Rywale Jezusa

Inny punkt widzenia. Felietony, eseje, recenzje, reportaże, wywiady i pokrewne formy.
Mocium Bigos
Użytkownik zbanowany
Posty: 135

Rywale Jezusa

Post#21 » 24 sty 2017, o 23:57

Napiszę co wiem i co sądzę o Biblii.

Biblia to książka napisana przez Żydów dla Żydów. Gloryfikowane są osoby takie jak Mojżesz czy Abraham. Mieszają się przekazywane z ust do ust legendy z historią. Stary Testament to przede wszystkim opuszczenie Egiptu.

Żydzi włażą do innych krajów, są wśród nich podziały. Tu zaczyna się Nowy Testament czyli przewartościowanie postępowania samolubnego ludu Izraela. Imperium Rzymskie przejmuje kolejne kraje, ci którzy się temu fizycznie sprzeciwiają, nazywani są barbarzyńcami. No i wiadomo - saduceusze kłócą się z faryzeuszami, jedni spiskują z Rzymianami, Żyd Żydowi wrogiem. Co do jednego są słuszni - potrzebują wodza, który zjednoczy Żydów i wyzwoli ich spod okupacji. Tak zwanych mesjaszy w Biblii jest dwóch, choć takich przywódców buntów było pewnie dużo. Jednym z nich jest Barabasz (Abbas to "syn ojca"). stosujący bunt aktywny, czyli rozboje i zabijanie. Uwięziony za bunt i zabójstwo (Mk 15,7; Łk 23,19). Ewangelia Jana (J 18,40) określa go mianem "zbrodniarza", natomiast Ewangelia Mateusza (Mt 27,16) podkreśla, że był "znacznym więźniem". Pozwala to przypuszczać, że mógł być jednym z przywódców powstania antyrzymskiego. W interpretacji Josepha Ratzingera, Barabasz robił wrażenie sobowtóra Jezusa, który na inny sposób wysuwa te same roszczenia, dlatego lud, którego pytał Piłat wybierał właściwie między dwoma mesjaszami. Ponieważ drugi przywódca buntu czyli Jezus stosował metodę Ghandiego - bierny bunt. "Jak ktoś wam palnie w policzek, nadstawcie i drugi". Doszedł do wniosku, że nie dadzą rady pokonać fizycznie Rzymian, więc należy to zrobić w sposób cwany - korupcję, spiskowanie i inne rzeczy znane ze stereotypu. A później Piłat pyta się kogo uwolnić. I oni decydują, że jednak patent Jezusa nie zdał egzaminu, więc "dawać nam tu wojownika, co by pomógł rozwalić was brutalnie". Jezus zostaje publicznie w okrutny sposób (nie wiem czy typowy dla tamtego miejsca i czasu, tu musiałby się wypowiedzieć jakiś ekspert) zabity, w zasadzie za nic, choć w pewnym sensie skazują go sami Żydzi, z tym że jak pisałem, byli dość podzieleni. Może jego bierną postawę uznali za zdradę. Drugiego buntownika prawdopodobnie po wyjściu i dołączeniu do reszty "barbarzyńców" również zabito. Reszta to symbole, interpretacje, i legendy.

Pozdrawiam. :)

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Rywale Jezusa

Post#22 » 25 sty 2017, o 00:05

Mocium Bigos pisze: ]Jezus] doszedł do wniosku, że nie dadzą rady pokonać fizycznie Rzymian, więc należy to zrobić w sposób cwany - korupcję, spiskowanie i inne rzeczy znane ze stereotypu.

Jezus nie propagował takich postaw. Głosisz herezję, przyjacielu.


Mocium Bigos pisze: Reszta to symbole, interpretacje, i legendy.

Tu też relatywizujesz. Na chrześcijaństwie stoi cywilizacja europejska - jakbyś nie wiedział.
Matt C.

Adeptus Gedeon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 35

Rywale Jezusa

Post#23 » 4 maja 2017, o 11:06

Artykuł trochę tendencyjny i naginający pod tezę.

Dla Rzymian problemem nie było to, jakoby "synowstwo Boże" Jezusa konkurowało z boskością cesarza, bo przecież byli politeistami i czcili tabuny bogów tudzież ich potomstwa i jeden dodatkowy bóg sam w sobie nie czynił im różnicy, nawet jeśli osobiście nie sprawowali Jego kultu. Problemem nie było to, że chrześcijanie czczą Jezusa, tylko to, że nie czczą rzymskich bogów. Co z jednej strony podważało autorytet cesarza, z drugiej - izolowało chrześcijan z życia społecznego (bo wbrew obiegowym poglądom, życie społeczne w starożytności było przesiąknięte religią - załatwiając sprawy urzędowe czy służąc w wojsku non stop stykałeś się ze składaniem ofiar czy wróżbami), z trzeciej - mogło wzbudzić gniew przedmiotowych bogów. Cesarz nijak nie był "rywalem" Jezusa i chrześcijanie nie byli prześladowani dlatego, że zastępują cesarza Jezusem.


Co do Apoloniusza i Szymona - brak konsekwencji, bo najpierw piszesz, że chrześcijanie starali się nie wspominać o Apoloniuszu, bo był rywalem Jezusa, a potem, że fakt, że Szymon Mag jest ukazany w Biblii negatywnie świadczy o tym, że chrześcijanie traktowali go jako poważnego rywala Jezusa. Tymczasem prawda jest taka, że chrześcijanie niespecjalnie wspominali o Apoloniuszu, bo niespecjalnie było o czym pisać. Ot, był taki gościu, zrobił trochę furory na salonach i przeminął, jak wielu innych. To byłby bardziej odpowiednik dzisiejszych celebrytów, niż człowiek, który wywarł jakikolwiek znaczący wpływ na cokolwiek. Nie bez przyczyny dziś prawie każdy słyszał o Sokratesie, Platonie czy Arystotelesie, a o Apoloniuszu prawie nikt (i nie, nie z powodu chrześcijańskiego spisku mającego zniszczyć pamięć o tym ostatnim). Co do Szymona Maga - to podobna liga jak Apoloniusz. Powiem więcej, Szymon Mag jest odrobinę lepiej znany od Apoloniusza tylko i wyłącznie dlatego, że w Biblii znalazła się o nim ta wzmianka. Stwierdzenie, że pamięć o nim zaginęła tylko dlatego, że chrześcijaństwo wygrało jest gdybaniem - jego ruch po prostu nigdy nie osiągnął takie poziomu oddziaływania, jak kult Jezusa. Ciężko uznać za "rywali" ludzi, którzy grali co najmniej ze dwie ligi niżej.

Tak naprawdę, to z opisanych w artykule postaciami jedynymi, która można uznać za "rywali" Jezusa byliby Mitra i Szymon Bar Kochba. Pierwszego, dlatego, że jego religia faktycznie osiągała poziom oddziaływania porównywalny z chrześcijaństwem i zawierała pewne elementy eschatologiczne, drugi jako konkurent do rządu dusz Żydów jako mesjasz.

Awatar użytkownika
RebelMac
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 136

Rywale Jezusa

Post#24 » 4 maja 2017, o 12:23

Dobry artykuł, czasami styl kuleje ale to drobnostka.

Niech ten teledysk posłuży za komentarz tekstu:

https://www.youtube.com/watch?v=xwtdhWltSIg

Pozdrawiam.
May The Force Be WIth You!

Awatar użytkownika
Marian
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 305

Rywale Jezusa

Post#25 » 4 maja 2017, o 13:30

Ten tekst pokazuje, że Jezus nie był pierwszym ani ostatnim z proroków. Było ich na tamtych ziemiach zawsze na pęczki. Co jakiś czas objawiał się jakiś prorok, który mniej lub bardziej mieszał ludziom w głowach. Nawet za czasów Jezusa żył znany powszechnie konkurent - Jan Chrzciciel. Ostatnim z proroków, którzy coś znaczyli był Mahomet. Tekst może być ciekawy dla ludzi, którzy widzą w Jezusie postać mniej lub bardziej historyczną, ale bez zabarwienia religijnego. Dla ludzi wierzących może on być nawet oburzający. Tak czy inaczej, dobrze że został napisany.
Małe uwagi językowe:
"Do trzech setnego roku naszej ery miał zwolenników, którzy czcili Szymona jako boga i wybawcę. 300 lat po przyjęciu przez cesarza Konstantyna chrześcijaństwa; 300 lat po śmierci Jezusa kościoły Szymona zaczęły znikać. "
Wyrażenie "trzechsetny" pisze się łącznie.
W tekstach tego typu unikajmy jednak cyfr. Lepiej byłoby napisać: "Trzysta lat po ...".
Mała uwaga rzeczowa:
"Z rzymskimi legionami pojawiła się kolejna potężna religia, bóg żołnierzy, odkupiciel o imieniu Mitras. Legenda o Mitrasie jest niezwykle podobna o Jezusie; zrodzony z dziewicy 25 grudnia, przed powołaniem do niebios spożył ostatnią wieczerzę, potem zmartwychwstał i wrócił na ziemię jako syn boży."
Tutaj chodzi o Mitrę, a nie o Mitrasa. Nie wolno mylić tych dwóch postaci. To jest gruby błąd rzeczowy.
Podejrzewam, że kliknęłaś coś w Internecie i nie sprawdziłaś co.
Pozdrawiam. :smiley:

Adeptus Gedeon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 35

Rywale Jezusa

Post#26 » 4 maja 2017, o 13:51

Marian pisze:może być ciekawy dla ludzi, którzy widzą w Jezusie postać mniej lub bardziej historyczną, ale bez zabarwienia religijnego. Dla ludzi wierzących może on być nawet oburzający. Tak czy inaczej, dobrze że został napisany.

Oburzające to dla mnie jest, że ludzie bezkrytycznie uwierzą w każdy tekst kwestionujący istnienie/wyjątkowość Jezusa, czy generalnie "jezusosceptyczny", nawet jeśli jego wartość merytoryczna jest niewielka, albo jeśli zawiera ewidentne przekłamania. Ten nie jest jeszcze taki zły, ale ciężkim absurdem jest dla mnie to, że ludzie wierzą w historie Dana Browna, czy teorie w rodzaju "Jezus to Horus!", które są nawet nie tyle naciągnięte, co po prostu wzięte z sufitu i zawierają oczywiste błędy merytoryczne, nie tylko na temat Biblii, ale właściwie każdy temat, który jest w nich poruszany, choćby pobocznie. Ale co tam. Jest niezgodne z biblijną wersją, czyli z automatu prawdziwe, dobry tekst, losing my religion! I ktoś tam może wytykać błędy, co tam, zignoruje się to.

Właśnie rzecz w tym, że ten artykuł jest najwyżej średni. Jak pisałem wyżej - fragment dotyczący cesarza rzymskiego jest zwyczajnie, obiektywnie błędny, natomiast fragmenty o Szymonie i Apoloniuszu są mocno naciągnięte pod tezę.
Zaś sam fakt, że istniało wielu ludzi/postaci fikcyjnych, które uważały się za boga/syna bożego/zbawiciela/proroka jest oczywistą oczywistością i nie ma w nim nic szokującego. Nawet sama Biblia mówi, że byli inni ludzie, którzy podwali się za Mesjasza i że przyjdą następni. Tylko sam ten fakt, w żaden logiczny sposób nie potwierdza, aby Jezus nie był prawdziwym Mesjaszem (ani oczywiście nie stanowi dowodu za tym, żeby On Nim był - po prostu nie ma to wpływu).


(Powyżej demonstracja tego, o czym pisałem w temacie powitalnym ;) )

Wróć do „Publicystyka”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości