Strona 21 z 22

Dziennik literacki Karen

: 15 maja 2019, o 19:29
autor: Alchemik
Wciął się Alchemik. 

Wiadomo,  

ponura postać. 

Chciałby jednak poznać obyczaj znakowania. 

Jest z innego świata, więc nie wszystko rozumie. 

A właściwie nic nie rozumie z grypsery prozaików dotyczącej k... znakowania. 

Umie pisać, k... i o ile nie zechcecie odpowiedzieć to kurśledź, kujślanka nieprzejrzysta i ksiuć Wam w kpiuć. 

 

Witam Cię, Karen, w Twoim własnym dzienniku literackim. 

Nie zabezpieczyłaś zamka i wlazł taki jeden z buciorami. 

 

Ciasno tu ciasno!!! 

 

Spadam! 

Obecność mą, mnę ąu, mnie. Potraktuj jako sen. 

Szukałem mistycznych gaci, które obsunęły się pomiędzy światami. 

Może maszerują gdzieś tam? 

A ja pędzę, bo chciałbym je wyprać.


Dziennik literacki Karen

: 15 maja 2019, o 20:17
autor: Camenne
Zdaje mi się, że widziałam tu Alchemika, ale może to był tylko sen... ;) 

 

k pochodzi od kilo, 1k znaków to znaków tysiąc. Brzmi to dumniej niż zwyczajne tysiąc znaków, ale może to też kamuflaż, by niewtajemniczeni nie wiedzieli, ile ci rzeczywiście się natworzyło.  

 

77 nie dopisałam, dopisałam za to 3k bez 3 znaków. Zabiegany dzień, ale trochę czasu na pisanie się znalazło. :kuku:
 

Tak marudziła, a tradycyjnie idzie jak burza :D


Dziennik literacki Karen

: 15 maja 2019, o 20:32
autor: Alchemik
Kawka, żesz mać. 

Zwykłe kilo cukru. 

Nie wierzcie, że cukier to biała śmierć. 

Cukier jest życiem. 

 

Oczywiście, nadużywanie, zwłaszcza po fermentacji jest Be.


Dziennik literacki Karen

: 20 maja 2019, o 06:06
autor: Karen
Bilans zeszłego tygodnia to ok. 10k zzs. 

Niestety, sesja nadchodzi i pisanie musi zejść na dalszy plan.


Dziennik literacki Karen

: 20 maja 2019, o 17:59
autor: Kawka
Co u Ciebie, Karen? Czy egzaminy zdane?

Dziennik literacki Karen

: 21 maja 2019, o 07:21
autor: Karen
Kawka pisze:Co u Ciebie, Karen? Czy egzaminy zdane?
 

Tak, jak napisałam wyżej, sesja się zbliża, więc większość egzaminów jeszcze przede mną ;)


Dziennik literacki Karen

: 21 maja 2019, o 23:53
autor: Karen
Dzisiaj 5717 zzs.

Dziennik literacki Karen

: 22 maja 2019, o 13:19
autor: Camenne
Karen pisze:Dzisiaj 5717 zzs.
 

Kiedy w takim razie będzie nowy rozdział Ali? :D


Dziennik literacki Karen

: 22 maja 2019, o 19:39
autor: szczepantrzeszcz
Ala (chyba) wylądowała w szufladzie. 

 

Szczepan ciągle ma nadzieję, że wróci.


Dziennik literacki Karen

: 22 maja 2019, o 19:55
autor: Camenne
szczepantrzeszcz pisze:Ala (chyba) wylądowała w szufladzie.
 

 

Chyba wiele przegapiłam przez nieobecność na forum :co: 

Halo, @Karen, tłumaczyć się!


Dziennik literacki Karen

: 17 cze 2019, o 23:46
autor: Karen
Trochę mnie tutaj nie było. Niestety, sesja dyplomowa pochłonęła. Zostały mi 3 egzaminy z 18 w tym semestrze, a więc już ostatnia prosta. 

Dzisiaj ściągnęłam z dysku folder z pisaniną. Pewnie jutro do niego zajrzę. To już jakiś krok w kierunku powrotu do pisania po przerwie, którą wymusiła sesja i ogólnie życie. 

 

 

szczepantrzeszcz pisze:Ala (chyba) wylądowała w szufladzie. 

Szczepan ciągle ma nadzieję, że wróci.

 

Szczepanie, już wyjaśniam (przepraszam, że tak późno). 

Alicja, która jest dodana na forum to już tylko relikt przeszłości. 

Obecnie piszę coś, co w sporym uproszczeniu można określić jako połączenie starego i nowego pomysłu. Pewne rzeczy zostaną ze starej Alicji, chociażby imiona niektórych bohaterów, ale bardzo dużo się zmieni. Praktycznie piszę od nowa, jedynie niektóre pomysły czerpiąc ze starego tekstu. Co z tego wyjdzie - czas pokaże. ;)


Dziennik literacki Karen

: 20 cze 2019, o 21:29
autor: Karen
Na razie znalazłam czas tylko na to, żeby przejrzeć konspekt, charakterystykę postaci i plan fabularny. Kilka rzeczy dopisałam, ale ogólnie zamysł nie uległ zmianie. Oprócz tego mam w sumie ok. 57000 znaków tekstu, który po leżakowaniu na pewno wymaga poprawek, trochę kosmetyki, ale tym się zajmę na spokojnie po 26. czerwca.  

Na razie egzaminy - na szczęście ostatnie trzy - to jest teraz najważniejsze. 

Oprócz tego powoli piszę shorcika, coś bardzo osobistego. Potrzebuję nie tyle uporządkować, (bo są już uporządkowane) co ubrać w słowa swoje myśli i emocje.


Dziennik literacki Karen

: 21 cze 2019, o 13:54
autor: Kawka
Powodzenia podczas sesji, Karen :)

Dziennik literacki Karen

: 21 cze 2019, o 18:56
autor: Karen
Kawka pisze:Powodzenia podczas sesji, Karen :)
 

Dziękuję <3 Na szczęście już tylko dwa ustne mi zostały i w środę będę wolnym człowiekiem :kuku:


Dziennik literacki Karen

: 22 lip 2019, o 00:07
autor: Karen
2600 zzs.  

Chyba w końcu zdecydowałam, co i jak chcę pisać. 

Ostatni miesiąc minął pod znakiem walki z zastojem literackim, ale mam nadzieję, że wkrótce będę mogła powiedzieć, że ten kryzys pisarski mam za sobą. 

Inna sprawa, że był to bardzo intensywny czas, wypełniony pracą, spotkaniami ze znajomymi i zwykłymi codziennymi obowiązkami, więc po prostu brakuje mi czasu napisanie.


Dziennik literacki Karen

: 24 lip 2019, o 18:45
autor: Karen
Bilans dnia wczorajszego: 2622 zzs. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że nocowałam poza domem i wszystko pisałam na telefonie w drodze do pracy i po niej - minus taki, że totalna surówka, więc trzeba poprawić, podrasować i można pisać dalej.

Dziennik literacki Karen

: 24 lip 2019, o 21:54
autor: Alchemik
Wytłumacz mi, jeszcze, Karen, czy te liczby są istotne? 

Zamierzam wziąć się za swoją powieść prozą. 

Zakładam nawet dziennik literacki. 

Będzie się nazywał Listy z butelki. 

Wszyscy lubimy rzucać słowa na wiatr. 

Ja wrzucam je hermetycznie zabutelkowane na fale i nurt. 

Spróbujcie odczytać symbolikę. 

 

A potem nauczcie zapisywania jednostek zapisu.


Dziennik literacki Karen

: 24 lip 2019, o 22:07
autor: szczepantrzeszcz
Alchemik pisze:Zakładam nawet dziennik literacki. 

Będzie się nazywał Listy z butelki. 

Wszyscy lubimy rzucać słowa na wiatr. 

Ja wrzucam je hermetycznie zabutelkowane na fale i nurt. 

Spróbujcie odczytać symbolikę.

Żepy pisać, trzeba materiał twórczy odbutelkować i wypić. Żeby napisać, trzeba rezultaty tego, co wypiłeś, zabutelkować. Potem potrzebne fale i nurt. Płyń żeglarzu, jak Wisła do Gdańska... Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht

 

Plyniesz w rejs, który nie ma końca, bo najgorsze zniechęcenie albo mija, albo śmierć zabiera do lepszego świata i koniec początkiem się wydaje... chciałbym w to wierzyć. 

 

Wiatr też potrzebny. Nawet słowa rzucone na wiatr niosą myśli. Kiedy udaje mi się posłuchać takich rzuconych na wiatr słów, pisanie przychodzi łatwiej.


Dziennik literacki Karen

: 24 lip 2019, o 22:22
autor: Karen
Alchemiku, liczby same w sobie nie są istotne, ale przydatne do śledzenia postępu jako takiego w sensie czy akurat regularnie piszę czy mam zastój, a bez wejścia w taki dosyć regularny tryb ciężko będzie skończyć powieść, która siedzi mi w głowie.

Dziennik literacki Karen

: 26 lip 2019, o 08:02
autor: Karen
Bilans dnia wczorajszego: 1583 zzs. Dopisałam też kilka zdań do planu fabularnego.  

Mało, ale lepsze to niż nic.