Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do oddania głosów na najlepszy tekst! Trwa dogrywka  

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji. Każdy zarejestrowany Artefaktowicz może założyć własny dziennik literacki, w którym udokumentuje wszystkie swoje pisarskie zmagania.
Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#61 » 22 paź 2019, o 21:55

Liśćmi nie trzeba poganiać 

same spadną - 

Gdzie sad ostatnia georginia 

w miedzi płatków 

kryje się za słońcem

Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2601
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#62 » 23 paź 2019, o 08:49

Czasami myślę, że ogród wcale nie pragnie, aby o niego dbać. Wszystko, co żyje, pożąda odrobiny wolności. Liście nie lubią, kiedy nimi poganiać. Dla tych, którzy czekać potrafią, liście tańczą na wietrze. 

 

Nie mam ogrodu, bo nie potrafię... 

 

To duża sztuka mieć ogród i nie być panem ogrodu. Sztuka rezygnacji - sztuka przemijania. 

 

To duża sztuka mieć ogród i stać się częścią ogrodu. Tylko wtedy ostatnia georginia w miedzi płatków opowie własną historię.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#63 » 23 paź 2019, o 14:40

szczepantrzeszcz pisze:Czasami myślę, że ogród wcale nie pragnie, aby o niego dbać. Wszystko, co żyje, pożąda odrobiny wolności. Liście nie lubią, kiedy nimi poganiać. Dla tych, którzy czekać potrafią, liście tańczą na wietrze. 

 

Nie mam ogrodu, bo nie potrafię... 

 

To duża sztuka mieć ogród i nie być panem ogrodu. Sztuka rezygnacji - sztuka przemijania. 

 

To duża sztuka mieć ogród i stać się częścią ogrodu. Tylko wtedy ostatnia georginia w miedzi płatków opowie własną historię.

 

 

Myślimy i - prawdopodobnie - czujemy identycznie. Przed chwilą coś na ten temat wkleiłam: 

 

viewtopic.php?f=91&t=8188 

 

Bardzo <3 decznie :)

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#64 » 27 paź 2019, o 20:35

Horror / Thriller 

 

Nie wiem co gorsze - 

cmentarz czy specjalista 

od niedomóg różnych 

 

Na cmentarzu - żywi 

mają puste oczy 

zacięte usta 

 

kiedy groby tak pucują 

jak niektórzy własne zęby 

na błyski i glance 

 

A w biały dzień 

straszą jeszcze umarli 

rozwłóczoną plazmą 

 

jak na moje imieniny 

ta Małgośka artystka 

wczesnym popołudniem

Sobą jestem :-D

Ui
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 120
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#65 » 28 paź 2019, o 22:59

Te wiersze czyta się z podziwem... że poezja może być tak delikatna i piękna.
Gdzie mądrość nie musi, tam złe jakieś mnie czasami posyła. Ech, życie przewrotne...

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#66 » 29 paź 2019, o 14:46

Ui pisze:Te wiersze czyta się z podziwem... że poezja może być tak delikatna i piękna.
 

 

Miło czytać podobne słowa :) 

 

<3 decznie :)

Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2601
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#67 » 29 paź 2019, o 20:31

To wcale nie tak mało, umieć na cmentarzu dostrzegać coś oprócz różnych aspektów przemijania. 

 

Kiedy widzę gdy groby tak pucują jak niektórzy własne zęby zastanawiam się, czy cmentarz jest dla tych co odeszli, czy dla tych co zostali.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#68 » 30 paź 2019, o 19:07

szczepantrzeszcz pisze: 

Kiedy widzę gdy groby tak pucują jak niektórzy własne zęby zastanawiam się, czy cmentarz jest dla tych co odeszli, czy dla tych co zostali.

 

 

Też się zastanawiam :|> Właśnie dzisiaj na tym cmentarzu byłam, zaświeciłam (na zapas) zaduszkowe świeczki, postawiłam białą chryzantemę (w doniczce). Przy okazji wyrzuciłam kilka szmat, które zapobiegliwi żyjący wciskają na "zaplecze" swoich mogił, wypalone znicze oraz im podobne akcesoria... Za tydzień pojawię się ponownie :))

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#69 » 31 paź 2019, o 20:13

Wokół dyni. Wspomnienia ze źdźbłem trawy w zębach 

 

jak zwiną słońce 

pomarańczową glacą 

zabłyśnie dynia 

radość jesienna 

orzechy żołędzie susz 

dynia balonem 

żółtopyzata 

hodowana przez miesiąc 

dynia bezpłciowa 

roześmiana do 

blaszanego nieba skąd 

niby fantom deszcz 

dynia i jeż się 

nie zniosą bo ona dla 

niego za obła 

czerwonogębny 

księżyc zezowaty i 

dyniowe pole 

wysrebrzona noc 

kobaltowe gwiezdne tło 

ponad dyniami 

trawą smakują 

warzywka dietetyczne 

zielone dynie 

z dynią po drodze 

na targ gdzie słońce w torbie 

podzwania groszem

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#70 » 2 lis 2019, o 21:25

Allegri: Miserere 

 

Inspiracja: https://www.youtube.com/watch?v=4lC7V8hG198 

 

Zmiłuj się nade mną Boże, według wielkiego miłosierdzia swego, 

A według mnóstwa litości twoich, zgładź nieprawość moją. 

[…] 

Tobiem samemu zgrzeszył i uczyniłem złość przed tobą […] 

Nie odrzucaj mię od oblicza twego i Ducha Świętego twego nie bierz ode mnie [z Ps 51 w tłumaczeniu X Jakuba Wujka) 

 

Boże mój – w łaskawości swojej 

zmiłuj się! Nie gniewaj więcej - 

któż Ciebie przebłagać może 

łzą gorącą i połamanym sercem 

Pod świątynnym niebios 

bursztynowym sklepieniem 

dziecięcy lament dusz. Zbłąkanych. 

Głodnych. Przemarzniętych – 

 

zeschłe liście - żaden ogień 

rosa szronem nie napoi 

dymi ziemia lecz nie płonie 

świecą pachnie z mokrym wapnem 

 

** 

Miserere mei Deus, 

secundum magnam misericordiam tuam. 

Et secundum multitudinem miserationum tuarum 

dele iniquitatem meam. 

[...] 

Tibi soli peccavi et malum coram feci [...] 

[...] 

Sacrificium Deo spiritus antribulatus: cor contritum, et humiliatum, Deus, non descipies ... 

 

 

Tęsknota w stallach jak wosk pokruszona - 

wibruje świątynia żałobnym echem 

Zmiłuj się Boże nade mną 

ale wpierw stwórz przeczyste serce

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#71 » 6 lis 2019, o 14:05

Listopadium 

 

Niedługo rozchyli różowy dziobek 

brzasku lukrowy cyklamen 

nadbiegną w podskokach poranne godziny 

Ze światłości wiekuistej 

powstają umarli 

Bóg im stawia pałace z kryształów 

Szlocha w trzcinach 

zabłąkane dzieciństwo wiosny 

zachód rozlewa żałobny atrament 

Szumi muszla wiatru 

płaskogrzbietą sadybę- 

buduje w ile szczeżuja 

W najdrobniejszym detalu 

modeluje czarodziejskie światło 

listopada posępny majestat

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#72 » 16 lis 2019, o 14:20

Wczoraj byłam w Lanckoronie; jeszcze pełno, trzymających się na drzewach złoto pomarańczowych, przechodzących w lekki róż, liści. 

Nieco niżej, w pełnej krasie uliścione leszczyny w odcieniach starego aurum; podobnie cienkopienne klony i włoskie topole, za to już wygasła czerwień i jedynie głogopodobne powoli opadają jagodami. Stąd więc poniższy wiersz: 

 

Listopad prowadzi starą kobietę,  

która patrzy na Jesień. 

Lecz harda rudowłosa, 

choć traci loki, przecież 

pielęgnuje czarne odrosty 

gruzłowatych gałęzi 

Stare kobiety jak po Marcinie 

świętym poziomki, całe 

w srebrze i jantarach, brązach 

dogłębnych ambrą pachną z pa- 

tchuli także alpejskim fiołkiem

Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2601
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#73 » 16 lis 2019, o 18:34

kresowa pani pisze:Wczoraj byłam w Lanckoronie
Pozazdrościć. Chętnie zobaczyłbym góry... nie tylko na zdjęciach. 

 

kresowa pani pisze:jeszcze pełno, trzymających się na drzewach złoto pomarańczowych, przechodzących w lekki róż, liści. Nieco niżej, w pełnej krasie uliścione leszczyny w odcieniach starego aurum.
Jesienią góry są najszczersze. Żurawi kluczem otwierają drzwi. Jesienią smutne piszę wiersze... 

 

Przeczytałem i myśl przyszła mi do głowy... wspomnienie bardziej. Jakieś czterdzieści lat temu powiedziałem sobie, tak na serio, że przecież kiedyś też będę stary. Niepokój ów, jakże oczywisty i potrzebny, zaczął się błąkać między szarymi komórkami (wszystkimi trzema), kiedy spoglądałem na góry szykujące się do jesieni.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#74 » 17 lis 2019, o 19:13

A przecież "Góry [są] niewzruszone" (Profesor Jacek Woźniakowski) :) Ich "starość" wyłącznie jest uwidoczniona w Górach Świętokrzyskich: w ich łagodnych oraz czułych konturach :)
Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2601
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#75 » 17 lis 2019, o 22:03

kresowa pani pisze:Ich "starość" wyłącznie jest uwidoczniona w Górach Świętokrzyskich: w ich łagodnych oraz czułych konturach :)
I w tym, że echo ogarów grania słabło coraz bardziej, aż wreszcie utonęło w milczeniu leśnym... i w tym, że ciszę bezdenną i nieobjętą, na podobieństwo błękitu nieba spomiędzy obłoków, usłyszeć można tylko w Jodłowej Puszczy.

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#76 » 23 lis 2019, o 15:02

Myślałam, że będzie żyć zawsze :( 

 

21 listopada 2019 r. zmarł śp. ks. prałat prof. dr hab. Jan Kanty Pytel, biblista, tłumacz ksiąg biblijnych, były profesor i dziekan Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu, prefekt i wicerektor Arcybiskupiego Seminarium Duchownego. Miał 91 lat. 

Jak informuje na swoich stronach internetowych Archidiecezja Poznańska, uroczystości pogrzebowe odbędą się w Poznaniu i w Budzyniu. 

 

Ksiądz Profesor to mój Nauczyciel, Przyjaciel, Powiernik :( Recenzent poetyckich tomików, także eseistycznych tekstów dotyczących twórczości Nelly Sachs i Romana Brandstaettera. Również i ja pisałam o Nim w: 

 

viewtopic.php?f=91&t=7412 

 

viewtopic.php?f=91&t=7201 

 

przy czym sam śp. Autor nie wahał się pewnych bulwersujących spraw nazywać po imieniu jak w publikacji „Inaczej”, lecz zawsze czynił to z niezmiennym, przesyconym ogromnym, wewnętrznym bólem, taktem. 

 

Był promotorem wielu prac polonistycznych, długoletnim Prezesem Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera w Poznaniu, Członkiem Związku Literatów Polskich. 

 

Wiele przeżyłam śmierci, przede wszystkim we własnej Rodzinie, ale za każdym razem to akurat ja, nie pozostali żałobnicy, musiałam być mocna. Teraz po raz pierwszy czuję się osierocona, bez śladu choćby jednej malutkiej łzy…

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
bronisz
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 237
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#77 » 24 lis 2019, o 11:42

kresowa pani pisze:Wrzesień i deszcz 

 

Ta piękna jesień 

jak ikona pochmurna. Cała 

srebrna i szara 

 

gdzie pośrodku 

oksydowanego tła 

złoto niczym serce 

 

w zielonych deseniach

 

 

Ten wiersz jest wyjątkowo piękny

:trophy: :trophy:

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#78 » 25 lis 2019, o 21:10

Miło coś takiego przeczytać :)
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 846
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#79 » 3 gru 2019, o 14:25

W Adwencie 

 

Skrzące srebro 

powietrza w drobinkach 

anielskich piórek 

lekkuchne. Z puchów 

puszki najlotniejsze - 

I to bajeczne niebo 

niczym bladoliliowa 

sępolia z różowym cyklamenem 

są zawsze najpiękniejsze 

kiedy drzewa bezlistne 

prężą zmrożone gałęzie 

podobne zwitkom wstążek 

albo drucianym kłębuszkom 

*. 

Gdzie gołoledzi szklący parkiet 

tam świetlne przymarzają anioły 

lecz że się spoci pełnią odwilż 

przeto reniferów skórzaste kopytka 

pociągną sanie. W zaparte. Na nich 

tobołki z północną zorzą. Cisza 

tupnie śniegu sterylnym kapciem 

zapachnie słomą z ostrym chłodem - 

 

wtedy Barbara Święta 

Królewna w zieleniach 

wygaszonych co ma sarnie 

oczy ciszy odwiedzi 

Żupne Ogrody w śniegu 

futrzanych rękawicach i wokół 

szyi mieczem pokaleczonej owinie 

szal pomarańczowego ognia

Sobą jestem :-D

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2601
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#80 » 3 gru 2019, o 18:44

Czasem myślę, że czekanie na Święta jest fajniejsze od samych Świąt. 

 

Trudno spowolnić. 

 

Drzewa bezlistne prężą zmrożone gałęzie podobne zwitkom wstążek i wtedy właśnie w duszy rozbrzmiewa walc listopadowy, walc a-moll numer drugi z opusu trzydziestego czwartego.


Wróć do „Dzienniki literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość