Zachęcamy do komentowania tekstów! Na zwycięzcę tytułu Komentatora Maja czeka nagroda książkowa - powieść ''W imię dziecka'' autorstwa Iana McEwana!

Obrazek

Multiwszechświat

Inny punkt widzenia. Felietony, eseje, recenzje, reportaże, wywiady i pokrewne formy.
Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4786

Multiwszechświat

Post#11 » 27 maja 2016, o 15:12

Naprawdę przyjemnie czyta się waszą rozmowę, oby było takich więcej. Piotrek, chyba już wiem, na kogo będę głosować w majowym KM :)

żeby patrzeć na świat obiektywnie, poprzez wiele punktów widzenia. A najlepiej, żeby te punkty widzenia były autorytetami w danej sprawie, o której się wypowiadamy. Nie mówię, że jest to złe, ale własne zdanie dzieci i młodzieży w szkołach w ogóle się nie liczy.
Sporo w tym prawdy. Niby nasz punkt widzenia jest bogatszy, jeżeli potrafimy spojrzeć na dane zagadnienie z wielu perspektyw, ale jednak gubi się w tym subiektywizm i pewność swojej opinii.
Dla mnie to jest mimo wszystko odrobinę niepokojące, jeżeli pomyśli się o tej wielowymiarowości świata i o tym, że każdy, w tej teorii, postrzega rzeczywistość, ten świat wypadkowy, inaczej, jak sklejony z okruchów różnych światów. Jak tu w sumie znaleźć punkt wspólny, skoro tak naprawdę nigdy nie wiemy w zupełności, jak to wszystko postrzega osoba obok?
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 925

Multiwszechświat

Post#12 » 28 maja 2016, o 20:51

Nie mówię, że jest to złe,

Na pewnym etapie pewnie nie jest, ale należałoby wskazywać też inną drogę. Wiele tu zależy od danego nauczyciela.

Nawet nie jest to wina nauczycieli, ale systemu oświaty, który albo nie pozwala mieć własnego zdania na zadany temat, albo nagradza tych, którzy mówią autorytetami, czyli potrafią przytoczyć adekwatny cytat na maturze.

Niestety, tak właśnie jest.

Nauczyciele trochę nie mają wyjścia, uczą dzieci tak, żeby zdały ten egz. państwowy, a nie tego, aby nauczyć ich samodzielnie myśleć.

Samodzielne myślenie jest ostatnią pożądaną rzeczą z punktu widzenia systemu.

Nie można jej poznać za pomocą nauczyciela/autorytetu, on może nas jedynie nakierować – nie można niczego poznać oczami innych.

„Kiedy mędrzec wskazuje Księżyc, głupcy patrzą na palec.”

Ludzie intuicyjnie nie znoszą utożsamiać się z masami na zasadzie ujednolicenia, człowiek zawsze próbuje wyodrębnić się z tłumu.

Oj, wcale nie jestem tego taki pewien.

Właśnie czym jest człowieczeństwo? Nie jestem na tyle kompetentny, by omówić tak zawiły temat.

Ja też nie.

Jak tu w sumie znaleźć punkt wspólny, skoro tak naprawdę nigdy nie wiemy w zupełności, jak to wszystko postrzega osoba obok?

Jak nie wiemy, jak wiemy. Obrazek Bardzo podobnie, w praktyce najczęściej niemalże identycznie – w przeciwnym wypadku nie moglibyśmy koegzystować.

szczepantrzeszcz
Autor miesiąca
Posty: 1708

Multiwszechświat

Post#13 » 6 cze 2016, o 11:22

Miło poczytać Gorgiaszowy tekst, chociaż ja również mam wrażenie, że czytałem coś podobnego, a nawet zabierałem głos w dyskusji... ale może było to w innym wszechświecie i się po prostu coś zazębiło :))

Gorgiasz pisze:I może wtedy zdamy sobie sprawę, że każdy z nas idzie we własnym świecie (skoro jest ich nieskończona liczba, to po cóż tłoczyć się w jednym?), że każdy z nas dźwiga (nie zważając na ich ciężar) miliardy własnych galaktyk.
Kwintesencja samotności. Przerażające z jednej strony, ale jakże pociągające dla tych, którzy samotności poszukują albo po prosu są samotni. Ewa Szreniawska - panienka z "Najcenniejszego..." żyła (przed swoją przygodą) właśnie tak, jak napisałeś. Mistrz Juliusz powiedziałby, że właściwe dałeś rzeczy słowo.

Anna Nazabi pisze:ja miałam takie doświadczenie, w Białce Tatrzańskiej...kupę lat temu.
A ja podobne w Czarnej Górze - tuż obok Białki. Wchodziłem na antresolę pensjonatu, w którym na pewno nigdy mnie nie było i dokładnie wiedziałem, co zobaczę na górze. Doprawdy, Tatry i Podhale zasługują na odrębny wszechświat :))

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 925

Multiwszechświat

Post#14 » 6 cze 2016, o 16:48

Dzięki Szczepanie za komentarz.
ale może było to w innym wszechświecie i się po prostu coś zazębiło

A to się zdarza.

crussaider
Użytkownik zbanowany
Posty: 47

Multiwszechświat

Post#15 » 27 sie 2016, o 10:24

...Everett, B.L.Whorf, Einstein, Adam Snerg-Wiśniewski, Św. Augustyn, „Jogasutry” Patańdżalego...
no dobrze... ale co Ty o tym sądzisz?

bo mam wrażenie że tylko zacytowałeś cudze myśli.

Masz swoje własne?

"z rozumem jak z butami... we własnych, nawet ciasnych i wytartych, wszędzie zajdziesz.. a w cudzych.. stopy poobdzierasz i staniesz w środku drogi jak ta dupa"
- dlaczego puszczasz go wolno panie?!
- za wczesna pora by... zabijać książęta.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 162

Multiwszechświat

Post#16 » 27 sie 2016, o 11:53

crussaider pisze:...Everett, B.L.Whorf, Einstein, Adam Snerg-Wiśniewski, Św. Augustyn, „Jogasutry” Patańdżalego...
no dobrze... ale co Ty o tym sądzisz?

bo mam wrażenie że tylko zacytowałeś cudze myśli.

Masz swoje własne?

"z rozumem jak z butami... we własnych, nawet ciasnych i wytartych, wszędzie zajdziesz.. a w cudzych.. stopy poobdzierasz i staniesz w środku drogi jak ta dupa"


Błahahaha sądzisz, że Gorgiasz, czy też ktokolwiek inny, kto przysłowiowo nie jest oderwany od pługa, może przestawić własny światopogląd bez dwóch, czy nawet trzech tysięcy lat świadomości filozoficznej, religijnej, kulturalnej, bez całej zdobyczy wiedzy ludzkiej, która już została odkryta i odpowiednie przetworzona, czy naprawdę uważasz, że jesteśmy w stanie zrobić twardy reset w naszych głowach i zacząć wszystko od nowa? Toż to szaleństwo. Każdy wielki filozof wzorował się na swych jeszcze większych nauczycielach: „Jeśli widzę dalej, to tylko dlatego, że stoję na ramionach olbrzymów” pisał Isaak Newton, albo „Karły umieszczone na barkach gigantów widzą więcej niż sami giganci”. Poza tym Gorgiasz prezentuje tu pewien punkt widzenia, który odpowiada postrzeganiu jego rzeczywistości. A czy można to zrobić bez autorytetu? – nie sądzę. Ważne jest tylko aby wiedzieć kim jest twój autorytet, kim się posługujesz, albo kto posługuje się Tobą.
A dodam jeszcze pewną myśl która przyszła mi właśnie do głowy: Żyjąc hipotetycznym w świecie, w którym wszystko już zostało zdefiniowane jako czarne lub białe, aż do samego jadra protonu, czy można doszukiwać się czegoś więcej niż odcieni szarości, by nie być nazwanym szaleńcem?

crussaider
Użytkownik zbanowany
Posty: 47

Multiwszechświat

Post#17 » 27 sie 2016, o 18:02

Piotrek84 pisze:Błahahaha sądzisz, że Gorgiasz, ...może przestawić własny światopogląd bez dwóch, czy nawet trzech tysięcy lat świadomości filozoficznej, religijnej, kulturalnej, bez całej zdobyczy wiedzy ludzkiej....

czy naprawdę uważasz, że jesteśmy w stanie zrobić twardy reset w naszych głowach i zacząć wszystko od nowa? .....pisał Isaak Newton,

A czy można to zrobić bez autorytetu?


Spartanie ćwiczyli się w sztuce zwięzłej wypowiedzi.
Odpowiem więc ich metodą (lakoniczną).

TAK.
- dlaczego puszczasz go wolno panie?!
- za wczesna pora by... zabijać książęta.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014
Posty: 925

Multiwszechświat

Post#18 » 27 sie 2016, o 19:00

Przyznam, że nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi, ale rzecz jasna, spróbuję.

bo mam wrażenie że tylko zacytowałeś cudze myśli.

Absolutnie mylne wrażenie, zdecydowanie nie "tylko", dziwię się, że mogło powstać, choć oczywiście odnoszę się i powołuję na wyżej wymienionych. To w końcu dział publicystyki, aczkolwiek istota tego tekstu znacznie przekracza jej klasyczne ramy.
Masz swoje własne?

Zdarza się.
ale co Ty o tym sądzisz?

O czym?

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 162

Multiwszechświat

Post#19 » 27 sie 2016, o 20:08

crussaider pisze:Spartanie ćwiczyli się w sztuce zwięzłej wypowiedzi.
Odpowiem więc ich metodą (lakoniczną).

TAK.

W takim razie daj przykład. Napisz oryginalny tekst publicystyczny o podobnej tematyce, w którym nie posiłkujesz się żadnym autorytetem. ;))
Poważnie, chętnie przeczytam.

crussaider
Użytkownik zbanowany
Posty: 47

Multiwszechświat

Post#20 » 28 sie 2016, o 05:58

Gorgiasz pisze:Mamy więc jeden Wszechświat, będący odzwierciedleniem, jednym z niezliczonych odzwierciedleń Multiwszechświata. Ale to moje, subiektywne jego odbicie w mojej świadomości. Tylko ja je postrzegam. Twoje jest inne. Może różni się jednym listkiem na drzewie w parku, w którym kiedyś się spotkamy i spacerując, będziemy rozmawiać o światach równoległych. I może wtedy zdamy sobie sprawę, że każdy z nas idzie we własnym świecie (skoro jest ich nieskończona liczba, to po cóż tłoczyć się w jednym?), że każdy z nas dźwiga (nie zważając na ich ciężar) miliardy własnych galaktyk. A jeśli uświadomimy sobie że to, co nazywamy światem, to tylko elektryczne sygnały w naszym mózgu o napięciu ułamków volta, to łatwiej będzie je nam dźwigać. I gdzieś, w jednym ze światów, te nasze własne, subiektywne światy spotykają się, przenikają i zazębiają, tworząc wspólna płaszczyznę, na której możemy się porozumiewać i wspólnie cieszyć obrazem jednej, wspólnej rzeczywistości (oczywiście pod warunkiem, że nie będziemy liczyć listków na drzewach o atomach nie wspominając).


Skąd wiesz, że mamy jeden wszechświat?
Skąd wiesz, że jest odzwierciedleniem?
Może jest interpretacją?
A może jest transformatą innego świata w postaci kondensatu?

Jeśli ja widzę mniej listków na drzewie niż Ty, nie wnioskuję z tego że są dwa różne drzewa w różnych światach.
Drzewo jest jedno, lecz obrazów, odwzorowań więcej.
Jak fotografii z wakacji.
To że mam dwadzieścia zdjęć żony w górach, nie oznacza istnienia dwudziestu żon. I dwudziestu gór.
Choć przyznam że kobieta ma wiele twarzy.

Każdy z nas idzie we własnym zbiorze różnych interpretacji różnych rzeczy.
Może ta wielość zmiennych, sygnałów, bodźców wprawia nas w zakłopotanie i szukanie wytłumaczenia.
Ale może wytłumaczenia nie ma?
Może nie ma odpowiedzi na nasze pytania? Może nie ma rozwiązania?
Przyznam, że po okresach fascynacji różnymi dziedzinami nauki, wiem, że niewiele wiemy i pojmujemy.
Gdy już się człowiek nałyka tej filozofii, fizyki teoretycznej, teorii chaosu, matematyki, powieści Lema, historii itd itd i wielu wielu innych, odnoszę wrażenie, że najsensowniejszym stanowiskiem jakie może zająć człowiek w świecie to sceptycyzm.
Myślę, że nasze każde zdanie, naszą każdą kategoryczną myśl, powinniśmy zaczynać od wstępu na osiem stron:

"według mej marnej i ograniczonej wiedzy, na podstawie tego co przeczytałem i zapewne na podstawie tych 3% tego co zrozumiałem, mogę skromnie wyrazić swe marne i niepewne zdanie na temat ten i ten. Zdaję sobie sprawę ze swej niewiedzy i miliarda nieprzeczytanych książek, z których być może jedna jedyna odmieniła by mój obecny pogląd..." ale pamiętaj! na osiem stron.
Dopiero po takim wstępie możesz napisać:
"no i w świetle powyższego, zdaje mi się, że być może jest tak i tak. Ale przyznam, że po prawdzie mogę być durniem."

Ja tak uważam, uważam, że każdy z nas jest durniem i nam się tylko zdaje.

ps. odnośnie naszych mózgów i sygnałów elektrycznych sterujących procesami obliczeniowymi polecam 'Kongres futurologiczny' S. Lema.
Książka traktuje obszernie to zagadnienie.
Ale to tylko książka, ciekawy punkt widzenia.

"- Ja. Jaźń,
Ty. Tyźń,
My. Myźń,
- ale co to znaczy profesorze?
- no chodzi o zespólnię dwu świadomości, przy np. silnym rozszczepieniu osobowości, przy liczbach dwucyfrowych może pojawić się efekt ciżbinowy...
- ale profesorze, przecież te słowa nic nie znaczą!
- po pierwsze teraz się mówi 'nic nie smaczą'........ to nic żeś pan sceptyk"

profesor skończył marnie w swych teoriach futurologii odjęzykowej :)

ech ciekawy temat... możemy ciągnąć go bez końca, ale czas już na mnie.



Piotrek84 pisze:W takim razie daj przykład. Napisz oryginalny tekst publicystyczny o podobnej tematyce, w którym nie posiłkujesz się żadnym autorytetem. ;))
Poważnie, chętnie przeczytam.


czy jest Pan zadowolony?
czy tak może być?
spełniłem Pańskie oczekiwania? czy muszę się bardziej postarać?
ps. pamiętaj, że Lem i jego powieść występuje tu w roli ciekawego punktu widzenia, nie użyłem go jako autorytetu.
- dlaczego puszczasz go wolno panie?!
- za wczesna pora by... zabijać książęta.

Wróć do „Publicystyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości