Tygodnik literacki

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Alenna
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54

Tygodnik literacki

Post#1 » 2 years temu (9 maja 2016, o 21:22)

Badania są bezlitosne. Mówią jasno i wyraźnie, że wystarczy zrobić sobie trzydniowe wakacje, by nawyki, które próbowaliśmy w sobie wyćwiczyć poszły się bujać. A później całą zabawę z przyzwyczajeniami trzeba zacząć od początku. Z tego powodu bardzo się martwię, jak moja podróż, jetlag i praca, którą zacznę wpłynie na moją pisaninę. Nie chcę jej przerywać, nie w tym momencie.

Moim planem na najbliższe 2-3 miesiące jest napisanie od początku do końca mojego kryminału (max. 60 stron znormalizowanego maszynopisu, póki co mam napisanych nieco ponad 20). Zakładam, że jak będę pisała dwa tysiące słów tygodniowo, to będę zadowolona (a tygodnie liczę od soboty), a gdy skończę zrobię porządne poprawki. Przy odrobinie samozaparcia nie dam się też tej mrocznej części mojej osobowości, która zawsze tak cudownie podpuszcza mnie. Później siedzę nad kartką i słyszę szepty w głowie "Przecież jesteś genialna! Rozwiń to! Zaszalej! To tylko internety, co się powstrzymujesz? Poeksperymentuj"

W tym tygodniu napisałam już 1395 słów.
Mózg przeżarty wattpadem

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1384

Tygodnik literacki

Post#2 » 2 years temu (9 maja 2016, o 22:48)

Trzymam kciuki ;)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4819

Tygodnik literacki

Post#3 » 2 years temu (11 maja 2016, o 18:49)

Weny i lekkiego pióra życzę ;))
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Alenna
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54

Tygodnik literacki

Post#4 » 2 years temu (15 maja 2016, o 20:22)

W tym tygodniu - 4499 słów. Sama jestem zdziwiona tak wysokim wynikiem. To pewnie przez mnóstwo czasu wolnego po zaliczonej sesji.
Mózg przeżarty wattpadem

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1703

Tygodnik literacki

Post#5 » 2 years temu (15 maja 2016, o 20:25)

Zaliczyłaś już teraz sesję? Fajnie masz :D
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Tygodnik literacki

Post#6 » 2 years temu (15 maja 2016, o 20:35)

Dokąd odleciałaś? :D

Alenna
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54

Tygodnik literacki

Post#7 » 2 years temu (15 maja 2016, o 21:24)

@DuralT - kosztowało mnie to samodzielne przerobienie pół semestru w dwa tygodnie, czarną rozpacz, wciskanie ludziom kitu w żywe oczy, wzbudzanie litości i nieskończonej ilości podań do dziekanatu (oraz przychylności moich miłościwie panujących prodziekanów), ale dałam radę. Jestem z siebie dumna.

@Echolalia - na dniach lecę do Północnej Karoliny.
Mózg przeżarty wattpadem

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1703

Tygodnik literacki

Post#8 » 2 years temu (15 maja 2016, o 21:26)

Czyli standardowa sesja, tylko szybciej zrealizowana :D
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Alenna
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 54

Tygodnik literacki

Post#9 » 2 years temu (7 cze 2016, o 04:04)

Generalnie tak. Tylko u mnie przyjęte są raczej egzaminy pisemne, więc na ogół przedstawiałam swój jakże oszałamiający poziom wiedzy na testach albo kartkach, a nie w żywe oczy.

Edit z 21.05.2016
W tym tygodniu już normalnie, 2177 słów. Do tego przygotowałam sobie kolorowe kredki i zaczęłam poprawki tego, co napisałam do tej pory.

Edit z 07.06.2016
Tym razem z tygodniową obsuwą, bo jednak czterdziestogodzinna podróż, praca i przesunięcie o sześć stref czasowych zrobiło swoje. W tym tygodniu napisała 2427 słów, w zeszłym 2944. Nie jest źle, myślałam, że będzie gorzej po przyjeździe na miejsce, na szczęście już w Outer Banksie zamieszkałam ze świetnymi i bardzo wyrozumiałymi ludźmi.
Jedyne, z czego jestem niezadowolona, to fakt, że znowu pozwoliłam serduchu zawładnąć nad sobą i z planowanych 50 stron, no sześciesięciu max na całość, mam zapisane obecnie jakieś 45 i jestem mniej więcej 1/3 historii, może w 2/5 z ogromnym potencjałem na ciąg dalszy. Kurde, nie tak to miało wyglądać, ale jeśli trzyma się mnie wena (odpukać i nie cieszyć się zbyt wcześnie), to głupio byłoby jej nie wykorzystać, prawda? Szkoda tylko, że nie idzie ona w parze z chęciami do poprawiania tego, co już się napisało (a pierwsza część "Smokobójcy", która wisi na forum, ze wszystkimi uwagami i cennymi radami od Was zerka na mnie z niecierpliwością).Tyle ode mnie w tym tygodniu.

Edit z 13.06.2016
Word wskazuje, że naskrobałam 2850 słów. Póki co całość liczy sobie 24 788 słów.

Edit z 25.06.2016
W tym tygodniu znowu z obsuwą, ale wiecie - etat, ocean, zatoka, plaża, imprezy i wszystko dookoła. W Stanach można naprawdę popłynąć z melanżem. Na usprawiedliwienie powiem, że w zeszłym tygodniu napisałam 2377 słów, a w tym 2150 i W KOŃCU dochodzę do półmetka mojej historii. Nareszcie. Kosztowało mnie to trzy miesiące życia i w sumie sporo wysiłku, dlatego dopiero teraz rozumiem, jak bardzo niewyobrażalnym jest projekt NaNoWriMo zakładający nastukanie pięćdziesięciu tysięcy wyrazów w miesiąc.
Mózg przeżarty wattpadem

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości