U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji. Każdy zarejestrowany Artefaktowicz może założyć własny dziennik literacki, w którym udokumentuje wszystkie swoje pisarskie zmagania.
kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#76 » 23 lis 2019, o 15:02

Myślałam, że będzie żyć zawsze :( 

 

21 listopada 2019 r. zmarł śp. ks. prałat prof. dr hab. Jan Kanty Pytel, biblista, tłumacz ksiąg biblijnych, były profesor i dziekan Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu, prefekt i wicerektor Arcybiskupiego Seminarium Duchownego. Miał 91 lat. 

Jak informuje na swoich stronach internetowych Archidiecezja Poznańska, uroczystości pogrzebowe odbędą się w Poznaniu i w Budzyniu. 

 

Ksiądz Profesor to mój Nauczyciel, Przyjaciel, Powiernik :( Recenzent poetyckich tomików, także eseistycznych tekstów dotyczących twórczości Nelly Sachs i Romana Brandstaettera. Również i ja pisałam o Nim w: 

 

viewtopic.php?f=91&t=7412 

 

viewtopic.php?f=91&t=7201 

 

przy czym sam śp. Autor nie wahał się pewnych bulwersujących spraw nazywać po imieniu jak w publikacji „Inaczej”, lecz zawsze czynił to z niezmiennym, przesyconym ogromnym, wewnętrznym bólem, taktem. 

 

Był promotorem wielu prac polonistycznych, długoletnim Prezesem Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera w Poznaniu, Członkiem Związku Literatów Polskich. 

 

Wiele przeżyłam śmierci, przede wszystkim we własnej Rodzinie, ale za każdym razem to akurat ja, nie pozostali żałobnicy, musiałam być mocna. Teraz po raz pierwszy czuję się osierocona, bez śladu choćby jednej malutkiej łzy…


Awatar użytkownika
bronisz
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 356
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#77 » 24 lis 2019, o 11:42

kresowa pani pisze:Wrzesień i deszcz 

 

Ta piękna jesień 

jak ikona pochmurna. Cała 

srebrna i szara 

 

gdzie pośrodku 

oksydowanego tła 

złoto niczym serce 

 

w zielonych deseniach

 

 

Ten wiersz jest wyjątkowo piękny

:trophy: :trophy:

kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#78 » 25 lis 2019, o 21:10

Miło coś takiego przeczytać :)

kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#79 » 3 gru 2019, o 14:25

W Adwencie 

 

Skrzące srebro 

powietrza w drobinkach 

anielskich piórek 

lekkuchne. Z puchów 

puszki najlotniejsze - 

I to bajeczne niebo 

niczym bladoliliowa 

sępolia z różowym cyklamenem 

są zawsze najpiękniejsze 

kiedy drzewa bezlistne 

prężą zmrożone gałęzie 

podobne zwitkom wstążek 

albo drucianym kłębuszkom 

*. 

Gdzie gołoledzi szklący parkiet 

tam świetlne przymarzają anioły 

lecz że się spoci pełnią odwilż 

przeto reniferów skórzaste kopytka 

pociągną sanie. W zaparte. Na nich 

tobołki z północną zorzą. Cisza 

tupnie śniegu sterylnym kapciem 

zapachnie słomą z ostrym chłodem - 

 

wtedy Barbara Święta 

Królewna w zieleniach 

wygaszonych co ma sarnie 

oczy ciszy odwiedzi 

Żupne Ogrody w śniegu 

futrzanych rękawicach i wokół 

szyi mieczem pokaleczonej owinie 

szal pomarańczowego ognia


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 3048
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#80 » 3 gru 2019, o 18:44

Czasem myślę, że czekanie na Święta jest fajniejsze od samych Świąt. 

 

Trudno spowolnić. 

 

Drzewa bezlistne prężą zmrożone gałęzie podobne zwitkom wstążek i wtedy właśnie w duszy rozbrzmiewa walc listopadowy, walc a-moll numer drugi z opusu trzydziestego czwartego.


kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#81 » 3 gru 2019, o 20:28

Też tak uważam :) Najpiękniejsze jest czekanie :) Ze światłem w rękach :)

kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#82 » 27 gru 2019, o 20:03

Parę dni temu w Lanckoronie

 

Jesień się przesiliła 

na zimowe czekanie 

jak panna bez posagu: 

nie ma śniegu, nie ma mrozu - 

przeniebieszczony widnokrąg 

Ametystowy Anioł 

dmuchnął w fanfarę – Halny 

rozśpiewał się w złotą Glorię – 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Boże Narodzenie po wodzie


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 3048
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#83 » 27 gru 2019, o 21:27

A ja widziałem odrobinę zimy. W ostatnią środę przed Świętami na Kasprowym panowała aura niemal bezwietrzna, słoneczna i widać było daleko. Narciarze, przesileni na zimowe czekanie, jeszcze nie przybyli, jednak taki stan rzeczy ma wiele plusów dodatnich: rzadko kiedy w środku dnia można zobaczyć Kasprowy bez tłoku. 

 

Poniżej śniegu ilości śladowe i masz rację, grudniowe góry, jak panna bez posagu. Ale i tak miałem dużo szczęścia. Kiedy wróciłem do domu, dmuchnęło potężnie i Halny rozśpiewał się w złotą Glorię.


kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#84 » 27 gru 2019, o 22:25

Pisząc ten drobiazg, to tu przypomniała mi się ilustracja Jana Marcina Szancera na jednej z jego świątecznych pocztówek pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku: smukły Anioł w szacie barwy ametystu ze złotą fanfarą ogłasza pokój; Anioł unosi się nad góralską stajenką, w tle halnym pozielenione łąki i ani krzty śniegu. 

 

Ten czarodziej wyobraźni wiedział dobrze, co maluje. Takie jest bowiem Boże Narodzenie w Małopolsce: ciepłe oraz deszczowe, ponieważ śnieg z mrozem trafia się w Krakowie raz na dziesięć-dwanaście lat. A Szancer pochodził z Krakowa i z pochodzenia był Żydem.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 3048
Zobacz teksty użytkownika:

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#85 » 28 gru 2019, o 16:21

Szancer, to przede wszystkim zakodowane z dzieciństwa ilustracje do Trylogii.

kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#86 » 1 sty 2020, o 18:54

Już od wczoraj 

rozpoczął odchudzanie 

zażywny kalendarz


kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#87 » 3 sty 2020, o 12:37

Styczeń przez gałązki patrzy - 

pod szarą godzinę 

różowe niebo nadyma policzki 

szarobłękitnych chmur. 

Ciepło się trzyma zielona zima


kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#88 » 20 sty 2020, o 11:29

Z grupy kolędniczej

Śmierć najpiękniejsza: 

w trupim całunie i masce 

chowając za gwiazdę kosę 

śpiewa, że "Bóg się rodzi" 

 

Za wczorajszy występ dostali ode mnie stówę :-D


kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#89 » 23 sty 2020, o 19:48

10 stycznia 2014 roku miał wcześniej miejsce "Styczeń (nie)tegoroczny": 

 

Tu środek zimy 

a śniegu - ni grama 

 

Za to rozzielenione trawniki 

niby wodorosty 

w syrenich kosach 

 

I na niebie podwójna tęcza 

uśmiechnięta zagadkowo 

wszystkimi barwami 

 

W sześć lat później zaobserwowałam podobne zjawisko :|


kresowa pani

U pani na wrzosowych włościach. Notesik liryczny

Post#90 » 30 sty 2020, o 14:55

Zimą stulecia pachniał parfum 

Madame Walewska i lśnił, i 

błyszczał oksydacją śniegu, 

jedwabiem kobaltu, aksamitem 

szafiru, złocąc medalionem.


Wróć do „Dzienniki literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość