Letnie przebudzenie

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Letnie przebudzenie

Post#11 » 15 gru 2014, o 14:36

Do końca roku? W szesnaście dni?! Szalona ;d
Trzymam kciuki :D
To może wstrzymam się na razie z komentarzem do pierwszej części Ery Czerwonego Księżyca i skomentuję całość.

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1543

Letnie przebudzenie

Post#12 » 15 gru 2014, o 16:30

Echolalia pisze:Do końca roku? W szesnaście dni?! Szalona ;d
Trzymam kciuki :D


Nie ujmuj tego w taki sposób... ;( "Koniec roku" brzmi bardziej odlegle niż "szesnaście dni"... :( :D
Jak się zawezmę, to powinnam dać radę. :kuku:
where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Letnie przebudzenie

Post#13 » 24 gru 2014, o 14:52

I jak ci idzie? :)

Awatar użytkownika
Monivrian
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 168

Letnie przebudzenie

Post#14 » 26 gru 2014, o 12:43

whatsername pisze:Następuje delikatna zmiana priorytetów:
Uno - poprawić Eufemię i ją dokończyć. Nie, jeszcze się nie poddałam.
Dos - poprawić Zarzewie, wywalając [s]na zbity pysk[/s] to przeklęte nemezis.
Tres - dokończyć Erę Czerwonego Księżyca, która kisi się w mojej głowie, nie chcąc wyjść na zewnątrz. Bezczelna.
[center]DO KOŃCA ROKU.[/center]


Ja ze swoją Erą Czerwonego księżyca dałam se siana, ale być może w przyszłości napiszę ten tekst od nowa, ale narazie na głowie mam inne projekty ^^'. Trzymam za ciebie kciuki :)

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1543

Letnie przebudzenie

Post#15 » 12 sty 2015, o 22:27

Pochłonięta przez książki, seriale, filmy i własne lenistwo, zdołałam jedynie poprawić "Zarzewie". :D Dostanę nagrodę? :kuku:
Z "Eufemią" czaję się już ile? Półtora roku? O panie, daj żyć, ona zasługuje na dokończenie... :( Do "Ery..." brakuje mi zapału i wyższego uczucia, które pomogłoby mi się zmobilizować. :<<

Ale zabrałam się w swojej głowie (i Zeszycie, który kiedyś będzie wart miliony [tytuł nieroboczy]) za nowy, acz krótki tekst - tani, szmirowaty, oklepany romans dworski. Mam ochotę popełnić coś takiego; będzie mi lepiej, jak to z siebie wypluję. :kuku:
where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
whatsername
Furia Pustyni
Furia Pustyni
Posty: 1543

Letnie przebudzenie

Post#16 » 15 sty 2015, o 12:21

Dotarłam do bardzo przykrego wniosku.
Jestem niezdolna do pisania tekstów ze szczęśliwym zakończeniem. :s
where does everybody go when they go?

Awatar użytkownika
Monivrian
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 168

Letnie przebudzenie

Post#17 » 15 sty 2015, o 14:35

U mnie tak samo. Tylko nieliczne teksty mają szczęśliwe zakończenie. A poza tym jestem za wnioskiem, że szczęśliwie zakończenia są mdłe i nijakie.

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Letnie przebudzenie

Post#18 » 26 sty 2015, o 00:13

Na co komu szczęśliwe zakończenie? :kuku:

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zdobywca Artefaktu 2014 i Autor Lata 2018
Posty: 1041

Letnie przebudzenie

Post#19 » 26 sty 2015, o 07:56

Echolalia pisze:Na co komu szczęśliwe zakończenie? :kuku:

Żeby uwierzyć, że w życiu też tak czasem może się zdarzyć. Obrazek

mirek13

Letnie przebudzenie

Post#20 » 26 sty 2015, o 13:13

What, to lekki stan przedzawałowy, ale dzisiejsza medycyna nie z takimi problemami sobie radzi. Dwa lata temu doszedłem do 250 strony książki sensacyjno - psychologiczno - niewiadomojakiej i halt. Już nie pamiętam za bardzo o czym miała być i jakie miałem pomysły na akcję i bohaterów. To jest już zawał!

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości