Dzienniczek wzlotów i upadków

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Awatar użytkownika
Monivrian
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 168

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#61 » 15 kwie 2016, o 02:06

Niestety nie. Bo śmierci ukochanego Cykorka nawet nie myślę na razie o pisaniu o świnkach. Dwie powieści fantasy. W jednej nieźle się bawię robiąc crossover między dwoma autorskimi światami ( ten mój pierwszy, dopracowywany wspólnie kumpelą i ten, zupełnie własny pisany na potrzebę mikropowieści na forum Mirriel) i postawiłam moich bohaterów w nietypowej sytuacji. Ma to już ponad 62 strony i ponad 200 k znaków. Zaczęłam to pisać przed NaNo.

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#62 » 26 kwie 2016, o 09:03

A wiążesz ze swoimi opowiadaniami i powieściami, które teraz piszesz, jakieś nadzieje, tj. będziesz gdzieś wysyłała? :D Nastawiasz się na zaczęcie czegoś nowego na NaNo?

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1493

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#63 » 26 kwie 2016, o 20:54

Monivirian, doskonale rozumiem smutek po stracie futrzatego przyjaciela. Sama rok temu uśpiłam moją ukochaną suczkę, 55kg i szczęścia. Jednak pustka w domu wygrała ze smutkiem i po dwóch tygodniach wróciłam ze schroniska z czarnym diabłem, który swoim charakterkiem i niespożytymi pokładami energii rozruszał mnie i zmusił do przyzwyczajenia się do codziennych min. 7 km spacerów. ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#64 » 26 kwie 2016, o 21:22

Karen pisze: Jednak pustka w domu wygrała ze smutkiem i po dwóch tygodniach wróciłam ze schroniska z czarnym diabłem, który swoim charakterkiem i niespożytymi pokładami energii rozruszał mnie i zmusił do przyzwyczajenia się do codziennych min. 7 km spacerów. ;)

Zapewne ten czarny diabeł został uwieczniony na Twym awatarze ;)
Matt C.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1493

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#65 » 26 kwie 2016, o 21:25

Dokładnie :) Istotnie, to jest diabeł o dwóch pyskach - w domu prowadzi okupację fotela bądź kanapy, bo wie, że dom to miejsce na odpoczynek, ale za to żadne trasy mu nie strasznie - od naszych standardowych 8-10 km na długim spacerze po wycieczki ok. 40 km. :)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1742

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#66 » 26 kwie 2016, o 21:54

Współczuję tobie i twoim stopom. Jak zwykle robi się offtop, więc dodam, że świnki morskie są pod tym względem mniej problemowe.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1493

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#67 » 26 kwie 2016, o 22:04

Ależ czemu? Lubię to i drugi pies na pewno też będzie z tych aktywnych, jestem pełnokrwistą psiarą. Taki styl życia :P Gryzonie z kolei nie są dla mnie, ale lubię fretki. :D Koty toleruje na odległość ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1742

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#68 » 26 kwie 2016, o 22:12

Współczuję, bo sam jestem psiarzem i znam to z doświadczenia. Nie mógłbym posiadać innego zwierzęcia (chyba, że dogadywałby się z psem). Koty mnie tolerują na odległość. Co do innych zwierząt muszą spełniać pierwszy warunek ;)
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Monivrian
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 168

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#69 » 27 kwie 2016, o 21:35

Dlatego przygarnęłam niedawno świnki morskiej w liczbie dwóch. Fajnie obserwować ich stadne zachowania.
Jednak powieść się rozwija druga chwilowo stoi w miejscu, nie mówiąc o tym, że brak weny na opowiadanie pojedynkowe. Mam jednak nadzieję, że uda mi się coś solidnego naskrobać. Prędzej czy później.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1493

Dzienniczek wzlotów i upadków

Post#70 » 27 kwie 2016, o 21:42

To super, że zdecydowałaś się na kolejnych futrzastych przyjaciół.
Publikujesz coś teraz na forum? Bo nic nie zauważyłam.
Co do tego, że jedna powieść idzie do przodu, a druga stanęła - doskonale rozumiem, jeszcze przedwczoraj miałam zamiar pisać obie historie na zmianę, ale widzę, że na razie jedną odłożę (bo mimo wszystko chce ją napisać, ale w tej chwili mam wenę tylko na tą drugą). ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość