczają się ich obie strony barykady, którą stawiasz. 

Jaki z tego wniosek? Narcystyczne "Zygmusie" występują wszędzie, niezależnie od przynależności do konkretnych ideologicznych ugrupowań. Autor tekstu pragnie widzieć świat w bieli i czerni (czy może raczej bieli i tęczy), umyka mu złożoność ludzkiej psychiki czy struktur społecznych. Nagminnie upraszcza, spłycając problematykę do statusu "my i oni", gdzie "oni" skupiają wszystkie wady, problemy i negatywne zachowania. Sprzyja to kształtowaniu postaw skrajnych, zarówno w poglądach, jak i w dyskusji. Ponieważ skrajności mają to do siebie, że nie prowadzą do porozumienia czy kompromisu, można uznać działanie autora za podburzające do konfliktu i niemerytorycznych kłótni. Co za tym idzie, tekst jest zwyczajnie szkodliwy. 

 

Mimo wszystkich nieuczciwych i podłych chwytów, jakie stosują w swej ideologicznej wojnie, architekci nowego porządku nie mają łatwego życia czy też zadania. Dwoją się i troją (vide wyniki ostatnich wyborów do parlamentu europejskiego), jednak efekty ich mozolnej pracy są dość mizerne. Co bynajmniej nie oznacza, że zamierzają rezygnować.
 

Upolitycznianie problemu po raz kolejny. Po raz kolejny widać także bezkrytyczność autora wobec zagrywek i działań grupy, z którą zdaje się utożsamiać. Łatwo zarzucić nieuczciwość i podłość stronie przeciwnej, samemu pozostając gruboskórnie obojętnym na świadectwo identycznych zachowań ze strony własnej osoby. 

 

Droga Autorko, w bezpardonowej wojnie o kształt Polski i naszej chrześcijańskiej cywilizacji, wojnie, która właśnie się toczy, odważnie stanęłaś po jednej ze stron barykady. Pragnę wyrazić szacunek i zarazem podziękowanie za ten niezwykle mądry, w stu procentach trafny i przepiękny esej. Trwaj na swym posterunku i nie zniechęcaj się atakami ludzi małych i podłych, różnego rodzaju Zygmusiów, chętnie kroczących w pierwszych szeregach tzw. parady równości, mieniącej się kolorami sześciobarwnej tęczy, gdzie zobaczysz przeróżne ludzkie dziwadła przyodziane w jaskrawe, skąpe wdzianka, osobliwe dziwadła czy też stwory jakby żywcem wzięte z apokalipsy.
 

Nieudolna manipulacja autora przyjmuje tutaj postać jawnej, otwartej wrogości. Pokazuje to prawdziwą ideę "Tęczowej rewolucji", a mianowicie zwyczajną prowokację. Na dodatek nie jest to prowokacja do dyskusji, ta zostaje przez autora odrzucona jako "ataki ludzi małych i podłych". Tekst celowo powiela mity, fałszywe przesłanki i wygodne dla autora stereotypy.  

 

Następujący w dalszej części opis urąga ludzkiej przyzwoitości, jest wulgarny i obsceniczny. Autor dał się ponieść własnej wyobraźni. 

 

Droga Gloinnen, na swojej małej barykadzie jesteś być może osamotniona. Jednak w szerszej perspektywie walczysz obok dumnej i szlachetnej Zofii Klepackiej i wielu innych wielkich duchem Polek i Polaków. Sprawuj swój urząd bezkompromisowo i niezłomnie, mądra i szlachetna Gloinnen. Jesteś prawdziwym darem niebios!
 

Bezkompromisowa walka w żaden sposób nie doprowadzi do porozumienia. Kolejne podkreślenie zamkniętego i odcinającego się od wszelkich przejawów krytyki podejścia autora.  

 

Już na sam koniec, z jednej strony ku pokrzepieniu i zbudowaniu ludzi prawych, z drugiej zaś niechybnej odrazie, jaka zdejmie wszelkiej maści Zygmusiów, pragnę przypomnieć jedno z arcydzieł polskiej poezji. Jest to wiersz Jana Lechonia pt. MATKA BOSKA CZĘSTOCHOWSKA. W opinii Zygmusiów wierszydło kiepskie, w formie modlitwy jakiegoś sfrustrowanego emigranta, który zamiast zakasać rękawy i wziąć się do roboty snuje miraże utraconego, rodzinnego zaścianka i głosi wątpliwą chwałę polskiego oręża. Nie dość, że niskich lotów poeta przed wyimaginowanym bóstwem bije niegodne nowoczesnego człowieka pokłony, to nadto w swojej mowie wiązanej suto okrasza strofy wiersza czystej wody rymami częstochowskimi.  

 

My jednak uważamy, że może nie po wsze wieki, skoro nic nie jest wieczne, ale w każdym razie w odległej i dającej się przewidzieć przyszłości strofy te nadal uchodzić będą za arcydzieło polskiej poezji, budzić będą zachwyt, wzruszenie i nieść pocieszenie ludziom wrażliwym, o wielkich sercach i otwartych umysłach. Oczywiście nie wyginą Zygmusie. Strach pomyśleć, ale prawdopodobnie będą w większości. Z odrazą, pogardą, a w najlepszym razie z pełnym pychy i obojętności wzruszeniem ramion kwitować będą każde choćby najmniejsze wspomnienie, ich zdaniem, kiczowatego wiersza o proweniencji częstochowskiej.

 

Znowu podział "my" i "oni", "ludzie prawi" i "Zygmusie zdjęte odrazą". Nie trzeba być wielkim patriotą, protektorem "zwalczanego" Kościoła, samotnym obrońcą ostatniej reduty polskich tradycji, które są rzekomo zagrożone, żeby cenić, chwalić i zachwycać się dorobkiem polskiej literatury pięknej. Podziwianie poezji pisanej przez Polaków nie jest przywilejem grupy, z którą się utożsamiasz. Raz jeszcze generalizujesz cudze poglądy i wciskasz ludziom takie, których nigdy nie wyrazili. Zaskakujące, że znana jest Ci opinia "Zygmusiów", ludzi, których zdaniem tak bardzo pogardzasz, i których stanowisk nawet nie próbujesz poznać. To prawdziwa ironia wrażliwości i otwartości, które butnie sobie przypisujesz. 

 

Warto zwrócić uwagę na fakt, że (jak już wspominałem) miłość do ojczyzny, a także osób tej samej płci, nie stoją ze sobą w sprzeczności. Budowanie barykad jest w tej sytuacji zbędne, a najlepszy tego przykład podałeś sam. Jan Lechoń, wielki patriota, autor tak wychwalanego przez Ciebie wiersza był gejem.

"Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia"

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1343
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#28 » 14 cze 2019, o 17:25

Oj bidok ty bidok

Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 462
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#29 » 14 cze 2019, o 20:34

witka pisze:Oj bidok ty bidok
 

Czasem, gdy nie ma się nic mądrego do powiedzenia, wypadałoby zamilknąć. 

 

Poezjonauto, dziękuję za ten wyczerpujący i jakże potrzebny komentarz. Niestety, po powyższym widać, że jakkolwiek merytorycznie i spokojnie by się nie pisało, próby dyskusji spełzają na niczym w gąszczu przytyków, obelg i spluwania oponentom w twarz.

Profesjonalny pisarz był kiedyś amatorem, który nigdy się nie poddał. 

— Richard Bach


Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Tęczowa Rewolucja

Post#30 » 14 cze 2019, o 21:30

Poezjonauto, dziękuję. 

Spodobał mi się Twój post o manipulacji ideami. Nie sądzę, żeby Gloinnen spodobał się taki poplecznik, jak Waldi. 

 

Ja podobnego nie napiszę, bo po prostu nie chcę. 

Gdybym chciał, zapisałbym się na portal polityczny plucia po mordach. 

Miałbym wielką szansę w opluwaniu innych politycznie, bo jako poeta potrafię manipulować słowami. 

 

To nie odnosi się do Ciebie, Poezjonauto. 

 

Briala napisała 

Czasem, gdy nie ma się nic mądrego do powiedzenia, wypadałoby zamilknąć. 

 

 

No więc jak tak robię, ale z innych powodów. Mam sporo mądrości do powiedzenia. Mądrości, które wszyscy znamy, ale które należy przypominać. 

Ja robię to wierszem od czasu do czasu. W maleńkich dawkach.


Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość