Dziennik na żałobę

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Awatar użytkownika
sylvia_plath
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 61

Dziennik na żałobę

Post#1 » 20 lis 2017, o 01:10

Na podzielenie się tą refleksją nie wystarcza mi mój papierowy dziennik. Zmarł ktoś, kto nauczył mnie patrzeć na literaturę swoimi oczami. Nie pożegnałam się z nim, odchodził, kiedy ja kisiłam się w żalu i pretensjach do niego. Zostawił mi otwarte drzwi, żebym mogła dokończyć to, co razem zaczęliśmy. Mam zaledwie kilka miesięcy. Chcę się z nim pożegnać i pogodzić ze sobą. To niewiele czasu, a pracy ogrom. Niestety, niczego nie mogę tu pokazać. Jeśli ktoś zachce zaglądać, spróbuję dzielić się swoimi wzlotami i upadkami.
Quel giorno più non vi leggemmo avante.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1742

Dziennik na żałobę

Post#2 » 20 lis 2017, o 20:01

Nie pytam kto to, ponieważ wystarczy mi, że była to osoba bliska. Często konflikty są jedynie skrawkiem błachych spraw, którymi odgradzamy się od świata. Teraz te nieścisłości i kłótnie rodzą żal, jedynym pocieszeniem jest to, że żadne z nas nie będzie nigdy usatysfakcjonowane ostatnią rozmową ze zmarłą osobą. Mogliśmy powiedzieć coś więcej lub mniej. Każde odejście ze świata żywych to tragedia.
Powodzenia w walce i pisaniu.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Dziennik na żałobę

Post#3 » 20 lis 2017, o 20:25

Współczuję, sylvio. Trzymam kciuki za pogodzenie się ze stratą i z samą sobą oraz za pisanie.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
sylvia_plath
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 61

Dziennik na żałobę

Post#4 » 28 lis 2017, o 01:15

[…] ciało samo na siebie zastawia sidła znaku i sensu – i wpada w nie bez reszty. Jeśli bowiem jest znakiem, to nie jest sensem: trzeba mu wtedy duszy lub ducha, które staną się prawdziwym „ciałem sensu”. Jeśli zaś jest sensem, to nieodgadnionym, niezrozumiałym sensem własnego znaku (ciało tajemne, a więc na nowo „dusza” lub „duch”). Ciało znaczące – cały korpus-zbiór ciał filozoficznych, teologicznych, psychoanalitycznych i semiologicznych – jest wcieleniem tylko jednej rzeczy, a mianowicie absolutnej sprzeczności, polegającej na tym, że nie można być ciałem, nie będąc równocześnie duchem, który je odcieleśnia .
J.L.Nancy

Rozważania o 1:17
Quel giorno più non vi leggemmo avante.

Awatar użytkownika
sylvia_plath
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 61

Dziennik na żałobę

Post#5 » 3 gru 2017, o 21:42

Małymi krokami. Po jednym przypisie. Po jednym zdaniu.
Inaczej oszaleję.

Dodano po 4 godzinach 6 minutach 49 sekundach:
Przeczytałam zapisy Jego ostatnich dyskusji naukowych. Szkoda, że nie udało nam się porozumieć, bo myśleliśmy tak samo o niektórych sprawach. W Jego słowach uchowały się moje myśli z czasów, gdy jeszcze rozmawialiśmy ze sobą. Jestem pewna, że w kilku kwestiach przejął, może bezwiednie, moje zdanie.To mogła być wspaniała współpraca, nie zostało nic.
Quel giorno più non vi leggemmo avante.

Awatar użytkownika
sylvia_plath
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 61

Dziennik na żałobę

Post#6 » 4 lut 2018, o 11:09

Zauważyłam,że on przestaje istnieć w mojej codzienności. Tak jakby tym razem naprawdę umarł. Pisanie stało się już tylko moje, nie muszę nikogo zadowalać.
Quel giorno più non vi leggemmo avante.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1742

Dziennik na żałobę

Post#7 » 4 lut 2018, o 11:48

sylvia_plath pisze:Zauważyłam,że on przestaje istnieć w mojej codzienności. Tak jakby tym razem naprawdę umarł. Pisanie stało się już tylko moje, nie muszę nikogo zadowalać.

Z jednej strony to dobrze, bo żyjesz dalej, ale z drugiej powoli zmierza to do najgorszego punktu: zapomnienia.

Powodzenia w pisaniu!
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1493

Dziennik na żałobę

Post#8 » 4 lut 2018, o 13:53

Podobna myśl się w mojej głowie pojawiła, co Duralowa.
Z jednej strony źle, z drugiej dobrze. Jednak myślę, że to ważne, bo idziesz do przodu.
Weny i wszystkiego dobrego! :)
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
sylvia_plath
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 61

Dziennik na żałobę

Post#9 » 7 kwie 2018, o 11:19

Mentalnie się poddałam. Mój organizm krzyczy, żeby to wszystko puścić w cholerę, w umyśle jednak czerwona lampka i komunikat: "Ten tekst cię definiuje, nie będzie go - nie będzie ciebie". Jestem na siebie wściekła, za to, że zabrakło mi sił.
Quel giorno più non vi leggemmo avante.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5024

Dziennik na żałobę

Post#10 » 7 kwie 2018, o 20:31

Nie poddawaj się! Trzymam kciuki :)
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość