Zachęcamy do głosowania na prozę i poezję kwietnia!

Zagłosuj na Komentatora Kwietnia!

Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Maja czeka nagroda książkowa - powieść ''W imię dziecka'' autorstwa Iana McEwana!


Obrazek

konsumpcja bezrobotnego

Inny punkt widzenia. Felietony, eseje, recenzje, reportaże, wywiady i pokrewne formy.
Awatar użytkownika
Lailerosse
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 1997

konsumpcja bezrobotnego

Post#11 » 8 paź 2014, o 19:27

Agathas, nie jest zarozumiałością wymaganie od państwa, w którym żyjesz i na którego utrzymanie pracujesz, choć odrobiny wsparcia, kiedy znajdziesz się w trudnej sytuacji, które w dodatku obowiązujący w nim system sam stwarza. Wojnę mamy za sobą, PRL też, zamiast stwierdzać, że "mogło być gorzej", pora wreszcie spojrzeć prawdzie w oczy: powinno być lepiej. To, że Ty "nikomu się nie skarżysz" i jesteś w stanie odmówić sobie tego i owego, nie znaczy, ze wszyscy mogą. W takiej samej sytuacji jak autor tekstu są miliony ludzi, a wielu z nich ma rodziny na utrzymaniu. Muszą wyżywić dzieci, muszą wysłać je do szkoły, a z zasiłku na to wszystko ich nie będzie stać. I z jednej strony dobrze, jeśli chociaż jeden z małżonków pracuje, a z drugiej źle, bo to też może utrudnić procedury. I jak ktoś wykształcony, z maturą, po studiach, ma mówić swoim dzieciom "musisz chodzić do szkoły, uczyć się, bo inaczej nie dostaniesz pracy", jeśli sam, pomimo wszelkich starań, nie może jej znaleźć. "Idź na studia, bo inaczej będziesz pracował w Biedronce" niestety też już za bardzo nie ma mocy. Jeśli Tobie to wszystko nie przeszkadza, nie ma sprawy, cieszę się, że jesteś zadowolona z życia takie, jakie jest, ale nie mów innym, że nie mają prawa być oburzeni na system, który nie działa.
Co do samego tekstu, cóż mogę dodać, znam zbyt wielu ludzi z identycznym problemem. Jest celny, napisany zgrabnym językiem i zwraca uwagę na problem, na który wciąż powinno się zwracać uwagę. Bo czytałam takie teksty już parę lat temu i nic się nie zmieniło, więc za parę lat pewnie także będę je czytać.
"I'm not evil, I'm just differently moral."

"Life's a bitch, now so am I."

“To be a Sith is to taste freedom and to know victory."

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954

konsumpcja bezrobotnego

Post#12 » 8 paź 2014, o 20:58

Dajcie sobie spokój z tym tematem, bo znowu będę musiała się bronić, a średnio mam na to siły.

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1546

konsumpcja bezrobotnego

Post#13 » 8 paź 2014, o 22:16

agathas, nikt Cię nie atakuje, więc nie wiem, o co Ci chodzi z tym "bronieniem się"... Z tego, co czytam, to Ty jesteś tą, która w niewybredny sposób ocenia autora tekstu, kpi z niego i rzuca brzydką ironią na prawo i lewo. Sama zarzucałaś mirkowi13 zbyt dużą ilość nieudanego sarkazmu....
Ataki personalne nie będą tolerowane, są poniżej wszelkiej krytyki. Wszystko ma swoje granice i jeszcze jeden komentarz w takim tonie, moderacja będzie zmuszona rzucać ostrzeżeniami.
where does everybody go when they go?

mirek13

konsumpcja bezrobotnego

Post#14 » 9 paź 2014, o 10:24

No cóż, ja biedny, żalący się żuczek odpowiem tak: nie wiem, czy ilość pokoleń ma tu kluczowe znaczenie, nie wiem, czy to źle, że uważam się za dobrego nauczyciela (to typowo polskie równanie w dół). Pewien mądry gość powiedział: skromność jest cechą miernot... . To wstyd przyznać, że jestem dobry? Marnowanie potencjału ludzkiego jest motywem przewodnim całej sprawy. Jeśli uważacie, że "ciszej nad tą trumną", to nie płaczcie nad kondycją polskiego społeczeństwa. Ja jestem dobry i się tego nie wstydzę. A ocenę ilości wylanego żalu pozostawiam czytającym.

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1954

konsumpcja bezrobotnego

Post#15 » 10 paź 2014, o 09:43

satyra na system??? cudnie, ale moim zdaniem, autor posunął się za daleko, i tyle w tym temacie.

Ingvar
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85

konsumpcja bezrobotnego

Post#16 » 4 lis 2015, o 17:33

Muszę postąpić jak rasowy archeolog i wykopać ten zabytkowy temat.

Drogi Autorze - jestem pod wrażeniem tego teksu i zgadzam się w całej rozciągłości. Sam z PUP-ami doświadczenie mam znacznie krótsze, ale odniosłem podobne wrażenie, zwłaszcza podczas wspomnianego przez Ciebie procesu tzw. profilowania. Nie mogę narzekać na ogólną atmosferę i życzliwosć pracujących w urzędach ludzi, nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że cały ten rozdmuchany system "meldowania się", profilowania i gromadzenia informacji służy tylko po to, aby całej grupie ludzi zapewnić pracę. Czy pracę autentycznie użyteczną i wartościową dla społeczeństwa, to już każdy niech oceni sam. Będziesz miał coś przeciwko, jeśli posłużę się Twoim tekstem i podrzucę go w kilku wolnościowych grupach dyskusyjnych?

agathas pisze: cudnie, ale moim zdaniem, autor posunął się za daleko


Autor posunął się zdecydowanie za blisko, a obecny system, który promuje miernotę i bylejakość, a wręcz "karze" wszelkie przejawy inicjatywy i samodzielności, nie zasługuje na nic innego niż wbijanie w niego aż po same jądra.
Demos Kratos Kvtos v Kakos.

Kronenberg
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 5

konsumpcja bezrobotnego

Post#17 » 16 wrz 2016, o 14:29

Rozumiem terapeutyczną funkcję tekstu, ale gdyby to trochę poprawić i nadać jakąś inną formę to byłaby z tego pełnokrwista proza o polskich realiach! (nie tylko zresztą polskich)

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 842

konsumpcja bezrobotnego

Post#18 » 17 wrz 2016, o 11:44

Ten tekst jest wspaniały.Ale Mirek jest niereformowalny.Tyle razy się mu mówi, żeby coś wreszcie do wydawnictwa posłał.Tak na marginesie - Mirek mam nadzieję, że tym razem naprawdę wykorzystasz ofertę Gorgiasza.
Bo będziesz miał ze mną na pieńku jak tego nie zrobisz.A ja jestem groźna.:-)
Do boju...Go fighting.
Już nie wiem jak Cię zachęcać.
Zrób to dla dobra przyszłych pokoleń:-)
Co do tekstu, jego główną zaletą jest śmiech przez łzy.Tekst jest w tym aspekcie mistrzowski.Bo przecież to co opisuje jest dramatyczne, ale nie da się nie uśmiechnąć go czytając.

kati
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29

konsumpcja bezrobotnego

Post#19 » 30 wrz 2016, o 17:44

Człowiek w dzisiejszej rzeczywistości staje się rzeczą w składziku bezużyteczności. Trafia tam jako rzecz jeszcze może kiedyś potrzebna, ale tymczasowo odstawiona na bok. To smutne dla wielu osób, tych starszych i tych młodych. Każdy ma nadzieję na realizowanie swoich zawodowych planów, a tymczasem ląduje się w pośredniaku, albo w parku z gazetą w ręce, skupiając się na ogłoszeniach "dam pracę" .Szkoda ludzkiego potencjału, gorycz wypala go z czasem. Ja nigdy nie wróciłam już na swój tor. Czy żałuje? ...

Svetozara Morozov
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 38

konsumpcja bezrobotnego

Post#20 » 30 wrz 2016, o 18:03

Mam wrażenie, że obecnie wybór jest pomiędzy co a gdzie. Ostatnio rozmawiałam ze znajomym Węgrem. Facet jest inteligentnym i ambitnym psychiatrą z ciągotami do nauki. W swoim kraju zarabia trochę więcej, niż sprzątacz ulic. Dostał ofertę: darmowy, trzymiesięczny kurs języka i stały etat od zaraz. W Norwegii. Biedować w imię idei lub szukać pracy poniżej kwalifikacji i godności, czy żyć na godnym poziomie na obczyźnie? Wybór między dżumą a cholerą.

Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości