Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Własna ucieczka

Inny punkt widzenia. Felietony, eseje, recenzje, reportaże, wywiady i pokrewne formy.
Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1797
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#1 » 6 gru 2015, o 21:41

Od autora: Ostrzegam, zostało to napisane by wyładować frustrację studiami i wszystkim co mnie otacza. Jeśli nie lubisz wylewania żalu i jadu, nie czytaj, zaoszczędzisz sobie czasu.

[center]Własna ucieczka od życia i wszystkich zobowiązań.[/center]

Patrzę na to wszystko, co mnie otacza i na to jak wiele ludzie ode mnie wymagają. Mam tego dość. Dlaczego tak się dzieje? Nawet, kiedy się rozchoruję muszę dalej biegać na uczelnię i nie mogę porządnie wyleżeć choroby, bo muszę być na laboratoriach z danego przedmiotu.

Często nie mam nawet możliwości odrabiania tego typu zajęć, bo najczęściej to moja grupa ma zaległości w terminach z powodu godzin dziekańskich oraz innych tego typu zdarzeń. Teoretycznie jest to przewidziane w kalendarzu roku akademickiego, lecz często nie jest to przekazane do wiadomości danemu instytutowi. Prowadzący ogranicza nam przez to liczbę laboratoriów, lub przekłada je na inne terminy. Dużo na tym tracimy, bo egzamin i tak i tak trzeba zdać, a przecież nikt nie zwróci uwagi na to, że jedna grupa nie przerobiła danego tematu.
Wiem, że wielu w tym momencie pomyślało, student chce tylko zaliczenie, ale nie chodzi mi tu o zaliczenie tylko o stan wiedzy po nim. Człowiek chciałby się nauczyć a nie jest dana mu taka możliwość. Tutaj na pewno pojawi się ktoś z argumentem, przecież możesz się sam tego nauczyć z książek, wystarczy tylko chcieć. Odpowiem, tak ma rację, ale czemu tego nie robimy? Większość z nas próbuje, ale bez podstaw z zajęć jest to naprawdę trudne. Nawet korzystając z książek napisanych przez naszych prowadzących jest ciężko zdać.
Przypuszczam, że w późniejszej części życia, czyli kiedy podejmę pracę, dalej będzie się powtarzał podobny schemat. Z tym, że będę musiał brać odpowiedzialność, za niekoniecznie swoje błędy. Nie będę miał czasu zadbać o swoje zdrowie, bo będą ważniejsze rzeczy. Wszyscy gonimy, lub będziemy gonić za utrzymaniem rodziny i iluzją luksusu. Ponieważ tak naprawdę patrząc po naszym społeczeństwie, to bogacimy się, lecz nie mamy czasu skorzystać np. z nowo zakupionych książek. Przeczytanie ich wymaga poświęcenia tych parunastu chwil, które w danym momencie są dla nas bezcenne, z powodu tego, że musimy je przeznaczyć na coś innego.

Czemu o tym piszę i wyładowuję swoje frustracje w tej publikacji? Bo dzięki temu przed tym uciekam. Zamiast czytać skrypty na zajęcia, piszę ten tekst. Dalej najsłabszym elementem nauki jest człowiek i jego lenistwo. To co przeczytaliście to jest krytyka na samego siebie, ze względu na to, że wyszukuję wady systemu, a nie dostrzegam swoich. Zwalam odpowiedzialność za brak swojej wiedzy i czasu, na innych, choć to ja sam jestem temu winny. Właśnie dlatego, że znajduję sobie wymówki i z nich korzystam.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2358
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#2 » 7 gru 2015, o 17:06

Szczepan już za niczym nie goni (kiedyś gonił... za pewną dziewczyną niezwykłej urody) i dlatego musisz poczekać na obszerny komentarz... teraz idę jeść. Napiszę jedynie, że parę sformułowań kiepsko wygląda. Publicystyka publicystyką, ale jeżeli chcesz, mogę również wypisać, co mi językowo nie leży.

agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1960
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#3 » 7 gru 2015, o 17:10

He, he, ciekawe, czy szczepan też jest niezwykle przystojny, albo chociaż był, przez chwilę.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2358
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#4 » 7 gru 2015, o 19:58

DuralT pisze:Od autora: Ostrzegam, zostało to napisane by wyładować frustrację studiami i wszystkim co mnie otacza.
Przy takich założeniach każdy tekst będzie odrobinę gorszy.

DuralT pisze:Własna ucieczka od życia i wszystkich zobowiązań.
Nie pasi "własna". Lepiej, aby wynikało z treści.

DuralT pisze: Nawet, kiedy się rozchoruję muszę dalej biegać na uczelnię i nie mogę porządnie wyleżeć choroby, bo muszę być na laboratoriach z danego przedmiotu.
Jak padniesz, to nigdzie nie pójdziesz. Nie ma co kwękać - decydować trzeba (iść albo nie iść) i tyle.

Narzekasz na kiepską organizację. Jestem pewien, że wierchuszka Twojej uczelni sformułowanie "wysokie standardy" odmienia we wszystkich przypadkach od świtu do zmroku.

DuralT pisze:...ale nie chodzi mi tu o zaliczenie tylko o stan wiedzy po nim.
Ciekaw jestem, czy wielu takich jest na Twoim roku.

DuralT pisze: Człowiek chciałby się nauczyć a nie jest dana mu taka możliwość.
Jest. Trudności, nie są równoznaczne z odebraniem możliwości.

DuralT pisze:Nawet korzystając z książek napisanych przez naszych prowadzących jest ciężko zdać.
Buchacha! Formmułować zarzutów nie zamierzam, ale mam kontakty ze środowiskiem akademickim i mogę jedynie powiedzieć, że dziwnie to częsty przypadek.

DuralT pisze:Przypuszczam, że w późniejszej części życia, czyli kiedy podejmę pracę, dalej będzie się powtarzał podobny schemat. Z tym, że będę musiał brać odpowiedzialność, za niekoniecznie swoje błędy.
Jesteś niepoprawnym optymistą, ale studia właśnie po to są, aby Twój niepoprawny optymizm przekształcić w optymizm se stali :))

DuralT pisze:Wszyscy gonimy, lub będziemy gonić za utrzymaniem rodziny i iluzją luksusu.
Proponuję zamiast biegu do ostatniego tchu, lekki relaksacyjny marszobieg. Ci, którzy biorą udział w wyścigu, nie zwracają uwagi na skarby, jakie leżą pod nogami.

DuralT pisze:...to bogacimy się, lecz nie mamy czasu skorzystać np. z nowo zakupionych książek. Przeczytanie ich wymaga poświęcenia tych parunastu chwil, które w danym momencie są dla nas bezcenne, z powodu tego, że musimy je przeznaczyć na coś innego.
Nie mówiąc już o zalogowaniu się na Forum Artefakty i czytaniu naszych wypocin ;))

DuralT pisze:Zamiast czytać skrypty na zajęcia, piszę ten tekst.
Szczepan twierdzi, że nie powinieneś mieć poczucia zmarnowanego czasu.

DuralT pisze:Dalej najsłabszym elementem nauki jest człowiek i jego lenistwo.
Najsłabszym elementem nauki jest fatalny stan organizacyjno-prawny na całym świecie. Lenistwo jest jedynie pochodną.

agathas pisze:He, he, ciekawe, czy szczepan też jest niezwykle przystojny, albo chociaż był, przez chwilę.
Nie był i dziewczyny za nim nie ganiały. Teraz też nie jest.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1797
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#5 » 7 gru 2015, o 22:49

szczepantrzeszcz pisze:Narzekasz na kiepską organizację. Jestem pewien, że wierchuszka Twojej uczelni sformułowanie "wysokie standardy" odmienia we wszystkich przypadkach od świtu do zmroku.

Jedynym standardem wysokim na mojej uczelni są pensje wykładowców. Prócz tego panie z dziekanatu są bardzo miłe, więc tylko tam jest wysoki standard.

szczepantrzeszcz pisze:Ciekaw jestem, czy wielu takich jest na Twoim roku.

Zaledwie parę takich osób myślących jak ja, ale to ja mam wśród nich najgorszą średnią.

szczepantrzeszcz pisze:Jesteś niepoprawnym optymistą, ale studia właśnie po to są, aby Twój niepoprawny optymizm przekształcić w optymizm se stali :))

Jestem. Nie zaprzeczam i nie neguję. Mam nadzieję, że utrzyma mi się to przez całe życie.


szczepantrzeszcz pisze:
DuralT pisze:...to bogacimy się, lecz nie mamy czasu skorzystać np. z nowo zakupionych książek. Przeczytanie ich wymaga poświęcenia tych parunastu chwil, które w danym momencie są dla nas bezcenne, z powodu tego, że musimy je przeznaczyć na coś innego.
Nie mówiąc już o zalogowaniu się na Forum Artefakty i czytaniu naszych wypocin ;))

Na to zawsze znajdzie się czas.

szczepantrzeszcz pisze:
DuralT pisze:Dalej najsłabszym elementem nauki jest człowiek i jego lenistwo.
Najsłabszym elementem nauki jest fatalny stan organizacyjno-prawny na całym świecie. Lenistwo jest jedynie pochodną.

Można by już nawet wyprowadzić wzór. Dzięki niemu wiedzielibyśmy co konkretnie jest nie tak. :D

szczepantrzeszcz pisze:
agathas pisze:He, he, ciekawe, czy szczepan też jest niezwykle przystojny, albo chociaż był, przez chwilę.
Nie był i dziewczyny za nim nie ganiały. Teraz też nie jest.

Ach ta wrodzona skromność. Na pewno kłamie.

Ogólnie cieszę się, że przeczytaliście ten tekst. Naprawdę miałem weekendowy przypływ frustracji związany z dwoma kolokwiami dzisiejszego poranka (Mechanika Płynów, kto przeżył ten przedmiot, ten wie czym jest męczarnia) i musiałem napisać coś, co rozładowałoby stres przed nimi. Tak, oba zdałem.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 887
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#6 » 26 lut 2016, o 22:26

Wszechobecna gonitwa, to jest niestety aktualny model życia. Z tego też biorą się wczesne zgony i obniżająca się długość życia. Ja nie wierzę w bajeczki o jego wydłużaniu. Czytam wiek na klepsydrach i nagrobkach, tak, mam taki nawyk. To fałszywe przekonanie bierze się z tego, że najsłabsze jednostki żyją dłużej, dzięki nowocześniejszej diagnostyce medycznej i postępowi, ale suma sumarum, żyjemy krócej. Stres wywołuje choroby , z drugiej strony, nie ma już pracy bez stresu. To, co widzimy na starych filmach, to jest przeszłość. Zanikają nasze zdolności komunikacji telepatycznej, naprawdę zostają w cząstkowej formie zdolności przepowiadania zdarzeń. Samouzdrawianie szlag trafił już dawno. Na paracetamolu mamy teraz 400 mg, a przeciez kiedyś wystarczało 100 mg. Moim zdaniem wystarczy i 50mg. Czy ktoś sprzedaje jeszcze takie małe dawki?Tylko dla niemowląt. Zawyżane dawkowanie leków to jedno, ale osłabienie organizmu i coraz gorsza kondycja umysłowa człowieka, to drugi. Jesteśmy zmaltretowani i w tej aktualnej formie niewiele zdziałamy. Myślę, że nasze życie nie musi wcale tak wyglądać...
Przypuszczam, że w późniejszej części życia, czyli kiedy podejmę pracę, dalej będzie się powtarzał podobny schemat. Z tym, że będę musiał brać odpowiedzialność, za niekoniecznie swoje błędy. Nie będę miał czasu zadbać o swoje zdrowie, bo będą ważniejsze rzeczy. Wszyscy gonimy, lub będziemy gonić za utrzymaniem rodziny i iluzją luksusu. Ponieważ tak naprawdę patrząc po naszym społeczeństwie, to bogacimy się, lecz nie mamy czasu skorzystać np. z nowo zakupionych książek. Przeczytanie ich wymaga poświęcenia tych parunastu chwil, które w danym momencie są dla nas bezcenne, z powodu tego, że musimy je przeznaczyć na coś innego
.
.... ale wygląda, bo jesteśmy tylko elementem układanki. Dobrze, że to zauważasz, nasza egzystencja sprowadza się do pracy, ciągu ograniczeń, a za czym gonimy? Człowiek myślący niematerialnie to dinozaur. To, co mnie zastanawia, dlaczego nikogo tak naprawdę nie interesuje po co żyjemy? Kim jesteśmy? Abstrahuję już od podróży kosmicznych i badań wszechświata. Mam na myśli badanie człowieka jako jednostki. Nowoczesne technologie, czapki niewidki, komputery, chipy, a nie potrafimy zbadać śmierci? Przecież wszystko kończy się w piachu. A gonimy za tym, co nie ma znaczenia?Dlaczego? Może komuś na tym zależy?Może tak jesteśmy właśnie zaprogramowani...Może to jest przeklęty matrix. To niepokojące, ale musi mieć jakiś cel.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1797
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#7 » 27 lut 2016, o 03:46

https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q= ... 7493736263
Kuźwa, nie jestem wstanie się powstrzymać od żartów.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 887
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#8 » 27 lut 2016, o 08:29

Hehehe, dobre:)

Awatar użytkownika
Vampircia
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 223
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#9 » 27 lut 2016, o 09:27

DuralT pisze:To co przeczytaliście to jest krytyka na samego siebie, ze względu na to, że wyszukuję wady systemu, a nie dostrzegam swoich.

No właśnie dostrzegasz. Ten tekst jest dowodem, że dostrzegasz, a to bardzo dobrze. Czasami każdego dosięga frustracja, nie ma co za bardzo się spinać. Bycie ambitnym jest spoko, ale przesadny perfekcjonizm nie prowadzi do niczego dobrego, dlatego czasem trzeba sobie dać na wstrzymanie i odreagować. Rozumiem cię, bo sama podjęłam się kiedyś studiów ścisłych i mnie to przerosło. Mam do ciebie szacunek za to, że idziesz w to dalej. Takie umiejętności na pewno ci się w życiu przydadzą. I zapewniam cię, że to nie jest tak, że całe życie to pogoń za czymś i wieczny wysiłek. Wiele zależy od naszego własnego podejścia.
Obrazek

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1033
Zobacz teksty użytkownika:

Własna ucieczka

Post#10 » 27 lut 2016, o 15:39

Z wiekiem zmieniają się priorytety, a to, co dziś wydaje Ci się problemem, nie będzie problemem za jakiś czas. Tak że lajtowo podchodź do tych swoich akademickich problemów, rób swoje i miej w nosie opinie swoich oponentów, jeśli takowych posiadasz ofkors... - mówię jako starszy kolega z bagażem doświadczeń :-D
Matt C.

Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości