Danielowe zapiski

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
agathas
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1960

Danielowe zapiski

Post#51 » 20 sie 2015, o 09:56

Nie zdradzaj ]:->

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#52 » 20 sie 2015, o 10:05

Na razie tylko gatunek podam. ;d Kryminał :P
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5025

Danielowe zapiski

Post#53 » 20 sie 2015, o 10:08

Zadowolę się takim strzępkiem informacji i nie będę dopytywać :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#54 » 20 sie 2015, o 10:18

Trochę więcej powiem, kiedy zacznę już pisać :P Nie obędzie się bez motywów fantastycznych :P
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#55 » 20 sie 2015, o 12:49

Środa 900 słów.
Czwartek 800 słów.

Jeszcze 28 tysięcy słów i teoretycznie koniec. :twisted:
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#56 » 21 sie 2015, o 10:06

Dzisiaj dzień wolny od pisania, ale mam zamiar nanieść wstępne poprawki na trzy pierwsze rozdziały. :D
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#57 » 23 sie 2015, o 16:17

Sobota 0 słów.
Niedziela 350 słów.
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5025

Danielowe zapiski

Post#58 » 29 sie 2015, o 11:10

Halo, Danielu, gdzie aktualizacja? Już 29! :D
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#59 » 29 sie 2015, o 11:19

Mało pisałem ostatnio... Poprawka matmy, wyniki egzaminu zawodowego, to moje opowiadanie w qfancie. Chyba się tym wszystkim zestresowałem i to trochę wpłynęło na twórczość. :P
Aktualnie mam 35 tysięcy słów. :D Na dzisiaj planuję napisać 500 i na jutro tyle samo. :D
Powieść, powinna być skończona w drugiej połowie października. :D
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Daniel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 148

Danielowe zapiski

Post#60 » 30 sie 2015, o 09:41

Sobota 510 słów.

Wieczorem zasiadłem do planowania fabuły i muszę przyznać, nie jest łatwo. Mam kilka pomysłów, ale to zbyt mało, żeby zapełnić pół książki, poza tym muszę je jakoś logicznie połączyć, a też nie wiem jak… Przeczuwałem, że tak będzie po skończeniu pierwszej części. Fabuła przeskakuje o 10 lat i czuje się jakbym zaczynał nową powieść, poza tym widzę pewne luki w całej historii. Masakra.
Coraz trudniej przerzucić myśli na papier, panicznie przerażają mnie powtórzenia „się” i „że”, jeśli któreś ze słów występuje w zdaniu, to siedzę nad nim kilkanaście minut i rozważam każdą możliwą formę zapisu, to strasznie spowalnia proces twórczy. Cały czas myślę tylko o tym, że popełniam kolejne błędy, że postacie nie są wiarygodne, że dialogi zbyt głupkowate, że fabuła nudna. ;_; Każdy tak ma czy tylko mi coś odwala?

Do zaplanowanej na starcie objętości jeszcze 200 tysięcy znaków. Będzie trudno, ale dam radę. ;_;
"Nigdy nikomu nie ufaj, Danielu, a tym bardziej ludziom, których podziwiasz. Bo nie kto inny, a właśnie oni zadadzą ci najboleśniejsze rany"
Carlos Ruiz Zafón

Nie lubię językowego nazizmu. Życie jest po to, żeby uczyć się na błędach.

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości