(Bez)dziennik

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji. Każdy zarejestrowany Artefaktowicz może założyć własny dziennik literacki, w którym udokumentuje wszystkie swoje pisarskie zmagania.
Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#16 » 8 paź 2019, o 18:04

Cóż, jest lepiej, niż się spodziewałam. Naprawdę czuję ostatnio wiatr w żaglach i myślę, że to zasługa domknięciu paru spraw. Tylko wczoraj napisałam 17 tysięcy znaków ze spacjami, więc wynik całkiem niezły, a dziś siadam do pisania! :D
I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1869
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#17 » 8 paź 2019, o 21:54

17k zzs to duży wow! Mi się chyba nigdy nie zdarzyło :kuku: 

Trzymam kciuki za dalsze pisanie!

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Cam
Ukryta Opcja Imperialna
Posty: 6440
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#18 » 9 paź 2019, o 08:00

O kurcze, gratulacje :D

Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#19 » 9 paź 2019, o 08:25

Dzięki! :D 

Wczoraj napisałam tylko około 5000 zzs, ale to dlatego, że oglądałam debatę na TVN24 i totalnie mnie to pochłonęło. Ale! Dziś też jest dzień. :D 

 

Jak tak dalej pójdzie, to napiszę powieść przed NaNoWriMo... :kuku:

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1869
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#20 » 9 paź 2019, o 10:41

Briala pisze:Dzięki! :D 

Wczoraj napisałam tylko około 5000 zzs

 

A idź. Więcej tu nie wchodzę. Wpędzasz w kompleksy.

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#21 » 9 paź 2019, o 12:08

Karen pisze:
Briala pisze:Dzięki! :D 

Wczoraj napisałam tylko około 5000 zzs

 

A idź. Więcej tu nie wchodzę. Wpędzasz w kompleksy.

 

Jeśli Cię to pocieszy, to mam takie nagłe zrywy, teraz pewnie napiszę 50 stron, a potem nie będę pisać nic przez pół roku (oby tak nie było!)... :P

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1869
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#22 » 9 paź 2019, o 21:23

Ja jestem lepsza w pisaniu po trochu, ale regularnie, tylko muszę wejść w rytm.  

O, swoją drogą, muszę też zaktualizować mój dziennik. :kuku:

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#23 » 9 paź 2019, o 21:31

Ja jestem lepsza w pisaniu po trochu, ale regularnie, tylko muszę wejść w rytm.
 

To ja właśnie zupełnie nie. Teraz jestem w transie pisania, myślę o pisaniu kiedy jem, jestem w pracy i nawet śni mi się, że piszę. Siedzenie w pracy dosłownie mnie teraz uwiera, bo PRZECIEŻ MOGŁABYM NAPISAĆ TYLE OPKA. TYLE. No, ale nic dziwnego, że chcę korzystać, póki wen mnie nawiedza. :D 

 

Dzisiejszy dzień kończę z wynikiem około 10 tysięcy znaków ze spacjami, nawet trochę ponad. Popisałabym jeszcze, ale chcę się dziś położyć wcześniej (muszę być odpowiedzialną dorosłą). Ostatnio trochę przesadzam, jeśli chodzi o wczesne wstawanie do pracy przy jednoczesnym dość późnym kładzeniu się spać. 

I mój organizm zaczął się o te brakujące godziny snu upominać. Do tego jeszcze gdzieś po drodze plącze mi się pod nogami przeziębienie i wolałabym jednak, żeby sobie poszło, a nie przekształciło się w chorobę.

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#24 » 10 paź 2019, o 22:17

Dobry wieczór. Dziś kolejnych 11 tysięcy znaków dołączyło do mojego ksioopka, tym samym mogę z dumą zamknąć jego drugi rozdział. 

Wróciłam z pracy, zjadłam wczorajszą grzybową i w zasadzie do wieczora klepałam już martwym ciągiem. Jestem z siebie dumna, o.

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2867
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#25 » 10 paź 2019, o 22:57

A kiedy przeczytasz to, co napisałaś?

Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#26 » 11 paź 2019, o 07:16

Szczepanie, czytam zawsze od nowa przed podejściem do pisania. Dziś na przykład mam zamiar w pierwszej kolejności usiąść, przeczytać ten rozdział i trochę nad nim popracować. Jeśli zostanie mi czasu, to dopiero wtedy zabiorę się za pisanie czegoś następnego. :) I jeśli będę w miarę zadowolona z efektu, rozdział pójdzie do bety, żeby pomogła mi wybić to, czego ja nie widziałam. :D 

 

edit: literówki z telefonu

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2867
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#27 » 11 paź 2019, o 09:45

Briala pisze:Szczepanie, czytam zawsze od nowa przed podejściem do pisania. Dziś na przykład mam zamiar w pierwszej kolejności usiąść, przeczytać ten rozdział i trochę nad nim popracować.
Też tak mam. Zapytałem, bo czytanie-przed-podejściem-do-pisania sprawia mi największą frajdę. Czy u Ciebie, po takim wtórnym czytaniu, tekst również się rozrasta, czy raczej krótszy się robi? U mnie zawsze przybywa.

Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#28 » 11 paź 2019, o 11:16

szczepantrzeszcz pisze:
Briala pisze:Szczepanie, czytam zawsze od nowa przed podejściem do pisania. Dziś na przykład mam zamiar w pierwszej kolejności usiąść, przeczytać ten rozdział i trochę nad nim popracować.
Też tak mam. Zapytałem, bo czytanie-przed-podejściem-do-pisania sprawia mi największą frajdę. Czy u Ciebie, po takim wtórnym czytaniu, tekst również się rozrasta, czy raczej krótszy się robi? U mnie zawsze przybywa.
 

Mam podobnie, że teraz jestem całkiem zadowolona z tego, co piszę (kiedyś mniej, ale chyba trochę poprawiłam warsztat). Też zwykle tekst się u mnie rozrasta i nic nie mogę na to poradzić. Ale nawet nie chcę, wydaje mi się, że gdybym uznała, że trzeba wyciąć, to bym cięła... To znaczy tnę i usuwam, ale na miejsce tych usuniętych pojawiają się nowe rzeczy. :)

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Briala
Kieszonkowy dyktator
Kieszonkowy dyktator
Posty: 436
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#29 » 14 paź 2019, o 21:10

Sobota była wielkim dniem poprawiania, nie napisałam nic. :( 

Za to wycięłam wielki kawał tekstu, bo zdałam sobie sprawę, że przerzuciłam go w inne miejsce i zapomniałam skasować z tego pierwszego. :kuku: więc był zdublowany. Wczoraj dopisałam 11 tys. znaków. Wyszło na zero. Dziś poprawiam to, co dopisałam w miejsce tego wykasowanego, taka moja dola. :kuku: 

A poza tym nie bardzo mam czas na pisanie, dość późno wróciłam do domu. :(

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2867
Zobacz teksty użytkownika:

(Bez)dziennik

Post#30 » 15 paź 2019, o 18:13

Briala pisze:Sobota była wielkim dniem poprawiania, nie napisałam nic. :(
Nie ma powodu do zmartwienia, raczej cieszyć się wypada. Po wielkiej korekcie zawsze czytałem całość i okazywało się, że wielkie korekty chodzą parami. 

 

Briala pisze:Wczoraj dopisałam 11 tys. znaków. Wyszło na zero.
To rzeczywiście duża korekta. 

 

Briala pisze:Dziś poprawiam to, co dopisałam w miejsce tego wykasowanego, taka moja dola. :kuku:
Tylko w polityce "jeden krok naprzód - dwa do tyłu". Tekst, jeżeli nad nim pracować, zawsze przybiera na wadze, nawet jak liter ubędzie. 

 

Briala pisze:A poza tym nie bardzo mam czas na pisanie, dość późno wróciłam do domu. :(
Pisanie tak ma: przesuwa późność o godzinę... w kierunku wschodnim... i zawsze zmrok zapada zbyt wcześnie.

Wróć do „Dzienniki literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość