Literackie rozgrywki

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji. Każdy zarejestrowany Artefaktowicz może założyć własny dziennik literacki, w którym udokumentuje wszystkie swoje pisarskie zmagania.
Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 71
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#1 » 30 kwie 2019, o 21:08

Właściwie nie jestem przekonana do końca do tej formy. Dzienniki mnie raczej demotywują.Zakładam, że napiszę kilka stron w ciągu dwóch dni, przykładowo, i za nic w świecie z siebie nie wyduszę nic, prócz zdania. I przeciwnie, nie planując nic, natka się samo trochę za dużo. Z systematycznym pisaniem u mnie kiepsko. 

Próbuję tworzyć jednocześnie dwie formy. Jedna z nich to zbiór opowiadań,A druga forma dłuższa na razie pozostaje prawie nietknięta. Stworzona została jedna strona i tak zostało. 

W tym tygodniu postaram się wydziergać jedno opowiadanie. Najwyższy czas się skupić na zbudowaniu pierwszego rozdziału tego czegoś dłuższego.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6434
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#2 » 30 kwie 2019, o 21:47

Można się nauczyć systematycznego pisania, bo właściwie rzeczywiście w pewien sposób polega to na zmienieniu przyzwyczajeń i nauce nowych (sama miałam taki okres, gdy rzeczywiście prawie dzień w dzień konsekwentnie pisałam, i choć nie przyszło mi to łatwo, jak najbardziej jest realne). Pewnie nie dla każdego jest to właściwa opcja, ale zawsze warto spróbować ;)

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 71
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#3 » 30 kwie 2019, o 22:33

Camenne pisze:Można się nauczyć systematycznego pisania, bo właściwie rzeczywiście w pewien sposób polega to na zmienieniu przyzwyczajeń i nauce nowych (sama miałam taki okres, gdy rzeczywiście prawie dzień w dzień konsekwentnie pisałam, i choć nie przyszło mi to łatwo, jak najbardziej jest realne). Pewnie nie dla każdego jest to właściwa opcja, ale zawsze warto spróbować ;)
 

Czy zdradzisz jak to zrobiłaś?


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6434
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#4 » 30 kwie 2019, o 22:49

Przede wszystkim (a przynajmniej do tej pory uważam, że to rzeczywiście była najważniejsza część) - miałam zaplanowany właściwie cały tekst, który chciałam napisać. To, co najbardziej spowalnia i blokuje, to te straszne chwile, gdy chce się pisać, a nie wie się, jak powinna potoczyć się dalej akcja i czy to wszystko ma sens.  

Na początku było mi nieco dziwnie pisać codziennie po kawałku, ale szybko się przyzwyczaiłam, tym bardziej, że miałam wszystko w głowie, więc "jedyne", co mi zostało, to przelewanie tego w słowa. Finalnie było to właściwie tak satysfakcjonujące, że wreszcie nie mam tych dylematów i nie dręczą mnie niepewności, że nie mogłam się doczekać wolnych chwil, by pisać :D Także polecam zacząć z tą podstawą, jaką jest plan na całość, niezależnie od tego, czy to miniaturka na dwie strony, opowiadanie na dwadzieścia, czy powieść. Jakby nie patrzeć, przemyślana fabuła, przemyślane i spójne charaktery postaci, adekwatnie rozplanowana akcja etc. to w pewnym sensie fundamenty tekstu, a zawsze trudno stawiać coś na chwiejnej podstawie.  

 

Może nie każdy potrzebuje mieć wszystko zaplanowane, ale u mnie zdecydowanie przełożyło się to i na systematyczność pisania, i na pewien spokój ducha, i na jakość tekstu moim zdaniem.


Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 275
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#5 » 1 maja 2019, o 00:41

Moją największą wadą jest lenistwo i brak samodyscypliny. Z tego względu bardzo pomagają mi wszelkie wyzwania, gdyż zmuszają mnie do systematycznego pisania. Od kilku lat biorę udział w NaNoWriMo i muszę przyznać, że bardzo mi to pomogło, gdyż niejako zmusiło mnie do pisania. Dzięki temu udało mi się napisać trzy powieści w przewidzianym terminie. Być może artefaktowy dziennik okaże się dobrym rozwiązaniem dla takiego lenia jak ja. :)
Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 71
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#6 » 1 maja 2019, o 06:56

Przede wszystkim (a przynajmniej do tej pory uważam, że to rzeczywiście była najważniejsza część) - miałam zaplanowany właściwie cały tekst, który chciałam napisać. To, co najbardziej spowalnia i blokuje, to te straszne chwile, gdy chce się pisać, a nie wie się, jak powinna potoczyć się dalej akcja i czy to wszystko ma sens.
 

To prawda, a jeszcze gorzej kiedy się wie jak ma się potoczyć akcja a nie wie w jaki sposób przedstawić. 

Moją największą wadą jest lenistwo i brak samodyscypliny.
Moją niestety też

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#7 » 1 maja 2019, o 12:38

Haniu! Kopę lat! 

 

Szczepan pisze tylko wtedy, kiedy lubi. 

 

Ale jak nie pisze (bo mu się nie chce), to w miejscu, gdzie powinno być sumienie, czuje coś pośredniego pomiędzy pieczeniem, a swędzeniem... powiedzmy, ze czuje dyskomfort. 

 

 

Camenne pisze:...te straszne chwile, gdy chce się pisać, a nie wie się, jak powinna potoczyć się dalej akcja i czy to wszystko ma sens.
W takich chwilach najlepiej nie robić nic. Akcja potoczy się sama, a sens trzeba dopisać w późniejszym czasie.

Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 275
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#8 » 1 maja 2019, o 12:43

Stęskniłam się za wami! 

 

szczepantrzeszcz pisze: 

Szczepan pisze tylko wtedy, kiedy lubi.

 

 

Tak jest najlepiej, ale nie zawsze się da. Jak się podpisało cyrograf, to nie ma zmiłuj :-P

Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#9 » 1 maja 2019, o 13:10

Hanna Greń pisze:Jak się podpisało cyrograf, to nie ma zmiłuj
Czyli oprócz narzucania sobie formy (piszący często nadużywają drabla), mamy kolejny rodzaj aktywności, który pisaniu nie służy, ale... Lekarze mówią, że alkohol też podobno nie służy. Wszystko można, co nie można, byle z wolna i z ostrożna. 

 

Henryk S. w czasach, kiedy na potrzeby swojej gazety tworzył Trylogię, pisał niechlujnie i pod przymusem. Potem była redakcja, porządna korekta (nie jeden raz) i teraz czytamy fajną książkę. Warto mieć na względzie, kiedy pisać się chce, ale nie idzie. Jak nie idzie, piszmy na odczepnego, piszmy głupoty. Czasem lepsze efekty przynosi korekta, a nie wena i natchnienie. 

 

Gwoli sprawdzenia czy oraz ile redakcja tekstu dać może, noszę się z poważnym zamiarem przeczytania "Uśpionych królowych". Tytuł wprawdzie gorszy od oryginalnego, jednak myślę, że jakość poszła w treść. ;))


Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 275
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#10 » 1 maja 2019, o 13:18

Kiedy nie mam weny, czytam to, co wcześniej napisałam i wtedy jakoś tak się dzieje, że od razu tekst zaczyna spływać mi spod palców. 

Uśpione niewiele różnią się od Cienia. Trochę poprawiłam, trochę wycięłam i trochę dopisałam, ale nadal jest to moja najsłabsza książka. Bardziej polecałabym cykl "Śmiertelne wyliczanki". Moim zdaniem "Mam chusteczkę haftowaną" to całkiem przyzwoita powieść, a "Chodzi lisek koło drogi" uważam za moją najlepszą. Ale oczywiście to rzecz gustu :)

Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2861
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#11 » 1 maja 2019, o 13:39

Hanna Greń pisze:Kiedy nie mam weny, czytam to, co wcześniej napisałam i wtedy jakoś tak się dzieje, że od razu tekst zaczyna spływać mi spod palców.
No to Szczepan nie jest sam. 

 

 

Hanna Greń pisze:Uśpione niewiele różnią się od Cienia. Trochę poprawiłam, trochę wycięłam i trochę dopisałam, ale nadal jest to moja najsłabsza książka.
Po przeczytaniu "Cienia" ciągle chodzi za mną (zarzucony) pomysł, aby zestawić to, co napisałaś ze średniowieczną "Powieścią o róży". I tu i tam panowie są niewyczerpani, panie zawsze chętne, a wszystko ubrane w przyjemną, choć niekoniecznie różową codzienność. Problem w tym, że aby zestawić, należałoby Powieść o róży przeczytać w całości. Ciągle tego nie zrobiłem. 

 

 

Hanna Greń pisze:Bardziej polecałabym cykl "Śmiertelne wyliczanki". Moim zdaniem "Mam chusteczkę haftowaną" to całkiem przyzwoita powieść, a "Chodzi lisek koło drogi" uważam za moją najlepszą. Ale oczywiście to rzecz gustu
Apage satanas! Najpierw skończę to, co skrobię od ponad roku, a potem zacznę nadrabiać zaległości.

Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 275
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#12 » 1 maja 2019, o 13:50

Lubie kusić do złego :D
Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

Awatar użytkownika
DuralT
Misiowy amator piwa
Misiowy amator piwa
Posty: 1890
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#13 » 2 maja 2019, o 11:12

Monika Żarska pisze: Z systematycznym pisaniem u mnie kiepsko. 

Próbuję tworzyć jednocześnie dwie formy. Jedna z nich to zbiór opowiadań,A druga forma dłuższa na razie pozostaje prawie nietknięta. Stworzona została jedna strona i tak zostało. 

W tym tygodniu postaram się wydziergać jedno opowiadanie. Najwyższy czas się skupić na zbudowaniu pierwszego rozdziału tego czegoś dłuższego.

 

 

Tworzenie dwóch utworów w tym samym czasie zwykle kończy się u mnie porzuceniem obydwu. Czasami uda się ukończyć jeden tekst, ale musi być to krótka forma. Doskwiera właśnie brak systematycznego pisania.

— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 71
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#14 » 2 maja 2019, o 14:54

DuralT pisze:
Monika Żarska pisze: Z systematycznym pisaniem u mnie kiepsko. 

Próbuję tworzyć jednocześnie dwie formy. Jedna z nich to zbiór opowiadań,A druga forma dłuższa na razie pozostaje prawie nietknięta. Stworzona została jedna strona i tak zostało. 

W tym tygodniu postaram się wydziergać jedno opowiadanie. Najwyższy czas się skupić na zbudowaniu pierwszego rozdziału tego czegoś dłuższego.

 

 

Tworzenie dwóch utworów w tym samym czasie zwykle kończy się u mnie porzuceniem obydwu. Czasami uda się ukończyć jeden tekst, ale musi być to krótka forma. Doskwiera właśnie brak systematycznego pisania.

 

 

Właśnie jedna z nich to krótka forma. Trochę się zmobilizowałam i poszło o kilka stron do przodu, to znaczy w tej dłuższej.Opowiadania są z życia, więc wystarczy je uporządkować.  

 

Hania Greń, postaram się poczytać coś, co znajdę w księgarni :-D


Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 275
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#15 » 2 maja 2019, o 17:12

Pożycz z biblioteki :)
Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

Wróć do „Dzienniki literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości