Witamy na Artefaktach! Każdy twórca poszukuje miejsca, w którym mógłby nie tylko opublikować swoje opowiadania i wiersze, ale przede wszystkim spotkać się z szerokim gronem czytelników i zyskać odzew - w tym celu powstały Artefakty.

Jako użytkownik Artefaktów zyskasz możliwość publikowania oraz komentowania. Zajmuje to mniej niż 30 sekund!

Zarejestruj się lub Zaloguj się
Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Literackie rozgrywki

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#31 » 7 cze 2019, o 06:54

Alchemik pisze:Ależ można. I często to robimy.
Dzieci tylko naśladują nas dorosłych.
Ja akurat, jestem szczupły ponad miarę, a więc nie na swoim przykładzie piszę.
Z wiekiem natomiast nauczyłem się dostrzegać piękno i w pulchnych i puszystych.
To tylko przykład dyskryminacji, najgorszej ludzkiej wady.

Miałam na myśli to, że w przedszkolu dzieci uczą się tolerancji.
Przykład grubego misia to tylko delikatnie zaznaczony problem tolerowania inności. Wystarczy, że ktoś jest ubrany dziwacznie, jest uboższy, brzydko pachnie,nie chodzi na lekcje religii, nie potrafi tego, co inni albo opowiada niedorzeczności Przyczyn jest mnóstwo.
Dorośli mają za zadanie nauczyć dziecko odpowiednich zachowań, choć sami różnie postępują.

Nie jestem pewna czy odrzucanie inności jest typowo ludzką wadą. Wśród zwierząt także można znaleźć przykłady odrzucania przez stado z powodu odmiennego wyglądu, a także - słabszych.

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że masz na myśli siebie, pisząc o misiu :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#32 » 7 cze 2019, o 22:19

Odrzucanie inności w naturze, oznacza ochronę przypisanego do rodziny, klanu, plemienia zagrożenia.
Ale natura tak nie działa naprawdę. Próbuje znaleźć szczeliny. Zwykle zabijając rudego wśród szatynów.
Misia wśród niedźwiedzi.
Jak to przedstawić dzieciom?

Miś - beorn

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#33 » 8 cze 2019, o 09:00

Alchemik pisze:Odrzucanie inności w naturze, oznacza ochronę przypisanego do rodziny, klanu, plemienia zagrożenia.
Ale natura tak nie działa naprawdę. Próbuje znaleźć szczeliny. Zwykle zabijając rudego wśród szatynów.
Misia wśród niedźwiedzi.
Jak to przedstawić dzieciom?

Miś - beorn


Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Rudy wśród szatynów musi wykazać się niespotykanymi zaletami, musi być silniejszy i sprytniejszy lub mieć pomocnych przyjaciół. Ma wzbudzać uznanie a nie współczucie.
Dziecko niesprawne fizycznie potrafi prześlicznie śpiewać, a niedosłyszące, przepięknie rysuje. To tylko część prawdy, którą można dzieciom pokazać, żeby poruszyć dziecięcą wyobraźnię.
Nie zajmowałam się tym w swojej pisaninie dla dzieci, ponieważ moje miniatury dotyczyły czegoś innego i miały posłużyć innym celom.

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#34 » 8 cze 2019, o 17:24

Ale zgodzisz się z tym, że poruszyliśmy ważny temat?!
Może najważniejszy.
Mój dydaktyzm, jak go nazwałaś, (mogło go brakować, gdy byliśmy dziećmi).
Staram się pielęgnować tego dzieciaka w sobie.
Udaje mi się na tyle, że jestem poetą. Nie szkodzi, że bezdzietnym. Może to bardziej mnie utożsamia.

Moniko, wciąż jesteśmy dziećmi. Tylko zmienionymi przez czas i doświadczenia.
Może warto je przekazać, w jakiś sposób, wcześniejszym Nam?

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#35 » 8 cze 2019, o 20:25

Hanna Greń pisze:Moją największą wadą jest lenistwo i brak samodyscypliny. Z tego względu bardzo pomagają mi wszelkie wyzwania, gdyż zmuszają mnie do systematycznego pisania. Od kilku lat biorę udział w NaNoWriMo i muszę przyznać, że bardzo mi to pomogło, gdyż niejako zmusiło mnie do pisania. Dzięki temu udało mi się napisać trzy powieści w przewidzianym terminie. Być może artefaktowy dziennik okaże się dobrym rozwiązaniem dla takiego lenia jak ja. :)

Wypożyczyłam z biblioteki cztery tomy należące do cyklu pt. "Trójkąt beskidzki" i pozwolę sobie mieć odmienne zdanie.Być może kolejne części wmuszały systematyczność ale i tak świadczą o pracowitości autorki.
Poszukiwałam odpowiedzi na pytanie jak napisać w sposób interesujący czytelnika, i chyba tu znalazłam odpowiedź. Dziękuję.

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#36 » 8 cze 2019, o 20:41

Alchemik pisze:Ale zgodzisz się z tym, że poruszyliśmy ważny temat?!
Może najważniejszy.
Tak, temat o tolerancji jest bardzo na czasie, zresztą zawsze był aktualny. Nie odwołuję się do lektur, bo pewnie czytałam inne.

Mój dydaktyzm, jak go nazwałaś, (mogło go brakować, gdy byliśmy dziećmi).
Staram się pielęgnować tego dzieciaka w sobie.
Udaje mi się na tyle, że jestem poetą. Nie szkodzi, że bezdzietnym. Może to bardziej mnie utożsamia.

Moniko, wciąż jesteśmy dziećmi. Tylko zmienionymi przez czas i doświadczenia.
Może warto je przekazać, w jakiś sposób, wcześniejszym Nam?


Jestem za umiarkowanym pielęgnowaniu w sobie dziecka, ale pielęgnowaniem, bo to daje radość, która sprzyja tworzeniu.
Zawsze warto marzyć i kreować optymistyczne wizje.

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#37 » 10 cze 2019, o 18:52

Po przeczytaniu Trójkąta Beskidzkiego, zwłaszcza pierwszej części, gdzie trup ściele się gęsto, po raz kolejny zastanawiam się nad sposobami budowania napięcia.
A poza tym kogo zainteresuje słowiańska swaćba, która ma mieć miejsce? Trzeba ją ograniczyć do minimum. Sterowanie ciekawością czytelnika to jest to, co muszę przemyśleć. No, słowiańskie imiona, pobudzające wyobraźnię.

Monika Żarska
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 63
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#38 » 28 cze 2019, o 09:18

Idzie powoli, ale idzie.Za dużo dialogów, za mało opisu, muszę coś z tym zrobić. Opisywanie wnętrza domu mam za sobą , zostaje okolica. Jakich użyć słów, by zainteresować opisem, może sięgnę do Lema, on zawsze miał sposoby na nudne opisy.
Nie liczę słów, bo to tak jak z ważeniem tylko na odwrót. Za mało napiszę nie liczę, a z wagą po obiedzie się nie ważę.

Awatar użytkownika
Jonasz1
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#39 » 28 cze 2019, o 12:51

Dla mnie sam konspekt jest wystarczającym motywem do pisania w miarę możliwości codziennie, choć stanowi on u mnie jedynie zarys fabuły, która w trakcie pracy nad tekstem ewoluuje często w innym, niż zrazu zamierzonym kierunku
Try to be good even when nobody's watching you

Awatar użytkownika
Jonasz1
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76
Zobacz teksty użytkownika:

Literackie rozgrywki

Post#40 » 28 cze 2019, o 12:53

Monika Żarska pisze:Idzie powoli, ale idzie.Za dużo dialogów, za mało opisu, muszę coś z tym zrobić. Opisywanie wnętrza domu mam za sobą , zostaje okolica. Jakich użyć słów, by zainteresować opisem, może sięgnę do Lema, on zawsze miał sposoby na nudne opisy.
Nie liczę słów, bo to tak jak z ważeniem tylko na odwrót. Za mało napiszę nie liczę, a z wagą po obiedzie się nie ważę.


Swego czasu w uruchomieniu kreatywności pomogła mi wypowiedź Dukaja, a mianowicie "piszę to, co sam chciałbym czytać" :v
Try to be good even when nobody's watching you

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości