Samoinspirowanie

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Awatar użytkownika
Innuendo
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 78

Samoinspirowanie

Post#11 » 27 mar 2014, o 23:57

Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia :)

Camenne, zgadzam się, że jeśli słowa po prostu spływają, brzmią o wiele bardziej naturalnie. Sama wiem z doświadczenia, że im bardziej kombinuję, tym gorzej to wychodzi i z reguły ostatecznie wracam do pierwotnej wersji.

Jak zaczynam pisać i mam wenę, to nic nie jest w stanie mnie rozproszyć - o ile nie jest mi niewygodnie, tak jak dzisiaj. Zupełnie się wyłączam, co się przydaje, gdyż bardzo często jeżdżę pociągami i autobusami, i zawsze w nich piszę.

Usiądę jeszcze na godzinkę, może parę zdań powstanie, choć jestem już padnięta i stresuję się przed jutrzejszą rozmową kwalifikacyjną. Ale rozmowa rozmową, żaden powód nie jest wystarczający, żeby nie pisać ;)
If you can't be a good example, then you'll just have to be a horrible warning.

KAPRYS
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63

Samoinspirowanie

Post#12 » 29 mar 2014, o 13:30

Piękny wynik!! Ehhh... Zazdroszczę ci takiej weny. Ja niestety borykam się z permanentnym brakiem czasu, ale cóż począć, przynajmniej mogę wam dopingować :)
Pozdrawiam i oby tak dalej :D

Awatar użytkownika
Innuendo
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 78

Samoinspirowanie

Post#13 » 29 mar 2014, o 17:22

Ja właśnie ostatnio mam aż nadmiar wolnego czasu, na szczęście wiem doskonale, co z nim robić. Niestety prawdopodobnie niedługo laba się skończy i trzeba będzie zacząć robić coś konstruktywnego, co na pewno wpłynie na moje pisanie.

Wróciłam właśnie z berlińskiego zoo i bardzo zainspirowały mnie pingwiny. Zabieram się do pisania.

Aktualny wynik: 68 stron, 186 000 znaków.

Dziękuję za cudowną motywację. Kaprys, wena sama przyjdzie, trzeba być cierpliwym. Powodzenia!
If you can't be a good example, then you'll just have to be a horrible warning.

Awatar użytkownika
Innuendo
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 78

Samoinspirowanie

Post#14 » 2 kwie 2014, o 20:45

Melduję, że zmieniłam dzisiaj połowę fabuły, zmieniłam imię głównego bohatera i przerobiłam całe 70 stron. Wynik na ten moment - 76 stron i mnóstwo nowych inspiracji. Wróciłam do Polski i od jutra wracam do pracy - wbrew pozorom to oznacza, że będę miała więcej czasu na pisanie, a nie mniej ;) Więc jestem nastawiona pozytywnie.

Utknęłam na jednym fragmencie i nie mogę przez niego przebrnąć, ale chyba po prostu przejdę dalej i poczekam, aż będę miała na niego wenę.

Cały dzień spędziłam przyklejona do monitora, więc teraz idę zrobić sobie przerwę i się odmóżdżyć. W końcu jeszcze cała noc przede mną :D

PS. Przy okazji chwalę się, że dostałam staż! Teraz tylko czekam na decyzję, czy nasza kochana UE mi go sfinansuje :P
If you can't be a good example, then you'll just have to be a horrible warning.

Felipe
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 43

Samoinspirowanie

Post#15 » 2 kwie 2014, o 21:12

Uaa, to dopiero pracowity dzień :D Masz rację z tym fragmentem, lepiej iść dalej, przecież zawsze możesz do niego wrócić. No i ogólnie patrząc na cały twój dziennik mogę stwierdzić, że masz mnóstwo zapału i energii w sobie. Tak trzymać!
Gratuluję również stażu :)
I just have to explode
explode this body off me
wake - up tomorrow
brand new

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Samoinspirowanie

Post#16 » 3 kwie 2014, o 10:11

Pięknie ci idzie pisanie :) Oby tak dalej.
Przy okazji chwalę się, że dostałam staż!

Gratulacje :)

Awatar użytkownika
Innuendo
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 78

Samoinspirowanie

Post#17 » 4 kwie 2014, o 12:33

Wczoraj w pracy pisałam przez bite sześć godzin. W nocy w tygodniu nie dzieje się tam praktycznie nic, więc na szczęście zostałam zostawiona w spokoju. Znowu zmieniłam trochę fabuły, kilku rzeczy się pozbyłam, kilka dopisałam. Na weekend przyjeżdżają do mnie goście, więc robię sobie przerwę i układam sobie pomysły w głowie.

Mój dokument w wordzie z pomysłami ma już dziewięć stron ;)

Niedługo znowu czeka mnie wycieczka do Niemiec. Może ktoś z Was zna jakieś fajne lokum w Berlinie, które można by wynająć na trzy miesiące? ;)

Statystyki na dziś: 97 stron, 241 tys. znaków.

Dzięki za kopanie w tyłek i życzę weny ;)
If you can't be a good example, then you'll just have to be a horrible warning.

Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556

Samoinspirowanie

Post#18 » 4 kwie 2014, o 13:36

Czytam twój dzienniczek i nie mogę się nadziwić! Gratuluje (i zazdroszczę) motywacji i zaparcia! Daleko dojdziesz z takim nastawieniem <ok> :) Idziesz jak burza, wiec nie wierze w braki weny. Berlina tez zazdroszczę! Nigdy nie byłam, wiec zakwaterowania nie znam, ale gdybym ja pojechała i brakowałoby mi weny pewnie poszłabym o tu:https://www.google.co.uk/search?q=berghain+berlin&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=GZg-U6OQD4Pt0gWH3YHIDg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1348&bih=702 Wygląda niesamowicie, gdyby zachciało ci się popić i potańczyć na odmóżdżenie, a może już byłaś?

Czy pingwiny pojawia się w fabule? :D

Awatar użytkownika
Innuendo
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 78

Samoinspirowanie

Post#19 » 4 kwie 2014, o 13:45

Dziękuję, Kiwi :) Sama jestem zaskoczona, gdyż zawsze pisałam, ale jeszcze nigdy nie miałam do tego takiego powera. Może dlatego, że ostatnio wprowadziłam w swoim życiu wiele zmian, zrobiłam wiele rzeczy całkowicie spontanicznie i wręcz nie mogę uwierzyć, jak dobrze czuję się z tymi decyzjami. Mam wrażenie, jakbym znowu mogła oddychać.

Berlin jest piękny, polecam :) I wcale nie jest to drogie miasto. W tym klubie jeszcze nie byłam, głównie włóczyłam się po małych knajpkach, jak to ja. Ale na pewno zajrzę, zresztą mam nadzieję, że będę miała mnóstwo czasu, żeby poznać nocne życie Berlina ;) Aż nachodzi mnie ochota na imprezę – dobrze, że dzisiaj piątek :D

Mimo wszystko jednak jeśli chodzi o klimat miast i ich nocne życie, zawsze będę wierna Krakowowi ;)

Muszę powoli zabrać się za szukanie mieszkania, bo do czerwca nie tak daleko...

Pingwiny oczywiście pojawią się w fabule, ja nie ignoruję znaków ;) Stałam w tym berlińskim zoo przed ich domkiem bite czterdzieści minut, gapiąc się. To jest niesamowite, jak bardzo są eleganckie, a przy tym kompletnie niezręczne. Obłędne stworzenia.
Zdecydowałam, że na jednego z głównych bohaterów, dość problematycznego i zakompleksionego młodego człowieka, pingwiny będą działały równie uspokajająco, jak na mnie, i ich rola będzie dość ważna :)
If you can't be a good example, then you'll just have to be a horrible warning.

Kiwi
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 556

Samoinspirowanie

Post#20 » 4 kwie 2014, o 14:00

Ciesze się, to prawda, o wiele gorzej się pisze jeśli w życiu nie wszystko gra. Gratuluje odwagi!

Idz, idz, a potem opowiedz jak było! Kreci mnie, żeby pojechać głownie dla tego miejsca od dawna, słyszałam tylko "mityczne" opowieści znajomych - podobno jest bardzo ciężko się dostać do środka (albo się wygląda za staro, albo za młodo, podobno ochrona nie lubi obcokrajowców i nie wpuszcza ludzi, niemodnie ubranych), ale to chyba tylko takie gadanie, bo wszyscy których znam dostali się bez problemu. Plus, podobno imprezy trwają 24 godziny, a w środku nie ma okien, wiec można tańczyć i nie martwic się o czas :P :D

Słyszałam, ze wcale nie jest drogo, tylko loty są dla mnie problemem, to będzie pierwsze miejsce, gdzie się wybiorę, jak tylko skończę studia i dostane prace, ach zazdrość! Baw się dobrze! :serce: <ok>

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości