Zachęcamy do czytania naszych poradników!

konsumpcja bezrobotnego

Wasz punkt widzenia. Wszelkie felietony, eseje, reportaże, wywiady i inne. Zachęcamy do publikacji wszelkich form publicystycznych, również recenzji książek!
Awatar użytkownika
Ingvar
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#16 » 4 lis 2015, o 17:33

Muszę postąpić jak rasowy archeolog i wykopać ten zabytkowy temat. 

 

Drogi Autorze - jestem pod wrażeniem tego teksu i zgadzam się w całej rozciągłości. Sam z PUP-ami doświadczenie mam znacznie krótsze, ale odniosłem podobne wrażenie, zwłaszcza podczas wspomnianego przez Ciebie procesu tzw. profilowania. Nie mogę narzekać na ogólną atmosferę i życzliwosć pracujących w urzędach ludzi, nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że cały ten rozdmuchany system "meldowania się", profilowania i gromadzenia informacji służy tylko po to, aby całej grupie ludzi zapewnić pracę. Czy pracę autentycznie użyteczną i wartościową dla społeczeństwa, to już każdy niech oceni sam. Będziesz miał coś przeciwko, jeśli posłużę się Twoim tekstem i podrzucę go w kilku wolnościowych grupach dyskusyjnych? 

 

agathas pisze: cudnie, ale moim zdaniem, autor posunął się za daleko
 

 

Autor posunął się zdecydowanie za blisko, a obecny system, który promuje miernotę i bylejakość, a wręcz "karze" wszelkie przejawy inicjatywy i samodzielności, nie zasługuje na nic innego niż wbijanie w niego aż po same jądra.

Demos Kratos Kvtos v Kakos.

Kronenberg
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 5
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#17 » 16 wrz 2016, o 14:29

Rozumiem terapeutyczną funkcję tekstu, ale gdyby to trochę poprawić i nadać jakąś inną formę to byłaby z tego pełnokrwista proza o polskich realiach! (nie tylko zresztą polskich)

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 905
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#18 » 17 wrz 2016, o 11:44

Ten tekst jest wspaniały.Ale Mirek jest niereformowalny.Tyle razy się mu mówi, żeby coś wreszcie do wydawnictwa posłał.Tak na marginesie - Mirek mam nadzieję, że tym razem naprawdę wykorzystasz ofertę Gorgiasza. 

Bo będziesz miał ze mną na pieńku jak tego nie zrobisz.A ja jestem groźna.:-) 

Do boju...Go fighting. 

Już nie wiem jak Cię zachęcać. 

Zrób to dla dobra przyszłych pokoleń:-) 

Co do tekstu, jego główną zaletą jest śmiech przez łzy.Tekst jest w tym aspekcie mistrzowski.Bo przecież to co opisuje jest dramatyczne, ale nie da się nie uśmiechnąć go czytając.


kati
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#19 » 30 wrz 2016, o 17:44

Człowiek w dzisiejszej rzeczywistości staje się rzeczą w składziku bezużyteczności. Trafia tam jako rzecz jeszcze może kiedyś potrzebna, ale tymczasowo odstawiona na bok. To smutne dla wielu osób, tych starszych i tych młodych. Każdy ma nadzieję na realizowanie swoich zawodowych planów, a tymczasem ląduje się w pośredniaku, albo w parku z gazetą w ręce, skupiając się na ogłoszeniach "dam pracę" .Szkoda ludzkiego potencjału, gorycz wypala go z czasem. Ja nigdy nie wróciłam już na swój tor. Czy żałuje? ...

Svetozara Morozov
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 38
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#20 » 30 wrz 2016, o 18:03

Mam wrażenie, że obecnie wybór jest pomiędzy co a gdzie. Ostatnio rozmawiałam ze znajomym Węgrem. Facet jest inteligentnym i ambitnym psychiatrą z ciągotami do nauki. W swoim kraju zarabia trochę więcej, niż sprzątacz ulic. Dostał ofertę: darmowy, trzymiesięczny kurs języka i stały etat od zaraz. W Norwegii. Biedować w imię idei lub szukać pracy poniżej kwalifikacji i godności, czy żyć na godnym poziomie na obczyźnie? Wybór między dżumą a cholerą.

licaasz
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 6
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#21 » 30 sty 2017, o 15:18

Nie chcę tutaj Cię urazić tylko napisać co naprawdę myślę. Masz poglądy jak typowa ofiara, mam na myśli post powyżej. Nie ma dla mnie miejsca w tym kraju itd. Wygrywają najlepsi, wszędzie tak jest. Kto nie ryzykuje nie pije szampana. Myślisz, że gdzie indziej jest lepiej. Raj? trzeba się wziąć w garść. 

Pozdrawiam


mirek13

konsumpcja bezrobotnego

Post#22 » 30 sty 2017, o 15:36

Trzeba raczej na wstrzymanie wziąć, drogi liccaszu. 

Świat się będzie zawsze składał z wilków i owiec. Jeśli to konstatacja, to nie znaczy, że do zaakceptowania. 

Myślę, żeś młody człowiek. Należysz do młodych wilków. 

Ja urodziłem się, wychowałem i zacząłem pracę w innym ustroju. Kompletnie różnym od tego, co znasz. I potem zostaję wrzucony tu i teraz. Jak myślisz, jak się zachowuje człowiek wyrwany z korzeni i zasad? Każą mu walczyć. Udowadniać, że jest dobry, kiedy on wie, że jest dobry. Po co ma to udowadniać? 

Dałeś niezwykle prostą analizę. Walki o byt, a ja psychologii człowieka wyrzuconego za burtę historii. 

Tacy też są. Można ich eksterminować i wtedy zostaną tacy jak Ty. 

Ależ będziecie się pięknie napieprzać o swoje miejsce przy stole!


licaasz
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 6
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#23 » 30 sty 2017, o 15:48

Mam do ciebie szacunek, nie chcę nikomu dogryzać i nie musisz mówić bym brał coś na wstrzymanie i tego typu. Mam po prosu inne zdanie i tyle. Jeśli umieszczasz tekst czasem ktoś się z Tobą nie zgodzi. Musisz się z tym liczyć, a nie od razu wytaczać armaty. Pozdrawiam i nie miej do mnie urazy, sam tekst jest napisany bardzo sprawnie, chodzi mi tylko o przekonania.

mirek13

konsumpcja bezrobotnego

Post#24 » 30 sty 2017, o 15:52

No i zostaniemy po swoich stronach barykady. 

Ja schodzę, a Ty walcz. Rób to zębami, pazurami i granatami. 

Taki świat mnie po prostu nie interesuje. 

Dzięki za ocenę.


Lidia Romańska

konsumpcja bezrobotnego

Post#25 » 17 lut 2019, o 22:58

Interesujący tekst, bardzo dobrze się czyta. Temat mi bliski.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

konsumpcja bezrobotnego

Post#26 » 18 lut 2019, o 10:43

Tekst rzeczywiście dobrze opracowany. Jasne, że autor musiał go co nieco ubarwić, by fabuła odniosła skutek literacki. By nie od razu polec na portalu jako tekściarz "polityczny". To ciekawe - że np. na portalu Związku Szlachty Polskiej wszelkie wypowiedzi mądrych ludzi ocierające się o aktualne zależności polityczno-ekonomiczno-prawne, siłą rzeczy muszą w końcu dotykać spraw politycznych. Jednak na portalu progenitur szlachty zabrania się dyskutowania na tematy "polityczne". Bo w zasadzie wszystko jest polityką. Nawet "ból głowy żony" wieczorem też jest swoistą małżeńską polityką. Bohater artykułu o bezrobotnym przechodzi przez całą biurokratyczną drogę do uzyskania pracy drogą najbardziej wyboistą i najbardziej nieskuteczną. Ja w powieści "Reedukacja kapitana M" opisałem podobne losy, ale oficera Wojska Polskiego w stopniu kapitana, specjalisty, pracownika komórek naukowo-badawczych jednego z instytutów wojskowych uzbrojenia. Człowiek ten przed stanem wojennym zwolnił się z wojska na własną prośbę, oddał bezcenną czerwoną legitymację i pracował jako robotnik na budowie, pracownik Oczyszczalni Ścieków. Był na "celowniku" wojskowych służb jako niepewny politycznie. I to nie zmieniło sie nawet do momentu przejścia na emeryturę (cywilną) w roku 2008. I to było już po "upadku komuny na 4 łapy". Oficer ten został jako rezerwista zaprzysiężony w nowej NATO-wskiej armii. Ale to nic nie zmieniło. Był dalej trefny. I jest do dzisiaj. Dlatego niech autor nie dziwi się, że porządki pozostały "przedwojenne". One komuś służą. Nie jemu oczywiście. Proszę o przeczytanie również mojego reportażu "Peregrynacje polsko-szwedzkie" na tym portalu. I autor zobaczy, że takie porządki panują także w Szwecji.  

(Monarchii socjaldemokratycznej).


Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość