Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Raptularz Kresowej Pani

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 875
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#61 » 30 cze 2019, o 23:29

I już zapowiedzią ciążą gałązki jabłoni
wiśnie wyśnione ślinią się czerwienią
bo gdy szpaki objadły czerwcowe czereśnie
czekamy na maliny a w jagodnikach lipcowych
w lesie za dużo nas w słodkim cieniu

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 355
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#62 » 9 lip 2019, o 12:00

9.07.

Przecież za wcześnie na jesień
na wyże wrześniem wypłowiałe -
Na Pogórzu chłodny, suchy
wiatr i uparty, qźva, deszcz,
który nie ma zamiaru spaść
Sobą jestem :-D

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 355
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#63 » 10 lip 2019, o 00:39

Dziesiąta noc lipca

Kostuchą posucha z chorągwi
żałobnej aury i to jej piękno
anorektycznie świetliste, co
wtyka pomiędzy szpary gleby
spękanej szerokolistne babki
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 875
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#64 » 10 lip 2019, o 00:56

A na Pomorzu błyska się w tej chmurze
za dnia gdy w nocy gleba spija deszcz
gruboziarnisty przemokłem do bielizny aż
pokładły się poranki pijaną babką w połowie
księżyca kwiaty tracą płatki ukrywając motyle

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 355
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#65 » 11 lip 2019, o 11:27

Jedenasty dzień lipca:

Zielona mgiełka ponad ogrodami
i chmura, której się nie chce;
porzuciła sawanna trawę,
drzewa kołyszą się wiechciem -
deszcz płacze kocimi łzami
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 875
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#66 » 11 lip 2019, o 20:07

Przeciera nieśmiało szarość w błękit
kłębkami obłocznej waty odparowuje z traw
i wydm które znów stroją się kryształkami złota
ugina pod wiatrem turzyca piaskowa
kolcami najeża przekwitły rokitnik


Mam nadzieję, że nie gniewasz się na mnie, Carewno, za uzupełnianie Twojego raptularza aurą Wybrzeża i Pomorza.

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 355
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#67 » 13 lip 2019, o 16:49

Lipcowego trzynastego... dnia:

Po ziołowemu zioła pachną
w kuchni, gdzie kucharka nic
nie gotuje i nie piecze, tylko
pisze wiersze o zjawiskach me-
teorologiczno- pa(te)tycznych
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 875
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#68 » 13 lip 2019, o 18:22

Kiepski ze mnie kucharz
ledwie udaje mi się ciało nakarmić
oprócz ziół potrzebuję udek szczura
udaję że to królicze podpieczone
na błyskawicy gotowane w morzu
z przyjaciółmi morświnami podaję
jako danie dnia w wodorostach
nieodróżnialnych od makaronu

kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 355
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#69 » 14 lip 2019, o 16:46

Równy rok temu pisałam:

Północ przepołowiona
błyskawicą. Deszcz murem za
ulewą i drzewa rozradowane.
Zamknęła swój zapach
zdematerializowana maciejka

Dzisiaj z kolei (14.07.):

Dał popalić czerwiec, wichru
kręcić trąbami, gradem sypać.
Studzi lipiec połamanym wiat-
rakiem, gdy myje susza brudne
gicze pod odkręconym hydrantem

Jest fajnie :-D
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 875
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#70 » 14 lip 2019, o 22:48

Zaobserwowałem owoc na kwitnącej dzikiej róży.
Już wcześniej zauważyłem nieregularność kwitnienia i owocowania na tych wspaniałych krzewach.
Pamiętasz okrutną wyliczankę z dzieciństwa?
Eci peci za koszulę leci.
I tu następował wysyp nasionek świerzbiących.
Tuż za kołnierz.
I swędzące plecy.

Jeżeli uważasz mnie za świerzb dzikoróżowy, który przeszkadza Tobie w prowadzeniu dziennika, to powiedz wprost.
Ja mam nadzieję, że go tylko urozmaicam.
Nie wiem dlaczego, ale myślę, że raczej poprawiam Tobie humor.
Może się mylę.
A wtedy zamilknę.

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość