Pięć procent talentu

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
ginger
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 4

Pięć procent talentu

Post#1 » 2 kwie 2014, o 14:13

Stara :mrgreen:
Staruszka syknęła i wkłuła igłę w poduszeczkę. Na haftowanej serwetce rozkwitła maleńka różyczka krwi.
Banał, pomyślała. Zaczynam myśleć banałami. Jaka róża, co tak rozkwitło? Plama się zrobiła, trzeba będzie uprać, krew to najpierw najlepiej w zimnej wodzie, bo białko w ciepłej się ścina. Żadne róże i inne romantyczne duperele. Tak to pisano za królowej Wiktorii, bo o krwi to kobieta nawet za bardzo wspominać nie mogła.
- Ja pierniczę. Całą robótkę upaprałam. Przynieś mi kochaneczko plasterek.
No, teraz to już pogrindowałam na całego. Pierniczę, akurat. I zaraz kochaneczko. Czy ja już zawsze będę tak z jednej ostateczności w drugą?
Plasterek był zapakowany na współczesną modłę. Znaczy tak, żeby delikwent miał czas się wykrwawić. Przy rozrywaniu rzuciła pod nosem kilka wyzwisk w stronę twórców unijnych regulacji i wróciła do pokoju.
Staruszka siedziała na bujanym fotelu, najwyraźniej rozkoszując się ciepłem wiosennego przedpołudnia. Wszystko pasowało do obrazu, jaki spodziewała się zastać, poza tym, że fotel był maksymalnie wychylony do tyłu i nie opadał. Trochę to dziwne, pomyślała, ale zbliżając się, dostrzegła rachityczną nogę kobiety, którą ta zaparła się o kaloryfer. Nigdy się nie zastanawiała, co jest pod tą sutą kiecą, którą ostatnio codziennie stara zakładała.

Z żalem zrezygnowała ze zwrotu, czy w ogóle coś jest. Miało być poważnie, a ciągnie mnie do śmichów chichów. Wszystko spłaszcza takie podejście. Nie odrobiłam lekcji, nie określiłam swego stosunku do bohaterek. A przecież od niego zależy wiele, również ich własne relacje. Starą lubię, bo jest zrzędliwa jak ja, ale ta młoda? Czemu ona jest taka znudzona i wkurzona? Jutro o tym pomyślę.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5023

Pięć procent talentu

Post#2 » 3 kwie 2014, o 10:17

Czasem, gdy historia jednak pisze się bardziej żartem niż serio, warto jej pozwolić. Dobry przykład: Pratchett. Pewnie nikt nie wyobraża sobie Świata Dysku, nie będącego satyrą :P
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

ginger
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 4

Pięć procent talentu

Post#3 » 5 kwie 2014, o 13:01

Fakt, ale u osób mniej wprawnych warsztatowo, jak ja, może to prowadzić do kompletnego wypaczenia pomysłu. Znaczy, zaczynam poważne opowiadanie, a kończę gdzieś na obrzeżach groteski.

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości